Zmarła red. Krystyna Świetlik-Szatsznajder

Krystyna Świetlik-Szatsznajder

Pracę zaczynała jako dwudziestolatka w oddziale „Gazety Robotniczej” w Wałbrzychu, współorganizując spotkania z korespondentami terenowymi i przygotowując do druku materiały początkujących reporterów. Po przeprowadzce do Wrocławia podjęła pracę w „Gazecie” w dziale koordynującym redagowanie kolumn terenowych – w tamtym czasie było ich kilkanaście.

Czytaj dalej

Zmarł Stanisław Pelczar

Staś

Tak Go właśnie nazywaliśmy – Staś. Dzisiejszej nocy nasz Przyjaciel przegrał walkę z podstępną chorobą i odszedł. Nie znoszę słowa „umarł”, bo sugeruje ostateczny werdykt, a przecież to tylko przerwa w podróży, jeszcze coś po nas pozostaje – pamięć przyjaciół. 

Staś był postacią nietuzinkową, zawsze elegancki, trochę staroświecki, w perfekcyjnie wyprasowanych koszulach, czego Mu, przyznaję, zazdrościłem. Znaliśmy się kilkanaście lat i nigdy nie słyszałem, żeby jako szef podniesionym głosem forsował wyższość swoich racji. Umiał słuchać i prowadzić rzeczową dyskusję. W naszym dziennikarsko-artystycznym środowisku, chętnie nadużywającym nieparlamentarnego języka, wyróżniał się literacką polszczyzną. O ile mnie więdnąca pamięć nie myli, jedynym przekleństwem było „ja pierdzielę”. Czarek Żyromski, który jest skarbnicą wiedzy na temat wrocławskiej kultury studenckiej, przypomniał, że Staś w czasach prehistorycznych, a dokładnie w 1967 roku, został laureatem literackiego „Wawrzynu Pałacyku”, a w jury zasiadali wielka poetka Urszula Kozioł i sam Anatol Stern. 

Będzie nam Cię, Stasiu, brakować. Śpij spokojnie.

Stanisław Szelc

Staszek w drodze stąd do wieczności

Żal porządnego człowieka – to była pierwsza myśl, gdy dziś (4 listopada 2019) rano dostałem telefon, że minionej nocy zmarł Stanisław Pelczar, nasz stary Przyjaciel. Żył 73 lata…

Na przełomie lat 70. i 80. ub. wieku pracowaliśmy w Jeleniogórskim Ośrodku Prasowym. Staszek był redaktorem naczelnym tygodnika „Nowiny Jeleniogórskie”, ja – kierownikiem ówczesnego oddziału wojewódzkiego dziennika „Gazeta Robotnicza”. Często wpadaliśmy do siebie na pogaduchy i uczestniczyliśmy w różnych lokalnych wydarzeniach.

Dla mnie Staszek był i pozostanie postacią niezwykle pozytywną. Kto Go miał przyjemność poznać bliżej, ten z pewnością polubił. Typ kulturalnego kolegi o łagodnym usposobieniu. Wyróżniał się cichym i nieśpiesznym sposobem mówienia.

Te cechy Staszka sprawiały, że np. wypowiadane charakterystycznym głosem: „Popatrz, Adaś, z kim ja muszę pracować”, kiedy akurat ktoś z redakcji „NJ” w mojej obecności zawracał Mu głowę jakimiś pierdołami, brzmiało zupełnie niezłośliwie, wręcz dobrotliwie. A bodaj najczęściej przez Niego powtarzany wulgaryzm „Ja pierdzielę” miał taką intonację, że chyba nie raził uszu nawet szczególnie przewrażliwionych na brzydkie wyrazy.

Czytaj dalej

Pożegnaliśmy Staszka

W czwartek 7 listopada 2019 odprowadziliśmy Stasia Pelczara na miejsce wiecznego spoczynku. Na cmentarzu Osobowickim w ostatniej drodze towarzyszyło Mu wiele osób z różnych środowisk, co dowodzi, jak „interdyscyplinarną” postacią był red. Pelczar. Przybyli dawni, ale i obecni, działacze lewicy, podopieczni Stacha z OTV Wrocław (dawno nie widziałem tylu koleżanek i kolegów w jednym miejscu – szkoda tylko, że w takich okolicznościach) oraz Wrocławskiej Rozgłośni Polskiego Radia, przyjaciele z klubu dyskusyjnego „Literatka”, ludzie ze świata kultury i nauki. Nad grobem syn Staszka Jan w refleksyjny sposób opowiedział o życiu zawodowym i rodzinnym Ojca.

Zapewne dla niektórych zaskoczeniem było, iż pogrzeb miał charakter katolicki, a Janek podziękował księdzu za piękną, podniosłą uroczystość. 

Obecny na pożegnaniu red. Pelczara Jasiu Chaładaj z żalem skonstatował, że od lat spotykamy się głównie przy okazji takich smutnych uroczystości (zażartował przy tym: staruchów nikt już na wesela nie chce zapraszać). Oby jak najrzadziej, chociaż na to wpływu nie mamy.

Waldemar Niedźwiecki

Zmarł Stanisław Spyra

Stanisław Spyra ur. 29 maja 1925 roku w Chorzowie, 70 lat w dziennikarstwie, redaktor naczelny w czasopismach na Wybrzeżu i Śląsku, redaktor naczelny Rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu, dziennikarz Interpressu – korespondent w Berlinie, szef Biura Prasowego Pielgrzymki Jana Pawła II we Wrocławiu.

Oto już jesień i pora umierać,
pożółkłe liście wiatr strąca i miecie,
drżące gałęzie do naga obdziera,
chór, gdzie sto ptaków modliło się latem.

Ja jestem zmierzchem dnia, który,
ku zachodowi i w ciemności brodzi.
Noc, siostra śmierci, oczy mi przesłania
i wkrótce z całym światem mnie pogodzi.

A jeśli kochasz, choć prawdę dostrzegniesz,
kochasz tym bardziej, im rychlej odbiegniesz.  

– Szekspir, Sonet 71

30 października 2019 roku pożegnaliśmy zmarłego red. Stanisława Spyrę. W kondukcie pogrzebowym, na cmentarzu w Świętej Katarzynie, oprócz najbliższej rodziny i przyjaciół Zmarłego uczestniczyli również przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk.

Czytaj dalej…

Do zobaczenia, Staszku!
To było tak niedawno. Jeszcze parę lat temu siedzieliśmy obok siebie na opłatkowym spotkaniu dziennikarskim. Zarówno patrząc wtedy na Staszka, jak też słuchając Jego wypowiedzi, nikt by Mu nie dał tych lat, na które wskazywała data urodzenia. Jak zawsze kontaktowy, rzeczowy, serdeczny.
Wczoraj, akurat w dniu Jego pogrzebu, miałem pisać krótkie wspomnienie. Nie napisałem. Nagle komputer zastrajkował. Widać nie chciał tekstu o życzliwym ludziom i nad wyraz pracowitym, serdecznym naszym Koledze po piórze – pisanego w czasie przeszłym! Bo trudno uwierzyć, że Staszka nie ma już wśród nas.

Czytaj dalej…