W tym przypadku KONIEC nie przysłoni wcześniejszych PORAŻEK! Oczywiście nie jest tajemnicą, iż najbardziej – oprócz Hołowni – kompromituje, ciągnie partię na dno Pełczyńska-Nałęcz! Ostatnia afera z KPO obnażyła całkowicie jej brak kompetencji, indolencję i nieporadność w kierowaniu Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej! Pani Katarzyna buszująca w rządzie nie od dzisiaj, bo od 21 miesięcy, NICZEGO nie dowiozła, nie doniosła ani nie doturlała, co by dobrze wpłynęło na wizerunek ekipy premiera Tuska – podniosło prestiż rządzącej koalicji, zyskało uznanie w społeczeństwie! Minister Pełczyńska-Nałęcz była łaskawa w sprawie afery KPO rzec: „O pierwszych nieprawidłowościach, sygnałach od przedsiębiorców, że są problemy z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, DOWIEDZIAŁAM się dwa, trzy miesiące temu!” Nic, tylko pogratulować Katarzynie wzorowego zarządzania resortem – panowania nad wszystkim, co się w nim działo i dzieje! Pełczyńska-Nałęcz być może bardziej zajęłaby się robotą w ministerstwie, gdyby mniej czasu poświęcała walce o stołek wicepremiera! Z tego, co Katarzyna twierdzi, owo stanowisko było i jest jej niezbędne do – UWAGA – zwiększenia sprawczości! Donald Tusk wie doskonale, że Pełczyńska-Nałęcz tak nadaje się na ministra jak liście brukselki na gołąbki, ale to premierowi jakoś nie przeszkadza!
Antoni Szpak
Źródło: Portal Zarządu Głównego SDRP