Archiwa tagu: Jan Stanisław Jeż

Złote Pióro dla Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2019

Członkowie i przyjaciele stowarzyszenia uhonorowani Złotymi Odznakami za Zasługi dla Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk

Red. Ryszard Mulek ogłasza, że tytuł Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2019 i statuetkę Złotego Pióra otrzymuje red. Wojciech Chądzyński. W środku: autor laudacji – red. Jan Stanisław Jeż

Przezacna Kapituła wielce się trudziła,
lecz po licznych naradach stanowczo stwierdziła,
że Dziennikarzem Roku musi być ktoś godny,
nieprzeciętny fachowiec oraz twórczo płodny,
dla którego me miasto jest źródłem natchnienia
i książki o nim pisze niemal bez wytchnienia,
który młódź dziennikarską od lat już szlifuje
oraz godnych następców nam przygotowuje,
dając im swój przewodnik po tym dumnym grodzie,
tudzież piękne legendy o dzielnym narodzie.
Tylko jeden mógł sprostać tym wielkim wyzwaniom,
co też pragnę oświadczyć zacnym panom, paniom,
że Wielka Kapituła dziś postanowiła,
a jest to informacja niebywale miła:
nie dostąpił zaszczytu Igrek lub Iksiński,
lecz przez wszystkich ceniony Pan Wojciech Chądzyński.

Jan Stanisław Jeż
Wrocław, 16.12.2019

Czytaj dalej

Kolejny tomik satyry Jana Stanisława Jeża

Na początku listopada 2019 ukazał się kolejny, już dziesiąty, tomik satyry Jana Stanisława Jeża zatytułowany „Nowe limeryki o pryszczatym Franku i pyzatej Geni”. Zawiera on 256 limeryków, które powstały od kwietnia do października bieżącego roku. Ich bohaterami, podobnie jak dwóch wcześniejszych tomików, są pryszczaty Franek i pyzata Genia – osoby fikcyjne, które autor wykreował na potrzeby satyry. Obydwoje są ucieleśnieniem głupoty, infantylizmu i naiwności, a więc cech dość często spotykanych w naszym społeczeństwie.

Treść większości limeryków osadzona jest w bieżących realiach społeczno-politycznych kraju i jest odzwierciedleniem postaw i zachowań rodaków.

Oto dwa spośród nich:

O Franku ze Spały
Pryszczaty Franek z miasteczka Spała
chce kandydować, bo Genia chciała,
by został posłem,
bowiem jest osłem,
więc fucha ta mu się należała.

O Geni spod Piły
Pyzata Genia spod miasta Piła
w ostatnim czasie sporo grzeszyła,
więc poszła do wikarego,
by wyspowiadać się z tego.
Gdy ją rozgrzeszał, z rozkoszy wyła.

Wigilia 2018

Redaktor Wojciech Zaborowski żurnalistą roku

Podczas tegorocznej wieczerzy wigilijnej (relację z imprezy, która odbyła się 17 grudnia 2018, zamieścimy za kilka dni), zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, red. JAN STANISŁAW JEŻ w wierszu swojego autorstwa oznajmił, że kapituła zadecydowała o przyznaniu redaktorowi WOJCIECHOWI WACŁAWOWI ZABOROWSKIEMU tytułu Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018. 

Gospodarz wieczoru, red. Ryszard Mulek: Podczas dzisiejszego spotkania zostaną uhonorowani dwaj nasi koledzy

Dziennikarz roku

Dziś kapituła zdecydowała,
a wnet usłyszy to Polska cała,
że spośród ofert wielkiego tłoku
wybrano znów żurnalistę roku.
A jest to postać niezwykle prawa,
nieważna dlań jest wszelaka sława,
nieważne także wielkie zaszczyty
ani płynące z tego profity.
Posiada zaś on wiele przymiotów,
sławi herosów, tropi idiotów
i nieustannie ma on ochotę,
eliminować z życia głupotę.
I choć od dawna mieszka w Germanii,
to wciąż przyjeżdża, by z kolegami
podyskutować przy dobrym piwie,
co na prasowej dzieje się niwie.
A kto to taki?, może spytacie,
więc już gotową odpowiedź macie,
którą przekażę bez zbędnej troski,
to jest nasz Wojciech Imć Zaborowski.

Certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra wręczył red. Ryszard Mulek, przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Natomiast uczestnicy wieczerzy wigilijnej wyróżnionemu dziennikarzowi odśpiewali „Sto lat”.

Red. Wojciech W. Zaborowski otrzymuje certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra z rąk red. Ryszarda Mulka

Redaktor Wojciech W. Zaborowski jako dziennikarz zadebiutował w wieku 17 lat artykułem „Ambona i młodzi” w ogólnopolskim dzienniku „Słowo Powszechne” (PAX). Dziesięć lat później został etatowym dziennikarzem wrocławskiego „Słowa Polskiego”. Publikował również w organie Samorządu Robotniczego WSK „Życie Załogi”, popołudniówce „Wieczór Wrocławia”, tygodniku „Wiadomości”, „Kulturze Dolnośląskiej”. Równolegle współpracował z Operą Wrocławską, Operetką Dolnośląską i IX Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego.

Red. Jan Stanisław Jeż odczytuje wierszowaną laudację swego autorstwa

W 1978 roku powrócił do Warszawy. Był etatowym redaktorem w dzienniku „Głos Pracy” (organ CRZZ). Współpracował z dziennikiem „Nasza Trybuna” i tygodnikiem „Walka Młodych”. Współpracował też z Operetką Warszawską. 

W 1981 roku wyjechał do Austrii, by zbierać materiały o prasie polonijnej do pracy doktorskiej na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego osiadł w Niemczech zachodnich, gdzie zajął się animacją życia kulturalnego Polonii, współpracując z organizacjami polonijnymi (m.in. Związkiem Polaków w Niemczech „Zgoda”) oraz Polską Misją Katolicką w Niemczech (przyczynił się m.in. do powstania parafialnej gazetki „Wspólnota” we Frankfurcie nad Menem). Publikował w „Ostatnich Wiadomościach”, tygodniku wydawanym do 1989 roku w Mannheim dla polskich żołnierzy służących w amerykańskich Oddziałach Wartowniczych. W latach osiemdziesiątych był też stałym „honorowym” (bo pisma nie stać było na honoraria) publicystą i felietonistą „Przeglądu Tygodnia”, miesięcznika ukazującego się we Frankfurcie nad Menem.

Od 1995 roku ponownie publikował korespondencje z Niemiec we wrocławskim „Słowie Polskim”.

Laureat, wyraźnie wzruszony, prezentuje Złote Pióro

Od lat jest stałym współpracownikiem wydawanego w języku polskim w Dortmundzie przez „Verlag Hübsch & Matuszczyk” dwutygodnika „Samo Życie”, w którym oprócz materiałów o kulturze i życiu Polonii, zamieszcza liczne korespondencje z Polski, w sposób szczególny wyróżniając Wrocław i region Dolnego Śląska. 

Jest zastępcą redaktora naczelnego wydawanego we Wrocławiu miesięcznika „Odrodzone Słowo Polskie” (redaktor naczelny Lesław Miller) oraz współpracownikiem wychodzącego w Trzebnicy miesięcznika „Rzeczpospolita Dolnośląska” (redaktor naczelny Waldemar Marzec).

Aktywnie działa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Jest członkiem Związku Dziennikarzy Niemieckich (Deutscher Journalisten Verband) oraz Universal Life Press (USA). Uhonorowany licznymi dyplomami i nagrodami resortowymi. Doktor of Religious Science/ULC.

80 urodziny red. Cezarego Żyromskiego

Dziennikarska Wigilia była także okazją do wręczenia listu pochwalnego oraz statuetki Złotego Pióra red. CEZAREMU ŻYROMSKIEMU, który 22 listopada ukończył 80 lat. 

Wyróżnionemu dziennikarzowi życzenia złożyli koledzy oraz odśpiewali „Sto lat”. Red. Ryszard Mulek przypomniał między innymi, że red. Cezary Żyromski, wieloletni dziennikarz wrocławskiego „Słowa Polskiego” (swoją przygodę z prasą rozpoczął wcześniej w pismach studenckich), a do przejścia na emeryturę przez kilkanaście lat sekretarz tej redakcji, od 1982 roku jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, przedtem należał do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W latach 1992–1995 był członkiem Zarządu Dolnośląskiego SDRP, a w okresie 1997–2001 – sędzią Naczelnego Sądu Dziennikarskiego Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Aktualnie nie sprawuje żadnej funkcji w dziennikarskim stowarzyszeniu, ale nadal, wykorzystując swoje doświadczenie, wspiera działalność Dolnośląskiego Oddziału SDRP.

Choć pod okiem licznych kamer, to nie gala wręczenia Oscarów w Hollywood, tylko red. Cezary Żyromski otrzymuje list gratulacyjny z okazji 80-lecia urodzin (i nie tylko)
Fot. Krzysztof Majer

Jubilatowi swój wiersz zadedykował red. Jan Stanisław Jeż:

Cezaremu Żyromskiemu 
na osiemdziesiąte urodziny

Dziś miejski zegar z ratusza wieży
osiemdziesiątkę Czarka odmierzył,
a więc uczcijmy to wielkie święto,
bowiem tradycją jest dziś przyjętą,
że w Polsce wszystkie ważne rocznice
przynoszą życzeń wprost nawałnice.
Więc życzę Tobie stu lat w spokoju,
obyś nie zaznał goryczy, znoju,
byś był radosny i zawsze zdrowy,
i do pomocy ciągle gotowy.
Byś kumplom książki wciąż redagował,
teksty poprawiał i perorował,
by nie podkradać myśli sąsiada,
gdyż tego robić wprost nie wypada.
Życzę na koniec, jest to rzecz jasna,
by Ci nadzieja nigdy nie gasła,
żeby Ci szczęście dopisywało
i bara-bara też się zdarzało.

Złote Pióro w całej okazałości
Pióro – a takie ciężkie!

Zdjęcia: Jan Drajczyk