Archiwa tagu: Z kroniki pandemii

Z KRONIKI PANDEMII

Zmiana stanu

Małgorzata Garbacz

Od polowy maja stan epidemii zostanie zamieniony na stan zagrożenia epidemicznego. Zapowiedział minister. Stany są różne – cywilne, poważne, zjednoczone. Wskazujące na… Gość wstawiony przychodzi do lekarza: – Pan jest w stanie wskazującym na spożycie. – O, nie – burzy się pacjent. – On wskazuje na alkohol, ale nie na mnie! Kuchnia felek, ma się dystans. Przez dwa minione lata określenie chodziło w parze z dezynfekcją.

Już nie chodzi. I na przykład, na Zamku Książęcym w Oleśnicy, rozdają turystom elektroniczne przewodniki plus słuchawki. Urządzenia wędrują z głów do głów, z rąk do rąk i nikt nie myśli o ich odkażaniu.

Nie ma się co dąsać. Przeszliśmy przez chybotliwy most (na tym zamku to raczej – na wieżę z niezwykle „smukłymi” schodami). Czy most się jeszcze rozbuja? Podobno – jesienią. Teraz jest mniej infekcji. Statystyczne cztery dni: 11, 12, 13, 14 kwietnia. Odpowiednio: 381 zachorowań (nikt nie zmarł); 1623 (61 zgonów): 1269 (40); 1186 (39). Lekarze jeszcze podsumowali, że w marcu odeszło 3 tys. osób, więcej niż na wszystkie choroby zakaźne.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Bombowe jajko

Małgorzata Garbacz

Bombowe będzie, jak stukniemy się przy wielkanocnym stole. Oby tylko tak wybuchało. W koszyczku, tym do święcenia, będzie obficie. Jak zawsze. W większym koszyku już nie taki full wypas. Baby wypieczone będą się panoszyć na stołach. Baby – gospodynie, nawet przy okrojonym budżecie, zrobią cudne święta. Bez barszczu (ukraińskiego) i pierogów (ruskich); to nie ten czas. Chrzanić menu; atmosfera ma być radosna. Choćby tylko przez chwilę niedzielnego śniadania. Gdyby wszakże udało się Wam przejeść, reakcja taka: Koleżanka do koleżanki: – O, utyłaś! – A co, stać mnie na to!

Ci, którzy mają za mało energii, mogą wdrożyć regułę Alberta Einsteina: E = mc kwadrat, tj. energia równa się mleko razy kawa do drugiej potęgi (mem internetowy).

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Eksplozja pomocy

Małgorzata Garbacz

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Koronawirus, praworządność, pegasus, inflacja i nawet niszczące wichury – odeszły w cień. Na granicy z Ukrainą wyrósł mur. Wolontariuszy. Polacy – jak zawsze, w zagrożeniu okazują siłę. Transport, ubrania, jedzenie, schronienia dla uciekających ze Wschodu. Słowo pomoc zawiera „moc”. Przez pierwsze dwa tygodnie ochotnicy idą na całość. Bo nie ma decyzji rządzących. Trudno spotkać się z rozsądkiem, gdy nadszedł potężny kryzys. Obywatele „ryją berety”, by znaleźć wsparcie dla napadniętych cudzoziemców. 

Jadą na granicę. Uzupełniają kadry fundacji pomocowych. Służą pokrzywdzonym. Jak zawsze pójdzie na konto władzy. Ona służy do chwalenia. Się! Mem rozsadził komórki: „Polacy pomagają uchodźcom. A rząd na to pozwala”. 

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Omikron – rządzisz!

Bo któż inny?! Owszem, trawestacja reklamy. Lecz tylko wirus nie złożył broni. Okazał się wszak łagodniejszy. Może nie dla pacjentów. Ale – dla służby zdrowia – tak.

Covid-19 nie chce spakować manatków. Zapewne będą się pakować rodacy, którzy wytrwale (np. 3 godz. we Wrocławiu, z tego 1,5 – na dworze) czekają na złożenie wniosku o paszport. Karol Okrasa, ten od garnków, lecz nie pobitych (wręcz odwrotnie!) zachęca: – Siedząc w kuchni, możemy wędrować przez świat. Kulinarnie. A Francuz, który ocenia wysiłki dzieci kucharzy w programie telewizyjnym, rzekł: – Dokonują cudy!

W tej konwencji dowcipniś zgrabnie ułożył: „Dzięki rządu, mamy benzynu na Orlenu, po piątaku z haku”. W Szkle Kontaktowym sarkastyczny widz napisał, że jeśli zaniechanie jest robieniem, to rządzący robią wszystko. Kolejna ustawa o obowiązku szczepień i jego sprawdzaniu utknęła. I umknęła uchwaleniu. Namawiała do donosicielstwa. Ludzie mówili, że była tajemnicza, żeby koronawirus się nie dowiedział… Za to 13 tysięcy aptekarzy dowiedziało się o masowych szczepieniach. Pod koniec stycznia tylko 64 punkty miały takie możliwości. Pytali: – Kto gra w bambuko? Pytanie kierowano nadal do autorów Polskiego Ładu. I do autorów testów na prawo jazdy. Tu także potężne wpadki. Taki lajf – krąży mem. 

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Karnawał afer

Małgorzata Garbacz

Najpierw – prawdziwy. Rozświetlone pary tańczą w ogrodach zamku Książ w takt walca „Nad pięknym modrym Dunajem”. Feeria świateł. Turniej rycerski, fontanny, kaskady. I jeszcze – świat zwierząt w pobliskiej Palmiarni. Błyska i kręci się w oczach. Rządzący kręcą lody z pegasusem. Opozycja – z komisjami. Ubaw po pachy. A lepiej – maskarada, żenada.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Kruchy lód

Małgorzata Garbacz

Krucho ze szczepieniami. W kopalni Złoty Stok oprócz informacji o wydobyciu złota wiszą metalowe tabliczki (staromodne memy): „Przestrzeganie przepisów BHP jest obowiązkiem każdego pracownika”. Może ukłucie antycovidowe włączyć do takich przepisów?! I załatwione. 

Pesymiści (a może wręcz optymiści) przekazują ludziom listę kilkunastu dawek. Koledze najbardziej przypadła do gustu ósma – pokrzepiająca. On powtarza sentencję: Pamiętaj, że wszystko układa się pomyślnie. A jeśli nie – to znaczy, że jeszcze się układa. Ironia losu: pierwsza pacjentka z kolejnym po delcie wariantem koronawirusa przyleciała do Chin z Polski. Media powieliły ważną informację z UE: jeśli kolejny wariant okaże się „uciekający”, to Pfizer dostosuje szczepionkę w ciągu stu dni. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że tylko 1,7% zakażonych to osoby zaszczepione.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Święty i prezenty

Małgorzata Garbacz

Co przyniesie święty Mikołaj? Rózgę tym, którzy podejmują błędne decyzje. Bałwana – tym, którzy nie podejmują potrzebnych. Złotą gwiazdkę tym, którzy pomocą podejmują uchodźców. Wszystkim – cierpliwość w opanowaniu pandemii. Tudzież – opanowania się na granicy. Po każdej z jej stron. O pomstę do nieba woła żart: „Na granicę – z paszportem czy sekatorem?”.

Darczyńca z 6 grudnia nie musi wiedzieć, że Goethe napisał: „Istnieją dwie pokojowe formy przemocy – prawo i przyzwoitość”. Czai wszak, że ludzie oczekują niespodzianek. Miłych. Każdy uśmiecha się w tym samym języku – z przysłowia angielskiego. Tym samym – błyskawiczna podróż po świecie zaliczona. Coś jeszcze z zachodu? Proszę bardzo: Mikołaja z certyfikatem zaszczepienia pokazywała w Wielkiej Brytanii firma Tesco. Krytyka była. Jednak bez wielkich słów, że to „dyskryminacja sanitarna”.

Ten z tym workiem, wszak magiczny, wrzuca do skrzynek pocztowych ulotki o Polskim Ładzie. Rząd działa. Po co raban? Sklepy szaleją: czarny piątek, czarny weekend, czarny tydzień. Ciemno od okazji. Żeby tak covida dało się sprzedać? Komu? – pyta sąsiadka. Gdzie? Z kosmosu spaść może inna plaga.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Bez obostrzeń

Małgorzata Garbacz

– Nie będzie ograniczeń pandemicznych, bo ludzie zaczną protestować. Wyjdą na ulice i będzie fala nowych zakażeń, jak w innych krajach – poinformował premier. Bajka o drewnianym ludziku Pinokio ciągle się przypomina. Lepiej niech naród zachoruje niż się zbuntuje.

Wbrew orzeczeniom sądów, na ulice wyjdą narodowcy. Ci są zawsze „wbrew”. Kto się naje wstydu? Nikt, bo akurat tego rządzący nie są głodni. Głodni są zupełnie czego innego.

Dr Konstanty Sułdrzyński ze szpitala MSWiA, członek Rady Medycznej przy premierze, wyjaśniał publicznie, że władza może kierować się politycznymi kalkulacjami. I zaniechać restrykcji, choć de facto mamy 60,70 tys. zakażeń dziennie. Zdaniem specjalistów, np., dra Franciszka Rakowskiego z ICM, Uniwersytetu Warszawskiego – ok. 4, 5 razy więcej niż w oficjalnych statystykach. 

Przerąbane. Myślący „wspak” powiadają, że prywatne telewizje są podpłacane, żeby pokazywać wysokie wskaźniki zakażeń. Bez kitu! Ten gdzieniegdzie do uszczelniania okien przed zimą się przyda.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

We lovE U”

Małgorzata Garbacz

To hasło z demonstracji prounijnej. Przerywanej okrzykami nacjonalistów. W tłumie emeryt nie wytrzymał: – Zakłócanie – to plama na honorze polskiej wolności. – A co to jest honor – odezwał się buńczucznie jakiś młodzian. Sypnęło protestami – lekarzy, ratowników, nauczycieli, urzędników. Rząd sypnął podatkami, od stycznia. Dostawcy prądu, gazu itd. sypnęli podwyżkami. Róg obfitości po prostu. Ludzie kochani, nie pomstujcie, że o taki nie chodziło. – Zróbcie coś, prąd mnie kopnie po kieszeni – wołają poirytowani rodacy.

Perfidia losu. Nie po raz pierwszy się zdarza. Kartka z kalendarza – jesień. Cieszyć się wypada jej darami. Jak Jaś, ten z dowcipów, który wierzy, że Adam i Ewa byli w raju o tej właśnie porze roku. Bo jabłek był ci dostatek. Rośnie też krzywa zakażeń – ponad 2500 dziennie. Dzielnie trzymają się zaszczepieni (niektórzy już trzecią dawką). Pozostałym wahanie przesłania ostrość widzenia.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Biuro przepustek

Małgorzata Garbacz

Przepustki na wjazd do wielu krajów dla zagranicznych gości, dla kopalni Turów bez kar TSUE, dla obserwatorów na granicy z Białorusią, dla przedłużenia koncesji TVN. Dla ludzi – do życia bez restrykcji.

Gwoli informacji: stan wyjątkowy od 2 września obejmuje 183 miejscowości w Polsce. Prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, publicznie opowiedział się za wstępem dla mediów, przypominając, że tak zrobiły Litwa i Łotwa, gdzie też jest stan podobny do wyjątkowego. Ogólnie – dużo rozmaitych przepustek, psia kostka. To łagodny wulgaryzm; podobnie jak – kurza melodia i kuchnia felek.

Tuptamy po polskiej kuchni, mierząc się z czwartą falą koronawirusa. I z wieloma innymi problemami. Jakoś nie widać p. red. Kasi Dowbor, która oznajmi: – Podjęliśmy decyzję, wyremontujemy wasz dom. Wszak bezpieczniej jest. Łańcuch nadal wątpiących zrywa np. informacja Ministerstwa Zdrowia, że tylko 0,81% w pełni zaszczepionych złapało infekcję i trafiło do szpitala. To nie pic na wodę i fotomontaż. Twarde dane. Dają się sprawdzić na oddziałach covidowych.

Czytaj dalej