Cezary Żyromski dziennikarzem na Med(i)al

Kapituła Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz Oddziału Wrocławskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich już po raz drugi wybrała Dziennikarza na Med(i)al. W 2015 roku tytułem tym uhonorowano redaktora Cezarego Żyromskiego, aktywnego członka Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk.

Cezary Żyromski w latach 70. i 80., z ramienia Zrzeszenia Studentów Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich , był działaczem Studenckiej Wszechnicy Dziennikarskiej. Jest laureat II nagrody zespołowej Towarzystwa Miłośników Wrocławia i Ossolineum w Plebiscycie Czytelniczym Dolnośląska Książka Roku za „Konfrontacje Literackie”.

W roku 1981 członek założyciel i działacz Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego Dziennikarzy. 1985–1995: członek założyciel i sekretarz Zarządu Dolnośląskiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Węgierskiej – współpraca z Polskim Stowarzyszeniem Kulturalnym im. Józefa Bema w Budapeszcie; 1986 – inicjator i redaktor numeru monograficznego kwartalnika „Kultura Dolnośląska”, poświęconego związkom kulturalnym, społecznym oraz historycznym Polski i Węgier. Dwukrotny laureat Nagrody Klubu Dziennikarzy Depeszowych za szczególne wartości merytoryczne i graficzne stron informacyjnych „Słowa Polskiego”. Sekretarz redakcji i członek kolegium „Słowa Polskiego” (do przejścia na emeryturę w roku 2000).

W latach 1992–1995 członek Zarządu Dolnośląskiego SDRP. 1997–2001 – sędzia Naczelnego Sądu Dziennikarskiego Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Członek Zarządu Spółdzielni Dziennikarzy „Słowo Polskie” od 1990, a od 2003 jej społeczny wiceprezes, zajmujący się stwarzaniem możliwości zarobkowania bezrobotnym lub emerytowanym dziennikarzom. Autor, współautor lub redaktor książek, m.in.: „A co po maturze?”, „Miasto kresowe – Monasterzyska”, „Historia jednej kresowej rodziny”, „Monasterzyska – cmentarz katolicki”. Członek zespołu redakcyjnego czasopisma „Głos Buczaczan”, wydawanego przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Oddział Buczacz. Współtwórca ksiażki Pałacyk pełen kultury.

 

Wyróżnienia otrzymali Anna Fastnacht-Stupnicka oraz Józef Michalski. W 2014 roku to zaszczytne wyróżnienie przyznano redaktor Marii Woś, znanej i cenionej dziennikarce radiowej.

„Pałacyk pełen kultury”

Pałacykowe dzieje wspominają i opisują naukowcy, absolwenci uczelni, wybitni speleolodzy, działacze gospodarczy, plastycy, muzycy, aktorzy, piosenkarze, reżyserzy, literaci, były prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich… dziennikarze. W rozmowach słyszy się, że byli, widzieli albo wyrażają żal, że nie mieli okazji doświadczyć atmosfery panującej w Pałacyku.

Książka jest o faktach, nie mitach, o funkcjonującej do dziś legendzie. Ma uzmysłowić to wszystko także tym, którzy nie znają jego dziejów. Przypomnieć zarówno historię wrocławskiego Pałacu, byłą własność rodu rycerskiego wywodzącego się z XIII wieku – fundatorów zamków, hrabiów Schaffgotschów, jak i przedstawić działalność kulturotwórczą Pałacyku – największego w kraju klubu środowiska akademickiego. Książka daje szansę na uzmysłowienie atmosfery, którą tworzyli ówcześni animatorzy kultury – artyści, pasjonaci różnych dziedzin, przyszli luminarze nauki i sztuki wymienieni z imienia i nazwiska, którzy po części rozpierzchli się po świecie. Przysparzają dziś chwały naszemu grodowi i krajowi. Bywa, że zawarte w niej wspomnienia samych bywalców mają często ton nazbyt żartobliwy… Książka napisana została z intencją i przesłaniem.

Janusz Michalewicz, Pałacyk pełen kultury. Klub, jaki pamiętam, współpraca: Cezary Żyromski, oprac. graficzne: Jerzy Jerych, Wyd. Comex, Wrocław 2012.
Książka weźmie udział we Wrocławskich Promocjach Dobrych Książek. Zgłoszona została także do Konkursu na Najlepszą Książkę Roku „Pióro Fredry” 2012.

* * *
[…] To naprawdę świetnie opracowany tom, kawał historii naszej młodości, kawał historii Wrocławia. Piotr Wojciechowski, b. prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich

[…] Książka wzruszyła, poruszyła i zachwyciła mnie. Wszystko w niej zaakceptowałam – koncepcję, dbałość, z jaką została skomponowana, życzliwość dla wszystkich jej „bohaterów”, czułość dla miejsca i czasu… Asja Łamtiugina, aktorka, scenarzystka, poetka, matka Olafa Lubaszenki

[…] Jeśli książka wpadnie w ręce młodego czytelnika, bywalca stu klubów w weekend, daję głowę, że pozazdrości i pomyśli, że zamieniłby je na ten jeden jedyny, niezapomniany. Jacek Antczak, „Gazeta Wrocławska”