
27 września odbyła się Rada Krajowa partii Polska 2050. Głos na niej zabrał i długo się z nim nie rozstawał Szymon – dwa razy pomogłem Trzaskowskiemu przerżnąć wybory – Hołownia! Jak przystało na niedoszłego klechę, wypowiedź jego miała charakter ekumeniczny!
Była przepojona uczuciem miłości do bliźniego swego, ale nie aż takim wielkim jak do siebie samego: „Założyłem tę partię, dałem jej wszystko, co mogłem i co umiałem i dalej będę dawał w takim zakresie, w jakim będzie to konieczne”! Mój Boże, jaki z tego Szymka dobry, szlachetny i bezinteresowny człowiek! Toż on jest partii całkowicie oddany! Służy jej dniem i nocą myślą, mową i uczynkiem! Mógłby śmiało powiedzieć partia to JA – JA to partia! Ale nie powie, bo jest skromny, nie szuka taniego poklasku i wie, że pycha kroczy przed upadkiem!