Zapraszamy na „Pożegnanie z latem 2015”

W powietrzu dało się wyczuć zarówno ostatnie tchnienie lata, jak też i melancholię zbliżającej się jesieni  – zacytujmy Wojtka Zaborowskiego, naszego wiernego kronikarza stowarzyszeniowych imprez. Czy i tak będzie 18 września podczas „Pożegnania z latem 2015”? Przekonajmy się razem ze Zbigniewem Kawalcem i Waldemarem Niedźwieckim – organizatorami.

Spotkanie byłych pracowników środowiska prasowego oraz członków i sympatyków Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk odbędzie się 18 września 2015 br. w „Wall Streetcie” na (dawnym) prasowym podwórku przy Podwalu 62. Rozpoczynamy punktualnie o godz. 16.00 Serwowane będą kanapki, piwo, woda mineralna. Będzie dobra muzyka do tańca. Składka wynosi 25 zł (płatne przy wejściu).

 

Zgłoszenie uczestnictwa: w biurze SD RP Dolny Śląsk Wrocław, Podwale 62, tel. 71 341 87 60, e-mail: sdrp.wroc@interia.pl lub telefon 71 325 18 69, e-mail: zbigniew1939@wp.pl

 

Do zobaczenia!

Zaproszenie do Afrykarium

Wszystkich chętnych zapraszamy do wspólnej wyprawy do Afrykarium we wrocławskim Zoo (w sobotę 9 maja).

Zbigniew Kawalec – nasz niestrudzony wodzirej – organizuje wspólną wyprawę do słynnego nie tylko w całej Polsce Afrykarium. Jako zbiorowy zwiedzający wszyscy chętni ominą dzięki temu tasiemcowe kolejki przed wejściem do Ogrodu Zoologicznego.

Do środy 6 maja przyjmujemy zapisy. Bilety: emeryci powyżej 75 roku zycia bezpłatnie; "młodsi" emeryci i renciści – 20 zł, pozostali 30 zł. Zbiórka przed głównym wejściem do Zoo. w sobotę 9 maja o godzinie 10.00.

Każde kolejne zwierzę zamieszkujące Afrykarium stanowi atrakcję. Na początku były tylko pingwiny, doszły uchatki – najpierw dwie, teraz jest już sześć – następnie ryby morskie, później zasiedlaliśmy akwaria związane z fauną jezior Tanganika i Malawi. Pojawiły się wreszcie rekiny, płaszczki i żółw morski, czyli – krótko mówiąc – dla każdego coś interesującego. Są też hipopotamy wzbudzające dużą sensację. Sądzę, że każdy z odwiedzających wrocławskie zoo znajdzie u nas jakieś fajne miejsce, które go zachwyci, bo nasze Afrykarium jest inne od standardowego oceanarium, w którym tylko ryby, ryby i ryby. My mamy także manaty i krokodyle. Zapraszam do nas wszystkich ciekawych świata, w którym żyjemy – zachęca na łamach Gminy Polskiej Radosław Ratajszczak, prezes zarządu spółki ZOO Wrocław.

25 lat bez RSW

W tym roku mija 25 lat od likwidacji RSW „Prasa-Książka-Ruch”. Z inicjatywy byłego dyrektora wrocławskiego wydawnictwa Zbyszka Kawalca co roku odbywają się spotkania – jak my to żartobliwie nazywamy – „sierot po RSW”. W restauracji „Galicja” we Wrocławiu spotykają się byli dziennikarze i pracownicy administracyjno-techniczni byłego wydawnictwa.

Był czas na wspomnienia i refleksje. Wszyscy mówili, że kiedyś zarobki wprawdzie nie były rewelacyjne, ale każdego było stać na jako takie życie i wyjazd raz w roku na wczasy w kraju lub Bułgarii. Dzisiaj tylko wielkie, ale nieliczne gwiazdy dziennikarskie, głównie w telewizji, mają kontrakty na wysokie pensje. Pozostała większość zarabia grosze.

Wrócę do ostatniego spotkania, które zbiegło się z jubileuszem Reginy Podrez, byłej zastępcy dyrektora wydawnictwa. Obchodziła właśnie urodziny. Które? Jak powiedział Zbyszek Kawalec, piąte „osiemnastki”. Jubilatka otrzymała duży bukiet kwiatów i pamiątkowe liczydło. Pomyśleliśmy z rozrzewnieniem, jaki teraz jest szybki postęp techniczny, za naszego życia nastąpił przeskok od liczydła do komputera.

Nie zapomniano o Zbyszku Kawalcu. Grupa dziennikarzy i pracowników „Wieczoru Wrocławia” wykonała i wręczyła mu pamiątkową, żartobliwą stronę tej gazety.

Z roku na rok na spotkaniach organizowanych w „Galicji” jest nas coraz mniej. Od czasu ostatniego spotkania odeszli na zawsze dziennikarze: Tadeusz Dudź, Czesław Kryczek, Stanisław Kędzierski, Maria Bułacik, Ryszard Pollak, Krystyna Filcek, Ryszard Zaremba, Andrzej Kępiński. Uczciliśmy Ich pamięć chwilą ciszy.

 

Kiedyś Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch” była największym wydawcą czasopism w Polsce. Emitowała kilkaset gazet – od dzienników, po tygodniki, gazety dla kobiet i dzieci oraz miesięczniki.
We Wrocławiu funkcjonowało wydawnictwo Wrocławskie Wydawnictwo Prasowe RSW, kierowane przez Zbigniewa Kawalca, wydające „Słowo Polskie”, „Gazetę Robotniczą”, „Wieczór Wrocławia”, „Wiadomości”, „Odrę”, „Nowiny Jeleniogórskie”, „Konkrety” i „Trybunę Wałbrzyską”.
W wyniku przemian ustrojowych RSW i wszystkie wydawnictwa terenowe zostały zlikwidowane, zostawiając tytuły prasowe na pastwę losu. Jedne padły, inne przekształciły się w spółdzielnie lub spółki pracownicze. Największą porażką dolnośląskiej prasy było sprzedanie „Słowa Polskiego”, „Gazety Robotniczej” i „Wieczoru Wrocławia” niemieckiemu wydawcy. Zrobił to nie kto inny tylko grupa naszych byłych kolegów dziennikarzy, którym nie warto podać ręki, a ich nazwisk nie ujawniam, by oszczędzić im wstydu.
W wyniku tego zamiast trzech dzienników jest tylko jeden lokalny: „Gazeta Wrocławska”. Wprawdzie jest ona bardzo dobrze redagowana przez naczelnego Arkadiusza Franasa, ale czytelnicy nie mają wyboru między dziennikami, bo oprócz tego dziennika mają tylko jeszcze wrocławską wkładkę do „Gazety Wyborczej”.
Dla prasy papierowej nadeszły trudne czasy, bo spadają nakłady. Ludzie zamiast kupować gazety, korzystają z bezpłatnych informacji w Internecie, których poziom jest wręcz żenująco niski.

Tekst i zdjęcia: Lesław Miller


Grupa najwytrwalszych uczestników spotkań.

 


Za chwilę historyczne liczydło Regina Podrez odbierze z rąk Zbigniewa Kawalca.

 


„Dla Hucuła [boć Zbigniew Kawalec z Kołomyi] nie ma życia jak na Karłowicach”.

 


Witold Podedworny i Wiesław Sowała.

 


Katarzyna Kaczorowska, Andrzej Milcarz i Ewa Ziemiańska.

 


Urszula Włodarska, Iwona Huchla i Cezary Żyromski.

 


Marek Sznajder i Bruno Brożyniak.

Prasowcy zapraszają do Galicji

17 kwietnia br (piątek) o godzinie 16.00 w Restauracji GALICJA (Hotel POLONIA ul. Piłsudskiego 60) odbędzie się doroczne SPOTKANIE PRASOWCÓW.
Jak zawsze patronuje nam Zarząd SDRP Dolny Śląsk oraz niezawodna firma Michael Huber Polska.

Z radością informuję, że Honorowym Uczestnikiem a w zasadzie Uczestniczką będzie Szanowna Jubilatka,  Żelazna Dama WWP, Pani Regina Podrez, która w tym roku obchodzi piątą osiemnastkę!!!

Do zobaczenia

W imieniu organizatorów
Zbigniew Kawalec

Proszę w nieprzekraczalnym terminie do 14 kwietnia br. o potwierdzenie udziału w spotkaniu w biurze Stowarzyszenia SDRP we Wrocławiu, Podwale 62, tel. 71 3418760, e-mail: sdrp.wroc@interia.pl lub na mój telefon nr 71 3251869, e-mail: zbigniew1939@wp.pl

Proszę o zabranie 20 zł na skromny catering. Proszę również poinformować o spotkaniu koleżanki i kolegów, z którymi utrzymujecie kontakt.

Galicyjska wiosna prasowa

„Ja tylko jedną taką wiosnę miałem w życiu” wzdychał niegdyś, z niechęcią i pod przymusem „przerabiany” dziś w szkole – jak się zapewne niedługo dowiemy – białorusko-litewski poeta Adam Mickiewicz. Na szczęście zarówno niżej podpisany, jak i wszyscy uczestnicy powitania wiosny oraz bynajmniej nie symbolicznego topienia marzanny w napojach z zabójczą zawartością chemicznej grupy C2H5OH, którzy na wezwanie króla (choć zdetronizowanego) byłego Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego, Zbigniewa Kawalca, oraz miłościwie patronującego lokalowi „Galicja” cesarza Franciszka Józefa I, spotkali się 21 marca 2014 we wspomnianym lokalu – przeżyli już kolejną taką wiosnę w swym życiu. Nic też nie wskazuje, by miała to być wiosna ostatnia.

Nie wszyscy stawili się na doroczne wspominki. Grono „sierot po WWP” zmalało w ciągu roku dzielącego nas od poprzedniego spotkania o sześcioro Koleżanek i Kolegów. Odeszli od nas: Wacław Dominik, Włodzimierz Kisil, Zofia Frąckiewicz-Kukla, Danuta Miszczyszyn, Danuta Oleszkiewicz i ostatnio, 28 lutego, Władysław Starkiewicz, zastępca dyrektora WWP. Każdej z tych osób można by poświęcić osobne, prywatne wspomnienie i tak też chyba uczyniliśmy w ciągu paru minut ciszy, którymi uczciliśmy pamięć Koleżanek i Kolegów odwołanych z Błękitnej Planety w tajemne i zakryte przed ludzkimi oczyma pozaziemskie bytowanie.

Budząca się do życia przyroda, słoneczne promienie wdzierające się przez szyby do stylowej, secesyjnej w wystroju restauracji „Galicja”, przypominającej czasy Galicji i Lodomerii Franciszka Józefa I, radość ze spotkania często od lat niewidzianych Kolegów, wszystko to stworzyło niezapomnianą atmosferę, daleką od smętnych eschatologicznych rozmyślań na temat przemijania. Wszak wiosna! Przyroda, a wraz z nią człowiek, jej mała, choć podobno rozumna cząstka, budzi się do życia. Do określenia atmosfery panującej wśród galicyjskiego towarzystwa najbardziej odpowiednie wydaje się odwołanie do wspomnianego już wyżej mistrza Adama, który jednej z ksiąg swego eposu użyczył tytułu „Kochajmy się!”.

Przy stolikach rozradowane twarze, znajome od lat. Co ja piszę – od dziesięcioleci! Oto dawno niewidziany, unikający rozgłosu i medialnego szumu, zawsze skromny, choć swoje myślący, z ironicznym błyskiem w oku Eugeniusz Stelmach, który w „Słowie Polskim” od wyrobnika słowa zaczynając, dochrapał się po latach funkcji zastępcy redaktora naczelnego. A obok Marek Nikodemski, również „słowianin”, choć jak wieść gminna niesie, przy nadarzającej się okazji zmienił przed laty kierunek swych medialnych zainteresowań na bardziej ekonomicznie praktyczny. Przy innym stoliku, jak zawsze uśmiechnięty i wytworny – Witek Podedworny, dzięki własnemu wydawnictwu cieszący się wprost niebywałym zainteresowaniem ludzi pióra (choć nie zawsze talentu). Trzeba mu oddać sprawiedliwość, że na ile może, nie patrząc na ekonomiczną stronę przedsięwzięcia, publikuje wspomnienia kolegów o ich dawnej prasowej orce na dolnośląskim ugorze. Jak tu nie zatrzymać się na dłużej przy Kasi Grędziakównie? To przecież córka naszego dawnego kierownika Działu Miejskiego „Słowa Polskiego” – Gerarda Grędziaka! Niech będzie, powiem prawdę, nie tylko z tego powodu budzi entuzjazm bardzo męskiej płci. O Czarku Żyromskim, dawnym sekretarzu redakcji „Słowa Polskiego”, nie muszę chyba wspominać. Jest zawsze. Czynny zawodowo, aktywny do dziś, co widać choćby po tym tekście, jeśli bez pomyłek ukaże się na naszej stronie. Jest prasowy „człowiek z żelaza”, wskrzesiciel „Odrodzonego Słowa Polskiego” wulkan energii i wszędobylski reporter – Lesław Miller. Mimo kierowania własnym wydawnictwem i siedzenia na kilku naczelno-redakcyjnych stołkach, nie potrafi zaszyć się w ciszy gabinetu i nieustannie jest w drodze w poszukiwaniu chwytliwych „newsów”. Ale niby dlaczego ma się zmieniać? – takim był zawsze, a znamy się… od dziecka, prawie pół wieku!

Jest i nowa, młoda – choć niekoniecznie wiekiem – gwardia. To ci, którzy co prawda nic wspólnego z dawnym WWP nie mają, ale bądź to obecnie udzielają się w mediach, bądź też zainteresowanie dziejami prasy i wspólni znajomi z dawnego środowiska sprawili, że czują się dobrze wśród nas, żywej, prasowej legendy lat powojennych.

I niech tak zostanie. Młodzież przyszłością świata, jak głosił niegdyś na ulicach Wrocławia jeden z licznych sloganów. A my, starsi? „Jeszcze tylko kilka wiosen…” – śpiewali starsi panowie dwaj. Dwaj? Ej, jest nas jeszcze trochę więcej. A więc, do przyszłej wiosny!

Wojciech W. Zaborowski

Zdjęcia:

Waldemar Marzec

i Wojciech W. Zaborowski

Zapraszamy na powitanie wiosny!

Moi Drodzy, spotykamy się w piątek 21 marca 2014 r. o godz. 16 w Restauracji GALICJA ul. Piłsudskiego 66 (Hotel Polonia). W programie m.in. topienie Marzanny w ….herbacie i kawie. Tak bezpieczniej ze względu na nasze PESEL-e! Jak zawsze patronuje nam Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz niezawodna firma Michael Huber Polska.

Motto naszego spotkania:

Bogactwem człowieka są:
uśmiech, przyjazny gest, pogodne słowo.
Phil Bosmans

Do zobaczenia

W imieniu organizatorów

Zbigniew Kawalec

Proszę o potwierdzenie do dnia 15 marca br. udziału w spotkaniu w biurze Stowarzyszenia we Wrocławiu, ul.Podwale 62, tel. 71 341 87 60, e-mail: sdrp.wroc@interia.pl lub na mój telefon (możliwość zostawienia informacji na automatycznej sekretarce) 71 325 18 69 lub e-mail: zbigniew1939@wp.pl

Proszę o zabranie 20 zł na skromny catering. Proszę również poinformować o spotkaniu koleżanki i kolegów, z którymi utrzymujecie kontakt.

Doroczne spotkanie podczas rejsu

Tradycyjne już spotkanie „na wodzie” członków Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz byłych pracowników środowiska prasowego oraz naszych przyjaciół odbędzie się w czwartek, 12 września 2013.

 
Odpłyniemy statkiem „DRIADA” z przystani obok Hali Targowej punktualnie o godz. 17.30 (prosimy o przyjście na przystań o godz. 17.00).  Rejs skończy się o godz. 19.30. Na statku będą serwowane kiełbaski z grilla, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, piwo i woda mineralna. Będzie didżej i dobra muzyka. Składka wynosi 25 zł (płatne przy trapie). Do zobaczenia!
 
Zgłaszanie uczestnictwa do 10.09.2013r. w biurze SD RP Dolny Śląsk Wrocław, Podwale 62, tel. 71341 87 60, e-mail: sdrp.wroc@interia.pl, tel.komórkowy: 502 857 452. 

Kreatorzy w „Creatorze”: mijają lata, pamięć pozostaje!

Wierzyć się nie chce, że to już 23 lata minęły od momentu, gdy rozpoczął się demontaż naszego Wydawnictwa. Chwała więc tym, którzy dbają, by pamięć o latach przepracowanych pod szyldem RSW, jednocześnie latach naszej młodości, była żywa przynajmniej tak długo, jak długo my będziemy myślą i wspomnieniami do owych lat wracać.


Dyrektor Zbigniew Kawalec

Tegorocznych „kreatorów – stworzycieli”, którzy wyczarowali klimat dawnych lat i stworzyli 12 kwietnia koleżeński wieczór wspomnień właśnie we wrocławskim klubie „Creator” przy ul. Szybowcowej 23, było kilku. Głównym pomysłodawcą – organizatorem od lat jest niezmiennie kol. Zbigniew Kawalec, dyrektor rozwiązanego (nie „rozwiązłego”!) Wydawnictwa, który potrafi sprawić, by „słowo stało się ciałem”, czyli, by idea doczekała się realizacji. Dzielnie w tym partneruje dolnośląskie SD RP, którego podpis prezesa Waldemara Niedźwieckiego figurował na zaproszeniu. Niestety, osobiście nie mógł przybyć na naszą imprezę, ku żalowi nie tylko piszącego te słowa. Natomiast z prawdziwą przyjemnością odnotowałem obecność witającego nas w imieniu SD RP Dolny Śląsk sekretarza zarządu red. Bogusława Serafina. Na trzecim miejscu wymienić wypada wieloletniego sponsora, firmę Michael Huber Polska, która dba, by impreza miała zdrowe podstawy ekonomiczne, czyli, by spauperyzowani często byli pracownicy RSW nie musieli ponosić kosztów większych, niż 20 zł. na catering. I tak już jest od lat.

Miejsca czwarte i piąte należą do twórców – stworzycieli zmiennych. W b.r. byli nimi redaktor Ryszard Pollak, i kol. Witold Podedworny.


Red. Witold Podedworny, w głębi „kręglarze”

Pierwszy jest autorem tomiku przemyśleń, aforyzmów, osobistych uwag i refleksji o człowieku, oraz świecie, który nas otacza. Te mające swoją wagę i zmuszające czytelnika do własnych przemyśleń literacko – filozoficzne miniaturki zatytułował kol. Ryszard Pollak przekornie „Okruchy myśli przy porannej kawie”. Można się było nimi delektować na miejscu, gdyż książeczka (wraz z dedykacją) była do nabycia po promocyjnej cenie 15 zł. Dodając do tego pełne osobistego, emocjonalnego zaangażowania wprowadzenie kol. Stanisława Pelczara, który również jest autorem posłowia w „Okruchach myśli”, otrzymaliśmy wspaniałe danie do intelektualnej konsumpcji nie tylko „przy porannej kawie”.

Drugi, a właściwie piąty, „współ – stworzyciel” , to dobrze znany nie tylko dziennikarskiej braci, drukarskim towarzyszom i wydawcom Wrocławia, Polski – a dzięki międzynarodowym targom książki – i Europy, wyżej wspomniany kol. Witold Podedworny. Jego Oficyna Wydawnicza ATUT – Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe od lat dostarcza na rynek księgarski pozycje zarówno literackie, jak i pamiętnikarskie, które przybliżają młodym czytelnikom dzieje dolnośląskiego regionu i ludzi z nim związanych, nam zaś, trochę starszym, odświeżają pamięć o latach minionych. To jego Oficynie zawdzięczamy w b.r. możliwość delektowania się tekstami kol. Ryszarda Pollaka.

Tegoroczne spotkanie, na które przybyło ok. 40 osób, dzięki „imprezie towarzyszącej”- kręglom, pozwoliło też zadbać o zdrowy kręgosłup (anatomiczny, nie moralny). W sumie: niezapomniany wieczór wspomnień. Do zobaczenia za rok. Veni Creator!

Wojciech W. Zaborowski

 

Wycieczka do Berlina

Jeszcze można się zapisać na dwudniową wycieczkę do Berlina i Poczdamu w kwietniu. Zapisy do 7 marca br wraz z zaliczką 150 zł od osoby w biurze SD RP DŚ. Pozostała kwota do 15 kwietnia. Informacje tel 71/341-87-60 lub e-mail sdrp.wroc@interia.pl
 
PLAN IMPREZY:
 
1 dzień, 21.04.2012 sobota
godz. 5.00 Wyjazd z Wrocławia, przejazd do Berlina. Zwiedzanie: Brama
Brandenburska, Reichstag, ulica Unter den Linden, dawny punkt graniczny-
Checkpointcharlie, Aleksanderplatz, Podsdamer Platz z futurystycznym Sony Center,
Kościół Pamięci, Muzeum Pergamon, obiadokolacja, nocleg w Berlinie
 
2 dzień, 22.04.2012 niedziela
śniadanie, przejazd do Poczdamu, zwiedzanie: pałac Cecilienhof oraz Sanssouci wraz
z parkiem, historyczny Młyn, Aleksandrovka, obiadokolacja, powrót do Wrocławia
ok. 22.00
 
osób: 41-46
 
cena za os: 349 zł
 
termin: 21-22.04.2012
 
cena zawiera:
• przejazd zachodnim autokarem
• 1 nocleg w hotelu klasy turystycznej, pokoje 2,3,4 osobowe
• 1 śniadania, 2 obiadokolacje
• opieka licencjonowanego pilota
• ubezpieczenie turystyczne (kl 10 000 euro, nw 5000 pln)
 
cena nie zawiera: bilety wstepu ok. 30-40 euro