
I stało się w końcu to, co stać się musiało, co było nieuniknione. Przyszła z dawna oczekiwana w Małopolsce i całym kraju kryska na Jędraszewskiego Maryska i żaden święty, żadne Boże nie pomoże! Ubogi książę ubogiego Kościoła katolickiego musi się zadowolić nędzną emeryturą, ponieważ został odstawiony bezpowrotnie na boczny tor! Ta bolesna ze wszech miar decyzja odmieni ziemskiemu namiestnikowi Pana Boga życie całkowicie. Będzie musiał przyjąć do wiadomości, że to, co było, już se ne wrati.