Ostatnio rozmawiałem z małżonką o wszechobecnej reklamie. W zasadzie nie ma takiego miejsca, w którym bylibyśmy od niej wolni – wszędzie nas dopada! Dysputa nasza miała, oczywiście, charakter prześmiewczy. Aż skrzyło się w niej od szyderczych, kąśliwych uwag na temat owego paskudnego zjawiska.
Ale nie w tym rzecz. W pewnym momencie rozmowy doszliśmy do ciekawej konstatacji! Zgodnie stwierdziliśmy, iż reklamy – z grubsza biorąc – dostarczają nam więcej informacji o życiu ludzi niż filmy i seriale! Za wymowny tego przykład posłużyła nam stara, nieemitowana już reklama. W niej to oglądaliśmy młodą, urodziwą, ponętną Włoszkę leżącą na łóżku w seksownej bieliźnie. Obok niej spoczywał dorodny, przystojny mężczyzna, niepozostający obojętny na jej widoczne gołym okiem wdzięki.
I gdy widzom wydawało się, że już za moment ów przystojniak będzie w ogródku i przywita się z gąską… i każdy zdrowy na ciele i umyśle widz gotów był bić mu brawo za tak zdecydowaną, męską postawę, następuje całkowity zwrot akcji! Niestety, śliczna gąska studzi zapał Adonisa swoim irytującym narzekaniem na upał: Antonio, gorąco, gorąco… No i co ma zrobić chłop w takiej sytuacji? No musi odpuścić. Wstaje, wściekły oczywiście, idzie do lodówki, bierze zimny napój i chłodzi kobitę, licząc, że może teraz uda mu się zwrócić jej uwagę na swoją męskość. Nic z tych rzeczy! Przewrotność niewiast nie zna granic. Ledwie się chłop położył, a już oziębłe babsko zaczyna narzekać, jęczeć: Antonio, zimno, zimno… i szlag mało nie trafi Antoniego! Ale cóż, wstaje, parzy herbatę, z nadzieją, że po opanowaniu gorączki i chłodu nie zacznie boleć ją głowa! Samo życie! Krótka reklama, a tyle w niej TREŚCI!
Antoni Szpak
Źródło: Portal Zarządu Głównego SDRP