Archiwa tagu: Tygodnik Angora

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

Ostatnio nie mieliśmy w Przenajświętszej Rzeczpospolitej zbyt wielu powodów do radości. Zewsząd dopadała nas jeno zgroza i zgryzota – smuta wielka! Dlatego cieszę się bardzo i duma mnie rozpiera, jak nie przymierzając nadwaga moje ciało, z powodu wzorowej, godnej piedestału, postawy naszych wybrańców narodu – włodarzy!

Czytaj dalej

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

Lubię w słoneczne jesienne dni przebywać na działce – w prawdziwej oazie ciszy, spokoju. Gdy siedzę na tarasie w starym, wygodnym, bujanym fotelu w towarzystwie mojej ukochanej żony – popijam kawę, degustuję świeże, domowej roboty ciasto – czuję się wyśmienicie. Humor mi dopisuje i z ochotą wdaję się w swobodną, luzacką pogaduchę.

Czytaj dalej

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

„TRYBUNAŁ STANU jest konstytucyjnym organem władzy sądowniczej, którego główne zadanie polega na egzekwowaniu odpowiedzialności najwyższych organów i urzędników państwowych za naruszenie Konstytucji lub ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania (popełnienie deliktu konstytucyjnego) oraz za przestępstwa pospolite i skarbowe w przypadku Prezydenta RP”.

Tak brzmi definicja. Mając na uwadze ową maksymę, pytam wprost, po jaką cholerę i komu potrzebny jest ten organ władzy, który w zasadzie jest bezużyteczny, który generuje wyłącznie koszty! Krótko mówiąc, Trybunał Stanu nie spełnia swojej konstytucyjnej roli! Jest atrapą, dekoracją władzy sądowniczej!

Czytaj dalej

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

W chwilach przesilenia, zawirowania, kryzysu politycznego wraca jak bumerang temat zniesienia immunitetu dla wybrańców narodu. Nikt się przed dysputą nie wzbrania, ponieważ problem jest poważny, nabrzmiały, wymagający publicznej debaty… bla, bla, bla! Telewizyjne, radiowe studia zapełniają się etatowymi, partyjnymi dyskutantami sprawnie mielącymi ozorami po próżnicy!

Cała para idzie w gwizdek, ale to nie przeszkadza owym politykom zajadle się spierać! W klasie próżniaczej z lubością uprawia się sztukę dla sztuki! To bardzo bezpieczne zajęcie, gdyż nie prowadzi ono do żadnych konkretnych ustaleń, rozwiązań, zmian! Temat po paru dniach wygasa i wszystko pozostaje po staremu! Sprawa zabrania parlamentarzystom immunitetu znika z pierwszych, drugich i pozostałych stron gazet, schodzi na boczny tor i spokojnie czeka na kolejną, niecierpiącą zwłoki, burzliwą medialną debatę! I tak kręci się to od lat – wilk syty i owca cała!

Czytaj dalej

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

W partii pozerów, nieudaczników i przegrywów Polska 2050 dowodzonej przez świeckiego dominikanina, niedoszłego absolwenta Collegium Tumanum, marszałka Sejmu Hołownię, wielkiego entuzjastę nocnych schadzek, żarcia, picia, knucia i rycia, z Kaczyńskim, Bielanem, Kamińskim pod rządzącą koalicją, w której skład wchodzi jego ugrupowanie, pojawiły się stany gnilne – ewidentne symptomy rozkładu!

I nic – żadne znaki na niebie i ziemi – nie wskazuje na to, że uda się ten rozpad zahamować. Przeciwnie, dzięki takim członkom partii, sekretarzom stanu, ministrom jak Pełczyńska-Nałęcz, Hennig-Kloska, Gramatyka, Mucha, Zalewski, Petru, Ćwik Polska 2050 ledwo zipie! Koniec wieńczy dzieło!

Czytaj dalej

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

W Przenajświętszej Rzeczpospolitej będącej przedmurzem chrześcijaństwa nasz UBOGI Kościół katolicki zamożnymi purpuratami STOI! Każdy z arcykapłanów – ziemskich namiestników Pana Boga – w pałacu mieszka! Na niczym mu nie zbywa – żyje w dobrobycie.

A jakby inaczej?! Na miły Bóg, toż nie wypada, nie ma w świętojebliwej nadwiślańskiej krainie takiej opcji, żeby książęta, duszpasterze, mieszkali w bloku, pod jednym dachem ze swoimi owieczkami – fraternizowali się z wiernymi! Zgroza! Strach pomyśleć, do czego mogłoby dojść. Kościół katolicki jest hierarchiczną instytucją. Posiada wyraźną strukturę władzy, w której poszczególne osoby i grupy pełnią z góry określone role i funkcje! Toteż zrozumiałe jest, iż żadnego zbliżenia pasterzy z owieczkami być nie może.

Czytaj dalej

Brzytwą po mediach

Oto mamy nowego prezydenta. Wszyscy, którzy cenią przyzwoitość i chcieliby rozliczyć pisowskie władze, głosowali na Rafała Trzaskowskiego, a nie na Karola Nawrockiego.

Prezydentura Nawrockiego już na zawsze pozostanie obciążona zarzutami kierowanymi wobec niego w trakcie kampanii wyborczej. Lech Wałęsa, który nie wziął udziału w zaprzysiężeniu nowego prezydenta, mówił o jego „brudnym”, „gorszącym” życiorysie. Karol Nawrocki nie rozwiał wątpliwości dotyczących swojej osoby. Nie wiemy też i nigdy już nie dowiemy się, ilu wyborców naprawdę na niego głosowało. Przez wielu nie będzie więc traktowany jako pełnoprawny prezydent, a na pewno nie będzie prezydentem wszystkich Polaków i nie ma prawa wypowiadać się w imieniu całego narodu. Konfrontacyjny i buńczuczny styl inauguracyjnego przemówienia prezydenta wskazuje na zaostrzenie walki politycznej. Nie będzie miło; będziemy świadkami agresywnej polityki wzniecania konfliktów, polityki zmierzającej do czołowego zderzenia z rządem i liberalną częścią społeczeństwa. Zaskoczenia nie było i nie będzie. Straszący i grożący nam prezydent to żadna nowość.

Czytaj dalej

Brzytwą po mediach

Kto zaznał władzy choć raz, tego trudno oderwać od koryta. Obserwowaliśmy to na przykładzie byłego już szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego, usuniętego ze stanowiska przez koleżanki i kolegów z Rady. Świrski, niepogodzony z tą decyzją, trzyma się koryta rękami i nogami i puścić nie chce. Kilka dni temu oświadczył, że nadal będzie brał udział jako członek KRRiT „w jej pracach i głosowaniach”.

Cała sprawa wydaje się niezłym cyrkiem na kółkach. A było tak: Sejm przegłosował postawienie Świrskiego przed Trybunałem Stanu, co spowodowało zawieszenie jego funkcjonowania jako przewodniczącego KRRiT. Świrski nie uznał tej decyzji. Trzy pisowskie przedstawicielki Rady wydały wówczas oświadczenie, że postawienie Świrskiego przed TS jest „łamaniem reguł demokratycznego państwa prawa”. Tylko prof. Tadeusz Kowalski zgodził się, że Świrski nie może uczestniczyć w obradach KRRiT i zapowiedział złożenie wniosku o jego odwołanie z funkcji.

Czytaj dalej

Brzytwą po mediach

Prezydent Andrzej Duda przechodzi do historii. Przechodzi w niesławie jako prezydent, który wielokrotnie złamał Konstytucję Rzeczypospolitej, a na koniec ułaskawił osobę, która została skazana prawomocnym wyrokiem za chuligański wybryk. Wcześ­niej ułaskawił i przytulił polityków, którzy popełnili przestępstwo w imię politycznych interesów (prawo łaski dla Kamińskiego i Wąsika). Prezydent Duda nie był prezydentem wszystkich Polaków – wielu w geście protestu nie odebrało z jego rąk nominacji i przyznanych im odznaczeń państwowych. Andrzej Duda był prezydentem Prawa i Sprawiedliwości, jego zwolenników i popleczników. I takim zostanie zapamiętany w historii.

Czytaj dalej

Brzytwą po mediach

Język przemocy, wykluczenia, rasizmu, nietolerancji, agresji, hejtu i pogardy. Takim językiem posługują się Duda, Kaczyński, Braun i Bąkiewicz. Taki był język włoskich faszystów i niemieckich nazistów. Do takiego stanu podłości i upodlenia dziś doszliśmy, że nie zwracamy uwagi na niewyobrażalny cynizm ludzi, którzy używają go w walce politycznej. Przekroczone zostały kolejne rubikony.

A to dopiero początek, bo za 2 lata brunatna i rosnąca w siłę fala może sprawić, że taki język stanie się dominujący w naszej rzeczywistości. Nazistowsko-faszystowska totalitarna machina ksenofobii i rasizmu już ruszyła. „Polska dla Polaków”, „Polska dla białych!” – rozlega się na marszach. Reagujmy, póki nie jest za późno! Jeśli ta dynamika procesów społecznych i podsycania nienawiści nie zostanie zatrzymana, to obudzimy się w kraju totalitarnej agresji i przemocy, w kraju o brunatnej twarzy Bąkiewicza i Brauna.

Czytaj dalej