Archiwa tagu: Małgorzata Garbacz

Z KRONIKI PANDEMII

Karny na Śląsku

Nie w Katarze, na Mundialu, w pierwszym meczu Polaków z Meksykiem lecz na Śląsku padł karny. Zmiana warty w Sejmiku Województwa Śląskiego. Czerwona kartka dla poprzedników z PIS. Turniej trwa, więc bez euforii dla PO. 

Trochę luzu; pamiętacie „luz blues, w niebie same dziury”? Co mówi piłkarz u fryzjera? – Gol! Jaki jest ulubiony klub blondynek? – L`Oreal Madryt. A kiedy tytoń się cieszy? – Kiedy jest spalony. 

Nasza futbolowa „9” przeprosiła. Nie obrosła w piórka. Wcześniej miała świetną passę; drugi złoty but itp. Zatem jeszcze suchar dowcip: Lewy rozmawia z Małyszem: – Adam, przywieź mi narty i kombinezon. Wygram Wam ten Turniej 4 Skoczni!

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Dziurawa dynia

Małgorzata Garbacz

Wydrążona, ze światłem w środku – to maszkaron na Halloween. W slangu młodzieżowym – dynia to głowa. Złośliwiec powiada, że w świecie realnym dziurawych dyń należałoby się wystrzegać. Życzenie do spełnienia? Średnio. Można udawać nieświadomość. Jak w rysunkowym żarcie z „Angory”. Żona do męża: – Dlaczego prąd raz jest a raz go nie ma? Mąż: – Kochanie, bo to jest prąd zmienny. 

Gaz, węgiel, prąd – aktualni królowie gry. W memie (autor Andrzej Milewski): „Z Australii przypłynął czysty węgiel, nie emituje żadnych szkodliwych substancji. Gdyż się nie pali”. Nie poradzą fachowcy wysokiej próby. Wypróbowani bowiem są tylko politycy z rządowego świecznika.

„Andrzej rysuje” – w Gazecie Wyborczej: Przemądrzały gościu wyjaśnia, że gazociąg Nord Stream uszkodził szorujący po dnie… złoty. Satyryk ten ma na koncie sporo udanych komentarzy: – W czasie manifestacji wybija się afisz „Mamy dość!”. Dziennikarz właściwej telewizji przekazuje relację: – Obywatele jasno komunikują, że wszystko mają i niczego im nie brakuje, brawo rząd!

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Komfort procedury

Małgorzata Garbacz

Brytyjczycy od dawna mają procedurę żegnania monarchy. Ekspert powiedział, że operacja London Bridge jest wygodna. Obejmuje instytucje rządowe, kościelne, metropolitarną służbę policji, brytyjskie siły zbrojne oraz media. Zaplanowana co do joty. Dzięki temu jest spokojnie i profesjonalnie. Było to widać podczas uroczystości pogrzebowych królowej Elżbiety II.

Dociekliwy polski obywatel pyta, czy u nas nie można opracować scenariuszy z wyprzedzeniem, na wypadek pandemii i klęski ekologicznej. – Pal licho zmiany w polityce – dodaje.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Przekaz dnia

Małgorzata Garbacz

Jeśli go brak, jak przez chwilę podczas wakacji, powstaje upiorny koktajl. Jedna trzecia społeczeństwa, wiadomo która, czuje się zagubiona. Inna jedna trzecia wysłuchuje banialuk powstałych z samodzielnego wnioskowania polityków. I znów słowa nie mogą się spotkać. Jedyne, co uspokaja, to biało-granatowe gromady 1 września. Powrót do szkoły cieszy. Miło patrzeć, jak sztubacy chichrają się na ulicach. Odżywają koleżeńskie więzi. W tym roku – wśród 4,6 mln uczniów (w tym 400 tys. pierwszaków) będzie też ok. 200 tys. młodych Ukraińców.

Pamiętacie suchara? Pytają Jasia: – Jak brzmi liczba mnoga od „niedziela”? – Wakacje! Albo: – Czym różni się dobry uczeń od złego? – Złego leją rodzice, dobrego koledzy. 

W tym temacie – prawdziwa informacja: jeden z ubezpieczycieli proponuje ubezpieczenie od hejtu w szkole. Szkoda, mówi krytyczny sąsiad, że nie proponuje ochrony przed ryzykiem zalania. Nie, nie – się, lecz – głupotą! Jak w takim oto żarcie. Rozmawiają licealiści: – Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też? Nie, nasza myśli, że jej słuchamy. I pytanie, które śmieszne nie jest: – Po co młodzież poszła do szkoły? – Szukać nauczycieli.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Ślad węglowy

Małgorzata Garbacz

To suma emisji gazów cieplarnianych ze wszystkich źródeł działalności człowieka. W składach węgla został też tylko jego ślad. Wszystkie paliwa poszły w górę. Rodaków nie stać na gaz, prąd itp. Panika odżyła. Pandemia też. Za mało kadry medycznej. Znajoma po zabiegu ortopedycznym wspomina żart: Co ma szpital wspólnego z kosmosem? Lekarze są jak meteory. Przemykają. 

Szpitale leczą na kredyt. Ich szefowie wyliczyli wzrost kosztów o ponad 100 procent. Świadczenia NFZ nie przystają do rzeczywistości. Podobnie jak wypowiedzi polityków z rządu – wytykają wściekli suwereni, którym nie starcza na opłaty za media. – Kiedyś pewien rzecznik zaznaczył, że ci u steru wyżywią się sami. Jasne, z szykującymi się podwyżkami. A z raportów WHO wynika, że zagrożenie globalną klęską głodu jest realne.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII 

Gra w kamienie

Małgorzata Garbacz

Hm, właściwie – gra w ciuciubabkę. Rządzący chcą przechytrzyć Unię Europejską. Nie uda się. Jak nie udało się przechytrzyć koronawirusa. Wirus szalał po swojemu. A Unia ma reguły. Trzyma się zasad z zasady. Tu tkwią poważne różnice. Co racja, to racja, choć wiodący politycy chcieliby pobłażania: KPO się nam po prostu należy! Tym bardziej, że tak bardzo pomagamy Ukrainie. Koniec cytatu. 

Dowcip się przypomina: Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim? Odpowiedź: – Normy europejskie. Lub: Co mają wspólnego najnowsze fundusze UE i kosmici? – Ciągle o nich słyszysz, ale nie zobaczysz. Temat KPO niewyczerpany. Słuchacze – tak. 

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Zmiana stanu

Małgorzata Garbacz

Od polowy maja stan epidemii zostanie zamieniony na stan zagrożenia epidemicznego. Zapowiedział minister. Stany są różne – cywilne, poważne, zjednoczone. Wskazujące na… Gość wstawiony przychodzi do lekarza: – Pan jest w stanie wskazującym na spożycie. – O, nie – burzy się pacjent. – On wskazuje na alkohol, ale nie na mnie! Kuchnia felek, ma się dystans. Przez dwa minione lata określenie chodziło w parze z dezynfekcją.

Już nie chodzi. I na przykład, na Zamku Książęcym w Oleśnicy, rozdają turystom elektroniczne przewodniki plus słuchawki. Urządzenia wędrują z głów do głów, z rąk do rąk i nikt nie myśli o ich odkażaniu.

Nie ma się co dąsać. Przeszliśmy przez chybotliwy most (na tym zamku to raczej – na wieżę z niezwykle „smukłymi” schodami). Czy most się jeszcze rozbuja? Podobno – jesienią. Teraz jest mniej infekcji. Statystyczne cztery dni: 11, 12, 13, 14 kwietnia. Odpowiednio: 381 zachorowań (nikt nie zmarł); 1623 (61 zgonów): 1269 (40); 1186 (39). Lekarze jeszcze podsumowali, że w marcu odeszło 3 tys. osób, więcej niż na wszystkie choroby zakaźne.

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Bombowe jajko

Małgorzata Garbacz

Bombowe będzie, jak stukniemy się przy wielkanocnym stole. Oby tylko tak wybuchało. W koszyczku, tym do święcenia, będzie obficie. Jak zawsze. W większym koszyku już nie taki full wypas. Baby wypieczone będą się panoszyć na stołach. Baby – gospodynie, nawet przy okrojonym budżecie, zrobią cudne święta. Bez barszczu (ukraińskiego) i pierogów (ruskich); to nie ten czas. Chrzanić menu; atmosfera ma być radosna. Choćby tylko przez chwilę niedzielnego śniadania. Gdyby wszakże udało się Wam przejeść, reakcja taka: Koleżanka do koleżanki: – O, utyłaś! – A co, stać mnie na to!

Ci, którzy mają za mało energii, mogą wdrożyć regułę Alberta Einsteina: E = mc kwadrat, tj. energia równa się mleko razy kawa do drugiej potęgi (mem internetowy).

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Eksplozja pomocy

Małgorzata Garbacz

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Koronawirus, praworządność, pegasus, inflacja i nawet niszczące wichury – odeszły w cień. Na granicy z Ukrainą wyrósł mur. Wolontariuszy. Polacy – jak zawsze, w zagrożeniu okazują siłę. Transport, ubrania, jedzenie, schronienia dla uciekających ze Wschodu. Słowo pomoc zawiera „moc”. Przez pierwsze dwa tygodnie ochotnicy idą na całość. Bo nie ma decyzji rządzących. Trudno spotkać się z rozsądkiem, gdy nadszedł potężny kryzys. Obywatele „ryją berety”, by znaleźć wsparcie dla napadniętych cudzoziemców. 

Jadą na granicę. Uzupełniają kadry fundacji pomocowych. Służą pokrzywdzonym. Jak zawsze pójdzie na konto władzy. Ona służy do chwalenia. Się! Mem rozsadził komórki: „Polacy pomagają uchodźcom. A rząd na to pozwala”. 

Czytaj dalej

Z KRONIKI PANDEMII

Omikron – rządzisz!

Bo któż inny?! Owszem, trawestacja reklamy. Lecz tylko wirus nie złożył broni. Okazał się wszak łagodniejszy. Może nie dla pacjentów. Ale – dla służby zdrowia – tak.

Covid-19 nie chce spakować manatków. Zapewne będą się pakować rodacy, którzy wytrwale (np. 3 godz. we Wrocławiu, z tego 1,5 – na dworze) czekają na złożenie wniosku o paszport. Karol Okrasa, ten od garnków, lecz nie pobitych (wręcz odwrotnie!) zachęca: – Siedząc w kuchni, możemy wędrować przez świat. Kulinarnie. A Francuz, który ocenia wysiłki dzieci kucharzy w programie telewizyjnym, rzekł: – Dokonują cudy!

W tej konwencji dowcipniś zgrabnie ułożył: „Dzięki rządu, mamy benzynu na Orlenu, po piątaku z haku”. W Szkle Kontaktowym sarkastyczny widz napisał, że jeśli zaniechanie jest robieniem, to rządzący robią wszystko. Kolejna ustawa o obowiązku szczepień i jego sprawdzaniu utknęła. I umknęła uchwaleniu. Namawiała do donosicielstwa. Ludzie mówili, że była tajemnicza, żeby koronawirus się nie dowiedział… Za to 13 tysięcy aptekarzy dowiedziało się o masowych szczepieniach. Pod koniec stycznia tylko 64 punkty miały takie możliwości. Pytali: – Kto gra w bambuko? Pytanie kierowano nadal do autorów Polskiego Ładu. I do autorów testów na prawo jazdy. Tu także potężne wpadki. Taki lajf – krąży mem. 

Czytaj dalej