Z kroniki pan…i G

Z wdziękiem

Kto ma tyle wdzięku co ja, wdzięku co ja? No, kto ma? Przypomina się piosenka Danuty Rinn. Bo wokół topornie i bez wdzięku właśnie. Choć miłe chwile były dla nas na igrzyskach, dzięki medalom naszych sportowców. Poza tą radością powaga wciska w buty. Ostatnia Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała – zdaniem fachowców – dziwny punkt o przeszłości marszałka Sejmu. Załoga pana prezydenta układała plan posiedzenia. Była obecność szefa BBN, choć tenże bez dostępu do informacji tajnych. Jan Czarny prozaik i satyryk pyta: A może by listkiem figowym przykrywać niektóre głowy? Tadeusz Fangrat bodajże, w swojej fraszce przestrzega: „Mądry mówi: – Sądzę lecz mylić się mogę. Głupi zaś: – To pewne i daje zawsze głowę”. Zwykli obywatele nie chcą być spięci jak agrafka. Tym, co robią ci na górze. Ale w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz.

Czytaj dalej