Archiwa tagu: Z kroniki pandemii

Z KRONIKI PANDEMII

Loteria z covidem

Małgorzata Garbacz

Komu, komu szczęśliwy los?! Tylko trzeba zagrać, jak w starym dowcipie. Zagrać, a raczej zgrać się na krótki moment ze strzykawką. Do rozdania niebagatelne dary w złotówkach. Od 1 lipca punkty szczepień do wyboru. Na imprezach masowych ambulans z dawkami. Premie dla samorządów. „Przez rząd znowu zostaniemy skazani na sukces” – ach, ten zgryźliwy suweren. Na nagrody wysupła się ponad 140 milionów złotych. To się Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych nadrukuje. I podreperuje nadszarpniętą opinię, po doniesieniu NIK do prokuratury o ubiegłorocznych nie-wyborach.

Loteria ma tu znaczenie podwójne. Koronawirus jest nieprzewidywalny, cóż nam zgotuje po wakacjach? Na razie – idzie ku lepszemu. Dla wielu – mission complete. U nas, ciut ponad 34% osób zaszczepionych jedną dawką, a dwiema – około 15% obywateli. Nie mylić ilości dawek z liczbą tych, którzy je dostali. Dawek zużyto ponad 19 milionów.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

W pochodzie mutacji

Małgorzata Garbacz

Polacy szczepili się w majówkę. Nie wiadomo, czy ona jest w prawym czy w lewym ramieniu.

Igła weszła w tysiące ciał. Najpierw stały one w kolejkowym pochodzie. Innego wszak nie było.

A satyryk podsumował, że skoro w nazwie jest Johnson & Johnson, to od razu niektórzy dostali dwie dawki. W kraju liczba ukłutych przekroczyła 12,6 mln, a dwukrotnie – 3,3 mln. Powinniśmy zaszczepić, według najnowszych analiz, ok. 85% naszej ludności, aby uzyskać populacyjną odporność. Sporo kroków przed nami. Sarkastyczny obserwator powiada, że zapewne łatwiej jest szczypać niż szczepić.

Majówka natomiast wydreptana przez wielu rodaków w punktach „drajw sru” – (ten sam satyryk), a punkty masowe, czyli samorządowe, czekały w gotowości. Świeża informacja: Polska chce odkupić trochę szczepionek od Danii.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Błąd systemu

– Co rozczula Andrzeja Grabowskiego, aktora? W „Drugim śniadaniu mistrzów” przyznał: – Wyjaśnienie Michała Dworczyka, ministra, że nastąpił błąd systemu. W prima aprilis pozwolono 40-latkom rejestrować się na szczepienia. Niektórym się udało, jeszcze w kwietniu. Podniósł się raban. Na dobę system e-szczepień zawieszono, ale obywatelom podsunięto wersję „zawiesił się”. Potem terminy przełożono na maj. Tego dnia padł też inny rekord: 35 251 zakażeń (621 zgonów); ponad 109 tysięcy testów; 90% infekcji mutacją brytyjską. Ale co tam, pchają się do nas inne – południowoafrykańska i brazylijska.

W maju nie będzie jak w raju. Na razie wiosny nie widać. Zimno. Marznie też blondynka, więc idzie do kąta. Dlaczego? Bo tam jest 90 stopni. A kogo suweren postawi tam za karę? Pytanie retoryczne. W systemie zdrowia służą herosi. Czyli – lekarze, ratownicy i pielęgniarki, na swoich barkach dźwigając walkę z pandemią. Za podwyżkę w wysokości 19 zł brutto na etat. Od lipca. Informację, w Światowym Dniu Zdrowia, sic! (7 kwietnia) podał prof. Robert Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Afera? Skądże, rozeszło się po kościach. Obolałych – od przepracowania. Są dowody na 36-godzinne dyżury lekarzy. Sfrustrowani rozejdą się po UE. Dwustu otrzymało w br. zgodę na pracę poza Polską.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Ukłuty zajączek

Małgorzata Garbacz

Ukłuty – po szczepieniu lub – gorzej – przez kolczastego potwora. Pewien niemiecki cukiernik produkuje czekoladowe zajączki ze strzykawką. Idą jak świeże bułeczki. Podobnie – jak terminy i miejsca szczepień na pacjent.gov.pl. Mający e-skierowanie nie wybrzydzają miejsca i terminu, bo za kilka chwil system wysyła np. z Wrocławia do Strzelina. W kraju podobno nawet o kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania.

W domu jesteśmy ponownie osadzeni (osaczeni?) i lepiej nosa nie wyściubiać. Właśnie: obrazki z sąsiedztwa. Wyfiokowana 70-latka w sklepie, zapytana, gdzie ma maseczkę, odpowiada: – Mam, a jakże. W torebce. – To proszę założyć na twarz. – Ech, co to się działo, co to się działo! (jak w piosence Wojciecha Młynarskiego). Elegantka puściła wiązkę, z przekrojem historycznych postaci, tyranów, rzecz jasna. – Oni też zakazywali i nakazywali – krzyczała na cały sklep. Życzliwy podkulił ogon i czym prędzej czmychnął, rezygnując z zakupów.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Łazik na Marsie

Małgorzata Garbacz

Jemu to dobrze. Łazikowanie – wędrowanie. Każdy wszak chciałby wylecieć w kosmos, choć mamy tutaj zadania i cele. Im dalej od obecnych trosk, tym lepiej. Jednak nie warto uciekać. Kłopoty na tym globie są nasze, poniekąd oswojone. A czort znajet, co tam jest na Marsie?!

Licho nie śpi. Zwłaszcza to kolczaste. Choć pokłute częściowo (w Polsce już ok. 3,6 mln zaszczepionych, w tym 1,3 mln drugą dawką), pokazuje coraz to inne zmutowane „macki”. Unijne szefostwo chciałoby do wakacji zaszczepić ponad 70% populacji UE. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo; producenci wszak pokazują swoje macki i ograniczają dostawy. Lekarze i socjolodzy apelują o ponadnarodową solidarność. Zwłaszcza gdy trzeba będzie w podróży zagranicznej pokazać tzw. paszport bezpieczeństwa, czyli zaszczepienie z atestem europejskim.

Czytaj dalej

Z kroniki pandemii

Tylko u Jurka gra

Małgorzata Garbacz

Zaśnieżony obraz. Zaśnieżony?! Za mało powiedziane. Nie ma go. We wszystkich niepublicznych mediach telewizyjnych i radiowych 10 lutego to czarny dzień. Protest wobec zapowiadanej daninie za reklamy. Instytut Monitorowania Mediów oszacował, że do akcji włączyło się 40% programów RTV i 30 polskich dzienników. Zamach na wolność – krzyczą rodacy. Bogusław Chrabota, Redaktor Naczelny „Rzeczpospolitej”: – Przykrócić wolność słowa i ogłupiać obywateli – o to chodzi. – Jerzy Baczyński, szef „Polityki”: – O to też, by wydrenować media, bo słabsze upadną. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? (A. Mickiewicz, „Dziady”).

Czarny dzień bez aktualności, więc zróbmy w tył zwrot, do 21 i 22 stycznia. Do Dziadków właśnie, gdy roiło się od memów w rodzaju: „Dziadek wszystko wie” oraz „Babcia wie lepiej”. A przed laty krążyła odświeżona wersja bajki o Czerwonym Kapturku. Kiedy w lesie znienacka zapytał wilk o adres babci, rezolutny Kapturek wypalił: www.babcia.pl. Pierwszy po reformie samorządowej Marszałek Województwa Dolnośląskiego prof. Jan Waszkiewicz zwykł mawiać, kiedy pojawiły się mu wnuki, że znalazł się w Klubie Świadomego Dziadostwa.

Czytaj dalej

Z kroniki pandemii

Żółwie tempo

Małgorzata Garbacz

Szczepienia wyhamowały. Tylko z powodu producenta? Pfizer ogranicza teraz dostawy, aby wkrótce zwiększyć moce przerobowe. Mocni zatem są ci, którzy optowali za bezwzględnym chomikowaniem drugiej dawki. Nobody`s perfect; w dzisiejszym świecie pewna jest tylko zmiana. Winston Churchill mówił, że sukces to jest kroczenie od porażki do porażki, lecz bez utraty entuzjazmu.

W szczepieniach potrzebny nam realny sukces (do 20 stycznia zaszczepiono ok. 500 tysięcy medyków), a nie ten pisany na wodzie. Teraz – na lodzie. Ludzie w swoje ręce, a raczej w grube rękawiczki, wzięli odporność. Morsują na potęgę. Albo wysoko w góry idą w samej bieliźnie. Owszem, zdjęcie w mediach społecznościowych powali innych. Ale śmiałków może powalić hipotermia. W razie przeziębienia nie pijcie mleka z miodem, lecz koniak z pielęgniarką – jak w starym żarcie.

Czytaj dalej

Z kroniki pandemii

Show ze strzykawką

Małgorzata Garbacz

W niedzielę – 27 grudnia 2020 roku telewizje transmitowały ważne ukłucia optymizmu. W ramiona medyków. Nie bolało. Od teraz skrót A.J. oznacza inicjały nazwiska Alicji Jakubowskiej, która pierwsza w kraju została zaszczepiona oraz Ach! Już!, czyli powrót do podobnego życia sprzed pandemii. Rachu-ciachu i po strachu. Następnego dnia, w poniedziałek rano, na lotnisku władza witała 300 tys. dawek, które trafią do 250 szpitali. Pełnomocnikiem rządu do spraw szczepień został M. Dworczyk. – A dlaczego nie J. Sasin? – dziwi się jakiś ironista.

– Szkoda, że wcześniejsze działania i wypowiedzi polityków nie uzbroiły większości naszych obywateli w zaufanie do szczepionki – uważa Tomasz Sobierajski, socjolog. Jednak to duże „halo”, że Unia Europejska zakupiła i rozprowadziła ratunkowe dawki bardzo szybko. Tak jak realnie one nadeszły, tak dostaniemy realne pieniądze (sceptycy mówią „środki”, by ukryć zasługi wspólnoty, do której należymy od 2004 roku) na pokonanie kryzysu. Krach przecież pojawia się nie tylko na giełdzie.

Czytaj dalej

Z kroniki pandemii

Sympatii nić

Małgorzata Garbacz

Nie będziemy osamotnieni. Jak pustelnik w eremie. Dostaniemy pieniądze z UE. Kompromisy bywają zgniłe, lecz nie ma co marudzić w trudnych czasach. A jeszcze wczoraj (środa, 9 grudnia) telewidz śpiewał w SMS-ie: „Unia temu winna, Unia temu winna, Unia ugiąć się powinna”. Był to jakiś zaklinacz czy kto? Nasza władza zastosowała pewnie zasadę: najpierw kasa, a potem cnota…

Uff, odetchnąć ciut można także w kraju. Dobra tendencja w pandemii. Tendencja, co podkreślają specjaliści. Wirus jeszcze może silnie uderzyć, jak mróz w zimie. – Co prawda karetki jadące do dwóch pobliskich szpitali w moim sąsiedztwie już tak złowrogo i często nie wyją – wnikliwy obserwator sączy optymizm. Wiadomo jednak, że łatwowiercy to groźna sekta. Statystyka dzisiejsza: 13749 zakażonych, 470 zmarłych. Wykonanych ponad 38 tysięcy testów. Mniej osób w covidowych łóżkach (19 131) i mniej – pod respiratorami (1775). Dziennikarze pytają, dlaczego umiera tak dużo osób. W radiowej reklamie, w której zniecierpliwiona suszarka przyznaje koleżance z ekspozycji: „Nie mogę się doczekać, kiedy komuś będę suszyć głowę”. Oni też dociekają.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Udawanie narodowe

Małgorzata Garbacz

Stadion Narodowy to piękna scenografia dla konferencji prasowych premiera o koronawirusie – mówi zezłoszczony obywatel. Jedyne, czego mamy dostatek, to konferencji prasowych właśnie. Oko kamery i tzw. sitko (mikrofon) są jak królewskie berło. W walce „z koroną”. Ekspert dodaje, że szpitale tymczasowe muszą działać, a nie tylko – być! – Dlaczego wpakowano w nie miliony, zamiast doposażyć inne placówki medyczne? – irytuje się prof. Krzysztof Filipiak, kardiolog ze stolicy. I wielu innych lekarzy.

Cóż, rządzącym wszakże udało się ogłosić stadionowy sukces. Na 500 łóżek zajętych jest 26! „Ci na górze” spięli się i teraz muszą zarządzać pustką. Natomiast naród jest spięty na maksa. Jak agrafka. Ludzie z poważnymi objawami nie dzwonią do POZ po skierowanie na test. Nie chcą trafić do szpitala. Za żadne skarby. Nie ma wolnych łóżek i w żarcie sąsiad sąsiada pyta, gdzie one są, a ten odpowiada: – Może chcą wziąć ze sklepów meblowych, dlatego je zamknęli”.

Czytaj dalej