Wigilia 2018

Redaktor Wojciech Zaborowski żurnalistą roku

Podczas tegorocznej wieczerzy wigilijnej (relację z imprezy, która odbyła się 17 grudnia 2018, zamieścimy za kilka dni), zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, red. JAN STANISŁAW JEŻ w wierszu swojego autorstwa oznajmił, że kapituła zadecydowała o przyznaniu redaktorowi WOJCIECHOWI WACŁAWOWI ZABOROWSKIEMU tytułu Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018. 

Gospodarz wieczoru, red. Ryszard Mulek: Podczas dzisiejszego spotkania zostaną uhonorowani dwaj nasi koledzy

Dziennikarz roku

Dziś kapituła zdecydowała,
a wnet usłyszy to Polska cała,
że spośród ofert wielkiego tłoku
wybrano znów żurnalistę roku.
A jest to postać niezwykle prawa,
nieważna dlań jest wszelaka sława,
nieważne także wielkie zaszczyty
ani płynące z tego profity.
Posiada zaś on wiele przymiotów,
sławi herosów, tropi idiotów
i nieustannie ma on ochotę,
eliminować z życia głupotę.
I choć od dawna mieszka w Germanii,
to wciąż przyjeżdża, by z kolegami
podyskutować przy dobrym piwie,
co na prasowej dzieje się niwie.
A kto to taki?, może spytacie,
więc już gotową odpowiedź macie,
którą przekażę bez zbędnej troski,
to jest nasz Wojciech Imć Zaborowski.

Certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra wręczył red. Ryszard Mulek, przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Natomiast uczestnicy wieczerzy wigilijnej wyróżnionemu dziennikarzowi odśpiewali „Sto lat”.

Red. Wojciech W. Zaborowski otrzymuje certyfikat Dolnośląskiego Dziennikarza Roku 2018 oraz statuetkę Złotego Pióra z rąk red. Ryszarda Mulka

Redaktor Wojciech W. Zaborowski jako dziennikarz zadebiutował w wieku 17 lat artykułem „Ambona i młodzi” w ogólnopolskim dzienniku „Słowo Powszechne” (PAX). Dziesięć lat później został etatowym dziennikarzem wrocławskiego „Słowa Polskiego”. Publikował również w organie Samorządu Robotniczego WSK „Życie Załogi”, popołudniówce „Wieczór Wrocławia”, tygodniku „Wiadomości”, „Kulturze Dolnośląskiej”. Równolegle współpracował z Operą Wrocławską, Operetką Dolnośląską i IX Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego.

Red. Jan Stanisław Jeż odczytuje wierszowaną laudację swego autorstwa

W 1978 roku powrócił do Warszawy. Był etatowym redaktorem w dzienniku „Głos Pracy” (organ CRZZ). Współpracował z dziennikiem „Nasza Trybuna” i tygodnikiem „Walka Młodych”. Współpracował też z Operetką Warszawską. 

W 1981 roku wyjechał do Austrii, by zbierać materiały o prasie polonijnej do pracy doktorskiej na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego osiadł w Niemczech zachodnich, gdzie zajął się animacją życia kulturalnego Polonii, współpracując z organizacjami polonijnymi (m.in. Związkiem Polaków w Niemczech „Zgoda”) oraz Polską Misją Katolicką w Niemczech (przyczynił się m.in. do powstania parafialnej gazetki „Wspólnota” we Frankfurcie nad Menem). Publikował w „Ostatnich Wiadomościach”, tygodniku wydawanym do 1989 roku w Mannheim dla polskich żołnierzy służących w amerykańskich Oddziałach Wartowniczych. W latach osiemdziesiątych był też stałym „honorowym” (bo pisma nie stać było na honoraria) publicystą i felietonistą „Przeglądu Tygodnia”, miesięcznika ukazującego się we Frankfurcie nad Menem.

Od 1995 roku ponownie publikował korespondencje z Niemiec we wrocławskim „Słowie Polskim”.

Laureat, wyraźnie wzruszony, prezentuje Złote Pióro

Od lat jest stałym współpracownikiem wydawanego w języku polskim w Dortmundzie przez „Verlag Hübsch & Matuszczyk” dwutygodnika „Samo Życie”, w którym oprócz materiałów o kulturze i życiu Polonii, zamieszcza liczne korespondencje z Polski, w sposób szczególny wyróżniając Wrocław i region Dolnego Śląska. 

Jest zastępcą redaktora naczelnego wydawanego we Wrocławiu miesięcznika „Odrodzone Słowo Polskie” (redaktor naczelny Lesław Miller) oraz współpracownikiem wychodzącego w Trzebnicy miesięcznika „Rzeczpospolita Dolnośląska” (redaktor naczelny Waldemar Marzec).

Aktywnie działa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Jest członkiem Związku Dziennikarzy Niemieckich (Deutscher Journalisten Verband) oraz Universal Life Press (USA). Uhonorowany licznymi dyplomami i nagrodami resortowymi. Doktor of Religious Science/ULC.

80 urodziny red. Cezarego Żyromskiego

Dziennikarska Wigilia była także okazją do wręczenia listu pochwalnego oraz statuetki Złotego Pióra red. CEZAREMU ŻYROMSKIEMU, który 22 listopada ukończył 80 lat. 

Wyróżnionemu dziennikarzowi życzenia złożyli koledzy oraz odśpiewali „Sto lat”. Red. Ryszard Mulek przypomniał między innymi, że red. Cezary Żyromski, wieloletni dziennikarz wrocławskiego „Słowa Polskiego” (swoją przygodę z prasą rozpoczął wcześniej w pismach studenckich), a do przejścia na emeryturę przez kilkanaście lat sekretarz tej redakcji, od 1982 roku jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, przedtem należał do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W latach 1992–1995 był członkiem Zarządu Dolnośląskiego SDRP, a w okresie 1997–2001 – sędzią Naczelnego Sądu Dziennikarskiego Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Aktualnie nie sprawuje żadnej funkcji w dziennikarskim stowarzyszeniu, ale nadal, wykorzystując swoje doświadczenie, wspiera działalność Dolnośląskiego Oddziału SDRP.

Choć pod okiem licznych kamer, to nie gala wręczenia Oscarów w Hollywood, tylko red. Cezary Żyromski otrzymuje list gratulacyjny z okazji 80-lecia urodzin (i nie tylko)
Fot. Krzysztof Majer

Jubilatowi swój wiersz zadedykował red. Jan Stanisław Jeż:

Cezaremu Żyromskiemu 
na osiemdziesiąte urodziny

Dziś miejski zegar z ratusza wieży
osiemdziesiątkę Czarka odmierzył,
a więc uczcijmy to wielkie święto,
bowiem tradycją jest dziś przyjętą,
że w Polsce wszystkie ważne rocznice
przynoszą życzeń wprost nawałnice.
Więc życzę Tobie stu lat w spokoju,
obyś nie zaznał goryczy, znoju,
byś był radosny i zawsze zdrowy,
i do pomocy ciągle gotowy.
Byś kumplom książki wciąż redagował,
teksty poprawiał i perorował,
by nie podkradać myśli sąsiada,
gdyż tego robić wprost nie wypada.
Życzę na koniec, jest to rzecz jasna,
by Ci nadzieja nigdy nie gasła,
żeby Ci szczęście dopisywało
i bara-bara też się zdarzało.

Złote Pióro w całej okazałości
Pióro – a takie ciężkie!

Zdjęcia: Jan Drajczyk

Cezary Żyromski dziennikarzem na Med(i)al

Kapituła Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz Oddziału Wrocławskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich już po raz drugi wybrała Dziennikarza na Med(i)al. W 2015 roku tytułem tym uhonorowano redaktora Cezarego Żyromskiego, aktywnego członka Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk.

Cezary Żyromski w latach 70. i 80., z ramienia Zrzeszenia Studentów Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich , był działaczem Studenckiej Wszechnicy Dziennikarskiej. Jest laureat II nagrody zespołowej Towarzystwa Miłośników Wrocławia i Ossolineum w Plebiscycie Czytelniczym Dolnośląska Książka Roku za „Konfrontacje Literackie”.

W roku 1981 członek założyciel i działacz Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego Dziennikarzy. 1985–1995: członek założyciel i sekretarz Zarządu Dolnośląskiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Węgierskiej – współpraca z Polskim Stowarzyszeniem Kulturalnym im. Józefa Bema w Budapeszcie; 1986 – inicjator i redaktor numeru monograficznego kwartalnika „Kultura Dolnośląska”, poświęconego związkom kulturalnym, społecznym oraz historycznym Polski i Węgier. Dwukrotny laureat Nagrody Klubu Dziennikarzy Depeszowych za szczególne wartości merytoryczne i graficzne stron informacyjnych „Słowa Polskiego”. Sekretarz redakcji i członek kolegium „Słowa Polskiego” (do przejścia na emeryturę w roku 2000).

W latach 1992–1995 członek Zarządu Dolnośląskiego SDRP. 1997–2001 – sędzia Naczelnego Sądu Dziennikarskiego Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Członek Zarządu Spółdzielni Dziennikarzy „Słowo Polskie” od 1990, a od 2003 jej społeczny wiceprezes, zajmujący się stwarzaniem możliwości zarobkowania bezrobotnym lub emerytowanym dziennikarzom. Autor, współautor lub redaktor książek, m.in.: „A co po maturze?”, „Miasto kresowe – Monasterzyska”, „Historia jednej kresowej rodziny”, „Monasterzyska – cmentarz katolicki”. Członek zespołu redakcyjnego czasopisma „Głos Buczaczan”, wydawanego przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Oddział Buczacz. Współtwórca ksiażki Pałacyk pełen kultury.

 

Wyróżnienia otrzymali Anna Fastnacht-Stupnicka oraz Józef Michalski. W 2014 roku to zaszczytne wyróżnienie przyznano redaktor Marii Woś, znanej i cenionej dziennikarce radiowej.

„Pałacyk pełen kultury”

Pałacykowe dzieje wspominają i opisują naukowcy, absolwenci uczelni, wybitni speleolodzy, działacze gospodarczy, plastycy, muzycy, aktorzy, piosenkarze, reżyserzy, literaci, były prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich… dziennikarze. W rozmowach słyszy się, że byli, widzieli albo wyrażają żal, że nie mieli okazji doświadczyć atmosfery panującej w Pałacyku.

Książka jest o faktach, nie mitach, o funkcjonującej do dziś legendzie. Ma uzmysłowić to wszystko także tym, którzy nie znają jego dziejów. Przypomnieć zarówno historię wrocławskiego Pałacu, byłą własność rodu rycerskiego wywodzącego się z XIII wieku – fundatorów zamków, hrabiów Schaffgotschów, jak i przedstawić działalność kulturotwórczą Pałacyku – największego w kraju klubu środowiska akademickiego. Książka daje szansę na uzmysłowienie atmosfery, którą tworzyli ówcześni animatorzy kultury – artyści, pasjonaci różnych dziedzin, przyszli luminarze nauki i sztuki wymienieni z imienia i nazwiska, którzy po części rozpierzchli się po świecie. Przysparzają dziś chwały naszemu grodowi i krajowi. Bywa, że zawarte w niej wspomnienia samych bywalców mają często ton nazbyt żartobliwy… Książka napisana została z intencją i przesłaniem.

Janusz Michalewicz, Pałacyk pełen kultury. Klub, jaki pamiętam, współpraca: Cezary Żyromski, oprac. graficzne: Jerzy Jerych, Wyd. Comex, Wrocław 2012.
Książka weźmie udział we Wrocławskich Promocjach Dobrych Książek. Zgłoszona została także do Konkursu na Najlepszą Książkę Roku „Pióro Fredry” 2012.

* * *
[…] To naprawdę świetnie opracowany tom, kawał historii naszej młodości, kawał historii Wrocławia. Piotr Wojciechowski, b. prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich

[…] Książka wzruszyła, poruszyła i zachwyciła mnie. Wszystko w niej zaakceptowałam – koncepcję, dbałość, z jaką została skomponowana, życzliwość dla wszystkich jej „bohaterów”, czułość dla miejsca i czasu… Asja Łamtiugina, aktorka, scenarzystka, poetka, matka Olafa Lubaszenki

[…] Jeśli książka wpadnie w ręce młodego czytelnika, bywalca stu klubów w weekend, daję głowę, że pozazdrości i pomyśli, że zamieniłby je na ten jeden jedyny, niezapomniany. Jacek Antczak, „Gazeta Wrocławska”