„OSP”: Krajobraz pola zarazy

• W prowadzonych ostatnio cyklicznych badaniach Polacy odpytywani są na okoliczność przyczyn obecnej pandemii. Udokumentowaną medycznie odpowiedź, że koronawirus „przeskoczył” ze świata zwierząt do świata ludzi, daje mniej niż połowa odpytywanych! Co gorsza, ich odsetek maleje w kolejnych sondażach. Dwa miesiące temu co czwarty Polak wierzył, że COVID-19 to wymysł koncernów farmaceutycznych. Obecnie już 40 proc. współobywateli jest przekonanych, że mamy do czynienia ze spiskiem koncernów, które odmianę zwyczajnej grypy nadmuchały do rozmiarów pandemii, żeby zarobić na lekarstwach i szczepionkach.

W złych czasach ludzie stają się bardziej podejrzliwi wobec oficjalnych komunikatów, mniej wierzą doniesieniom naukowym i częściej dają się nabierać rozmaitym hochsztaplerom, cynicznym politykom obiecującym złote góry, nawiedzonym pseudonaukowcom lub zwyczajnym „jajcarzom”, wymyślającym dla zabawy absurdalne, wyssane z palca teorie. Od wielu lat na przykład istnieje i rozrasta się organizacja o nazwie Flat Earth Society, licząca 5 tysięcy członków i kilka milionów sympatyków, która głosi pogląd, że Ziemia jest płaska, a dokładnie, że ma kształt dysku z centrum na biegunie północnym, otoczonym ścianą lodu, nad którą zawieszony jest kosmos, w tym Słońce i Księżyc – pisze w stałym felietonie „Moje 3 grosze” Jan Kowalski („Ziemia jest płaska, a wirusa nie ma”)

• Elżbieta i Wojciech Zaborowscy zdążyli tuż przed zamknięciem granic odwiedzić na francusko-włoskim pograniczu miasto Menton, „na widok którego palec automatycznie uruchamia spust migawki w aparacie fotograficznym”. Menton atrakcyjne jest cały rok, ale szczególnie na przełomie marca i kwietnia. Wtedy trwa tu jedyny na świecie „Festiwal cytrynowy” gromadzący 230 000 zwiedzających. Do jego organizacji sprowadza się 145 ton owoców cytrusowych! Festiwal swój początek wziął w 1934 roku i odtąd co 12 miesięcy podziwiać można ciągnące Promenadą Słońca przystrojone wozy, oklaskiwać grupy taneczne i folklorystyczne. A wszystko – wozy i trasa pochodu – przystrojone jest cytrusowymi owocami. („Menton – gdzie cytryna dojrzewa”)

• „Stary pismak” Adam Kłykow, wieloletni dziennikarz dolnośląskiej prasy, tym razem przypomina głośne 11 października 1994 roku wydarzenie w księgarni przy placu Legionów we Wrocławiu, gdy Wojciech Jaruzelski, występujący tym razem w roli literata, podpisującego swą książkę „Stan wojenny – dlaczego?”, został uderzony w głowę owiniętym w gazetę kamieniem. Napastnikiem okazał się rolnik Stanisław Helski. Dlaczego zdobył się na ten desperacki czyn? Przyczyn dowiadujemy się z tekstu „Kamieniem z Kobylej Głowy w twarz Jaruzelskiego”.

• Wreszcie przywrócono możliwość odwiedzania placówek muzealnych. Jedną z ciekawszych z nich jest Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach, dzielnicy Opola. Zebrano tu z różnych wsi i przeniesiono stare zagrody wieśniacze, pokryty mchem drewniany kościółek, stary młyn wodny, wiatrak, spichlerze zbożowe, kuźnię i karczmę. Zgromadzono też około 700 małych eksponatów obrazujących życie w dawnych rodzinach.

• Jedną z aktywniejszych postaci literatury jest Kazimierz Burnat – prezes Dolnośląskiego Oddziału Związku Literatów Polskich we Wrocławiu. Jego niezwykle bogaty dorobek poetycki i translatorski przedstawia Lesław Miller. („Wrocławski literat znad Dunajca”)

• Analizę bieżącej sytuacji w światku piłkarskim przedstawia jak zwykle kompetentnie Waldemar Niedźwiecki. („Śląsk nieźle, Zagłębie poniżej oczekiwań”)

• Na stronie rozrywkowej aktualne teksty Jana Zacharskiego, limeryki Jana Stanisława Jeża oraz tym razem… tablice ustawione przy drogach wjazdowych do niektórych miejscowości o niezwykłych nazwach: Tumidaj, Swornegacie, Psie Głowy, Kłopotów, Ryczywół, Krzywe Kolano, Lenie Wielkie, Burdele, Alfonsów, Kurejwa, Męcikał, Ruchowice.

I na koniec cytat z George’a B. Shawa: „Jedynym mężczyzną, który nie może żyć bez kobiet, jest ginekolog”.

Wciągającej lektury!