PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

26 lutego upubliczniono tajne dotychczas założenia ustawy o mediach obywatelskich. Poznaliśmy je przy okazji debaty zorganizowanej przez Fundację Batorego z udziałem autorów, badaczy mediów, dziennikarzy oraz polityków rządzącej koalicji.

Najważniejsze założenia można sprowadzić do kilku: likwidacji Rady Mediów Narodowych, reformy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zapewnienia niezależności dziennikarskiej, połączenia regionalnych rozgłośni Polskiego Radia i ośrodków TVP, nowego sposobu finansowania mediów publicznych z budżetu i tzw. składki audiowizualnej. Założenia projektu przewidują również odpolitycznienie mediów publicznych (sposobu wyboru władz).

Z pewnością rację mają członkowie zespołu eksperckiego (m.in. Jan Dworak oraz profesorowie Stanisław Jędrzejewski i Tadeusz Kowalski), którzy, diagnozując minione 8 lat, stwierdzili, że „Media publiczne, zamiast zgodnie z ustawowymi powinnościami cechować się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością, stały się narzędziem propagandy politycznej”. Stanowiska kierownicze obsadzane są wedle zasad nomenklatury politycznej, a dziennikarze „zamiast tworzyć wiarygodne i niezależne treści wysokiej jakości, realizują linię polityczną wyznaczaną przez zarządy”. Od dawna powtarzam, że uwolnienie mediów od polityków jest konieczne, aby można było mówić o mediach obywatelskich czy odpolitycznionych mediach publicznych. Tylko takie media zagwarantują rozwój pluralizmu i demokracji w Polsce.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PAN…I G.

Komisyjnie

Przed komisjami świadków tłok. I natłok wykrętów. Michała Dworczyka „dopadła” epidemia niepamięci. Artura Sobonia – natręctwo swobodnej wypowiedzi, a Piotra Wawrzyka – odmowa zeznań. Posłowie PIS-u głosowali za tymi ciałami Sejmu, przecież! Myśleli, że ciała będą bezwolne? Nie pamiętają, co sami narobili, ale – co robiła ówczesna opozycja – bardzo dokładnie. Czy tylko kalendarz jest przerażony, bo jego dni są policzone. Michał Rusinek, już dr hab., sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej, mówi, że zabawa w odwracanie znaczeń trwa. Obserwatorzy nazywają to wojną plemienną. Nowi rządzą lecz starzy nie mogą zapomnieć, że rządzili. Absolutny absurd. Pewien satyryk uważa, że starej władzy doskwierają ruchy fantomowe: już nie przy sterze a jakoby w głowie ciągle tak.

W Sejmie bywa gorąco. Poseł Apoloniusz Tajner, nowicjusz w tych ławach przyznał w RMF FM, że czasem podczas debaty ma ochotę zapiąć pasy bezpieczeństwa. 22 lutego votum nieufności dla ministra sprawiedliwości Adama Bodnara poszło się bujać (234 głosy przeciw, 191 – za, bez wstrzymujących się; wymagana większość 231 głosów). Społeczeństwo czeka na konkretne uchwały i ustawy dot. praworządności. Bo słowa ulatują, a pismo pozostaje (znane z łaciny: verba volant scripta manent). Prezydent podpisze/nie podpisze. Zgadywanka. Prof. Andrzej Zoll uspokaja, że głowa państwa uprawnień monarszych nie ma. I szyku swoimi decyzjami nie zadaje. Za to marszałek Hołownia swoimi wypowiedziami – a jakże. Oraz ubiorem: zawsze gustowna poszetka w brustaszy (nie mylić z butonierką; w niej ewentualne kwiatek u pana młodego).

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Prawda” wyszła na jaw! Okazuje się, że gdyby TVPiS była zarządzana do wyborów przez Jacka Kurskiego, to Prawo i Sprawiedliwość utrzymałoby się u władzy. Ma to wynikać z tzw. raportu Kurskiego opracowanego przez byłych pracowników TVP, który trafił ponoć do prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego.

Stoi w nim m.in., że za czasów prezesury wyżej wymienionego TVP robiła newsy „z polotem i rozmachem” oraz „skutecznie docierała do Polaków z prawdą o Polsce”. Taka telewizja zmobilizowałaby rzekomo seniorów do liczniejszego udziału w wyborach i dzięki temu PiS nadal by rządził. To teza absurdalna i kłamliwa, świadcząca o rozbuchanym ego jej twórców niepogodzonych z rzeczywistością oraz szukających zastępczych teorii i uzasadnień zasłużonej porażki.

Autorzy raportu nadmuchują mydlane bańki, wierząc, że nie pękną. Piszą dyrdymały, że TVP „była do utrzymania przez PiS i mogła stać się ogólnopolskim centrum oporu i miejscem czynnego strajku, sprzeciwu wobec rządu Donalda Tuska”. Widocznie kurszczyzna nadal uważa, że ciemny lud kupi każdą brednię. Dane dotyczące udziału grupy wiekowej 60+ podawane przez pseudodziennikarzy TVPiS są po prostu kolejną manipulacją, bo nie dość, że frekwencja w tej grupie nie zmalała, lecz w porównaniu z wyborami w 2019 wzrosła z 66,2 do 67 procent, to prawda jest taka, że mniej seniorów głosowało tym razem na PiS i zdecydowanie więcej młodych ludzi oddało głosy na antypisowską opozycję. Młodzi pokazali PiS-owi osiem gwiazdek. Ale tego kurszczyzna nie może zrozumieć i snuje pseudonaukowe wywody.

Czytaj dalej

WALCZĄCA UKRAINA

W DRUGĄ ROCZNICĘ INWAZJI ROSJI NA UKRAINĘ

W lutowy ranek, nim zaświtało,
ziemia zadrżała, choć miast spało,
bo właśnie wtedy hordy Putina,
łotra, oprawcy i sukinsyna,
wszczęły inwazję na Ukrainę,
aby obrócić kraj ten w perzynę.

Płonęły kina, teatry, szkoły,
domy, muzea, cerkwie, kościoły,
także szpitale, żłobki, przedszkola,
bo taka była oprawcy wola,
więc bestia niszczy, pali, morduje,
bowiem bezkarność dziejową czuje.

Zabija dzieci, starców, kobiety,
czując w tych czynach posmak podniety,
o wielkiej Rosji w tym czasie marzy,
gdyż z krwią na rękach jest mu do twarzy
i carska wciąż mu śni się korona;
on najważniejszy, reszta niech kona.

Lud Ukrainy jest niepokorny
i do poświęceń wszelakich zdolny,
więc dzielnie broni swojej ojczyzny,
a także goi rany i blizny.
Wie, że lepszego nie ma sposobu,
niźli złożenie bestii do grobu.

Jan Stanisław Jeż
Wiceprzewodniczący Zarządu SDRP DŚl.

WOLANT WRACA NA PLAC GOŁĘBI

W słuchawce telefonu rozlegało się najpierw gwizdanie – ćwierkanie, a potem dobrze znajomy głos informował: „Tu firma Kogucik! Pani/Pan zamawiał u nas budzenie. Dzień dobry!”. I od razu wiadomo było, że dzwoni Stasiu Wolski.

Takie telefony odbieraliśmy często nie tylko my, Kalamburowcy. Zawsze kończyły się one komunikatem: „Przed nami pięknie zapowiadający się dzień…”.

Takim „pięknie zapowiadającym się dniem” – mamy nadzieję – będzie poniedziałek, 26 lutego 2024 roku. Tego dnia o godz. 13.00 na Placu Gołębim we Wrocławiu, trzy lata po tym, jak Stach nas opuścił, pojawi się upamiętniająca go figura wrocławskiego Krasnala!

Czytaj dalej

GRUPA ZPR MEDIA ZŁOŻYŁA OFERTĘ PRZEJĘCIA WYDAWNICTWA POLSKA PRESS OD ORLENU

Mając 42 oddziały Eski, widzimy olbrzymie synergie i jesteśmy w stanie przedłużyć żywot gazet – mówi Zbigniew Benbenek (screen: YouTube/KonferencjePike)

Grupa ZPR Media złożyła ofertę zakupu wydawnictwa Polska Press – dowiedział się „Presserwis”. Z naszych informacji wynika, że były prowadzone już negocjacje w tej sprawie. Odbyło się badanie due diligence spółki. Zbigniew Benbenek, przewodniczący rady nadzorczej Grupy ZPR Media, mówi o „olbrzymich synergiach” i o tym, że nowy właściciel mógłby „przedłużyć żywot gazet”.

– Nie komentuję – mówi „Presserwisowi” Zbigniew Benbenek, główny akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej Grupy ZPR Media. – Od wielu lat jesteśmy strategicznie zainteresowani zakupem Polska Press i składaliśmy oferty. Mając 42 oddziały Eski, widzimy olbrzymie synergie i jesteśmy w stanie przedłużyć żywot gazet – dodaje Benbenek.

Polska Press i Grupa ZPR Media przed Grupą Agora

Od marca 2021 roku spółka Polska Press należy do koncernu Orlen, który zapłacił za nią 210 mln zł. Wśród graczy zainteresowanych przejęciem wydawnictwa wymienia się również Wirtualną Polskę – o czym „Presserwis” napisał wczoraj.

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Jerzy Połomski śpiewał: „Bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj, nie wie się, czy dobrze jest, czy może jest, może jest już źle, spokoju się spodziewać, czy też przejść…”. Zamiast „dziewczyn” podstawmy „media publiczne” i będzie pasować. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz powiedział, że jesteśmy w okresie przejściowym. Dobrze prawi, bo to prawda. Ale powiada też: „Ludzie, którzy zarządzali TVP z Nowogrodzkiej, nie wrócą już do tej telewizji. Czekamy na rozstrzygnięcia, a odpowiednim miejscem do budowy nowego ładu medialnego jest parlament”.

Z wypowiedzi ministra wynika, że czekamy na jakieś rozstrzygnięcia (prawne? sądów? parlamentu? prezydenta?) i że „najlepszym rozwiązaniem będzie powołanie nadzwyczajnej komisji sejmowej do spraw ładu medialnego”. Mam wrażenie, że nad tzw. ładem medialnym czuwają już takie ciała jak Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Rada Mediów Narodowych, likwidatorzy w TVP i PR, zarządy, rady nadzorcze i rady programowe, a teraz do tego grona dołączy nadzwyczajna komisja sejmowa. Uff. Kamień z serca czy nowe kłopoty?

Czytaj dalej

SKUTECZNA WSPÓŁPRACA I REALNA POMOC

Tradycyjnie od kilkunastu już lat na początku każdego roku odbywają się spotkania koordynacyjne przedstawicieli związków i stowarzyszeń żołnierskich oraz kombatanckich działających we Wrocławiu. Tak też było w tym roku. 16 lutego odbyło się ono we Wrocławskim Centrum Integracji przy ul. Strzegomskiej 49.

Uczestniczyli w nim reprezentanci Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, Związku Inwalidów Wojennych RP, Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego RP, Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ, Zrzeszenia Weteranów Działań poza Granicami Państwa, Dolnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, Towarzystwa Wiedzy Obronnej i Instytutu Badań Naukowych im. gen. Edwina Rozłubirskiego. Nie było reprezentanta Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, który odmówił przystąpienia do Porozumienia wymienionych wyżej organizacji. Spotkanie zaszczycili swoją obecnością prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który sprawuje swoisty patronat nad Porozumieniem, oraz dyrektor Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego Dorota Feliks, wicedyrektor Departamentu Prezydenta Wrocławia Marzena Szymanek i przewodniczący Rady Osiedla Gaj Adam Wojtaszewski.

Porozumienie o współpracy powyższych związków i stowarzyszeń podpisano 8.02.2010 roku, a funkcję koordynatora tego współdziałania od 2022 roku pełni prezes Zarządu Głównego ZWiRWPRP Krzysztof Majer.

Czytaj dalej

Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy

Podczas posiedzenia Prezydium ZG (12.02.2024) przewodniczący red. Jerzy Domański stwierdził miedzy innymi , że polityka w kraju się zmienia, ale władze nie do końca. Oznacza to nie mniej nie więcej, że stosunek do naszej organizacji nie zmienia się automatycznie. Musimy mieć świadomość, że nowi posłowie, senatorowie czy ministrowie nie od razu wiedzą, że zwraca się do nich stowarzyszenie, które przez osiem lat było marginalizowane.

Próby nawiązania kontaktu np. z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego są potwierdzeniem powyższego stwierdzenia. Nie od razu Kraków zbudowano. Przyjdzie więc trochę poczekać na pełnię przyjaznego klimatu do naszego działania.. Nie znaczy to jednak, że mamy czekać w pozycji spocznij. Trzeba ten czas wykorzystać na kontakty z władzą na różnych szczeblach, na baczną obserwację zmian jakie zachodzą , lub powinny zachodzić w Polskim Radiu i TVP. Docierają sygnały, że nie wszędzie odbywa się to zgodnie z centralnymi zapowiedziami odpartyjnienia mediów publicznych. Obserwujcie, zbierajcie uwagi i przekazujcie je do red. Sławomira Pietrzyka, który z upoważnienia Prezydium przygotuje zbiorcze materiały na spotkanie z wiceministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Andrzejem Wyrobcem.

Przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi Stowarzyszenie powinno być zauważalne. Na ile to będzie możliwe starajcie się uczestniczyć w kampanii wyborczej, popierajcie kandydatów godnych zaufania, z którymi po wyborach będziecie mogli współpracować. W Warszawie Stowarzyszenie będzie popierać Rafała Trzaskowskiego.

Prośba, w tym gorącym politycznie okresie, bądźmy w stałym kontakcie, wymieniajmy się uwagami.

Andrzej Maślankiewicz
Sekretarz Generalny ZG SD RP