Monasterzyska we wspomnieniach

Zbigniew Żyromski, od wielu lat niestrudzony piewca i dokumentalista Kresów, sam monasterzyczanin, wydał właśnie kolejne „Wspomnienia Kresowianina z Monasterzysk”. Poza historią miejscowości zawierają one także opis wydarzeń, głownie z lat II wojny światowej, szczególnie tragiczne losy działaczy miejscowego podziemia patriotycznego, z których wielu zginęło z rąk siepaczy UPA.

 

Kresy to wielka miłość autora, interesuje go więc wszystko: ludzie, kultura, architektura. Bywało że jeździł w tamte strony kilkakrotnie w ciągu roku, odnajdując zachowane do dziś elementy kultury polskiej. Starczy powiedzieć, że samych zdjęć z całych Kresów Południowo-Wschodnich ma ponad 10 tysięcy! Dzięki pasji, jaką jest nieustannie ogarnięty, wydał już pięć bogato ilustrowanych książek o tamtych terenach i ludziach. Zawierają one oprócz opracowań historycznych i wspomnień także wiele zgromadzonych przez niego cennych starych zdjęć, niektórych z przełomu XIX i XX wieku, oraz dokumentów, map, insygniów. Każda z nich podkreśla wielką rolę Kresów w naszej historii, kulturze narodowej, walce o niepodległość.

Monasterzyska to druga co do wielkości miejscowość galicyjska w byłym powiecie Buczacz, na dawnych Kresach Południowo-Wschodnich. Miasto leżało na rozwidleniu szosy od granicy ZSRR i Rumunii na Lwów oraz Stanisławów. Założono je w roku 1454 – opowieść niesie, że pierwsza osada powstała w postaci drewnianego zamku i klasztoru, czyli monasteru, stąd nazwa. W latach 1772 do 1918 znajdowało się pod zaborem austriackim.

Największym obiektem była fabryka tytoniu, położona w centrum. Stanowiła ona główne miejsce pracy dla miejscowej ludności i źródło dochodów dla licznych plantatorów w całym regionie. W okresie międzywojennym było to miasto wielowyznaniowe (rzymskokatolickie, greckokatolickie, żydowskie, protestanckie) i wielonarodowościowe (Polacy, Rusini, Żydzi i w mniejszości Niemcy oraz Węgrzy). Na mocy porozumień jałtańskich Polska utraciła Kresy Wschodnie na rzecz Związku Radzieckiego, a zamieszkująca je ludność została ekspatriowana na tereny obecnej Polski. Od 1991 roku Monasterzyska są siedzibą rejonu (powiatu) na Ukrainie.

Ratuje kresowe mogiły od zapomnienia

Wrocławianin Zbigniew Żyromski to od wielu lat niestrudzony piewca i dokumentalista Kresów Południowo-Wschodnich. Sam urodzony na Podolu w Monasterzyskach, miasteczku w byłym powiecie buczackim, przemierzył – często piechotą – wszerz i wzdłuż ojczyste strony. Niewielu ma w tej chwili tak dużą wiedzę o tamtej krainie, ludziach, wydarzeniach.

Właśnie ukazała się jego monografia „Miasto kresowe Monasterzyska. Cmentarz katolicki” – wyczerpujący opis dziejów tej nekropolii, jednej z największych na Podolu, liczącej niegdyś około 2000 mogił.

Wydawnictwo to jest efektem wieloletniej pracy autora, licznych wyjazdów, rozmów, poszukiwań źródeł i dokumentów. Album zawiera, obok historii cmentarza, 250 kolorowych zdjęć i opisów zachowanych nagrobków wraz z inskrypcjami (najstarszy pochodzi z początku XIX wieku) oraz komentarze do niektórych postaci tego miasta.

Książką tą Zbigniew Żyromski wpisał się znakomicie w prowadzoną od kilku lat przez Ośrodek Telewizyjny we Wrocławiu akcję ratowania kresowych cmentarzy „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, której koordynatorką jest red. Grażyna Orłowska-Sondej. Wyjeżdżał z nią zresztą wielokrotnie w tamte strony.

Zbigniew Żyromski, „Miasto kresowe Monasterzyska. Cmentarz katolicki”, współpraca: Cezary Żyromski, Mariusz Żyromski, wydawca: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, 2013.