
W Przenajświętszej Rzeczpospolitej będącej przedmurzem chrześcijaństwa nasz UBOGI Kościół katolicki zamożnymi purpuratami STOI! Każdy z arcykapłanów – ziemskich namiestników Pana Boga – w pałacu mieszka! Na niczym mu nie zbywa – żyje w dobrobycie.
A jakby inaczej?! Na miły Bóg, toż nie wypada, nie ma w świętojebliwej nadwiślańskiej krainie takiej opcji, żeby książęta, duszpasterze, mieszkali w bloku, pod jednym dachem ze swoimi owieczkami – fraternizowali się z wiernymi! Zgroza! Strach pomyśleć, do czego mogłoby dojść. Kościół katolicki jest hierarchiczną instytucją. Posiada wyraźną strukturę władzy, w której poszczególne osoby i grupy pełnią z góry określone role i funkcje! Toteż zrozumiałe jest, iż żadnego zbliżenia pasterzy z owieczkami być nie może.