Kapituła wybrała Dziennikarza Roku 2011

5 września w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk przedstawiciele środowiska dziennikarskiego Dolnego Śląska, członkowie Kapituły, wybrali Dziennikarza 2011 roku. Po raz pierwszy laureata – Katarzynę Kaczorowską – wyłoniono jednogłośnie.

19 września w gościnnym „Dworze Polskim" po raz 12-ty wręczyliśmy nagrodę im. Tadeusza Szweda dla najlepszego dziennikarza roku (za 2011). Fundatorami pamiątkowej statuetki są: Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz Syndykat Dziennikarzy Polskich. Tegoroczną laureatką nagrody została red. Katarzyna Kaczorowska z „Gazety Wrocławskiej". Na wnuczkę i córkę drukarza głosowali – to ewenement w dotychczasowej historii – wszyscy do tego uprawnieni. Kontrkandydatów nie było.

Kasia jest doświadczoną (ale ciągle młodą) dziennikarką, mającą szerokie spektrum zawodowych zainteresowań. Publikuje dużo, prezentując świetny warsztat oraz pełny profesjonalizm. Zapewne wpływ na taką decyzję kapituły miała także znakomita książka „80 milionów", co znalazło wyraz w większości uzasadnień głosujących. Red. Kaczorowska angażuje się też w wiele inicjatyw społecznych, ostatnio – wespół z red. Stanisławem Szelcem – zasiada w jury „Dolnośląskiej Ligi Talentów". Ale, oczywiście, nie zmniejsza to jej aktywności zawodowej, o czym można się przekonać niemal codziennie, czytując „Gazetę Wrocławską". Nagrodę im. T. Szweda w imieniu wszystkich organizacji dziennikarskich wręczył laureatce nasz gość specjalny, wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Radosław Mołoń. My zaś zafundowaliśmy Kasi bukiet kwiatów oraz buziaki z dubeltówki. Red. Kaczorowskiej życzymy dalszych sukcesów zawodowych i osobistych. (WN)

„80 milionów”

Historia brawurowej akcji wrocławskich działaczy NSZZ "Solidarność" podjęcia z banku 80 milionów złotych tuż przed stanem wojennym opisana przez Katarzynę Kaczorowską w książce „80 milionów” już w księgarniach!

3 grudnia 1981 roku z konta dolnośląskiej „Solidarności” Józef Pinior i Piotr Bednarz, rzecznik finansowy związku i jego wiceprzewodniczący, podjęli 80 milionów złotych. Wrocław był jedynym ośrodkiem, gdzie działacze związkowi zdecydowali się na taki krok. Tę gigantyczną sumę ukryto w rezydencji ówczesnego metropolity wrocławskiego arcybiskupa Henryka Gulbinowicza. 80 milionów pozwoliło nie tylko finansowad działalnośd dolnośląskiego podziemia, ale okazało się też wsparciem dla innych regionów w kraju.
13 grudnia tego roku przypada 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego, a do kin 20 listopada trafi film w reżyserii Waldemara Krzystka oparty na kanwie tej wrocławskiej historii.
Oddaję do Państwa rąk książkę opowiadającą o tym, jak ta historia przebiegała naprawdę i o tym, co się działo po 13 grudnia 1981 roku z czterema osobami biorącymi bezpośredni udział w akcji podjęcia 80 milionów złotych. Rozmawiałam z wieloma ludźmi, zarówno „Solidarności”, jak i ówczesnej władzy, między innymi z Barbarą Labudą, Władysławem Frasyniukiem, Jerzym Kropiwnickim, Danutą Kuroń, generałem Czesławem Kiszczakiem, byłymi oficerami służb. Przestudiowałam cztery roczniki największego regionalnego dziennika ukazującego się wtedy na Dolnym Śląsku i dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej.
Ta historia, chod przecież nie moja, bo kiedy jej bohaterowie mieli około 30 lat, kończyłam szkołę podstawową, stała się i moją. Mam nadzieję, że tak jak mnie pochłonęła praca nad tą książką, dając możliwość poznania ludzi „Solidarności” i rozmów z nimi – nierzadko trudnych i bolesnych – tak i Państwa zafascynuje jej lektura.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Kaczorowska
Wrocław, 7 listopada 2011 roku