Archiwum kategorii: FORUM

Z KRONIKI PANDEMII

Udawanie narodowe

Małgorzata Garbacz

Stadion Narodowy to piękna scenografia dla konferencji prasowych premiera o koronawirusie – mówi zezłoszczony obywatel. Jedyne, czego mamy dostatek, to konferencji prasowych właśnie. Oko kamery i tzw. sitko (mikrofon) są jak królewskie berło. W walce „z koroną”. Ekspert dodaje, że szpitale tymczasowe muszą działać, a nie tylko – być! – Dlaczego wpakowano w nie miliony, zamiast doposażyć inne placówki medyczne? – irytuje się prof. Krzysztof Filipiak, kardiolog ze stolicy. I wielu innych lekarzy.

Cóż, rządzącym wszakże udało się ogłosić stadionowy sukces. Na 500 łóżek zajętych jest 26! „Ci na górze” spięli się i teraz muszą zarządzać pustką. Natomiast naród jest spięty na maksa. Jak agrafka. Ludzie z poważnymi objawami nie dzwonią do POZ po skierowanie na test. Nie chcą trafić do szpitala. Za żadne skarby. Nie ma wolnych łóżek i w żarcie sąsiad sąsiada pyta, gdzie one są, a ten odpowiada: – Może chcą wziąć ze sklepów meblowych, dlatego je zamknęli”.

Czytaj dalej

POLICJA BIJE KOBIETY I ATAKUJE DZIENNIKARZY

W Warszawie odbyła się kolejna pokojowa manifestacja w obronie praw kobiet. Policja zamiast chronić, na placu Powstańców Warszawy, kordonem kilkuset policjantów, wielu po cywilnemu, spacyfikowała protestujących. W stosunku do kobiet użyto pałek i gazu pieprzowego. Zaatakowano również pięciu dziennikarzy. Wszyscy poza niezależnym reporterem internetowym mieli kamizelki z napisem „PRESS”.

Używanie policji do bicia kobiet jest haniebne. Atakowanie dziennikarzy relacjonujących wydarzenia – karygodne i niedopuszczalne. W stanie wojennym podobnie działało ZOMO. W marcu 1968 do bicia studentów i studentek na Uniwersytecie Warszawskim także użyto cywilnych bojówek wyposażonych w pałki. Szybko zapomniano o tamtych wydarzeniach z nieodległej historii.

Czytaj dalej

ODSZEDŁ KARDYNAŁ HENRYK GULBINOWICZ

Był przyjacielem dziennikarzy i naszego Stowarzyszenia

Po raz pierwszy na naszym spotkaniu opłatkowym gościliśmy ówczesnego metropolitę wrocławskiego w 1996 roku. Od tego czasu Henryk Roman Kardynał Gulbinowicz był stałym uczestnikiem stowarzyszeniowej Wigilii. Dobrze się u nas czuł i my dobrze czuliśmy się z ojcem Archidiecezji Wrocławskiej. Wszyscy, bowiem Kardynał nie dzielił przedstawicieli mediów na wierzących i niewierzących, na tych z legitymacją partyjną i bez niej. Liczyli się ludzie tacy, jakimi są na co dzień.

O tym, że inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk miały dla Eminencji dużą wartość świadczy fakt, iż był naszym gościem także po przejściu na emeryturę. Błyskotliwy, dowcipny, mający dla wszystkich (szczególnie dla Pań) ciepłe słowo. Po przodkach odziedziczył gen długowieczności, nic zatem dziwnego, że jeszcze po dziewięćdziesiątce imponował sprawnością fizyczną i – przede wszystkim – intelektualną.

Czytaj dalej

ZADYMY WPISANE W MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy RP

Stało się to, co było do przewidzenia. 11 listopada ulice w centrum Warszawy były miejscem barbarzyńskich zachowań. Pod narodowymi flagami pojawiły się hordy uzbrojonych w race i wyrzutnie bandziorów, którzy jak co roku szukali okazji do zadymy. Organizatorzy tak zwanego nielegalnego Marszu Niepodległości, ci sami od kilku lat z „nadania” marszałka województwa, nie zastosowali się do obostrzeń z tytułu pandemii, zignorowali zakazy władz sanitarnych i to na nich spoczywa odpowiedzialność.

W sytuacji, gdy w marszu zagrożone staje się życie uczestników, przechodniów, policjantów, niszczone jest mienie, policja legalnie, w ramach prawa, podejmuje działania bezpośredniego przymusu. Nie oceniamy tych zachowań policji w sensie ogólnym. Natomiast stanowczo potępiamy ataki policjantów na dziennikarzy, którzy w ramach swych obowiązków relacjonowali wydarzenie. Od kierownictwa policji oczekujemy wyjaśnień, szczególnie rzetelnej analizy przypadku postrzelenia fotoreportera „Tygodnika Solidarność” Tomasza Gutrego, nie tylko w kontekście konieczności użycia gładkolufowej broni palnej.

Czytaj dalej

ATAK NA POLSKĄ GAZETĘ W CZECHACH

Siedziba redakcji „Głosu” zniszczona przez wandali

Znajdująca się w Czeskim Cieszynie siedziba redakcji „Głosu”, gazety Polaków w Republice Czeskiej, została zaatakowana przez wandali. Sprawcy włamali się do budynku Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego (PZKO) oraz sąsiadującego z nim hotelu „Piast”. Najbardziej splądrowana i zniszczona została jednak redakcja „Głosu”, w której ściany i sprzęt pomalowano tuszem i gaśnicą. – Uważam, że to po prostu wandalizm. Nie doszukiwałabym się w tym czegoś więcej – komentuje Helena Legowicz, prezes Zarządu Głównego PZKO.

Do włamania doszło w nocy z soboty na niedzielę (7/8 listopada). Wiele wskazuje, że sprawca lub sprawcy do budynku Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego przy ul. Strzelniczej w Czeskim Cieszynie weszli, wspinając się po rusztowaniach i rozbijając szyby w oknach.

– Kiedy w niedzielny wieczór przekroczyłem progi redakcji, nogi się pode mną ugięły. Wielkość strat była tak duża, że zaszkliły mi się oczy. Redakcja wyglądała jak po wybuchu – mówi Tomasz Wolff, redaktor naczelny „Głosu”.

Czytaj dalej

EMPIK NIE ZAMKNĄŁ SALONÓW W GALERIACH HANDLOWYCH

Wszystkie salony Empik, również te prowadzone w galeriach handlowych, pozostały otwarte. Zgodnie z decyzją rządu ograniczenia w handlu nie dotyczą sklepów, których przeważająca działalność polega na sprzedaży gazet lub książek.

Wydawcy prasy obawiali się ewentualnego zamknięcia salonów prasowych w galeriach handlowych w związku z wprowadzeniem przez rząd nowych ograniczeń obowiązujących od soboty 7 listopada. Dopiero w piątek wieczorem ukazało się rozporządzenie Rady Ministrów określające, jakie sklepy muszą być od północy zamknięte z powodu epidemii. Wynika z niego, że zakaz handlu detalicznego w obiektach handlowych o powierzchni powyżej 2 tys. m kw. nie dotyczy m.in. podmiotów, których przeważająca działalność polega na sprzedaży gazet lub książek. W związku z tym nadal działają salony prasowe zarówno w centrach miast, na osiedlach, jak i w galeriach oraz parkach handlowych.

Empik zapewnia, że stosuje się do wytycznych aktualnego rozporządzenia o limicie osób przebywających w sklepie. W każdym salonie zostały zainstalowane pleksi przy kasach, a przy wejściach są dostępne płyny do dezynfekcji rąk oraz jednorazowe rękawiczki.

(GK, 9.11.2020) Źródło: PRESS.PL
(https://www.press.pl/tresc/63855,empik-nie-zamknal-salonow-w-galeriach-handlowych)

Dzikość w mieście (czasami) mile widziana.

10 listopada – Dzień Jeża

Dzikie zwierzęta w mieście, ich liczebność i interakcje z otoczeniem od lat budzą zainteresowanie wielu ludzi – nie tylko ekologów, ale też epidemiologów, włodarzy miast, jak i ich mieszkańców. Okres jesienno-zimowy jest czasem, w którym szczególnie da się zauważyć obecność zwierząt wokół nas.

Drzewa i krzewy tracą liście, skutecznie skrywające latem ptaki czy też większe ssaki. Skąpość naturalnych źródeł pożywienia, skłania liczne zwierzęta do poszukiwania alternatywnych źródeł pokarmu w bliskości siedzib ludzkich. Jedne dokarmiamy chętnie, drugie wolimy utrzymać z dala od siebie.

Dobrym przykładem takiego kontrastu w niemalże każdym wymiarze – ekologii, biologii, reputacji i sytuacji populacyjnej są dziki i jeże. W języku angielskim dość często nazywa się je tym samym rzeczownikiem – hogs.

Czytaj dalej

Białoruski Telegram i jego założyciele oskarżeni i poszukiwani

Sciapan Puciła, założyciel białoruskiego kanału Nexta na komunikatorze Telegram oraz jego były prowadzący Raman Pratasiewicz zostali oficjalnie oskarżeni o organizowanie zamieszek.

Jak donosi Biełsat, Komitet Śledczy Białorusi poinformował, że akt oskarżenia wobec autorów najpopularniejszego medium relacjonującego i koordynującego protesty jest oparty na trzech artykułach Kodeksu karnego. Za organizowanie zamieszek kodeks przewiduje karę od trzech do ośmiu lat więzienia. Zarzuca się im też organizowanie masowych zamieszek i zbiorowych akcji rażąco naruszających porządek publiczny – za to mogą dostać do dwóch lat pozbawienia wolności.

Czytaj dalej

Słów kilka o kardynale Henryku Gulbinowiczu

Rzadko się wynurzam na FB z osobistymi przemyśleniami, ale tym razem będzie słów kilka o kardynale Gulbinowiczu.

Po pierwsze, uderza skala hipokryzji, wszystkich. Od lat jego orientacja była tajemnicą poliszynela, porozumiewawcze uśmieszki, anegdotki dziennikarzy… A jednocześnie nigdy nie było żadnego skandalu, plotek o pijaństwach, orgiach, wykorzystywaniu nieletnich czy molestowaniu kleryków.

Po drugie, wielu grzało się w świetle kardynała. Pielgrzymki do pałacu, kiedy miał władzę, wizyty w mieszkaniu w kurii, kiedy władzy formalnej nie miał, ale zachował wpływy.

Po trzecie, miasto Wrocław zawdzięcza mu wiele, również dużą część legendy miasta niezłomnego. Ciekawe, czym zastąpi powstałą wyrwę?

Czytaj dalej

Kardynał Gulbinowicz ukarany

Na Kościół Katolicki w Polsce padł kolejny cios. Jedna z jego ikon, kardynał Henryk Gulbinowicz, został ukarany za swój, jak się okazuje, grzeszny żywot i grzeszną służbę Bogu. Sam papież Franciszek zakazał mu uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach publicznych oraz używania biskupich insygniów, a także kazał mu wpłacić pewną, nieokreśloną sumę na rzecz osób poszkodowanych przez księży pedofilów. Nie będzie mógł być też pochowany w krypcie katedry wrocławskiej, jak również w tejże katedrze nie będzie mogło odbyć się poświęcone mu nabożeństwo żałobne.

Czytaj:
jego-wina-jego-bardzo-wielka-wina