Gdy nadeszła chwila próby, gdy stanęliśmy w obliczu śmiertelnego zagrożenia, oni nie zrejterowali, nie spakowali manatków i nie uciekli z kraju przez Zaleszczyki, tylko stanęli ramię w ramię i ruszyli do boju! Zrobili wszystko, co było w ludzkiej mocy, by odeprzeć nalot dronów – wyjść z owej konfrontacji zwycięsko! Zmasowany atak imperium zła, putinowskiej neobolszewii, został powstrzymany! Procedury zadziałały! Sojusznicy nie zawiedli! Państwo sprawdziło się – stanęło na wysokości zadania! Teraz już wiemy, że mamy znakomicie dowodzoną, sprawną armię, uzbrojoną po zęby Kosiniaka i implanty Kamysza! Nasze poczucie bezpieczeństwa wzmacnia świadomość tego, iż przez polską granicę mysz się nie prześliźnie! Jesteśmy jak jedna pięść – silni, zwarci, gotowi! Do dronów strzelamy jak do kaczek! Ile ich strąciliśmy, a ile nietkniętych wleciało w naszą przestrzeń powietrzną i leciało, gdzie chciało, tego nie wiadomo, gdyż owa informacja objęta jest klauzulą NAJWIĘKSZEJ tajności! To znaczy, że tego nie wie nikt! Do dziś trwają i trwać mają ich poszukiwania!
Niewątpliwy sukces naszych niezłomnych, dzielnych przywódców narodu i generałów – tych czynnych i w stanie spoczynku – nagłaśniają, wychwalają, karmią nim lud pracujący miast i wsi, znani z niezależnych, bezstronnych, obiektywnych poglądów i opinii dziennikarze, politolodzy, komentatorzy. Prawda czasu, prawda ekranu ma się dobrze – funkcjonuje wyśmienicie, jak za czasów świetności komuny! Po takim olbrzymim sukcesie nabiera realizmu mrzonka o naszej militarnej potędze i mocarstwie od morza do morza. Trzeba tylko z 5 proc. PKB zwiększyć do 55 proc. wydatki na uzbrojenie i będziemy mieli na stanie w każdej wsi Abramsy, Haimarsy i Patrioty!
Antoni Szpak
Źródło: Portal Zarządu Głównego SDRP