Wspominaliśmy kolegów z niebiańskich redakcji

W tym roku aż dziewięć osób z dolnośląskiego środowiska dziennikarskiego opuściło ziemski padół i teraz swoją służbę pełni w niebiańskich redakcjach. Zmarłych kolegów wspominaliśmy podczas spotkania zaduszkowego, które 6 listopada 2018 roku w Kaczce Dziwaczce zorganizowało Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Wcześniej minutą ciszy uczciliśmy Ich pamięć.

16 stycznia, w wieku 84 lat, jako pierwszy opuścił nas red. Zbigniew DYLIŃSKI, dziennikarz, który przez kilkanaście lat związany był ze „Słowem Polskim”.

Dzień później dotarła do nas kolejna smutna wiadomość o śmierci 67-letniego red. Zdzisława SMEKTAŁY. – Zdzichu był nie tylko dziennikarzem, ale także literatem i aktorem oraz wspaniałym kolegą. Swoje felietony przez wiele lat zamieszczał między innymi w piątkowym Magazynie „Gazety Robotniczej” – wspominał Lesław MILLER, wydawca i redaktor naczelny „Odrodzonego Słowa Polskiego”.

Miesiąc później pożegnaliśmy, zmarłego w wieku 78 lat, Stanisława PATERA, członka Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz wieloletniego pracownika Telewizji Wrocławskiej.

4 czerwca śmierć zabrała nam kolejnego wspaniałego człowieka, red.  Henryka JONKA. – Heniu zmarł w wieku 88 lat. W ostatnich latach ciężko chorował, lecz nie tracił kontaktu ze środowiskiem dziennikarskim i na wózku inwalidzkim przyjeżdżał na spotkania wigilijne organizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Przed laty, kiedy zaczynałem pracę dziennikarską, wiele się od Niego nauczyłem – powiedział Lesław MILLER.

Wspomnienia red. Henryka Jonka, spisane we wrześniu 2015 roku przez red. Cezarego ŻYROMSKIEGO, odczytał  Zbigniew KAWALEC, były dyrektor Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego. Jonek zwierzył się wówczas naszemu koledze, że w roku 1954 został korespondentem terenowym wydawanego w Bydgoszczy ogólnopolskiego dziennika „Ilustrowany Kurier Polski”. W latach 1958–1959 pracował jako sekretarz „Nowin Jeleniogórskich”. Był też współzałożycielem i dziennikarzem „Wieczoru Wrocławia”. W kolejnych latach piastował stanowiska sekretarza, zastępcy redaktora naczelnego i redaktora naczelnego w „Gazecie Robotniczej”. Będąc już emerytem, przez 10 lat współpracował z miesięcznikiem „Wędkarz Polski”.

9 czerwca kostucha ponownie wtargnęła do naszego dziennikarskiego środowiska i uśmierciła 88-letniego Zbigniewa ŻYROMSKIEGO, członka Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz członka zespołu redakcyjnego pisma „Głos Buczaczan” i czasopisma „Na Rubieży”. – Zbyszek urodził się na Kresach, w Monasterzyskach. W 1994 roku,po przejściu na emeryturę, Kresy ponownie stały się Jego miłością. Dzięki Jego pasji wydał pięć bogato ilustrowanych książek o tamtych terenach i ludziach, w tym szczególnie wysoko ocenioną monografię cmentarza katolickiego w Monasterzyskach – wspomina Cezary ŻYROMSKI, kuzyn Zbigniewa.

Red. Andrzej MILCARZ wiele ciepłych słów skierował pod adresem redakcyjnej koleżanki, red. Jagody JAKUBEK, która zmarła w sierpniu, w wieku 75 lat, a za życia była dziennikarką i sekretarzem redakcji „Wieczoru Wrocławia”.

We wspomnieniach przywołano również red. Krzysztofa JAWORSKIEGO, byłego kierownika produkcji w Telewizji Wrocławskiej, który 11 października, w wieku 68 lat, przegrał walkę z rakiem. – Krzysiu był mi bliski z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze spędziliśmy wiele szczęśliwych lat we wrocławskim Ośrodku Telewizyjnym, po drugie przez blisko dwie dekady współpracowaliśmy z Zarządem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, wreszcie byliśmy rówieśnikami. Krzyś przed laty systematycznie stanowił trzon wrocławskiej ekipy w Mistrzostwach Polski Dziennikarzy w koszykówce. Wielokrotnie uczestniczył w meczach piłkarskich: dziennikarze kontra księża, policjanci, artyści. 1 października wysłałem Krzysztofowi życzenia urodzinowe, nie przypuszczałem, że czynię to po raz ostatni, 11 października Krzysztof odszedł na zawsze. Tylko dlaczego tak się pośpieszył, wszak miał zaledwie 68 lat – napisał we wspomnieniach red. Waldemar NIEDŹWIECKI.

15 października śmierć dopadła również 67-letniego Zbigniewa PUDYSA, byłego budowniczego Domu Pracy Twórczej w Kudowie-Jakubowicach, a dzień później 75-letniego red. Sławoja NOWAKA, wieloletniego dziennikarza „Wieczoru Wrocławia”, następnie Telewizji Wrocławskiej, których wspominali między innymi Jan AKIELASZEK Grzegorz PISARSKI.

MUR
Fot. Jan Drajczyk

Krzyż Oficerski Orderu OOP dla redaktor Grażyny Orłowskiej-Sondej

Redaktor Grażyna Orłowska-Sondej została uhonorowana Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Uroczystość wręczenia odznaczenia odbyła się 30 października 2018 roku w Pałacu Prezydenckim, podczas spotkania pary prezydenckiej z organizatorami i wolontariuszami akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Główną pomysłodawczynią i organizatorką tej akcji oraz prezeską Fundacji Studio Wschód jest red. Grażyna Orłowska-Sondej, nasza koleżanka ze Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk.

Prezydent RP Andrzej Duda, wręczając Grażynie Orłowskiej-Sondej odznaczenie, podziękował jej za dotychczasową działalność oraz podkreślił jej wybitne zasługi przy ratowaniu polskich cmentarzy na Kresach.

Wzruszenia nie kryła również bohaterka spotkania, która stwierdziła między innymi, że akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” narodziła się z miłości do Kresów. – Kto choć raz pojechał na Kresy, ten będzie chciał tam powrócić. Polscy wolontariusze są tego najlepszym przykładem i w każde wakacje z wielką ochotą jadą na Kresy. W tym roku, w ramach IX edycji, w akcji uczestniczyło ponad 1300 wolontariuszy, którzy pracowali na 145 opuszczonych polskich cmentarzach położonych w okolicach Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola, na Podolu i Wołyniu – powiedziała Grażyna-Orłowska Sondej.

Miłym akcentem spotkania był występ chóru ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza z Ziębic (Oddział Gimnazjalny), pod kierownictwem Marzeny Jabłońskiej.

Red. Grażyna Orłowska-Sondej pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku wstąpiła do dziennikarskiego stowarzyszenia. Przez trzy kadencje była we władzach Dolnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP.

MUR
Fot. Krzysztof Sitkowski (KPRP)

Spotkanie pary prezydenckiej z wolontariuszami akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”

Kwesta w Bolesławcu

30 października 2018 roku w Pałacu Prezydenckim prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z małżonką spotkają się z organizatorami, wolontariuszami i opiekunami grup, które w lipcu brały udział w IX edycji akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Główną organizatorką tego przedsięwzięcia była red. Grażyna Orłowska-Sondej, prezes Fundacji Studio Wschód, będąca jednocześnie członkinią Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Natomiast patronat honorowy nad tegoroczną akcją sprawował prezydent RP Andrzej Duda.

W IX edycji uczestniczyło ponad 1300 wolontariuszy, którzy pracowali na 145 opuszczonych polskich cmentarzach położonych w okolicach Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola, na Podolu i Wołyniu. Niestety, nie wszyscy będą mogli wziąć udział w spotkaniu z prezydencką parą. Do Warszawy pojedzie jedynie około 300 wolontariuszy, którzy w szczególny sposób wyróżnili się w ratowaniu polskich cmentarzy na Kresach. Do Warszawy wybierają się również uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza z Ziębic (Oddział Gimnazjalny), które pod kierownictwem Marzeny Jabłońskiej na tę okazję przygotowały specjalny program słowno-muzyczny.

Wolontariusze akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” każdego roku organizują również zbiórkę zniczy, które następnie trafiają na kresowe mogiły naszych rodaków. W tych dniach kilkuosobowa delegacja wrocławskich wolontariuszy z nagrobnymi lampkami wyruszyła już na Ukrainę, w tym do Lwowa na Cmentarz Łyczakowski. Natomiast 9 listopada polscy wolontariusze wyruszą do Wilna, by wziąć udział w Sztafecie Niepodległości. Będzie więc kolejna okazja do zapalenia zniczy na wileńskiej Rossie.

Podobnie jak w latach ubiegłych, w okresie Wszystkich Świętych, wolontariusze akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”  będą kwestować na wielu cmentarzach Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Zebrane datki zostaną przeznaczone na ratowanie polskich cmentarzy na Kresach.

Ryszard Mulek

Czesław Cyrul w Radzie Miejskiej Wrocławia

Czesław Cyrul, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, zdobył mandat radnego Rady Miejskiej Wrocławia. W wyborach startował z KKW Rafała Dutkiewicza – Sojusz dla Wrocławia. 

Nasz kolega z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Od wielu też lat współpracuje z dolnośląskimi mediami. W latach osiemdziesiątych był współpracownikiem „Gazety Robotniczej”, na łamach której zamieszczał materiały o tematyce rolnej i wiejskiej. W latach dziewięćdziesiątych został stałym współpracownikiem dziennika „Trybuna”. W tamtych latach był również członkiem Rady Programowej Radia Wrocław.

W latach dwutysięcznych przez dwie kadencje był wiceprezesem Radia Wrocław. Przez dwie kadencje był także członkiem Rady Programowej TVP Wrocław, w tym przez jedną piastował funkcję wiceprzewodniczącego. Był również felietonistą „Wieczoru Wrocławia”.

Aktualnie swoje felietony publikuje w dzienniku „Trybuna”. Ponadto prowadzi swój blog na stronie internetowej „Gazety Wrocławskiej”. Swoje teksty publikuje także na innych portalach. Autor opracowań i analiz na tematy sceny politycznej w kraju i regionie.

W latach 1994-1998 był radnym Rady Miejskiej Wrocławia, a przez dwie kolejne kadencje w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Przez wiele lat prezesował firmie motoryzacyjnej w Jelczu -Laskowicach i w tym czasie publikował materiały w pismach branży motoryzacyjnej.

W 1987 roku został członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy PRL, które dwa lata później zostało przekształcone w Stowarzyszenie Dziennikarzy RP.

MUR

Zaduszki 2018

W ubiegłym roku ponad 30 osób wzięło udział w zaduszkowym spotkaniu

Fot. Jan Drajczyk

Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, wspólnie z Panem Zbyszkiem Kawalcem, byłym dyrektorem Oddziału Dolnośląskiego RSW, zapraszają członków i przyjaciół naszej organizacji, a także czynnych i byłych pracowników środowiska prasowego, radia i telewizji na ZADUSZKOWE SPOTKANIE.

Podczas spotkania wspominać będziemy koleżanki i kolegów pełniących dziennikarską służbę w niebiańskich redakcjach, w tym między innymi: Zdzisława SMEKTAŁĘ, Zbigniewa DYLIŃSKIEGO, Stanisława PATERAHenryka JONKA, Zbigniewa ŻYROMSKIEGOJadwigę JAKUBEKKrzysztofa JAWORSKIEGOZbyszka PUDYSA i Sławoja NOWAKA, którzy w tym roku opuścili ziemski padół. Spotkanie odbędzie się 6 listopada 2018 roku, w godzinach 16.00 – 20.00, w restauracji Kaczka Dziwaczka przy Podwalu 62.

Zgłoszenie przyjmujemy do 5 listopada 2018 roku w biurze SD RP Dolny Śląsk przy Podwalu 62, a także telefonicznie (71 341 87 60, kom. 660 724 754) lub e-mailem (sdrp.wroc@interia.pl).

Koszt udziału w imprezie wynosi 20 zł.

Z poważaniem
Ryszard Mulek,
Przewodniczący Zarządu SDRP Dolny Śląsk


Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Przewodniczący Oddziałów SDRP

Bardzo proszę o zamieszczenie na własnych portalach oraz upowszechnienie wśród Koleżanek i Kolegów Waszego oddziału załączonego apelu.

Z pozdrowieniami
Andrzej Maślankiewicz
sekretarz generalny ZG SDRP


Czesław Cyrul kandydatem do Rady Miejskiej Wrocławia

21 października 2018 roku odbędą się wybory samorządowe. Na liście kandydatów na radnych do Rady Miejskiej Wrocławia jest między innymi CZESŁAW CYRUL, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Nasz kolega wystartuje w wyborach z listy komitetu noszącego nazwę Komitet Wyborczy Rafała Dutkiewicza – Sojusz dla Wrocławia, który skupia kandydatów ze środowiska Rafała Dutkiewicza, SLD i Unii Europejskich Demokratów. 

Wystąpienie Czesława Cyrula na konwencji programowej KKW Rafał Dutkiewicz Sojusz dla Wrocławia, która odbyła się 30 września w Centrum Historii Zajezdnia :  

– Zimą, kiedy wyglądam przez okno z mojego bloku na Kozanowie, widzę bury obłok dymów z malutkiego osiedla obok. Rura ciepłownicza  jest 100 metrów dalej.

Wychowałem się na Pogórzu Izerskim. W latach siedemdziesiątych Góry Izerskie były stale zasnute smogiem z elektrowni w worku turoszowskim. Dzisiaj powietrze tam jest czyste, gołym okiem widzę  drzewa zasadzone po katastrofie ekologicznej. Postęp jest. We Wrocławiu także,  ale ciągle jesteśmy w ariergardzie rankingu jego czystości  w Europie.  

W naszym programie napisano, że mamy we Wrocławiu jeszcze 23 tys. pieców węglowych. W latach dziewięćdziesiątych było ich  90 tys. Jak zejdziemy do 10 tys. pieców węglowych, powietrze w mieście zacznie być przyzwoite. Likwidacja pieców węglowych, a także przyłączanie domów do miejskiej sieci ciepłowniczej to pozornie dość proste cele, ale za każdym piecem stoi jego właściciel, którego trzeba przekonać, zachęcić i wspomóc finansowo w tej operacji. Na tę pomoc miasto  do 2023 roku przeznaczy 16,5 miliona złotych.  Zarazem rząd musi zakazać  sprzedaży i spalania najgorszych paliw, gmina o tym nie decyduje,  a  brudne powietrze napływa także do nas z całej aglomeracji. 

W tak dużym mieście jak Wrocław znaczna część zanieczyszczeń pochodzi ze spalin samochodowych. Na 1000 mieszkańców przypadają 632 samochody.   Jeszcze kilkanaście lat temu do miasta dziennie wjeżdżało 40 tys. samochodów, obecnie 240 tys.  Nasze samochody mają średnio po około 16-17 lat i niestety nie emitują tlenu.     

Czyste powietrze  to także  dobra, tania i ekologiczna komunikacja zbiorowa i ograniczenie  ruchu aut w mieście. Staliśmy się społeczeństwem, gdzie samochód często jest wyznacznikiem statusu materialnego. Nie nacieszyliśmy się jeszcze naszymi autami, a już trzeba z nich rezygnować, bo od nadmiaru spalin zaczynamy się dusić. 

Walka o czyste powietrze to także edukacja ekologiczna. Jest taki  smutny dowcip, że śmieci segreguje się na te, które można spalić w dzień i te palone nocą. To  nie jest tylko dowcip. W lasku pilczyckim, który często odwiedzam, co i rusz widzę świeże kupy śmieci, za duże by  spalić albo wrzucić do kubła.

Czyste powietrze powinno stać się dobrem narodowym. Moi przyjaciele i ja, we Wrocławiu, od 20 lat, sadzimy co roku ponad 1000 drzewek. Drzewka dostarcza Zarząd Zieleni Miejskiej, my sadzimy. Zasadziliśmy już około 20 hektarów lasu na obrzeżach miasta.  W przyszłych latach też będziemy sadzić. Bo drzewa dają nam czyste powietrze. 

Jak wynika z tego krótkiego wywodu czyste powietrze to złożony, ważny i dość kosztowny problem i kosztowny, ale damy radę. Musimy.

MUR

Nagrody im. Bolesława Prusa – edycja 2017

Przyjmowanie zgłoszeń kandydatów do Nagród im. Bolesława Prusa – edycja 2017 – rozpoczęte

Nagrody im. Bolesława Prusa, od wielu lat są prestiżowym wyróżnieniem dziennikarzy, którzy poziomem i dorobkiem swej twórczości zasługują na to najwyższe uznanie. W roku 2015, po latach przerwy, Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej wznowiło przyznawanie wyróżnień, nadając im nową formułę. Za całokształt wieloletnich osiągnięć, niejednokrotnie dorobek życia, przyznawane są statuetki „Złoty Prus”, natomiast młodzi dziennikarze, do 35 roku życia, nagradzani są „Zielonym Prusem”. Według nowego regulaminu o nagrody mogą ubiegać się dziennikarze całego środowiska dziennikarskiego, członkowie wszystkich stowarzyszeń i organizacji dziennikarskich.

Kandydatów do nagród mogą zgłaszać: kolegia redakcyjne prasy, radia, telewizji, prasowych portali internetowych, agencji prasowych i klubów twórczych stowarzyszeń dziennikarskich, Prezydium ZG SDRP, zarządy oddziałów SDRP, inne organizacje i stowarzyszenia dziennikarskie oraz indywidualnie dziennikarze.

Kapituła Nagrody im. Bolesława Prusa nominuje po czterech kandydatów w każdej kategorii. Następnie w głosowaniu tajnym dokonuje wyboru laureatów.

Kapitułę edycji 2017 tworzą laureaci poprzednich edycji: w 2015 roku red. Jacek Żakowski, w 2016 roku red Katarzyna Michalak oraz prof. dr hab. Janusz Adamowski, dr red. Tomasz Miłkowski i red. Andrzej Maślankiewicz – sekretarz generalny ZG SDRP.

Zgłoszenia kandydatów powinny zawierać podstawowe dane wraz z numerem telefonu kontaktowego, wskazaniem miejsca zatrudnienia, dokładny opis dziennikarskich dokonań, a w przypadku młodych dziennikarzy rok urodzenia.

Termin nadsyłania zgłoszeń mija 10 września 2018 roku.

Zgłoszenia mailem pod adresem: zg.sdrp@poczta.internetdsl.pl, pocztą pod adresem: ZG SDRP ul. Foksal 3/5, 00-366 Warszawa lok. 30 (ważna data stempla pocztowego).

Ogłoszenie wyników i wręczenie statuetek nastąpi w październiku 2018 roku.

Regulamin nagrody im. Bolesława Prusa

Powodzenia i samych sukcesów!

Dziękuję wszystkim Koleżankom i Kolegom za wspólnie spędzony czas oraz wzajemne wspieranie się w trudnych – nie tylko dla dziennikarzy – czasach.

Moje drogi z Zarządem rozeszły się już wiele miesięcy temu. 11 sierpnia 2018 zrezygnowałem z opieki nad witryną Stowarzyszenia (którą stworzyłem ponad 10 lat temu od podstaw) oraz z członkostwa w SD RP Dolny Śląsk.

Życzę wszystkim powodzenia i samych sukcesów!

Bogusław Serafin

Wakacje na cmentarzach

Zakończyła się IX edycja akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Główną organizatorką tego przedsięwzięcia jest red. Grażyna Orłowska Sondej, prezes Fundacji Studio Wschód i członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Natomiast patronat honorowy nad akcją sprawował prezydent RP Andrzej Duda. W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 1300 wolontariusz, którzy pracowali na 145 opuszczonych polskich cmentarzach położonych w okolicach Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola, na Podolu i Wołyniu.

Od czterech lat porządkowany jest między innymi XIX-wieczny cmentarza w Lisowcach w powiecie zaleszczyckim. Dla mnie, autora relacji, miejscowość ta jest szczególnie bliska. Tam bowiem w 1922 roku urodził się mój ojciec Bazyli Mulek. Tam mieszka wielu moich krewnych, a na miejscowym cmentarzu spoczywają między innymi moi pradziadkowie i dziadkowie. To sprawia, że od czerech lat aktywnie uczestniczę w akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Przez trzy lata zaniedbany cmentarz w Lisowcach porządkowałem razem z młodzieżą z Bogatyni. Natomiast w tym roku, razem z Krzysztofem Sutym z Wrocławia, wspomagaliśmy wolontariuszy z Bożkowa koło Nowej Rudy, wśród których byli uczniowie bożkowskiego Zespołu Szkół Agrotechnicznych: Bogusław Jajkiewicz, Oliwia Pańkowska i Maciej Bułacz oraz absolwenci tej szkoły: Marzena Dudek i Przemysław Wierzbowski. Opiekę nad młodzieżą sprawowała Małgorzata Nodzyńska – Wilczek.

Praca na cmentarzu do łatwych nie należała. Teren nekropolii , chociaż rok wcześniej został uporządkowany przez młodzież z Bogatyni, ponownie był porośnięty prawie 2-metrowymi chwastami, trawą i gęstymi chaszczami, które zasłaniały wszystkie pomniki. Nie załamaliśmy jednak rąk, nie poddaliśmy się. Panowie chwycili za spalinowe kosiarki i ruszyli w chaszcze, przypominające afrykański busz. Natomiast panie „uzbrojone” w sekatory rozpoczęły „walkę” z chwastami i kującymi pędami akacji.

Najbardziej dokuczał nam żar lejący się z nieba. Temperatura prawie każdego dnia przekraczała 30° Celsjusza, a my w takich warunkach musieliśmy na ogniska znosić powycinane krzaki i chwasty – wspomina Marzena Dudek. Nie żałuję jednak, że tutaj przyjechałam, Rok wcześniej pracowałam na cmentarzu w Kołomyi. Za rok zapewne znów aktywnie włączę się do tej pięknej akcji.

W ostatnim dniu na cmentarzu odwiedziły nas mieszkanki Lisowic, Halina Pruchnicka (druga od lewej), która przygotowywała dla nas obiady oraz Pani Maria (pierwsza od prawej) z wnuczką mieszkającą w sąsiedztwie cmentarza.

Krzysztof Suty: – Pracowaliśmy ciężko, ale dzięki temu oczyściliśmy duży teren cmentarza. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego do porządkowania nekropolii nie włączają się mieszkańcy Lisowiec. Na cmentarzu nie pojawiła się nawet Pani sołtys, którą wcześniej odwiedziliśmy z siedzibie Lisowskiej Rady Sołeckiej i przekazaliśmy paczkę polskich książek dla miejscowej biblioteki.

Dla polskich wolontariuszy wyjazd na Ukrainę był również okazją do zwiedzenia miejsc, które wiążą się z historią Polski, w tym twierdzy w Kamieńcu Podolskim oraz Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie.

Ryszard Mulek
Fot. Ryszard Mulek i Krzysztof Suty