Tag: Andrzej Bułat

Boguś? Sam ty jesteś Boguś!

Pożegnania
Bogdana Daleszaka, wrocławskiego dziennikarza, m.in. „Wieczoru Wrocławia", wspomina Andrzej Bułat. Bogdana poznałem pod koniec lat 60. Ja zacząłem stawiać w zawodzie pierwsze kroki, on już chadzał własnymi ścieżkami. Zdarzyło się tak, że akurat sposobił się do ożenku i wynajmowaną kawalerkę na Świdnickiej zamieniał na M3 na Krzykach. Potrzebował pomocy przy przeprowadzce. Starszemu koledze się nie odmawia. Przynajmniej tak było kiedyś, kiedy do zawodu dziennikarskiego trafiało się mniej więcej co pół pokolenia. Tak trafił Bogdan tuż po studiach polonistycznych na początku lat 60., tak trafiłem ja pod koniec tamtej dekady. Żeby było zabawniej, obaj zaczynaliśmy w „Kolumnie Studenckiej", którą szczyciła się wówczas „Gazeta Robotnicza"