Leasing rządzi w TVP

Tylko 24 proc. pracowników TVP to twórcy, a aż 3/4 administracja – informują media, przytaczając raport Najwyższej Izby Kontroli. Leasingowanie dziennikarzy TVP do firmy zewnętrznej, to groźny precedens, który może być kosztowny dla publicznego nadawcy – ostrzega w swym raporcie NIK.

 
Koncepcja restrukturyzacji zatrudnienia, polegająca m.in. na przejęciu części pracowników TVP przez podmiot zewnętrzny (niebędący redakcją w rozumieniu prawa prasowego) jest obarczona ryzykiem wystąpienia roszczeń pracowników po zakończeniu rocznej gwarancji zatrudnienia — ostrzega rzecznik NIK Paweł Biedziak. Szczegółowy raportu do pobrania poniżej w formacie .pdf
 

TVP „zabezpiecza ciągłość zatrudnienia”

Plan przeniesienia części pracowników Telewizji Publicznej do firmy zewnętrznej zaakceptowała w poniedziałek wieczorem Rada Nadzorcza TVP. Przeciwni tej propozycji związkowcy zapowiedzieli strajk ostrzegawczy – informuje Polska Agencja Prasowa.

Rada Nadzorcza TVP akceptuje rozwiązania, zmierzające do usprawnienia funkcjonowania spółki oraz dalszej racjonalizacji kosztów, które równocześnie pozwolą na zabezpieczenie ciągłości zatrudnienia pracowników Telewizji” – napisano w komunikacie przesłanym PAP przez rzecznika prasowego TVP.

STANOWISKO
Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej
w sprawie planowanej reorganizacji zatrudnienia dziennikarzy w TVP SA

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej wyraża zaniepokojenie planowanymi zmianami organizacyjnymi i kadrowymi w TVP SA. Przeniesienie dziennikarzy, montażystów i operatorów do firmy zewnętrznej jest pomysłem kuriozalnym i nie mieszczącym się w kategoriach zdrowego rozsądku. Zwłaszcza w instytucji, której podstawowym statutowym zadaniem jest dostarczanie masowemu odbiorcy szybkiej, rzetelnej informacji uzupełnionej o kompetentny i obiektywny komentarz publicystyczny. Trudno uwierzyć, że telewizja publiczna,  na własne życzenie, zamierza  się pozbyć,  twórców., bez których poziom programów telewizyjnych, emitowanych przez TVP, może być tylko gorszy niż obecnie.

Wiadomości o planowanych zmianach są niezgodne ze zobowiązaniami, jakie w kwietniu 2011 roku przyjął Zarząd TVP SA. Oświadczono wówczas między innymi, że Zarząd będzie działać w sposób przejrzysty, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji programowych i personalnych. Powstrzyma proces komercjalizacji programu telewizji publicznej, przywróci rangę standardom warsztatu dziennikarskiego i zasadom etyki zawodowej będącym gwarancją najwyższej jakości programu. Uzna program za dobro nadrzędne i najważniejszy cel działania telewizji publicznej.

Obecne plany Zarządu TVP SA, formułowane nader ogólnikowo, tworzą szum informacyjny i nastrój zagrożenia wśród dziennikarzy niepewnych swojej zawodowej przyszłości przewidujących dalsze ograniczenie misji TVP, a w perspektywie wręcz likwidację telewizji publicznej.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej nie akceptuje pomysłów  Zarządu TVP SA i stanowczo protestuje  przeciwko  metodom, które w zakamuflowany sposób mają prowadzić do zbiorowych zwolnień  dziennikarzy i innych twórców telewizyjnych.
 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy RP
Warszawa, 20 maja 2013 r.

 

TVP Wrocław idzie w zastaw

Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk stanowczo protestuje przeciwko polityce kierownictwa Telewizji Polskiej SA wobec ośrodków regionalnych. Za skandaliczne uznajemy działanie telewizyjnej centrali, zmierzające do likwidacji TVP Wrocław, bo trudno inaczej nazwać pomysł jej „zastawienia" (grunt i budynek na nim stojący) w banku na poczet kredytu, jaki TVP SA zamierza zaciągnąć. Totalna indolencja władz firmy powinna raczej skutkować ich dymisją, a nie szukaniem rozwiązań, które przypominają metody żywcem wyjęte z filmu gangsterskiego.

Kierownictwo TVP SA nie tylko lekceważy aspekt moralny swoich działań, ale też w rażący sposób łamie prawo – nie skonsultowało skandalicznych decyzji ( bo identyczne kroki podjęło wobec ośrodka krakowskiego) ani ze związkami zawodowymi, ani z Radą Pracowniczą, ba, nawet ich o tym nie poinformowało.
Dlatego w pełni popieramy protest załogi ośrodka wrocławskiego przeciwko zamachowi na ich miejsca pracy, który w konsekwencji skutkować będzie (o co zapewne chodzi) likwidacją firmy w jej obecnym kształcie. Wzywamy do zaniechania tych planów, zmiany polityki finansowo – kadrowej szefostwa TVP SA (m.in. rezygnacji z fundowania tzw. kontraktów gwiazdorskich tym, których za gwiazdy trudno uznać oraz robienia telewizji „lekkiej, łatwej i przyjemnej", nie mającej z jej misją nic wspólnego).
Chcemy też przypomnieć, że budynek przy Karkonoskiej został wybudowany na skutek decyzji politycznej ówczesnych władz, za pieniądze lokalnych podatników, więc próbę przejęcia go przez centralę uznać należy za zwykłe złodziejstwo.
Za zarząd
Przewodniczący SD RP DŚ
Waldemar Niedźwiecki

Karkonoska nie gra w PiKi

Podczas Przeglądu i Konkursu Dziennikarskiego Oddziałów Terenowych TVP PiK17 przyznane zostały nagrody wyróżniającym się dziennikarzom, programom i oddziałom terenowym TVP SA. Grand Prix dla najlepszego programu informacyjnego zdobył Zespół "Obiektywu" TVP Białystok – w siedemnastym Przeglądzie i Konkursie Dziennikarskim Oddziałów Terenowych TVP PiK17 zakończonym 30 maja br. w Gdańsku – informują wirtualnemedia.pl. (bs)

 

Konieczna jest programowa i finansowa decentralizacja publicznej telewizji regionalnej

STANOWISKO KONWENTU MARSZAŁKÓW WOJEWÓDZTW RP

z dnia 11 marca 2011 w sprawie ograniczonej działalności pasma regionalnego na antenie 2 programu TVP

I. Konwent Marszałków RP wyraża głębokie niezadowolenie

z istniejącego modelu regionalnej telewizji publicznej. Model ten, oparty na pełnej zależności oddziałów telewizji regionalnych od struktur centralnych – zarówno w zakresie dysponowanej ilości czasu antenowego, jak i pod względem finansowym – uniemożliwia realizację rzeczywistej misji telewizji regionalnych, które przede wszystkim powinny wyrażać potrzeby poszczególnych regionów RP i ich mieszkańców. Zadaniem nowoczesnej telewizji regionalnej powinno być: kształtowanie postaw obywatelskich i myślenia o regionie jako dobru wspólnym poprzez przybliżanie spraw bliskich i ważnych dla jego mieszkańców; integrację różnych środowisk i rozmaitych obszarów historyczno-kulturowych regionu poprzez szeroką komunikacjęi dialog, oparty na europejskiej zasadzie „jedność w różnorodności” oraz promowanie regionalnego patriotyzmu i kształtowanie wspólnotowej tożsamości.

Aby tak się mogło stać, konieczna jest programowa i finansowa decentralizacja publicznej telewizji regionalnej. Dlatego Konwent Marszałków Województw RP apeluje do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Zarządu i Rady Nadzorczej TVP SA o pilne podjęcie działań na rzecz zmian koncepcji programu TVP INFO, umożliwiających pełnienie przez nią rzeczywistej funkcji regionalnej telewizji obywatelskiej.

II. Konwent Marszałków RP, mając na uwadze stwarzanie równych szans mieszkańcom każdego z 16 województw RP oraz potrzebę integracji społeczno-kulturowej regionów, apeluje o zawieszenie decyzji Zarządu Spółki TVP S.A. w Warszawie, skutkiem czego jest likwidacja od 3 stycznia 2011 r. pasma programów regionalnych na antenie TVP 2.

Likwidacja pasma regionalnego na antenie 2 programu TVP doprowadziła do pozbawienia dużej liczby osób, płacących abonament, możliwości odbioru sygnału regionalnej stacji publicznej – np. zasięg TVP Gdańsk jest teraz mniejszy o 30 proc. – w stosunku do emisji

w paśmie dwójkowym, TVP Wrocław zmniejszył swój zasięg nadawania o 20 proc. Zarazem jedyne pasmo – TVP INFO – nadające jeszcze regionalne programy – coraz częściej odbiera stały czas antenowy

w pasmach lokalnych na rzecz anteny centralnej. Dzieje się to nagle,

bez żadnego uprzedzenia, ze szkodą dla stałej widowni, zniechęcając również potencjalnych reklamodawców. Jest to ewidentne łamanie prawa, rażąco niezgodne z ciągle obowiązującą ustawą medialną oraz statutem TVP.

III. Konwent Marszałków Województw RP apeluje do Zarządu TVP,

a zarazem postuluje do Sejmu i Senatu RP: Oddziały regionalne powinny mieć zagwarantowanych 6-7 godzin emisyjnych w ramach istniejącego i nadającego 24 godziny na dobę pasma TVP INFO.

Oddziały powinny samodzielnie kształtować  swoje ramówki w zależności od potrzeb regionalnych rynków medialnych. Z jednym wyjątkiem: Każdy z oddziałów powinien mieć obowiązek wyemitowania

o godzinie 18.00 głównego wydania swojego programu informacyjnego. Przez wiele lat ten czas antenowy w TVP gwarantował ośrodkom regionalnym żelazną pozycję na rynku medialnym. Każdy z ośrodków regionalnych powinien uzyskać gwarancję zagospodarowania własnego pasma każdego dnia od poniedziałku do niedzieli w ramach TVP INFO

w godzinach 18.00 – 19.00. 16 ośrodków regionalnych zostaje sprowadzonych do roli korespondentów terenowych centralnych kanałów TV, a regionalizm przestaje być atutem telewizji publicznej w starciu ze stacjami komercyjnymi.

Jednocześnie Konwent wyraża obawę, że marginalizacja znaczenia ośrodków regionalnych telewizji, spowoduje dalszą dezintegrację poszczególnych regionów Polski i stanowić będzie poważną przeszkodę w integracji równości społeczno-kulturalnej 16 województw RP.

Przewodniczący Konwentu Marszałków Województw RP
Mieczysław Struk

TVP zarobiła z reklam 1 236 mln zł, z abonamentu 221 mln zł

TVP otrzymała w 2010 r. z abonamentu 221,5 mln zł., a na realizację misji wydała 1 626,7 mln zł – wynika z rocznego sprawozdania z wykorzystywania wpływów abonamentowych. Przychody z reklamy wyniosły 1 236 mln zł.

Raport wskazuje, że 221,5 mln zł z abonamentu w 2010 r. to ok. 80 milionów mniej niż w roku poprzednim, 200 milionów mniej niż dwa lata wcześniej oraz ok. 300 milionów mniej niż rzeczywiste wpływy abonamentowe w latach 2002 – 2007. Także roczne dotacje publiczne w 2010 r. były najniższe w historii spółki, tj. od jej utworzenia w 1994 roku. Telewizja rekompensowała te ubytki przez wzrost przychodów komercyjnych.

W sprawozdaniu szczegółowo wyliczono, ile pieniędzy przeznaczyła TVP na poszczególne programy tzw. misyjne. Np. spektakle teatralne kosztowały w 2010 r. 7,7 mln zł, magazyny kulturalne, audycje (w tym filmy) o kulturze i sztuce – 40,7 mln zł, filmy dokumentalne – 24,2 mln zł, magazyny dla rolników – 6,1 mln zł, audycje dla dzieci i młodzieży – 22,3 mln zł, audycje edukacyjne i popularno-naukowe – 31,9 mln zł, audycje religijne, np. transmisje mszy i uroczystości religijnych – 16,1 mln zł.

Działalność 16 oddziałów terenowych TVP kosztowała 374 mln zł, programu satelitarnego TV Polonia – 23,4 mln zł, TVP Kultura – 13,6 mln zł, TVP Historia – 4,4 mln zł, TVP HD – 6,9 mln zł, TVP Seriale – 0,6 mln zł, TV Białoruś – 23,3 mln zł.

Jak wyliczyła TVP najwięcej czasu antenowego w telewizyjnej Jedynce zajęła w 2010 r. fabuła – 43,7 proc., na drugim miejscu była reklama – 18,1 proc., dalej publicystyka – 9,9 proc., informacja – 6,6 proc., sport – 5,1 proc., rozrywka – 4,6 proc., dokument 4,2 proc.

W TVP2 najwięcej czasu poświęcono na: fabułę – 42 proc., reklamę – 16,4 proc., rozrywkę – 13 proc., dokument – 7 proc., popularyzację wiedzy – 6,9 proc., publicystykę – 4,4 proc.

W TVP Info informacja zajęła 42,2 proc. czasu, publicystyka – 22,3 proc., reklama – 12 proc., dokument 9,6 proc.

We wprowadzeniu do sprawozdania p.o. prezes TVP Juliusz Braun stwierdza, że "z tytułu nieprzestrzegania obowiązku opłacania abonamentu, Telewizja Polska na przestrzeni lat straciła miliardy złotych, które mogły oraz powinny być przeznaczone na polepszenie oferty programowej". Wskazuje, że zarejestrowane odbiorniki rtv ma jedynie ok. połowa z prawie 14 milionów istniejących w Polsce gospodarstw domowych. Jednocześnie spośród zarejestrowanych odbiorców indywidualnych w 2010 roku abonamentu rtv nie płaciło ok. 63 proc.

Jeszcze gorzej jest z opłacaniem abonamentu przez firmy – na ponad 166 tys. firm i instytucji posiadających odbiorniki radiowe i/lub telewizyjne abonamentu nie opłaca aż 95 proc.

TVP przypomina, że jedyną instytucją upoważnioną do zbierania abonamentu jest Poczta Polska, która do kontroli wykonywania obowiązku rejestracji odbiorników radiowych i telewizyjnych "wydelegowała zaledwie 39 pracowników, nie zapewniając im żadnych skutecznych uprawnień".

"W 2010 roku w związku z niepłaceniem abonamentu Poczta Polska skierowała do urzędów skarbowych 322 tytuły wykonawcze. Jednak urzędy skarbowe nie przyjęły i nie podjęły się ich realizacji, wskazując np. na niespełnienie wymogów formalnych. Na takie postępowanie urzędów skarbowych Poczta skierowała 25 zażaleń do izb skarbowych, ale tylko dwa zostały uznane" – wskazuje TVP.

 

Politycy ponoszą winę za kryzys TVP

Zarząd Główny SDP z niepokojem przyjmuje informacje o planowanym przez Zarząd TVP usunięciu poza struktury telewizji ogromnej grupy pracowników twórczych: dziennikarzy, operatorów, dźwiękowców, montażystów, realizatorów itd. Zwolnienia te podyktowane wg Zarządu Spółki oszczędnościami, uderzają przede wszystkim w ludzi, którzy faktycznie tworzą program telewizyjny. Tego zadania nie wykona za nich niezwykle rozbudowana kadra administracyjno-biurowa, a produkcja wyprowadzona na zewnątrz firmy nie przyniesie oszczędności.

Szczególnie niepokojące jest systematyczne i planowe dążenie do zatrudniania nieetatowego dziennikarzy na tzw. współpracę, krótkoterminowe umowy, bądź umowy z firmami – jeżeli założą tzw. działalność gospodarczą. Aby telewizja publiczna mogła realizować swoje powinności wobec widzów musi być profesjonalna, uniezależniona od wpływów politycznych, a dziennikarze nie mogą być traktowani jak „pracownicy najemni”.
Przypominamy, że TVP nie jest wyłącznie jedną ze spółek handlowych Skarbu Państwa, ma obowiązek dbałości o wysokie standardy zawodowe, ma ogromną odpowiedzialność wobec widzów. Realizując ustawowo określoną misję publiczną, jest elementem budowy społeczeństwa obywatelskiego.
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich od wielu lat protestuje przeciw uprawianemu przez wszystkie ekipy procederowi upartyjniania mediów publicznych. W imię doraźnych, partyjnych interesów politycy uczynili z nich narzędzie walki propagandowej, a doprowadzając do utraty niezależności finansowej przez TVP, a zatem i samodzielności merytorycznej, zdeprecjonowali misyjną rolę tego medium. To politycy wszystkich opcji ponoszą winę za kryzys TVP, za szkody wyrządzone polskiej demokracji i polskiej kulturze.
SDP będzie bronić prawa do godnego wykonywania misji dziennikarskiej, której cechą niezbywalną jest zawodowy profesjonalizm i niezależność.
Krystyna Mokrosińska
Prezes SDP
 

W TVP pracę straci 145 dziennikarzy

W ramach zwolnień grupowych w Telewizji Polskiej pracę stracą 833 osoby z 4173 zatrudnionych, co ma dać 32,8 mln zł oszczędności – nieoficjalnie dowiedział się ”Presserwis”. Zwolnienia odbędą się w trzech transzach do końca br. Zarząd TVP zaplanował, że pracę straci m.in.: 145 dziennikarzy, 99 operatorów (kamer, obrazu i dźwięku), 65 montażystów, a także 14 kierowników i 45 kierowców. Nazwiska osób, które będą musiały odejść, nie są jeszcze znane – listy przygotują dyrektorzy poszczególnych jednostek. Po zwolnieniach w TVP zostanie 3374 pracowników, w tym 996 w oddziałach regionalnych (to planowane zatrudnienie na koniec br.).

Według danych dołączonych do wtorkowej uchwały zarządu telewizji publicznej w sprawie zwolnień grupowych na jednego pracownika TVP w ub.r. przypadało 408 tys. zł przychodów ze sprzedaży, podczas gdy w TVN i Polsacie ponad 1 mln zł.

Większość kosztów zwolnień grupowych (trzymiesięczne odprawy dla zwalnianych) TVP poniesie w br. (7,6 mln zł), część przesunie się na przyszły rok. W sumie będzie to kosztowało 8,4 mln zł. Jednak TVP zakłada, że łącznie w latach 2010-2011 zwolnienia grupowe przyniosą 32,8 mln zł oszczędności.

ZG SD RP w sprawie mediów publicznych

W piątek 11 czerwca w Warszawie obradował Zarząd Główny SDRP. Zebranie prowadził prezes Jerzy Domański, o sprawach finansowych mówił sekretarz generalny naszego Stowarzyszenia Tadeusz Myślik. Dramatyczną sytuację w Telewizji Polskiej przedstawił, zaproszony na zebranie red. Mariusz Jeliński. Zarząd Głowny SDRP podjął jednogłośnie uchwałę, która ma zaalarmować wszystkie instytucje odpowiedzialne za to co dzieje się na Woronicza by nie dopuściły do zupełnego upadku i likwidacji publicznej Telewizji Polskiej.


Od lewej Tadeusz Myślik, sekretarz generalny SDRP, red. Mariusz Jeliński z TVP oraz Jerzy Domański, prezes Zarządu SDRP.

 

Uchwała Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP z dnia 11 czerwca 2010 r.

Stwierdzamy, że obie te zasłużone dla polskiej kultury i edukacji instytucje publicznej użyteczności zastały doprowadzone do stanu programowej, kadrowej i technologicznej zapaści, uniemożliwiającej wykonywanie nałożonych ustawowo zadań zawartych w artykułach: 1 i 21 Ustawy o Radiofonii i Telewizji z dnia 29 grudnia 1992 (z póź. zm.). Jakkolwiek nie oceniać zawartych w niej rozwiązań, nadal stanowi ona obowiązujące prawo. Bierność kompetentnych władz tolerujących jego nagminne łamanie, w tym art. 31 traktującego o opłatach abonamentowych uważamy za skandaliczne i w praworządnym państwie niedopuszczalne. Kierowane na realizację programu publicznego Radia i Telewizji środki pochodzące z abonamentu są dramatycznie niskie. Nie pokrywają minimum kosztów realizacji programu zgodnego z oczekiwaniami radiosłuchaczy i widzów, zwłaszcza regionalnych rozgłośni PR i oddziałów TVP.

Nie można również  nadal tolerować nadmiernego upolitycznienia publicznych mediów, w których to nie merytoryczne względy, ale partyjna dyspozycyjność decyduje o awansach, przeroście etatów administracyjnych nad programowymi, skutkującymi zwalnianiem z pracy w pierwszej kolejności dziennikarzy i innych pracowników twórczych.

Wzywamy Sejm RP do jak najszybszego ukończenia pracy nad zapowiadaną nową  „ustawą medialną”, zaś właściwe organa państwowe do podjęcia natychmiastowych działań umożliwiających egzekucję  zapisów prawa obowiązującego.

Apelujemy do wszystkich słuchaczy i widzów, organizacji społecznych i samorządowych o poparcie wszelkich działań zmierzających do ocalenia polskich mediów publicznych oraz przywrócenia im rangi rzetelnego i wszechstronnego informatora, krzewiciela wysokich wartości kulturalnych, oświatowych i obywatelskich.

 

Dolnośląskie organizacje dziennikarskie walczą o TVP Wrocław

Dziennikarze z Dolnego Śląska zarzucają centrali TVP m.in. nieumiejętne finansowanie ośrodków regionalnych – informują wirtualnemedia.pl. Przedstawiciele dolnośląskiego środowiska dziennikarskiego, zrzeszeni m.in. w SDP oraz SDRP, wystosowali do mieszkańców Dolnego Śląska i widzów TVP Wrocław list otwarty. Zarzucają w nim centrali TVP m.in. niewystarczające finansowanie pogrążającego się w kryzysie oddziału TVP Wrocław oraz to, że TVP woli wydawać pieniądze m.in. na nagrody w konkursach i gwiazdorskie kontrakty z dziennikarzami. Rzecznik Telewizji Polskiej Stanisław Wojtera w rozmowie z Wirtualnemedia.pl dyplomatycznie odpowiada, że rozumie troskę prezentowaną w liście od dziennikarzy.

Organizacje dziennikarskie z Dolnego Śląska obawiają się, że niedostateczne wsparcie oddziałów TVP środkami z budżetu centrali w Warszawie doprowadzi w szybkim tempie do zupełnego zmarginalizowania ich działalności i w konsekwencji może spowodować likwidację regionalnych ośrodków w obecnym kształcie. Jak dodają dziennikarze, sytuacja wrocławskiego ośrodka – w porównaniu z innymi oddziałami – jest wyraźnie gorsza. Ich zdaniem, przez wiele lat, oddział TVP Wrocław produkował dużo więcej programów niż inne ośrodki i miały one charakter wyraźnie misyjny. Bez wsparcia finansowego i bez opłaty abonamentu – zdaniem dziennikarzy – dolnośląska telewizja może na zawsze przestać istnieć.

Centrala w Warszawie jakby nie dostrzega zapaści finansowej w swoich terenowych oddziałach. Można mieć wrażenie zupełnie przeciwne. Telewizja Polska w licznych konkursach rozdaje mercedesy i tysiące nagród, niektórzy dziennikarze podpisują specjalne gwiazdorskie kontrakty. To jedynie pozory dobrej kondycji TVP, bo w rzeczywistości jest to skutek uwikłania publicznej telewizji w konkurencję z prywatnymi stacjami telewizyjnymi – piszą dziennikarze.

Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy TVP, powiedział w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że Telewizja Polska przyjmuje list od wrocławskiego środowiska dziennikarskiego ze zrozumieniem. Stanowczo odrzucił jednak zarzut, iż wrocławski oddział traktowany jest gorzej na tle pozostałych 15 oddziałów TVP.

Kierownictwo TVP czyni wszystko, co w jego mocy, by zapewnić wszystkim oddziałom terenowym możliwość płynnego działania w sytuacji głębokiego ekonomicznego kryzysu. Środki abonamentowe, jakie otrzymuje TVP od KRRiT, kierowane są obecnie tylko i wyłącznie na potrzeby oddziałów terenowych.  Fakt, iż pula tych środków abonamentowych jest coraz skromniejsza, nie jest winą TVP – wyjaśnił Wojtera.

Jak dodał, treść listu – szczególnie jego końcowe fragmenty – wskazuje, iż „autorzy doskonale zdają sobie sprawę z rzeczywistych przyczyn kryzysu, który tak boleśnie dotyka całą telewizję publiczną, w tym z rażącego braku konsekwencji w egzekwowaniu obowiązujących przepisów prawa dotyczących ściągalności abonamentu od podmiotów prawnych i fizycznych”.

W TVP Wrocław od 18 stycznia wstrzymano nadawanie niektórych cyklicznych programów. Zamiast emisji, na ekranie pojawiają się plansze informujące, iż została ona wstrzymana z powodu ograniczonych wpływów abonamentowych.