Potem Jan Urban został selekcjonerem narodowej kadry piłkarzy. Potem premier Donald Tusk ogłosił rekonstrukcję rządu. Motywacja zmian zawiera hasła i zadania zarazem – porządek, bezpieczeństwo, przyszłość. – Zwątpienie po wyborach prezydenckich nie wchodzi w rachubę. Przed nami gigantyczne wyzwania. – Nie będę tolerował niepotrzebnych konfliktów koalicyjnych. Komentatorzy: teraz jest 21 ministrów (było pięciu więcej; oby grupa wiceministrów znowu się nie rozdęła). I niech żaden pierścień płatniczy (znowu z reklamy) nikomu się nie zaciśnie. Wiadomo – gdzie. Ministerstwem Sprawiedliwości teraz kieruje Waldemar Żurek. Też będzie przywracał. Szef jednego ze stowarzyszeń prawniczych, publicznie przestrzegał, że spóźniona sprawiedliwość nie jest sprawiedliwością. O rany, skarżą się rodacy – czy w tym prawniczym świecie wszystko musi być zagmatwane?! I nawet doświadczeni „strażnicy prawa” często się pultają. No, dobra – upominają inni malkontentów: narzekanie nie ma mocy sprawczej.
Potem, a właściwie ciągle, była wałkowana sprawa domówki u A. Bielana. Złośliwiec z poselskiego otoczenia nie owijał w bawełnę: – Złotousty Marszałem Sejmu – Sz. Hołownia przejęzyczył się, publicznie mówiąc o zamachu stanu. I ma wyjaśniać „ten lapsus” w prokuraturze. Następnie członkowie Krajowej Rady Radiofonii I telewizji odwołali z funkcji prezesa Macieja Świrskiego (wcześniej Sejm zdecydował o postawieniu go przed Trybunałem Stanu, między innymi, za to, że pieniędzy z abonamentu, nie przekazywał mediom publicznym). Bohater rzekł publicznie: – Nie uznaję. Podrzućmy więc słowa piosenki: „Nie graj cynika na siłę, mało ci braw świat za to da” (tytuł lepszy – Odkryjemy miłość nieznaną). Impertynentów wszak nie brakuje. Wielu krajan, choćby te dziesięć milionów, czyli połowa wyborców z 1 czerwca, chce na stałe mieszkać w świecie demokracji. I przyzwoitości. Oburza się na objawione „prawdy” w telewizjach, radiach itp. karmionych przez dzisiejszą opozycję, tj. gwardię prezesa PIS-owni. Dziennikarze dosadnie: Nieważne jak jest. Ważne, co ludzie myślą, jak jest. Jeśli się mylą, trzeba ich w tym utwierdzać! Ożesz, logiko propagandy.
Owszem, niektóre porządki bolą. Na przykład, kadrowe zamiatanie przez nowego ministra sprawiedliwości. Żeby poprawić, najpierw musi się pogorszyć – przypominają mądrzy seniorzy. Przykład: pałac Struga, kolo Wałbrzycha. Prywatni właściciele ściana po ścianie odkuwają warstwy tynku, aby przywrócić renesansowe malowidła. Od 2002 roku materializuje się tu pomysł stworzenia oryginalnej ekspozycji dzieł nowoczesnej sztuki. I po „odkrywkach”, rzeczywiście robi się ładniej. A nowa funkcja obiektu przysparza turystów. I są środki na kolejne renowacje. Życie to szereg prób, z których nie zawsze wychodzi się zwycięsko. Można wyjść z podziwu.
W sprawie współpracy wszystkich służb przy załamaniach pogody. Greps: dlaczego kobiety mówią – za mundurem panny sznurem? – Bo szukają przyzwyczajonych do wykonywania rozkazów. Inny: pani w butiku pyta, czy może przymierzyć tę suknię na wystawie? – Oczywiście – odpowiada ekspedientka. – Ale mamy też przymierzalnię. Społeczeństwo, w swej dużej części, przymierza się do dobrych i gorszych dni. „Bo życie po równo dzieli wdech i wydech” – jak śpiewa Filip Lato, w utworze „Sto”. A Andrzej Rybiński, znany też piosenkarz, określa takie teksty pocieszankami. Z tej serii i obserwacja i hasło w Lądku Zdroju, dźwigającego się z ubiegłorocznej powodzi: „Bywaj zdrój”. I zaproszenie, na szlaku na górę Trojak (766 m): Zapraszamy do Sielanki! Taka nazwa knajpki.
Małgorzata Garbacz