Prezydent Karol Nawrocki (w skrócie PKN; nie mylić – nie ma tu „W’) przeznaczył rząd do likwidacji. Krąży mem – „vetomat”. Na razie zalewa Sejm swoimi ustawami, wśród których sporo niedoróbek. Koteria z PIS-owni obserwuje i jej pytie (osoby niejasno mówiące) gubią się w narracjach dnia. „Się nie spina”. Każda potwora ma swego adoratora. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odrzuca „niedasizm”. Mówi o cynizmie opozycji, porządkując swój wymiar. Coś tam pęka; kłótnia w Trybunale Stanu, popychanie krzeseł. Zwiastun? Związany z immunitetem Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej.
Na podorędziu – dowcipy. Kolega opowiada koledze: – Wiesz, kiedy jakaś kobieta wyjeżdżała z parkingu, zatrąbiłem. – I co? – Pogroziła mi i odjechała z torebką na dachu. Pacjent pyta dentystę: – Mam żółte zęby, co mi pan radzi? – Do żółtych zębów raczej jasny krawat. Zamykamy szafę. Idziemy do knajpy. Tu po burzy w ramach KPO. Branża Horeka (hotele, restauracje, kosmetyczne gabinety) sprytnie wykorzystała regulaminowe przepisy dotacji. Do sprawdzenia i do kontroli.
W połowie minionego miesiąca D. Trump spotkał się z W. Putinem. Na Alasce. Na czerwonym dywanie. Honory, limuzyny itp. Pewien telewidz sms-ował do Szkła Kontaktowego: „Świat wyszedł z formy”. U nas – pod koniec sierpnia – Rada Gabinetowa o finansach państwa, inwestycjach, energetyce, umowach rolnych. PKN podkreślał, że wszystko dla dobra Polski. Pytanie tylko, czy ona o tym wie? Makutra (patrz wyżej).
Politycy dali do pieca, organizując dwie uroczystości 45. rocznicy porozumień sierpniowych. Oficjalne komentarze: – to jedno z ważniejszy polskich świąt. Nieoficjalne komentarze oddanych członków Solidarności: Świętujemy jak pies z kotem. Tylko naszego kraju żal. Lepsza wiadomość. Nie ze stoczni, a z boiska. R. Lewandowski wrócił do kadry i znów założył opaskę kapitana. „Time to level up”, czyli pora na awans. Hasło dobre, co prawda promuje rekrutację na wrocławskim Uniwersytecie Ekonomicznym. W tramwajach coraz więcej studentów. Szukają mieszkań. Opowiadają sobie o „przygódkach” (to cytat) z wynajmem.
1 września, na Westerplatte, o świcie tuzy naszej polityki wygłosiły przemówienia. Sarkastyczny obywatel skwitował: – Pięknie mówią. Mówią! 2 września był w USA wicepremier R. Sikorski. Spotkał się z M. Rubio. Razem wręczyli nagrodę im. Lecha Wałęsy. Rozmawiali o przystąpieniu Polski do G 20 (najbogatsze państwa). Nazajutrz, po wizycie Prezydenta, jego kancelaria ogłosiła to jako swój sukces. Makutra.
Cukierki – koledzy, gadają między sobą: – Jak leci? Odpowiedź: – No, wiesz, słodko. Przypomina się wakacyjny obrazek z Polanicy-Zdroju, gdzie przy parku jest Pyszna Budka z lodami i goframi. Słodycze, czyli cymesy, łakocie, frykasy, smakołyki, delicje, mecyje, słodkości… To miał być felieton dla łasuchów. Wyszło, jak wyszło. Pamiętacie – świstak zawijał w sreberka. A teraz siedzi, bo sreberka były kradzione. Cóż, może się napijemy? Taki greps meneli spod osiedlowego sklepu. Jeden do drugiego, jeszcze przytomnie: – Lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem. Na nadmiar słodyczy najlepsze są, jak wiadomo, plastry. Żeby zakleić nimi usta.
Golec uOrkiestra w autorskiej piosence, śpiewa: „Gdy widzę słodycze to kwiczę. A oczy mi świecą, jak znicze. Lecz dobrze o tym wiesz, że połknąłbym jak zwierz, co tylko, tylko chcesz”. Fanka zespołu dodaje: – Uwaga! Na to – kto i czym nas karmi. Właśnie. Rurki lubi hydraulik, góral – karpatkę, ślusarz – eklerka (to zamek błyskawiczny), a kawaler – kremową babeczkę. Mniam!
Małgorzata Garbacz