Wigilia 2018

Redaktor Wojciech Zaborowski żurnalistą roku

Podczas tegorocznej wieczerzy wigilijnej (relację z imprezy, która odbyła się 17 grudnia 2018, zamieścimy za kilka dni), zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, red. JAN STANISŁAW JEŻ w wierszu swojego autorstwa oznajmił, że kapituła zadecydowała o przyznaniu redaktorowi WOJCIECHOWI WACŁAWOWI ZABOROWSKIEMU tytułu Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018. 

Gospodarz wieczoru, red. Ryszard Mulek: Podczas dzisiejszego spotkania zostaną uhonorowani dwaj nasi koledzy

Dziennikarz roku

Dziś kapituła zdecydowała,
a wnet usłyszy to Polska cała,
że spośród ofert wielkiego tłoku
wybrano znów żurnalistę roku.
A jest to postać niezwykle prawa,
nieważna dlań jest wszelaka sława,
nieważne także wielkie zaszczyty
ani płynące z tego profity.
Posiada zaś on wiele przymiotów,
sławi herosów, tropi idiotów
i nieustannie ma on ochotę,
eliminować z życia głupotę.
I choć od dawna mieszka w Germanii,
to wciąż przyjeżdża, by z kolegami
podyskutować przy dobrym piwie,
co na prasowej dzieje się niwie.
A kto to taki?, może spytacie,
więc już gotową odpowiedź macie,
którą przekażę bez zbędnej troski,
to jest nasz Wojciech Imć Zaborowski.

Certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra wręczył red. Ryszard Mulek, przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Natomiast uczestnicy wieczerzy wigilijnej wyróżnionemu dziennikarzowi odśpiewali „Sto lat”.

Red. Wojciech W. Zaborowski otrzymuje certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra z rąk red. Ryszarda Mulka

Redaktor Wojciech W. Zaborowski jako dziennikarz zadebiutował w wieku 17 lat artykułem „Ambona i młodzi” w ogólnopolskim dzienniku „Słowo Powszechne” (PAX). Dziesięć lat później został etatowym dziennikarzem wrocławskiego „Słowa Polskiego”. Publikował również w organie Samorządu Robotniczego WSK „Życie Załogi”, popołudniówce „Wieczór Wrocławia”, tygodniku „Wiadomości”, „Kulturze Dolnośląskiej”. Równolegle współpracował z Operą Wrocławską, Operetką Dolnośląską i IX Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego.

Red. Jan Stanisław Jeż odczytuje wierszowaną laudację swego autorstwa

W 1978 roku powrócił do Warszawy. Był etatowym redaktorem w dzienniku „Głos Pracy” (organ CRZZ). Współpracował z dziennikiem „Nasza Trybuna” i tygodnikiem „Walka Młodych”. Współpracował też z Operetką Warszawską. 

W 1981 roku wyjechał do Austrii, by zbierać materiały o prasie polonijnej do pracy doktorskiej na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego osiadł w Niemczech zachodnich, gdzie zajął się animacją życia kulturalnego Polonii, współpracując z organizacjami polonijnymi (m.in. Związkiem Polaków w Niemczech „Zgoda”) oraz Polską Misją Katolicką w Niemczech (przyczynił się m.in. do powstania parafialnej gazetki „Wspólnota” we Frankfurcie nad Menem). Publikował w „Ostatnich Wiadomościach”, tygodniku wydawanym do 1989 roku w Mannheim dla polskich żołnierzy służących w amerykańskich Oddziałach Wartowniczych. W latach osiemdziesiątych był też stałym „honorowym” (bo pisma nie stać było na honoraria) publicystą i felietonistą „Przeglądu Tygodnia”, miesięcznika ukazującego się we Frankfurcie nad Menem.

Od 1995 roku ponownie publikował korespondencje z Niemiec we wrocławskim „Słowie Polskim”.

Laureat, wyraźnie wzruszony, prezentuje Złote Pióro

Od lat jest stałym współpracownikiem wydawanego w języku polskim w Dortmundzie przez „Verlag Hübsch & Matuszczyk” dwutygodnika „Samo Życie”, w którym oprócz materiałów o kulturze i życiu Polonii, zamieszcza liczne korespondencje z Polski, w sposób szczególny wyróżniając Wrocław i region Dolnego Śląska. 

Jest zastępcą redaktora naczelnego wydawanego we Wrocławiu miesięcznika „Odrodzone Słowo Polskie” (redaktor naczelny Lesław Miller) oraz współpracownikiem wychodzącego w Trzebnicy miesięcznika „Rzeczpospolita Dolnośląska” (redaktor naczelny Waldemar Marzec).

Aktywnie działa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Jest członkiem Związku Dziennikarzy Niemieckich (Deutscher Journalisten Verband) oraz Universal Life Press (USA). Uhonorowany licznymi dyplomami i nagrodami resortowymi. Doktor of Religious Science/ULC.

80 urodziny red. Cezarego Żyromskiego

Dziennikarska Wigilia była także okazją do wręczenia listu pochwalnego oraz statuetki Złotego Pióra red. CEZAREMU ŻYROMSKIEMU, który 22 listopada ukończył 80 lat. 

Wyróżnionemu dziennikarzowi życzenia złożyli koledzy oraz odśpiewali „Sto lat”. Red. Ryszard Mulek przypomniał między innymi, że red. Cezary Żyromski, wieloletni dziennikarz wrocławskiego „Słowa Polskiego” (swoją przygodę z prasą rozpoczął wcześniej w pismach studenckich), a do przejścia na emeryturę przez kilkanaście lat sekretarz tej redakcji, od 1982 roku jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, przedtem należał do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W latach 1992–1995 był członkiem Zarządu Dolnośląskiego SDRP, a w okresie 1997–2001 – sędzią Naczelnego Sądu Dziennikarskiego Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Aktualnie nie sprawuje żadnej funkcji w dziennikarskim stowarzyszeniu, ale nadal, wykorzystując swoje doświadczenie, wspiera działalność Dolnośląskiego Oddziału SDRP.

Choć pod okiem licznych kamer, to nie gala wręczenia Oscarów w Hollywood, tylko red. Cezary Żyromski otrzymuje list gratulacyjny z okazji 80-lecia urodzin (i nie tylko)
Fot. Krzysztof Majer

Jubilatowi swój wiersz zadedykował red. Jan Stanisław Jeż:

Cezaremu Żyromskiemu 
na osiemdziesiąte urodziny

Dziś miejski zegar z ratusza wieży
osiemdziesiątkę Czarka odmierzył,
a więc uczcijmy to wielkie święto,
bowiem tradycją jest dziś przyjętą,
że w Polsce wszystkie ważne rocznice
przynoszą życzeń wprost nawałnice.
Więc życzę Tobie stu lat w spokoju,
obyś nie zaznał goryczy, znoju,
byś był radosny i zawsze zdrowy,
i do pomocy ciągle gotowy.
Byś kumplom książki wciąż redagował,
teksty poprawiał i perorował,
by nie podkradać myśli sąsiada,
gdyż tego robić wprost nie wypada.
Życzę na koniec, jest to rzecz jasna,
by Ci nadzieja nigdy nie gasła,
żeby Ci szczęście dopisywało
i bara-bara też się zdarzało.

Złote Pióro w całej okazałości
Pióro – a takie ciężkie!

Zdjęcia: Jan Drajczyk

Dziennikarz Roku 2018 – kolejna edycja konkursu „Press”

Tytuł Dziennikarz Roku przyznaje od 1997 roku redakcja magazynu „Press”. Otrzymuje go dziennikarka/dziennikarz, który spełnia wymogi regulaminu konkursu.

Regulamin konkursu na Dziennikarza Roku 2018

Art. 1.
Wydawca „Press” we współpracy z Fundacją Grand Press, dbając o:
– profesjonalizm w dziennikarstwie,
– przestrzeganie etycznych kanonów tego zawodu,
– promowanie najwyższych standardów pracy w mediach,
ustanawiają nagrodę dla Dziennikarza Roku. Może ją otrzymać osoba, której praca spełnia wszystkie trzy wymienione wyżej warunki.

Art. 2.
Nagrodę dla Dziennikarza Roku może otrzymać tylko osoba fizyczna wykonująca zawód dziennikarza. Nagroda nie jest przyznawana redakcjom lub osobom prawnym.
https://grandpress.press.pl/regulamin-konkursu-dr-2018/

Nominacje do nagrody Dziennikarz Roku 2018 można zgłaszać – wyłącznie elektronicznie: grandpress@press.pl – do 4 grudnia br.

Prawo zgłaszania kandydatów do nagrody mają kolegia redakcyjne polskich gazet, czasopism, stacji radiowych i telewizyjnych oraz profesjonalne redakcje internetowe, zatrudniające zawodowych dziennikarzy i mogące okazać wpis do sądowego rejestru dzienników i czasopism sprzed 1 stycznia 2018 roku.

Kto zostanie Dziennikarzem Roku 2013?

11 września w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk przedstawiciele środowiska dziennikarskiego Dolnego Śląska, członkowie Kapituły, wybiorą Dziennikarza 2013 roku.

16 września o godzinie 12.00  w Wall Street przy Podwalu wręczymy nagrodę im. Tadeusza Szweda dziennikarzowi wybranemu przez członków Kapituły. Fundatorami pamiątkowej statuetki (projektu znanego wrocławskiego rzeźbiarza Stanisława Wysockiego) są: Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz Syndykat Dziennikarzy Polskich.

Jacek Harłukowicz Dziennikarzem Roku

Jacek Harłukowicz został tegorocznym laureatem Nagrody im. Tadeusz Szweda. Wyróżnienie przyznawane jest od 2001 roku przez dolnośląski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP (od 2006 roku wspólnie z oddziałem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Międzyregionalnym Syndykatem Dziennikarzy Polskich). Tadeusz Szwed był znanym wrocławskim fotoreporterem.

Jacek Harłukowicz jest dziennikarzem „Gazety Wyborczej Wrocław” od 2007 roku. Wcześniej pracował w „Super Ekspresie”, „Słowie Polskim – Gazecie Wrocławskiej” i „Wieczorze Wrocławia”. W „Gazecie Wyborczej Wrocław” zajmuje się sprawami politycznymi, społecznymi i kryminalnymi. W 2006 roku był nominowany do nagrody Grand Press. Rok później w plebiscycie na najlepszego dziennikarza Dolnego Śląska miesięcznika „Press” zajął drugie miejsce.

***
 

Jacek Harłukowicz jest dziennikarzem z nosem wyjątkowo wyczulonym na wszelkie przejawy brunatnienia polskiego życia publicznego. Można być spokojnym, że wszędzie tam, gdzie pojawią się sygnały odradzającego się faszyzmu, ksenofobii, rasizmu, nietolerancji, tam pojawi się Jacek i uderzy na alarm. I zrobi to z takim impetem, że będą musieli usłyszeć wszyscy, nawet gdyby bardzo starali się nie słyszeć.

Nie pozwala pogrążać się w błogim samozadowoleniu urzędnikom magistratu, przypomina policji o jej obowiązkach, patrzy na ręce politykom i nie daje im zapomnieć, że to oni są dla ludzi, a nie odwrotnie. Przez kilka latopisywał mechanizm wyłudzania domów od ludzi chorych psychicznie, cierpiących na alkoholizm, przy obojętności, bierności, albo wręcz przy współudziale osób odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa.

O jakości dziennikarza i jego publicystyki świadczą emocje, które wywołuje tym, co pisze. A teksty Jacka Harłukowicza wywołują emocje. Na portalu Nacjonalista.pl napisano, że pisze jak sowiecką „Prawda”, a nawet pisarz Ilja Erenburg. Na stronie kiboli Śląska Wrocław nazwano go nawiedzonym pismaczyną Głosu Tel Awiwu. A Organizacja Monarchistów Polskich zaapelowała o modlitwę w intencji Jacka Harłukowicza.

Nie kochają go na portalach narodowców, nie cierpią prawdziwi Polacy, utopiliby chętnie w łyżce wody kibole, zakazali pisania nieuczciwi prawnicy i skorumpowani politycy. Ale ma na pewno przyjaciół wśród ludzi, w których obronie staje. Wśród ofiar ksenofobii, członków mniejszości,wykluczonych, oszukanych i wykorzystywanych.

 

Jest zawsze po stronie tych, po których stronie powinien stać dziennikarz. Po stronie słabszych od tych, którzy posługują się czasem pałką i kastetem, a czasem kodeksem i zasłaniają immunitetem.

Jacek jest kibicem, więc na koniec metafora piłkarska. Kiedyś mówiło się o najlepszych napastnikach, że nie boję się włożyć głowy tam, gdzie inni nie włożyliby nogi. Jacek nie boi się napisać o tym, o czym inni boją się pomyśleć.

Mariusz Urbanek

Kapituła wybrała Dziennikarza Roku 2011

5 września w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk przedstawiciele środowiska dziennikarskiego Dolnego Śląska, członkowie Kapituły, wybrali Dziennikarza 2011 roku. Po raz pierwszy laureata – Katarzynę Kaczorowską – wyłoniono jednogłośnie.

19 września w gościnnym „Dworze Polskim" po raz 12-ty wręczyliśmy nagrodę im. Tadeusza Szweda dla najlepszego dziennikarza roku (za 2011). Fundatorami pamiątkowej statuetki są: Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz Syndykat Dziennikarzy Polskich. Tegoroczną laureatką nagrody została red. Katarzyna Kaczorowska z „Gazety Wrocławskiej". Na wnuczkę i córkę drukarza głosowali – to ewenement w dotychczasowej historii – wszyscy do tego uprawnieni. Kontrkandydatów nie było.

Kasia jest doświadczoną (ale ciągle młodą) dziennikarką, mającą szerokie spektrum zawodowych zainteresowań. Publikuje dużo, prezentując świetny warsztat oraz pełny profesjonalizm. Zapewne wpływ na taką decyzję kapituły miała także znakomita książka „80 milionów", co znalazło wyraz w większości uzasadnień głosujących. Red. Kaczorowska angażuje się też w wiele inicjatyw społecznych, ostatnio – wespół z red. Stanisławem Szelcem – zasiada w jury „Dolnośląskiej Ligi Talentów". Ale, oczywiście, nie zmniejsza to jej aktywności zawodowej, o czym można się przekonać niemal codziennie, czytując „Gazetę Wrocławską". Nagrodę im. T. Szweda w imieniu wszystkich organizacji dziennikarskich wręczył laureatce nasz gość specjalny, wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Radosław Mołoń. My zaś zafundowaliśmy Kasi bukiet kwiatów oraz buziaki z dubeltówki. Red. Kaczorowskiej życzymy dalszych sukcesów zawodowych i osobistych. (WN)

Marcin Bradke Dziennikarzem Roku 2010

DZIENNIKARZEM ROKU 2010 został Marcin Bradke z OTV Wrocław – tak zdecydowali członkowie Kapituły NAGRODY im. Tadeusza Szweda. Gratulujemy tytułu Marcinowi i… pozostałej nominowanej szóstce też!

Nagroda corocznie przyznawana jest przez  Kapitułę złożoną z przedstawicieli trzech organizacji dziennikarskich: Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Międzyregionalnego Syndykatu Dziennikarzy Polskich oraz dotychczasowych laureatów nagrody. Uroczyste wręczenie nagrody laureatowi odbyło się w środę 8 czerwca 2011 r. w restauracji Wall Street przy Podwalu 62.


Fot. B. Serafin

Marcin Bradke – dziennikarz i scenarzysta, realizator filmów dokumentalnych. Długoletni pracownik TVP Wrocław. Autor m.in. poularnego cyklu edukacyjnego "Labirynty kultury" i kilkudziesięciu filmów dokumentalnych ("Tak się nie godzi  – opowieść o Piotrze Bednarzu" , "Marianna – Królowa Kotliny", "Prawdziwy koniec wojny"), a także notacji dotyczących historii miasta i regionu – napisali o swoim kandydacie do Nagrody wnioskodawcy ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

e-PLEBISCYT, czyli VOX POPULI

Internauci spośród nominowanych wybrańców Kapituły najwięcej głosów oddali na księdza Rafała Kowalskiego z „Gościa Niedzielnego” 121 głosów (61% spośród wszystkich oddanych – 197). Jaką ilość głosów zdobyli pozostali nominowani. Plebiscyt zebrał wiele wyrazów sympatii, nadspodziewane zainteresowanie (17 komentarzy) i kilka głosów krytycznych. Najobszerniejsze wątpliwości zgłosił redaktor Marian Maciejewski, autor książki "Kulisy dziennikarstwa, czyli granice wolności kija". Poniżej drukujemy list jaki nam dzisiaj nadesłał.

Czemu ten plebiscyt ma służyć?

Szanowny Panie, zastanawiam się nad sensem, a raczej bezsensem ogłoszonego przez Pana plebiscytu.
1. Czemu ma on służyć? Wyborowi dziennikarza najpopularniejszego, najsympatyczniejszego, czy tego, który ma największe grono przyjaciół?  A skoro tak, to czemu ów plebiscyt ogranicza się do listy, nad którą debatowała kapituła? Ta kierowała się dorobkiem każdej ze zgłoszonych osób, a czym mają kierować się czytelnicy, dla których – jak mniemam – w większości nazwiska te są nieznane. Wśród zgłoszonych jest dwóch księży. Ilu uczestników plebiscytu jest czytelnikami prasy katolickiej? Gdzie tkwi więc zatem równość szans?
To zatem VOX POPULI czy głos absurdu?
Dlaczego Pański plebiscyt ogranicza się do kandydatur z nagrody im. T. Szweda. Dlaczego w plebiscycie nie może uczestniczyć np. Paweł Abramowicz z TVN, dziennikarz lubiany i bardziej znany od wiekszości kandydatów? Dlaczego w Pańskim plebiscycie nie mogą uczestniczyć dotychczasowi laureaci nagrody im. T. Szweda?
2. Osoby, które zgłaszały kandydatów – kandydatury te uzasadniały. W jaki sposób zechce Pan dotrzeć z uzasadnieniami kandydatór do wszystkich głosujących? A jeżeli nie zamierza Pan docierać, to owe kandydatury stają się przypadkowe. Czemu zatem ma służyć planowana przypadkowość?
3. Powinien Pan wiedzieć, że członkowie kapituły – zgłaszając kandydatury – nie są związani dorobkiem kandydata w danym roku. Zwykle jest to ocena całokształtu działalności, zasług dla dziennikarstwa. Jak się ma plebiscyt na dziennikarza roku 2010, w sytuacji, gdy w roku 2010 inni dziennikarze mogli mieć osiagnięcia większe?
Pan wybaczy, ale Pański pomysł odbieram jako zawłaszczenie pomysłu nagrody im. Tadeusza Szweda i zdublowanie go w formie piramidalnie dyletanckiej. Dlatego jeśli chce Pan organizować plebiscyt, należy w sposób jasny okreslić własne warunki, a nie podłączać się do nagrody im. Tadeusza Szweda, umniejszając jej rangę.
Pozdrawiam,
Marian Maciejewski
PS. Do wiadomości SD RP
 
ODPOWIEDŹ MACIEJEWSKIEMU

Jednym z częściej popełnianych dziennikarskich błędów jest wyciąganie daleko idących wniosków z powierzchownej informacji” – napisał Marian Maciejewski w swojej książce.
Jakie wnioski z „powierzchownej” internetowej ankiety wyciąga kolega Maciejewski w swoim liście?

  • nazwiska nominowanych nie są znane większości czytelników,
  • prawie co trzeci z nominowanych jest KSIĘDZEM,
  • (naj)bardziej znanym i lubianym dziennikarzem jest Paweł Abramowicz z TVN.

Zgadzam się z książkową tezą Maciejewskiego, że w swoim liście Maciejewski formułuje zbyt daleko idące wnioski. Dlaczego redaktor Maciejewski sam jednak nie stosuje się do swoich książkowych przestróg? Moim zdaniem powyższe zażalenia Maciejewski powinien przekazać członkom Kapituły, a nie autorowi e-Plebiscytu. W zaproszeniu do uczestnictwa w głosowaniu można przeczytać: "Proponujemy by – równolegle – Internauci wskazali: kto spośród wybrańców Kapituły najbardziej na chwałę i splendory zasłużył."

Pozostałe wnioski zawarte w liście (np. "Czemu (…) ma służyć planowana przypadkowość?") dotyczą słabości e-Plebiscytu. Ale nie deklarowałem przecież, że to będzie profesjonalny sondaż! Większość zaaprobowała plebiscyt, w takiej ułomnej formule. Proszę więc czytelników o łagodniejszą – niż Maciejewskiego – ocenę skromnej ankiety. Maciejewski "wali swoim kijem" mocno: "kradzież pomysłu", "piramidalny dyletantyzm", "głos absurdu", zamach na tradycję… Ech, ciężkie to, zarzuty. Zasłużone? Przyjmuję je jednak z pokorą. Sine ira et studio.

SZKODA, że w poprzednich latach kolega Maciejewski publicznie nie podzielił się swoimi krytycznymi uwagami na temat "kryteriów wyboru", "równości zasad", "popularności kandydatów" i… laureatów Nagrody dla Dziennikarza Roku. Może DZIŚ Nagroda byłaby lepsza? Mój e-Plebiscyt sprawił, że list Maciejewskiego, jestem tego pewien, ośmieli innych do zabrania głosu – i w rezultacie dobrze przysłuży się Nagrodzie.

No właśnie: Czemu ma (e-Plebiscyt) służyć? – w liście pada pytanie o motywy. Odpowiem najprościej, jak potrafię:

1. By zainteresować Nagrodą im. Tadeusza Szweda szersze niż dotychczas, wąskie środowiskowe grono.

2. I łatwiej trafić do młodszego, niż my oboje z Maciejewskim, internetowego już pokolenia dziennikarzy 😉

Mniemam, że się e-Plebiscytowi udało! A Państwo jak myślą?
 
Bogusław Serafin

Siedmioro Wspaniałych!

"Kapituła NAGRODY DZIENNIKARSKIEJ im. Tadeusza Szweda nominowała siedmioro dziennikarzy do tytułu  DZIENNIKARZ ROKU 2010:

1. Tomasz Bonek – Money.pl
2. Marcin Bradke – TV Wrocław
3. Grzegorz Chojnowski – Radio Wrocław
4. Cezary Chwilczyński – Radio Rodzina
5. Katarzyna Kaczorowska – „Gazeta Wrocławska”
6. Rafał Kowalski – „Gość Niedzielny”
7. Marek Obszarny – Radio Wrocław

Nagroda DZIENNIKARZ ROKU,  przyznawana corocznie przez  Kapitułę złożoną z przedstawicieli trzech organizacji dziennikarskich:
– Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk
– Oddział Dolnośląski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
– Międzyregionalny Syndykat Dziennikarzy Polskich
oraz dotychczasowych laureatów nagrody,

Uroczyste wręczenie nagrody laureatowi odbędzie się w środę 8 czerwca 2011 r. o godz. 12.oo w restauracji Wall Street przy Podwalu 62. Nominowanym serdecznie gratulujemy.

KAPITUŁA NAGRODY
Wrocław, 25 maja 2011 r."

Jacek Antczak Dziennikarzem Roku 2009

19 maja 2010 r. Kapituła NAGRODY DZIENNIKARSKIEJ imienia red. TADEUSZA SZWEDA przyznała po raz dziesiąty NAGRODĘ Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Stowarzyszenia Dziennikarzy  Polskich i Międzyregionalnego Syndykatu Dziennikarzy Polskich JACKOWI ANTCZAKOWI.


Nominowanymi do tegorocznej NAGRODY DZIENNIKARSKIEJ byli również: MARIUSZ MARKS, MARCIN BRADKE i TOMASZ SWĘDROWSKI.
Uroczyste wręczenie NAGRODY nastąpi w piątek 11 czerwca 2010 r. o godz.15,00 na wrocławskim Rynku podczas WIELKIEGO  KONCERTU CHARYTATYWNEGO.
SEKRETARZ  KAPITUŁY
Wiesław Geras
Wrocław 26.05.2010 r.
NAGRODĘ w 2001 r. – otrzymał red. MARIUSZ URBANEK – Odra, Polityka
NAGRODĘ w 2002 r. – otrzymał red. WIESŁAW WODECKI – Gazeta Wrocławska
NAGRODĘ w 2003 r. – otrzymała red. MARIA WOŚ – Polskie Radio S.A. Wrocław
NAGRODĘ w 2004 r. – otrzymał red. KRZYSZTOF KUCHARSKI – Słowo Polskie Gazeta Wrocławska.
NAGRODĘ w 2005 r. – otrzymała red. BEATA MACIEJEWSKA – Gazeta Wyborcza
NAGRODĘ w 2006 r. – otrzymał red. PIOTR ZAŁUSKI (TVP Wrocław).
NAGRODĘ w 2007 r. -otrzymała red. GRAŻYNA ORŁOWSKA –SONDEJ(TVPWrocław)
NAGRODĘ w 2008 r. – otrzymał red. JAN MACIEJ MACIEJEWSKI (TVP Wrocław)
NAGRODĘ w 2009 r. – otrzymał red. MIECZYSŁAW MICHALAK (Gazeta Wyborcza)