PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Kiedy obserwuję obecny chaos wokół TVP, to przypominają mi się słowa zwolennika PiS-u Marcina Wolskiego z 2016 roku: „Zasady są proste – były wybory, wygrała ta partia, więc trzeba się z tym pogodzić i morda w kubeł”.

Ta mało elegancka opinia pasuje doskonale do tego, co obecnie robi PiS, który nie chce uznać wyników wyborów, nie chce pogodzić się z odcięciem od żłoba, więc będzie jątrzył i knuł, używając wszelkich prawnych i pozaprawnych metod. Błędy popełnione we wstępnej fazie przejmowania przez nową ekipę mediów publicznych nie mogą być usprawiedliwieniem dla tych działań, bo dziś jesteśmy w całkiem innym miejscu.

W Warszawie odbył się marsz zwolenników byłej władzy. To normalne w systemie demokratycznym. Nienormalne, absurdalne było hasło marszu: „W obronie wolności słowa, mediów i demokracji”. Po kolei, wolności słowa nie trzeba bronić, bo nikt im nie zabrania mówić głupot, nawet jeśli są to wypowiedzi chamskie, rasistowskie i antysemickie (vide: Jan Pietrzak w TV Republika).

Czytaj dalej

OSTATNIA DROGA REDAKTORA ŻYROMSKIEGO

Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą

Ta znana maksyma księdza Jana Twardowskiego była myślą przewodnią uroczystości pogrzebowych redaktora Cezarego Żyromskiego, które odbyły się 12 stycznia na cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Oprócz najbliższej rodziny licznie uczestniczyli w nich dawni współpracownicy ze „Słowa Polskiego”, koleżanki i koledzy ze Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, przyjaciele z Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, sąsiedzi i znajomi.

Pierwsza część ceremonii odbyła się w kaplicy cmentarnej, podczas której mistrzyni ceremonii szczegółowo omówiła drogę życiową i zawodową Cezarego. Urodził się 22 listopada 1938 roku w Monasterzyskach na Ukrainie. Po zakończeniu II wojny światowej wraz z rodziną przesiedlił się do kraju o nowym obszarze i innych granicach. Mieszkał między innymi w Kędzierzynie Koźlu oraz w Zgorzelcu, a po zdaniu matury rozpoczął studia na Uniwersytecie Wrocławskim, w którym pozostał do końca swych dni. I właśnie wtedy, w latach pięćdziesiątych XX wieku, rozpoczął swoją dziennikarską przygodę, która trwała niemal do końca Jego godnego i prawego życia. Na początku była to Studencka Wszechnica Dziennikarska, a potem „Słowo Polskie”, w którym pracował aż do przejścia na emeryturę w 2000 roku. Z początku był redaktorem depeszowym, a w ostatnich kilkunastu latach sekretarzem redakcji i członkiem kolegium redakcyjnego.

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

„Państwo są w beznadziejnej sytuacji, to, co się wyprawia w Polsce, jest nie do obrony, państwo, że tak powiem, mają płacone za to, żeby tego bronić. Serdecznie państwu współczuję” – powiedział Jarosław Kaczyński do dziennikarzy podczas konferencji prasowej 3 stycznia dotyczącej zmian w mediach publicznych. To wypowiedź skandaliczna. Kaczyński powinien odnieść ją do działań propagandzistów TVPiS. Wtedy powiedziałby prawdę!

Prezes partii, która przez 8 lat gwałciła wolność mediów, odbierała prawdziwym dziennikarzom prawo do obecności w mediach publicznych, zawłaszczyła je i podeptała wszelkie standardy profesji, dziś ma czelność pouczać dziennikarzy, obrażać i prawić im morały, a jego przyboczni stosują cenzurę, nie dopuszczając do zadawania prezesowi niewygodnych pytań. To, ile propagandziści TVPiS mieli płacone, żeby bronić rządów PiS-u, dobrze dziś wiemy z oficjalnych dokumentów. Sumy zwalają z nóg, bo są to miliony, a jeden tylko Michał Adamczyk – czołowy propagandzista TVPiS – zarobił 1,5 mln zł (ok. 125 tys. zł miesięcznie!) wobec średniej miesięcznej płacy dziennikarzy w Polsce na poziomie 4 tysięcy! Mieli płacone, żeby tego całego propagandowego ścieku bronić do ostatka, dlatego dziś okupują siedzibę TVP, udając bojowników o wolność słowa, a w rzeczy samej walcząc o utrzymanie się przy korycie.

Czytaj dalej

PREZES KACZYŃSKI OBRAZIŁ DZIENNIKARZY

Protestujemy przeciwko wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którą skierował do dziennikarzy podczas konferencji prasowej. Potępiamy skandaliczne zachowanie.

Państwo są w beznadziejnej sytuacji. To, co się wyprawia w Polsce jest nie do obrony. Państwo macie płacone, żeby tego bronić. Serdecznie państwu współczuję.

Prawem dziennikarzy, jest zadawanie pytań politykom, zaś politycy mają obowiązek na zadane pytania odpowiadać. Obrażanie dziennikarzy jest niedopuszczalne. Od organizatorów konferencji PiS, oczekujemy stosowania się do standardów obowiązujących polityków.

Jerzy Domański
przewodniczący ZG SDRP
Andrzej Maślankiewicz
sekretarz generalny ZG SDRP

Z KRONIKI PAN…I G.

Drzewo bez huby

Huba to pasożyt. Oj, trudno grzyba wyplenić. Trzeba dbać o drzewo, aby szkodliwe zarodniki nie rozprzestrzeniały się. Mamy wszak wiele chorych lasów. Bo huba rozpaczliwie trzyma się podłoża! A wydarzeń bez liku. Najpierw 27-ego listopada został powołany rząd M. Morawieckiego. Podobno tylko na dwa tygodnie, aby poprzednicy właściwej już Rady Ministrów nie musieli wprowadzać do resortu ludzi Tuska. Ziobro, Czarnek, Sasin, Rau by tego nie znieśli. Ale obywatele w wyborach znieśli ich. Dziennikarze drwili, że M.M. wygłosił endpose (zamiast expose). Jego rząd dostał 190 głosów za i 266 – przeciw (wymagana większość 229). Nie uzyskał wotum zaufania. Tylko trial (okres próbny; czytaj: trajal i nie myl z trala la la…) zaliczył. Po to, aby potem doliczyć się całkiem sporych odpraw. Motta się kłaniają: Nie każdy dobry, kto bogaty. Lub: Żaden zysk nie zaspokoi chciwca. Chciwca na kasę i na władzę.

No i odpaliła sejmowa lokomotywa. Motorniczy Szymon Hołownia ciągle dokłada do pieca. Jakby to była spalinówka. Chociaż…? Jest! Bo tyle zła trzeba do cna wypalić. W świecie PIS-u może i była CSR (tj. społeczna odpowiedzialność biznesu), ale już społecznej odpowiedzialności polityki nie było za grosz. W wynik głosowania 15 października 2023 roku nie mogą nadal uwierzyć. Dziennikarze mówią, że żyją w rzeczywistości równoległej. Obywatele protestują: – To rzeczywistość prostopadła czy wręcz – poprzeczna! Zdecydowanie! W poprzek zdrowemu rozsądkowi i faktom. Pewien mieszkaniec z Żoliborza obwieścił kradzież patriotycznej Polski i zawłaszczenie jej suwerenności. Jest coraz bardziej osamotniony. Bez policyjnej obstawy domu i z mniej oddaną obstawą akolitów. Data przydatności do użycia (stanowisk) minęła. W młodzieżowym rankingu, słowo BAMBIK znalazło się w czołówce. Zwyciężyło, wśród 140. tysięcy głosujących – REL (relatable, relative)! Oznacza zgodę. Z tymi, którzy nastali.

Czytaj dalej

BIURO SDRP DOLNY ŚLĄSK BĘDZIE NIECZYNNE DO 20 STYCZNIA 2024 ROKU

Szanowni Państwo, uprzejmie informuję, że i mnie dopadał zły stan zdrowia. Od 05 stycznia będę przebywał w szpitalu na badaniach. W związku z tym nasze biuro będzie nieczynne do 20 stycznia 2024 roku.

Koleżanki i Koledzy składki członkowskie mogą uregulować 3 stycznia 2024 roku, w godzinach od 10,00 do 13,00, w siedzibie SDRP DŚl. Natomiast w okresie mojego pobytu w szpitalu, przelewem na konto:

65 1050 1575 1000 0023 3494 8722

Za utrudnienia serdecznie przepraszam.

Jednocześnie informuję, że aktualnie roczna składka dla dziennikarzy pracujących wynosi 240 zł, a miesięczna 20 zł. Natomiast dziennikarze emeryci rocznie opłacają 120 zł, a miesięcznie 10 zł.

Z pozdrowieniami Ryszard Mulek
Przewodniczący Zarządu SDRP Dolny Śląsk