Może nie jest tak źle, jak myślimy?

Żyjemy w czasach, kiedy prawie każdy ma dostęp do Internetu, uchodźcy zalewają Europę, a Putin chce opanować świat” – stwierdza Filip Kołat w najnowszym wydaniu "Szlifu".

W czasach, gdzie w pewnym ośrodku opieki dla osób chorych na Alzheimera pod Warszawą pacjenci są przypinani do foteli pasami i ubierani w kaftany z zawiązanymi rękawami. Możemy być świadkami drogi do bankructwa polskiego państwa. Licznych kłamstw rządowych. Niewypału programu „500+”. Katastrofy w Smoleńsku i dwóch adaptacji filmowych tego wydarzenia. Ale spokojnie. W czasach PRL było gorzej. Były liczne aresztowania, obowiązywała godzina policyjna, w rządzie zasiadali sami komuniści, wszystko było droższe, a w sklepach jedynym towarem był ocet. (…) czasy, w jakich przyszło mi być, są o niebo lepsze od tych, które były chociażby cztery dekady temu. Przede wszystkim każdy może godnie żyć, jeśli oczywiście na to zapracuje i zapłaci podatki. Technika poszła w górę, otwierając wrota do lepszego poznania świata i ułatwienia sobie życia. Nowe atrakcje i rozrywki oraz „Kevin sam w domu” na Gwiazdkę sprawiają, że chce się żyć. Dlatego może nie jest tak źle, jak myślimy? Lecz to i tak pozostanie zawsze kwestią indywidualną.

"Szlif" wydaje Młodzieżowa Wszechnica Dziennikarska działająca przy XIII LO we Wrocławiu, pod patronatem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Opiekun: Wojciech Chądzyński

Przeczytał i wybrał: Bogusław Serafin