Spotkanie opłatkowe 2016: vivat Sponsorzy, vivat Seniorzy!

Tym pierwszym zawdzięczamy podniebienne wzruszenia, jakich doznaliśmy 14 grudnia w czasie wigilijnego poczęstunku na tradycyjnym spotkaniu opłatkowym w restauracji „Galicja” hotelu „Polonia” przy ulicy Józefa Piłsudskiego.

 

Barbara i Andrzej Szumscy (Agolma Wrocław), Janusz Cymanek (prezes Michael Huber Polska), Ryszard Sofiński (prezes Kuźnia Polska SA), Michał Gembal (ARCUS SA Warszawa), Małgorzata Kaczmarski (właścicielka Kaczmarski Inkaso sp. z o.o.), Halina Łoś (prezes ATOM sp. z o.o.), Władysław Piszczałka (prezes MAT Wrocław), Bogusław Klik (AmRes sp. z o.o.), Andrzej Dadełło (DSA SA) umożliwili nam tegoroczną wigilijną biesiadę. Nie bez kozery wymieniam ich na początku, gdyż menu – to co wędrowało na nasze stoły, było w tym roku szczególnie wyborne i zróżnicowane. Bez finansowego wsparcia darczyńców, znając skromne możliwości finansowe SD RP Dolny Śląsk, słowo„uczta” nie miałoby racji bytu w niniejszym sprawozdaniu. Serdeczne dzięki za wsparcie!

 

 

Gdy o seniorach mowa, wypada w imieniu naszej prawie osiemdziesięcioosobowej gromadki, która pojawiła się w „Galicji”, szczególne wyrazy wdzięczności – za niezmienne okazywanie sympatii i zainteresowania dziennikarskiej rodzinie – skierować w stronę sędziwego, byłego metropolity wrocławskiego, Jego Eminencji ks. Kardynała Henryka Gulbinowicza. Od paru dziesięcioleci spotyka się z nami w ten przedbożonarodzeniowy czas, dzieląc się opłatkiem, życzeniami i wspomnieniami z długich lat kapłańskiej posługi na Dolnym Śląsku. Jesteśmy pewni, że nie było to ostatnie nasze spotkanie! Wzajemną sympatię i szacunek, jakim darzymy Hierarchę, wyraził miły gest wręczenia okolicznościowego dyplomu, który w imieniu Stowarzyszenia przekazał przewodniczący SD RP Dolny Śląsk, red. Ryszard Mulek.

 

 

Z radością witaliśmy się z byłym dyrektorem naszego, również już byłego Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego, Zbigniewem Kawalcem, który swą nieustanną aktywnością w naszym środowisku mógłby zawstydzić niejednego młodzika. Patrząc na niego, na wiecznie zapracowanego red. Czarka Żyromskiego, pełnego wciaż nowych pomysłów red. Jana Akielaszka i pasjonata dziennikarskiej działalności red. Lesława Millera, trudno nie zadać sobie pytania, czemu tak wiele naszych Koleżanek i Kolegów, emerytow wprawdzie, ale w dobrej fizycznej kondycji, nie tylko stroni od regularnych kontaktów ze swym dawnym środowiskiem, ale nawet omija tak wyjątkowe spotkania, jak wigilijna wieczerza przy wspólnym stole. Może przeczytawszy te słowa, zdecydują się i przyjdą na styczniowe spotkanie noworoczne? Łączą nas przecież wspomnienia z pracy w mediach, wspólnie przeżywane troski i radości związane z pełnieniem dziennikarskich powinności. A z każdym rokiem jest nas coraz mniej, czego nie sposób nie zauważyć, gdy od lat bierze się udział w wigilijnych spotkaniach.

Ale to są refleksje pouroczystościowe. Na galicyjskim forum dominowała radość, nie nostalgia, a widok znajomych twarzy w połączeniu z ciepłą, pełną serdeczności atmosferą, jaką umieli stworzyć organizatorzy, m.in. reprezentujący Zarząd SD RP Dolny Śląsk wszechobecny red. Bogusław Serafin, pozostawiła jak najlepsze wspomnienia i wzbierającą tęsknotę za jak najszybszym ponownym spotkaniem. Tak więc – do Nowego Roku!

Wojciech W. Zaborowski (zdjęcia również)

Seniorzy na tradycyjnym „opłatku” 2015

Nie „Wall Street”, nie „Mercure”, nie „Cesarsko – Królewska Galicja” ani żaden inny „świecki” lokal! W tym roku władza legislacyjno – wykonawcza naszego Stowarzyszenia postanowiła dać nam, seniorom, rzadką okazję do rozmyślań na temat świętości i… grzechów.

Nie sądzę, by inicjatorom spotkania udało się osiągnąć swój cel, a to ze względu na znany w świecie dziennikarski obiektywizm i neutralność, która w tym wypadku kazała od grzesznych pokus trzymać się raczej z daleka, ale i do świętości jakoś nas nie doprowadzała.

 

Wybranie na tegoroczną wymianę bożonarodzeniowych i noworocznych życzeń lokalu w hotelu noszącym nazwę „Maria Magdalena” jest bowiem wymowne. Gdy do tego dodamy, że lokal mieścił się przy ulicy noszącej również nazwę Marii Magdaleny, ulica zaś graniczyła z polskokatolicką katedrą pod wezwaniem…, oczywiście, że wspomnianej już parokrotnie Marii Magdaleny, to zbieżność ta nie wydaje się przypadkowa!

Wyraźnie jednak na ducha naszego spotkania wpływ miała Maria Magdalena z drugiego etapu swego życia, nie myśleliśmy bowiem o wątpliwych używkach i cielesnych uciechach (choć jadła i napoje jak zawsze zbierały opinie tylko pozytywne), bardziej skupialiśmy się na strawie duchowej. Do takiego przeżywania nadchodzących świątecznych dni obligował nas nie tylko zaszczytny status „seniora”, ale i obecność Dostojnego Gościa, a zarazem sprawdzonego przyjaciela naszego dziennikarskiego środowiska, J. Em. Ks. Henryka Kardynała Gulbinowicza.

Ksiądz Kardynał zaszczycił nasze opłatkowe spotkanie już po raz dwudziesty. O tym jubileuszu wspomniał w sposób szczególnie serdeczny, witając sędziwego Hierarchę, szef naszej dolnośląskiej gromadki, red. Waldemar Niedźwiecki. Oczywiście, nie tylko on reprezentował zarząd Stowarzyszenia. Obecny był zarówno sekretarz, red. Bogusław Serafin, jak i członek zarządu, red. Ryszard Mulek. To uzupełnienie nie tyle w ramach obowiązującego niegdyś protokołu (te czasy mamy dawno za sobą), ale dla podkreślenia ich wyjątkowej roli w sprawnym doprowadzeniu do tegorocznego spotkania, które na parę dni przed planowanym terminem, z powodu lokalowych perturbacji, stanęło pod znakiem zapytania. Intensywnemu działaniu zarządu zawdzięczamy zarówno przytulenie przez św. Marię Magdalenę, jak i na czas otrzymaną informację o nagłej zmianie miejsca planowanej imprezy.

 

Na szczęście, wspomniane perturbacje nie miały wpływu ani na nastroj panujący na spotkaniu, ani na frekwencję. Na opłatek przybyło prawie 90 osób. Nie stawili się tylko ci, którzy z sobie tylko wiadomych powodów, od lat nie chcą nam składać życzeń, ani przez nas być nimi obdarowanymi.

 

Nasz Dostojny Gość, Ks. Kardynał Gulbinowicz, który nie tylko regularnie zasiada na naszej opłatkowej biesiadzie, ale również – pamiętając o tradycji, nie przyszedł z pustymi rękami. Obdarował nas prezentem nie materialnym, ale jedynym w swoim rodzaju – modłami. W czasie porannej liturgii zaniósł je w naszej intencji do Najwyższego w niebiosach.

 

Darczyńcami byli również sponsorzy, którym nasze spotkanie zawdzięczamy. Byli nimi:Janusz Cymanek (Huber Group Polska), Ryszard Sofiński (Kuźnia Polska), Władysław Piszczałka (MAT), Halina Łoś (ATOM), Bogusław Klik (AmRest), Michał Gembal (ARCUS), Andrzej Dadełło (DSA Financial), Maciej Kaczmarski (Grupa Kaczmarski) oraz Barbara i Andrzej Szumscy (AGOLMA).

 

Dzieląc się opłatkiem – cieszyliśmy się widokiem Koleżanek i Kolegów, uświadamiając sobie w czasie wspomnień, jak wspaniałym darem jest życie. Dodatkowy posmak nadaje mu w naszym wypadku specyfika dziennikarskiego zawodu, dalej uprawianego przez część Kolegów, mimo posiadanego już z racji wieku statusu seniora. Do nich należy m.in. dawny wszędobylski reporter „Słowa Polskiego” a dziś wydawca kilku lokalnych gazet i regionalnego miesięcznika, wznowionego przed paru laty, z sentymentem redagowanego „Odrodzonego Słowa Polskiego”, red. Lesław Miller. Do piszących seniorów, których z radością witaliśmy, zaliczyć też trzeba właściciela,wydawcę, redaktora i fotoreportera w jednej osobie, barwnego miesięcznika z Trzebnicy „Rzeczpospolita Dolnośląska”, red. Waldka Marca, jak również red. Grzegorza Wojciechowskiego (zastępca red. naczelnego „Odr. Słowa Polskiego”), Jasia Akielaszka (dawniej prasa wojskowa, dziś wydawnictwo „W kolorach tęczy”), red. Tadzia Hołubowicza (red. nacz. kwartalnika „EuroArt” i prezes Grupy Literackiej „Bohema Wrocławska”).Trochę nieskromnie, dodam też tu i siebie( m.in.„Samo Życie” w Niemczech, „Odr. Słowo Polskie” Wrocław).

 

Jak zawsze, towarzysko brylował Zbigniew Kawalec, od lat już przez wypadki dziejowe zwolniony z obowiązków dyrektora dawnego wrocławskiego wydawnictwa prasowego oraz siedzący vis a vis mnie dawny konkurent (prasowy, prasowy!) powszechnie znany i lubiany red. Janusz Szmyrka. Ten krąg zamyka senior (wierzyć się nie chce – bo wygląda, jak przed 30 laty!) red. Stasio Spyra (dawny organ CRZZ „Głos Pracy” i jednocześnie animator życia kulturalnego).

 

A gdy trzeba było, po miło spędzonych godzinach, opuścić przybytek Marii Magdaleny, i część uczestników postanowiła „pójść w miasto”, poważnie się obawiałem, że tym razem w poszukiwaniu recepty na atrakcyjne spędzenie dalszej części wieczoru, nawiążą raczej do Marii Magdaleny z pierwszego okresu jej życia. Na szczęście (?), obawy okazały się nieuzasadnione. Chyba jednak coraz bliżej nam do świętości – aż żal!

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech W. Zaborowski

Księże Kardynale – Dziękujemy!

Za kilka dni spotkamy się znów na tradycyjnym przedświątecznym spotkaniu opłatkowym by złożyć sobie z tej okazji życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne zarazem.

Fot. Bogusław Serafin

Ksiądz Kardynał Henryk Gulbinowicz już od dwudziestu lat  osobiscie nam życzy umiejętnego przeżywania tajemnicy tych dni, jak i radości oraz satysfakcji w codziennym naszym życiu, które zawodowo było, lub też jeszcze jest, poświęcone innym – bo na tym polega nasza dziennikarska praca. Wyciągnięta w naszą stronę z opłatkiem dłoń Księdza Kardynała spotyka się ze zrozumieniem naszego środowiska, niezależnie od tego, jakie światopoglądowe różnice nas dzielą.

 

W nieustannej służbie w imię Boga – ludziom, bliźnim – mimo sędziwego wieku i z czego doskonale zdajemy sobie sprawe, napotykanych w tej służbie przeciwności, Ksiądz Kardynał Henryk Gulbinowicz wpisał się w historię miasta, regionu i również naszej dzienniakarskiej, dolnośląskiej rodziny.

 

Z okazji jubileuszowego opłatka, jako od wielu już lat dojeżdżający z Niemiec jego uczestnik, chciałym tą drogą serdecznie podziękować za doświadczaną przez nas od lat życzliwość i otwarte dla dziennikarskiej braci serce Księdza Kardynała.

 

Wojciech W. Zaborowski

 

P.S. Oficjalnie powinniśmy się zwracać per „Wasza Eminencjo”. Niestety, Wasza Eminencja jest sama sobie „winna”, że w naszym dziennikarskim kręgu nie tylko cieszy się poważaniem i sympatią, ale również wręcz należy do naszej multimedialnej rodziny. I tak jak do brata, czy ojca, nie mówimy dziś „Panie Ojcze, Bracie”, tak też do tak bliskiej nam osoby, jak Ksiądz Kardynał, przy całym należnym szacunku, zwracamy się z pominięciem owych protokularnych wymogów.

Wigilia seniorów 2014: Jeszcze wiele, wiele lat…

… jeszcze wiele, wiele długich lat! Te życzenia dominują przy wszystkich chyba przedwigilijnych, bożonarodzeniowych spotkaniach opłatkowych, niezależnie od zawodowych preferencji organizujących je środowisk. Wielu lat w zdrowiu i intelektualnej kondycji, wielu okazji do dalszych spotkań w gronie przyjaciół, kolegów, czy tylko bliskich znajomych.

I – gdy mowa o spotkaniach środowiskowych dziennikarzy – dodać też trzeba życzenia natury ogólniejszej, związane ściśle z pełnionym zawodem, który wręcz wymusza myślenie w kategoriach ogólnospołecznych. Przeto, wielu lat w dobrze gospodarczo prosperującym kraju, którego postawieni na świeczniku, a więc poddani nie tylko oglądowi, ale i ocenie przedstawiciele, potrafią zadbać o zaspokojenie potrzeb i pragnień swych obywateli. A że Polska nie jest samotną wyspą, oby i sytuacja międznarodowa pozwalala na optymistyczne spojrzenie w przyszłość. Ten życzeniowy program, to konieczne do normalnego życia minimum, zarazem jednak, porównując go z tzw. realem, program maximum. Dlatego są to tylko życzenia, choćby i „pobożne”, ale składane z nadzieją, że być może nadchodzący Nowy Rok przyniesie ich spełnienie.

Wręczenie Nagrody Dziennikarz na Med(i)al

To dla mnie radość i zaszczyt, że i w tym roku dane mi jest pisać o dorocznym spotkaniu nas, aktywnych – nie mylić z niegdysiejszym aktywem – czyli żywych i żywotnych seniorów. W tradycyjnym miejscu (hotel Mercure przy placu Dominikańskim), o tradycyjnej porze (godz. 16.00) i oczywiście w grudniu (12 XII), nestorzy pióra, mikrofonu i żywego obrazu spotkali się, by przy opłatku złożyć sobie życzenia z okazji nadchodzących świąt oraz Nowego Roku, jak również przy wieczerzy powspominać, jak to drzewiej bywało.

Z prawdziwą radością witaliśmy w swym gronie, już po raz dziewiętnasty, byłego metropolitę archidiecezji wrocławskiej, Jego Eminencję księdza Henryka Kardynała Gulbinowicza, który przyszedł z hojnym darem – poinformował nas o zaniesionych w trakcie specjalnej mszy w naszej intencji modlitwach do swego „Szefa”, by w swej łaskawości pozwolił nam w tym samym składzie spotkać się również w roku przyszłym. Wszyscy mamy nadzieję, że prośba sędziwego, cenionego za otwartość i poczucie humoru, lubianego przez środowisko dziennikarskie Hierarchy, zostanie wysłuchana, tym bardziej, że Dostojny Gość już zadeklarował swój dwudzisty już udział w opłatku 2015 roku.

Nie wszyscy mogli z nami świętować. Chwilą ciszy uczciliśmy odejście z naszego grona do nieśmiertelności Marii Bułacik, Stanisława Kędzierskiego, Tadeusza Dudzia, Ryszarda Pollaka ( choć formalnie nie należał do naszego Stowarzyszenia) i Czesia Kryczka.

Miłym elementem spotkania stało się wręczenie nagrody „Dziennikarza na Med(i)al” red. Marii Woś, znanej i cenionej dziennikarce radiowej. Nagroda (szklana bryła z napisem „Prawda, Przyzwoitość i Pasja”, przyznana została jednogłośnie przez kapitułę w składzie: Tomasz Orlicz, Marian Maciejewski – SDP, Waldemar Niedźwiecki, Bogusław Serafin – SD RP Dolny Śląsk. Jak z uznaniem zauważono, oba stowarzyszenia dziennikarskie zgodnie podjęły działania w interesie całego dziennikarskiego środowiska. Budzi to nadzieję, że być może w dającej się przewidzieć przyszłości dojdzie – szybciej niż w wypadku Korei – jeśli nawet nie do natychmiastowego zjednoczenia, to przynajmniej „stowarzyszenia Stowarzyszeń”.

 

Dzielimy się opłatkiem, czyli spotkanie w obiektywie Ryszarda Godleskiego.

 

Tradycyjnie, jak co roku prowadzący opłatkowe spotkanie Kol. red. Waldemar Niedźwiecki, nie omieszkał podziękować sponsorom, zarówno za ich przybycie, jak i za materialne wsparcie imprezy. Oto oni: Ryszard Sofiński (prezes „Kuźni Polskiej SA), Władysław Piszczałka („MAT”), Janusz Cymanek (prezes „Michael Huber”), Halina Łoś („ATOM”), Andrzej Dadełło (prezes DSA), Marek Paśko (Marton Ltd), Adam Łącki (prezes KRD), Bogusław Klik (Amrest).

W tegorocznym spotkaniu uczestniczył też jako gość, powitany brawami, poseł Przemysław Czarnecki.

Jak zawsze „opłatek” stał się okazją do ożywienia kontaktów towarzyskich, które w ciągu roku z różnych powodów uległy zrozumiałemu osłabieniu. Jak się bowiem nie cieszyć z ponownego spotkania z Wiesławem Gerasem, (dyrektor artystyczny Wrocławskiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru), Jasia Akielaszka (wydawnictwo „W kolorach tęczy”), Lesława Millera ( wydawca i red. naczelny m.in. „Odrodzonego Słowa Polskiego”), czy Tadeusza Hołubowicza ( red. naczelny czasopisma literackego „EuroArt”). I tylu innych, których wymienienie tylko z nazwiska przekraczałoby ramy skromnej notatki!

Atmosfera była tak ciepła, iż w pełni zrozumiały był brak śniegu i niskich temperatur. Malkontenci bąknęli wprawdzie, że do prawdziwej wigilii brakowało jeszcze prawie dwóch tygodni, i raczej to było powodem niezbyt zimowej aury – my jednak wiemy swoje – rodzinna atmosfera topi każde lody! I oby owego ciepła nie zabrakło nam po Bożym Narodzeniu, przez wszystkie kolejne dni nowego, 2015 roku! A na razie „salve festa dies!”

Tekst i zdjęcia: Wojciech W. Zaborowski

Przybieżeli na opłatek seniorzy…

„…młodzi duchem a i ciałem – nie chorzy” podśpiewywałem sobie w duchu na melodię znanej kolędy, gdy wchodziłem 19 grudnia 2013 roku przed godziną 16.00 do sali restauracyjnej Hotelu Mercure Wrocław Centrum przy placu Dominikańskim.
Powód mego pogodnego nastroju był oczywisty. Po rocznej przerwie znów otoczyły mnie znajome postacie Koleżanek i Kolegów, a życzliwe twarze, o rok zaledwie starsze, napawały radością i cichą nadzieją, że również tegoroczne bożonarodzeniowe i noworoczne życzenia „zdrowia i pomyślności” mają szansę się spełnić.
 

Swoją drogą, młodnieją seniorzy! Tak przynajmniej wynika, gdy obliczy się średnią wieku obecnych na corocznym, tradycyjnym opłatkowym spotkaniu organizowanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Dopiero po chwili naszła mnie niewesoła refleksja, że owa zaniżona średnia wynika z obecności bynajmniej nie seniorów, a licznej grupy seniorom towarzyszącej, jak członkowie Zarządu SD RP, sponsorzy i inni zaproszeni goście.
 

Pogodny optymizm wrócił mi jednak natychmiast, gdy zobaczyłem naszego prominentnego Gościa, stałego uczestnika opłatkowych spotkań dziennikarzy seniorów, Jego Eminencję Księdza Kardynała Henryka Gulbinowicza, którego metryka (90 lat!) zupełnie nie pasuje do – niech mi wolno będzie użyć tego słowa – wręcz młodzieńczego stylu bycia purpurata. Powitany m.in. przez przewodniczącego i wiceprzewodniczącą Zarządu SD RP Dolny Śląsk, Waldemara Niedźwieckiego i Ewę Schröder (Redaktor Naczelna „Wiadomości Dolnośląskich”). Dostojny Gość przed podzieleniem się z nami opłatkiem złożył świąteczne i noworoczne życzenia wszystkim obecnym, wyróżniając przy tym nasze Koleżanki, na obliczach których zauważył zatrzymanie się działania praw natury, czyli brak śladów upływu czasu. W stosunku do męskiej części zgromadzonych Jego Eminencja, niestety, nie dostrzegł tak cudownych zjawisk, stwierdzając za to rzeczowo, że trochę nam się posiwiało. Cóż, zaprzeczyć trudno!
 

Przewodniczący Waldemar Niedźwiecki w swym krótkim wystąpieniu powitał wszystkich, w tym m.in. obecnego na tegorocznym opłatku Romana Potockiego, starostę powiatu wrocławskiego, żony naszych zmarłych Kolegów – Małgorzatę Maciaś, Gizelę Umańską, Katarzynę Rosińską, Sławomirę Lipińską – po czym mogliśmy się, po tradycyjnym odśpiewaniu kolędy, delektować wigilijnymi potrawami, których skład znany jest od wieków, nie ma więc potrzeby ich wymieniania. Wymienić za to należy osoby, którym zawdzięczamy możliwość ich konsumowania, a które swą sakiewką wsparły dobre chęci, ale i chudą kasę Stowarzyszenia. To: Bogusław Klik (AMREST), Maciej Kaczmarski (KRD), Michał Gembal (ARCUS), Barbara Szumska (AGOLMA) i Andrzej Szumski („Słowo Sportowe”), Janusz Cymanek (Michael Huber Polska), Władysław Piszczałka (MAT), Halina Łoś (ATOM), Ryszard Sofiński (Kuźnia Polska), Marek Paśko (PPHU MARTOM).
 

Nastąpiły przyjemne chwile krążenia od stolika do stolika i wspomnień. Niezmordowana Zosia Stachera, która samą swą obecnością przypomina na co dzień o istnieniu Stowarzyszenia, a na widok której uciekają jedynie ci, co nie zdążyli w terminie zapłacić składek członkowskich, stwarzała jak zawsze dobrą aurę, mając dla każdego z uczestników dobre słowo. Przybyły na spotkanie red. Julian Bartosz ze zdziwieniem stwierdził, że większości z obecnych w ogóle nie zna. Prawda, ja również z dawnymi kolegami doliczyłem się wśród stu obecnych zaledwie dwudziestki z dawnych lat. Tempora mutantur… Na pociechę dodam, że i redaktora Bartosza nie każdy od razu rozpoznał, a to z powodu rewelacyjnej figury, zgubionym gdzieś kilogramom i… braku nieodłącznej niegdyś fajeczki. Są więc i wynikające z przepływu czasu pozytywy! Gdzieś mi się zagubił zastępca redaktora naczelnego „Wiadomości Dolnośląskich” red. Dariusz Bereziuk. Siedział obok mnie, wręczył mi nawet swój prasowy organ, po czym zniknął. No tak, odszedł do bardziej prominentnego stolika. Rozumiem go, niestety, nie jest jeszcze emerytem i w interesie czytelników oraz gazety musi zabiegać o względy możnych tego świata. Ciągle za to mam przed oczami ruchliwego i pełnego energii redaktora Lesława Millera, dawnego kolegi ze „Słowa Polskiego”, obecnie szefa wydawnictwa prasowego, wydawcę kilku gazet gminnych oraz „Odrodzonego Słowa Polskiego”. Osiemnaście lat skończył już dość dawno, a żywotności mógłby mu pozazdrościć niejeden młodzieniec. Obok niego, też wciąż aktywny, red. Cezary Żyromski, wieloletni sekretarz redakcji dawnego „Słowa Polskiego”, który wytrwał na tym stanowisku aż do końca samodzielnego bytu tego dziennika. Kilka zdań wymieniłem z red. Stasiem Spyrą, z którym łączyła mnie niegdyś praca w tym samym organie związkowym, dzienniku „Głos Pracy”. On odpowiadał za Dolny Śląsk, ja pracowałem w „centrali”, w Warszawie. Było co wspominać! Dowcipami dzieliliśmy się z red. Januszem Szmyrką, nie tylko dlatego, że darzymy się wynikającą z powiązań prawie rodzinnych sympatią, ale też i dlatego, by zrobić dobre wrażenie na siedzącej obok nas koleżance z dawnej „Gazety Robotniczej”, red. Lidii Wietrzyńskiej. Chyba nam się udało? Niezmiennie sympatyczny red. Waldemar Marzec, wydawca „Rzeczpospolitej Trzebnickiej”, jak zawsze brylował towarzysko. Gawędziarz z niego przedni!
 

Nie sposób wymienić wszystkich. Jak tu jednak pominąć dyrektora byłego Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego Zbigniewa Kawalca. Mimo zdrowotnych dolegliwości, o które nietrudno w naszym wieku i zawodzie, z niebywałą energią organizuje kolejne imprezy dla dawnych podwładnych – kolegów, nie opuszczając naszych spotkań opłatkowych. Z radością też witałem dobrego znajomego jeszcze z czasów współpracy z Operą Wrocławską, o wielorakich talentach, red. Tadeusza Hołubowicza, który choć z mniejszym od nas stażem dziennikarskim, zasłużył się już na czytelniczym rynku, wydając interesujące czasopismo literackie, kwartalnik „EUROArt”.
 

Lokal powoli pustoszeje. Gasną światła. Nic to – należy wierzyć, że w blaskach bożonarodzeniowego drzewka, ponownie w tym samym składzie, zobaczymy je za rok!
 

Wojciech W. Zaborowski

Wigilijne spotkanie seniorów – Wrocław 2012

Przed laty śpiewaliśmy o „wrocławskich gwiazdach znad Ratusza”. Minęły lata, ba, epoki, gwiazdy nie tylko „znad”, ale i „z” Ratusza zgasły lub też w świetle nowej rzeczywistości przyblakły. O tej jednej – betlejemskiej – pamiętamy, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia. Pamięć o związanym z jej światłem wydarzeniu sprzed wieków i powstałej tradycji spowodowała i w 2012 roku, że my, dziennikarze – seniorzy SDRP Dolny Śląsk – skierowaliśmy swe kroki 18 grudnia na niebiańsko przybrany plac Dominikański 1 (dawniej „krwawego Felka” Dzierżyńskiego) do restauracyjnej sali hotelu „Mercure Wrocław Centrum” (dawniej „Panorama”).

Dla wielu z nas ta wędrówka była pielgrzymką po śladach aktywnej medialnie młodości. Szczególnie gdy najpierw odwiedziło się dawne redakcyjne siedziby przy Podwalu (czytaj: były bufet redakcyjny, obecnie lokal „Wall Street”), potem zaś przy ul. Piotra Skargi mijało się smętny wykop, pozostałość po drukarni prasowej. Tyle pozostało po nas, tzn. przepraszam, po dawnej prasie. Vanitas vanitatum!
 
Ale dość smętnych refleksji, bo oto i gościnne progi „Mercure”, a za progiem oczekujący gości, uśmiechnięty, jakby w nowej kadencji odmłodniały, prezes SDRP Dolny Śląsk Waldemar Niedźwiecki. Tuż obok niego Bogusław Serafin, działacz powszechnie znany, w sposób szczególny, dzięki stworzeniu nowej internetowej strony Stowarzyszenia.

Wigilia Seniorów 2012: ALBUM

Krótka chwila wzajemnych powitań, radosnych stwierdzeń, że w porównaniu z rokiem ubiegłym jesteśmy prawie w niezmienionym składzie; odeszła od nas kol. Jadwiga Pol-Łachwa, z wrocławskiej rozgłośni radiowej. Jej pamięć uczciliśmy minutą milczenia.

Ciepłe słowa w swym wystąpieniu powitalnym skierował znany z dyplomatycznych talentów prezes w stronę naszych drogich sponsorów, bez których finansowego udziału moglibyśmy spotkać się jedynie „przed”, a nie „w” hotelu. Oto oni: marszalek Rafał Jurkowlaniec, Maciej Kaczmarski (KRD), Władysław Piszczałka (MAT), Henryk Charucki (DCR), Barbara Szumska (Agolma), Andrzej Szumski (Wydawnictwo Słowo Polskie), Bogusław Klik (AMREST), Janusz Cymanek (Michael Huber Polska), Bogusław Bieńkowski, Jan Akielaszek, Jerzy Ratajczyk, Jan Szczerkowski, Michał Gembal. Jak miło, że wśród „dzieci transformacji gospodarczo-finansowej” znaleźli się i nasi koledzy po piórze!

 

Wypada wyrazić uznanie za pomysł wręczenia dyplomów i listów gratulacyjnych Koleżankom i Kolegom, w opinii Zarządu wyróżniających się swą działalnością przy realizacji statutowych celów Stowarzyszenia. Miło, że wśród licznej grupy obdarowanych znalazł się piszący te słowa, jak również kol. dr Henryk Kollar, redaktor naczelny wychodzącego w Dortmundzie dwutygodnika „Samo Życie”. Magazyn ten szczególnie dużo miejsca poświęca Dolnemu Śląskowi i jego metropolii, co jest ewenementem wśród polskojęzycznych pism w Niemczech.

Oddzielny akapit należy się dostojnemu gościowi, jednocześnie przyjacielowi ludzi mediów, zawsze serdecznemu i życzliwemu nam ks. kardynałowi Henrykowi Romanowi Gulbinowiczowi. Mimo zaawansowanego wieku, były metropolita wrocławski nie odmówił sobie przyjemności spotkania z nami i podzielenia się nie tylko opłatkiem, ale również refleksjami na temat specyfiki dziennikarskiej pracy i naszego wkładu w rozwój dolnośląskiego regionu. Życząc Dostojnemu Gościowi „ad multos annos” w zdrowiu, wielu patrząc na kondycję fizyczną i niespotykaną energię Księcia Kościoła zaczynało się zastanawiać, czy czasem nie są świadkami cudu!

 

Emeryci-seniorzy, którzy otrzymali listy gratulacyjne:
Brożyniak Bruno, Bułacik Maria, Bykowski Edward, Dobrzyński Zbyszek, Fedus Zbigniew, Frąckiewicz Zofia, Gregorowicz Witold, Jonek Henryk, Kędzierski Stanisław, Kisil Włodzimierz, Klimek Dobrosław, Kotowicz Danuta, Kryczek Czesław, Kubasik Czesław, Machnicki Mścisław, Miller Lesław, Miszczyszyn Danuta, Piotrowska Wiesława, Przybyłowicz Janusz, Sokołowski Jan, Spyra Stanisław, Szopa Strumpf Danuta, Warczak Tadeusz, Zaborowski Wojciech, Żyromski Zbigniew

Tradycyjne „kochajmy się!”, po złożeniu świątecznych życzeń, czyli kursowanie pomiędzy stolikami w poszukiwaniu kolegów, wspominanie dawnych czasów i degustacja wigilijnych potraw wypełniły nieoficjalną część opłatkowego spotkania. Wymiana zdań z dawno niewidzianą kol. Wiesią Piotrowską („Słowo Polskie”), dyrektorem byłego Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego Zbyszkiem Kawalcem, kol. kol. Czarkiem Żyromskim, Darkiem Bereziukiem, Leszkiem Millerem, Bartkiem Czekańskim, Zosią Stacherą, Brunonem Brożyniakiem, Tadkiem Hołubowiczem pozostanie na długo w mojej pamięci. Wierzę, że do przyszłego roku, gdy znowu (wszyscy!) spotkamy się przy wigilijnej wieczerzy. Czego sobie i Wam życzy

Wojciech W. Zaborowski

 

Wigilijny opłatek dziennikarzy – seniorów 2010

Dawniej pielgrzymowaliśmy, dziś stać nas było na hotel! I to nie z powodu nagłego przypływu gotówki w emeryckiej kieszeni, ale dlatego, że dawny „Dom Pielgrzyma” , w którym odbyło się tegoroczne spotkanie dolnośląskich dziennikarzy-seniorów SD RP Dolny Śląsk, zmienił nazwę na „Hotel”.

Choć i element pielgrzymki pozostał, jako że dojście na Ostrów Tumski wymagało nie tyle hartu ducha, ile pokonania narastającego z każdym rokiem u seniorów oporu ciała. Również i tegoroczna zima nie dała nam taryfy ulgowej. Z tym większą przeto radością zasiedliśmy 22 grudnia o godz. 16.00 przy świątecznie zastawionych stołach, w gronie Koleżanek i Kolegów oraz bliskich nam przyjaciół.
Jak zawsze, do opłatkowego spotkania mogło dojść dzięki darczyńcom-sponsorom, którzy wsparli materialnie duchową potrzebę seniorów, złożenia sobie tradycyjnych, bożonarodzeniowych życzeń. Należeli do nich: Apolonia Świokło ( „Gazeta Wrocławska”), Jerzy Kuchciak ( Młyny Dolnośląskie), Andrzej Szumski (Wydawnictwo „Słowo Polskie”), Janusz Cymanek ( Michael Huber Polska), Władysław Piszczałka (Przedsiębiorstwo Budowlano – Projektowe „MAT”), Wiesław Bentkowski (Wrocławskie Centrum Prasowe) Bogusław Klik ( AMREST Wrocław), Jan Akielaszek (Wydawnictwo „ W Kolorach Tęczy”), Boguslaw Bieńkowski ( Euroregio Glacensis), red. Jerzy Ratajczyk. Finansowo wspomógł też organizatorów spotkania marszałek Marszałek Województwa Dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec. Specjalne podziękowanie za stworzenie wigilijnego nastroju należy się Reginie i Janowi Raftowiczom, fundatorom dorodnych i smacznych karpi, bez których nie byłoby tradycyjnej wieczerzy.
Z radością powitaliśmy J. Em. ks. Henryka Kard. Gulbinowicza, też „seniora” – do niedawna wrocławskiego arcybiskupa metropolitę. Z radością stwierdzamy że choć nie jest już władcą archidiecezji, nadal aktywnie uczestniczy nie tylko w jej życiu religijnym, ale i w codziennym życiu tych, którzy dla dobra całej społeczności dolnośląskiej pracowali, dziennikarzy – seniorów. W naszej uroczystości brał udział również i drugi purpurat, wrocławski sufragan ,J. Eksc. ks. Edward Janiak, który również skierował do nas słowa serdecznych życzeń na nadchodzące dni Świąt i Nowego Roku. 
Nie mogło zabraknąć przedstawiciela władz regionu. Był nim wicemarszałek samorządowych władz Dolnego Śląska – tradycyjnie życzliwy dziennikarskiej braci – Marek Łapiński.
O tym, że byli również przedstawiciele naszego Stowarzyszenia: w tym prezes SD RP Dolny Śląsk Jan Cezary Kędzierski, red. Lena Kaletowa, już nie prezes ( były), ale zawsze aktywny Waldemar Niedźwiecki oraz niestrudzony duch organizacyjny wszelkich imprez Stowarzyszenia Zofia Stachera – wspominam tylko z kronikarskiej powinności, tak oczywiste było, że będą!
Ze smutkiem wspominaliśmy tych, którzy w tym roku nie mogli być z nami. Z różnych powodów. Odszedł na zawsze red. Sławomir Szokarski. Choroba uniemożliwiła przybycie red. Zdzisławowi Swędziołowi. Nie przybył coroczny uczestnik spotkań, były naczelny „Słowa Polskiego „ red. Romuald Gomerski. Zabrakło nawet red. Lesława Millera! Dawne „Słowo” dzielnie za to reprezentowali. in. moja niezapomniana szefowa (Działu Kultury) red. Zofia Frąckiewicz, red. Wiesław Dzięciołowski, były sekretarz redakcji red. Cezary Żyromski.
Przez kilka godzin mile się gawędziło. Z red. Czesławem Kryczkiem i red. Stanisławem Gorzkowiczem wspominaliśmy lata siedemdziesiąte ub. wieku. Dawno minione, a przecież ciągle żywe, bo do żywych należą wspominający. O Karkonoszach i pięknie Dolnego Śląska rozmawiałem z mym nowym znajomym Andrzejem Plochem, wydawcą czasopisma „Karkonosze”, na tematy zaś tzw. ogólne z literatem i dziennikarzem w jednej osobie, Kazimierzem Burnatem. No proszę, spotkanie seniorów, a jeszcze można zawrzeć nowe, interesujące znajomości!
Z tym budującym stwierdzeniem opuszczałem gościnne dla nas miejsce. Za rok spotkamy się znowu. Jeśli Bóg pozwoli (to dla wierzących), jeśli zdrowie dopisze (to dla chorych), jeśli zamieć śnieżna nas nie zmiecie…, jeśli…, jeśli… A na razie – szczęśliwego nadchodzącego roku 2011.
Wojciech W. Zaborowski
 

Wigilia seniorów 2009

Doroczne spotkanie wigilijne dziennikarskich seniorów odbyło się 17 grudnia 2009 roku w kawiarni hotelu im. Jana Pawła II. Żurnaliści łamali się opłatkiem i mieli okazję do wspomnień. W wigilii uczestniczyli znamienici goście.

Przewodniczący Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, red. Jan Cezary Kędzierski, powitał naszego wielkiego przyjaciela – Jego Eminencję Henryka kardynała Gulbinowicza, marszałka Województwa Dolnośląskiego – Marka Łapińskiego, przedstawicielkę Syndykatu Dziennikarzy Polskich – red. Lenę Kaletową i przewodniczącego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – red. Tomasza Orlicza. W spotkaniu uczestniczył m.in. red. Waldemar Niedźwiecki, który przez trzy poprzednie kadencje pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Oddziału Dolnośląskiego SD RP.
 


Kardynał pobłogosławił dziennikarzy i życzył, abyśmy za rok spotkali się w tym samym składzie.

Zdjęcia: Ryszard Godlewski

****

16 grudnia 2009 r. na zaproszenie Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich gościliśmy na spotkaniu opłatkowym zorganizowanym w Klubie Muzyki i Literatury. Naszym Koleżankom i Kolegom w imieniu SD RP Dolny Śląsk złożyliśmy życzenia świąteczne. (bs)

 

Refleksje seniora przy wigilijnym stole Anno Domini 2008

Te drogę znamy na pamięć, jak każdy chyba wrocławianin. Idąc od Hali Targowej wystarczy ostry skręt w prawo w stronę Odry, przejście przez mostek i już znajdujemy się w innym świecie. Ostrów Tumski. Jest środa, dziesiąty dzień grudnia. Za nami został hałas i gwar wrocławskich ulic, przed nami majaczą na tle ciemniejącego nieba strzeliste wieże wrocławskiej katedry. To w jej cieniu w „Domu Pielgrzyma” kolejny już raz spotyka się towarzystwo spod jasnej – bo wigilijno-betlejemskiej – gwiazdy. Idę z mym byłym redakcyjnym szefem, dawnym naczelnym „Słowa Polskiego”, Romkiem Gomerskim, z którym od lat łączą mnie więzy przyjaźni, również w okresie, gdy dzieliły nas setki kilometrów w niezapomnianym ósmym dziesięcioleciu ubiegłego wieku.

Jesteśmy na emeryturze, nasze pióra, jak i innych seniorów dziennikarstwa, nie są już orężem, nie atakują w obronie innych, ale też i nie chronią nas przed niegodziwościami tego świata. We wspomnieniach jednak ciągle odwołujemy się do czasów, gdy były aktywne. To, co napisaliśmy, jest przecież cząstką nas, choć decyzja o tym, czy i co pisać, nie zawsze do nas należała. Wigilia, czas refleksji i przedświątecznego pojednania, w sposób szczególny sprzyja powrotom do czasów zawodowej młodości i wieku dojrzałego. Zastanawiamy się: czy można było pisać i działać inaczej, lepiej…? Jaki był i jest sens pisania zaangażowanego? Co się stało z etosem dziennikarskiego zawodu? I  – obserwując dzisiejszy rynek prasowy – trochę żartobliwa uwaga praktyczna- czy nie byłoby z większą korzyścią dla wszystkich, gdybyśmy mieli mniej prasy bulwarowej, za to więcej bulwarów?

Spotykamy po drodze Barbarę i Mścisława Machnickich. Wspólnie pokonujemy ostatnie dzielące nas od Domu metry. Jeszcze parę ostrożnych kroków, by broń Boże ani noga, ani wspierająca ją laska nie poślizgnęły się na niezbyt równej nawierzchni i już wita nas nasza dziennikarska rodzina. Niestety, nie w komplecie. Niektórzy nie przyszli, może z powodów zdrowotnych? Niektórzy odeszli na zawsze i nie przyjdą już nigdy, choć pewni jesteśmy, że tego wieczoru niewidzialni towarzyszą nam duchowo. Bo jak np. mogłoby nie być Michała Żywienia, czy Stasia Łapety, stałych bywalców wigilijnych spotkań? To im oraz pozostałym zmarłym w b. r.: Ewie Kotarskiej – Cieciorko, Romanowi Pawlakowi, Kazimierzowi Tokarzowi, Edmundowi Słodzińskiemu poświęcamy przed wieczerzą chwilę milczącej zadumy.

Nowy prezes SDRP Dolny Śląsk, Jan Cezary Kędzierski tradycyjnie powitał gości, ze szczególnym uwzględnieniem ks. biskupa Edwarda Janiaka – delegata ks. kardynała Henryka Gulbinowicza, oraz sponsorów. Gdyby nie ci ostatni – i oczywiście nie wszechmocna i wszechobecna Zosia Stachera – bylibyśmy skazani prawdopodobnie jedynie na strawę duchową. A tak… języki same się rozwiązały, nawet wyjątkowo tego roku małomównemu byłemu prezesowi SDRP Waldkowi Niedźwieckiemu i wprost nie sposób skatalogować wszystkich tematów, które poruszano w trakcie tradycyjnego składania sobie życzeń przy dzieleniu się opłatkiem. Z kolegą Stanisławem Spyrą wspominaliśmy boje toczone w prasie związkowej, ze Zdzichem Swędziołem – raczej chwile relaksu nad brzegami „Bałtyku”, z Czesiem Kryczkiem wymienialiśmy śląskie „Wiadomości” , z niezapomnianą zaś szefową Zofią Frąckiewicz, władczynią działu kultury „Słowa Polskiego” – oczywiście o kulturze: tej wysokiej, tej gminnej, i tej… której wcale nie widać, co odczuwa się na każdym kroku. Z zainteresowaniem wysłuchałem Juliana Bartosza, który wyjaśniał mi, jak to dzięki niemu powstają nowe Niemcy ( „Neues Deutschland”), zaś Lesław Miller pokazał mi przy pomocy pani Kasi przy bufecie, jak wygląda najczystsza forma płynnej energii.

Wspomnienia, wspomnienia. Było, minęło. Teraz siedząc nad Menem, a myślami wracając nad Odrę przypominam sobie opowieść ks. biskupa Edwarda Janiaka o świętym ojcu Pio, który potrafił jednocześnie przebywać w paru odległych od siebie miejscach. Warto być świętym! Niestety, mnie pozostaje jedynie czekać, aż za rok „wrocławskie gwiazdy znad Ratusza” znów zaproszą dziennikarską brać na tradycyjne wigilijne spotkanie. A na razie Koleżnki i Koledzy– raz jeszcze – Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Wojciech W. Zaborowski

Serdeczne podziękowania dla sponsorów i darczyńców, dzięki którym możliwe było zorganizowanie tradycyjnego spotkania bożonarodzeniowego dziennikarzy w 2008 roku:

  • Markowi Łapińskiemu, marszałkowi województwa dolnośląskiego
  • Apolonii Świokło, PolskaPresse
  • Jerzemu Kuchciakowi, Młyny Dolnośląskie
  • Januszowi Cymankowi, Michael Huber Polska
  • Andrzejowi Szumskiemu, "Słowo Sportowe"
  • Związkowi Dzierżawców i Właścicieli Rolnych
  • Janowi Żukowskiemu, Wójtowi Gminy Żórawina
  • Bogusławowi Klikowi, Amrest
  • Janowi Akielaszkowi, Oficyna w Kolorach Tęczy
  • Zakładowi Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego, Ścinawa
  • Jadwidze Świtalskiej, Spółdzielnia Słowo Polskie
  • Jerzemu Ratajczakowi, Auto Fart Media

Poniższy tekst ukazał się w 51/2008 numerze „Gościa Niedzielnego”:

Dom Jana Pawła II. O pielgrzymce do klasztoru w San Giovanni Rotondo w południowych Włoszech, gdzie do końca swoich dni przebywał Ojciec Pio, mówił bp Edward Janiak dziennikarzom podczas spotkania opłatkowego w Domu Jana Pawła II we Wrocławiu. Biskup wspomniał o szczególnym dotknięciu wiary, jakiego doznaje się w klasztornych murach, na wzgórzu Monte Gargano i o tym jak Jan Paweł II kanonizując o. Pio, wysławiał go za modlitwę i miłosierdzie.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej na Dolnym Śląsku od wielu lat organizuje wigilijne spotkania starszych dziennikarzy, pozostających na emeryturze, często schorowanych i samotnych. Jako organizacja społeczna zawsze korzysta z życzliwej pomocy sponsorów. W tym roku bardzo pomógł między innymi Dolnośląski Urząd Marszałkowski, a marszałek Marek Łapiński, który również uczestniczył w dziennikarskiej wigilii, podkreślił wielką rolę i zaangażowanie dziennikarzy w opisywaniu najważniejszych wydarzeń społecznych i gospodarczych w regionie. Jan Cezary Kędzierski”