Koleżanki i Koledzy,
29 września 2026 r.
J E R Z Y K U L K A
za wieloletnią pracę na rzecz dokumentowania i promocji kultury otrzymał honorową odznakę „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Przyznała ją Pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska, zaś wnioskodawcą był Zarząd powiatu Legnickiego.
Jurkowi wręczał to odznaczenie poseł Tadeusz Samborski, a ta miła uroczystość odbyła się w Prochowicach podczas koncertu XV Festiwalu Jesienny Romans „Barwy miłości Różnych Narodów” im. Lidii Novikovej.
Gratulujemy !
Jurka poznałam stosunkowo niedawno, byliśmy razem w komisji skrutacyjnej i liczyliśmy głosy po roku działania nowych władz Stowarzyszenia Dziennikarzy RP – Dolny Śląsk. Zasiedliśmy przy stole, Jurek dokładnie liczył, a ja pisałam. Początkowo trochę było nerwowo, jak to przy wyborach, ale szybko policzyliśmy i poszło. Jurek to młodzieńcza werwa, jego zdecydowanie jest imponujące. Przewodniczy Sądowi Koleżeńskiemu żurnalistów, potrafi umiejętnie prowadzić rozmowy z „niesfornymi ”, co w rezultacie przynosi dobre efekty. Zapytałam go o korzenie. Otóż Mama była Góralką, Tato spod Krakowa – w czasie drugiej wojny światowej był wywieziony na roboty do Niemiec. Huta Siechnice i wrota wielkiego miasta. Wrocław, jako centrum Ziem Zachodnich oraz Ziem Odzyskanych, którego należało zagospodarować w nowej jakości. Jego Ojciec należał do pionierów tej budowy. Imał się pracy, która dawała szanse utrzymania Rodziny – trzech synów, to było nie lada wyzwanie. Jurek jest tym środkowym i żartując wyjawia dzień przyjścia na świat – „13 czerwca, urodziłem się na świętego Antoniego patrona zagubionych, zostałem po prostu odnaleziony”. Pomagał w domu rodzinnym i to mu zostało do dziś. „ Jak chcesz zarobić to przyjdź, – byłem pikolakiem – tak Ojciec mówił do mnie, był m.in. kierownikiem sali w KDM–ie przy Placu Kościuszki (wówczas restauracji I kategorii). „I przychodziłem, biegałem, czyściłem szkło …, przyjmowałem zamówienia. Wyczerpujące zajęcie, ale zawsze miało się te parę groszy”.
Jurek jest absolwentem Technikum Chłodniczego i następnie inżynierii środowiska Politechniki Wrocławskiej. Posiada i tu uwaga, uprawnienia do wykonawstwa, projektowania i nadzoru instalacji sanitarnych bez zastrzeżeń. Pomyślicie drodzy Czytelnicy, skąd się wziął w tym miejscu. Otóż wyjaśniam
Początki życia w nowej polskiej rzeczywistości III RP lat 90-tych minionego wieku, nie były przecież dla naszego pokolenia usłane różami. Pracował w kontroli w kilku przedsiębiorstwach Wrocławia. W IMPART–cie powierzono mu obsługę i transport artystów przez 7 lat przy Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. Poznawał wielkich scen polskich, z Impartem, Andrzejem Kuryło i Marylą Rodowicz był na Dniach Kultury Polskiej w Kolonii. Niejednokrotnie woził też Bułata Okudżawę w trasy koncertowe. Od Aliny Janowskiej ma piękną dedykację z podziękowaniami i pozdrowieniami. A że bardzo lubił fotografować, to cykał zdjęcia i zaczął być uczestnikiem biesiad folklorystycznych. Poznał koleżankę z Radia Wrocław i przez kilka lat dokumentował fotograficznie piękno kultury przy gościńcu.
Ale, ale co z jego życiem prywatnym. To piękno młodzieńczej miłości. Grał na gitarze w zespole harcerskim. Wypatrzył stojąca w pierwszym rzędzie widowni piękną dziewczynę i poprosił kolegów, aby przytrzymali instrument, zaś on w tym momencie rozpoczął jej „podrywanie” kierując kolorowy snop światła na jej lico. Czynność tę, jak mówi, powtarzał kilkakrotnie. Dziewczyna miała wówczas lat szesnaście i nie była z tego faktu zadowolona. On stwierdził, „A Ty i tak będziesz moją żoną”.
„Zabierzcie tego wariata, tu mi kaktus wyrośnie, ja to się stanie” – odpowiadała wówczas Pani Krystyna, dziś żona od pięćdziesięciu trzech już lat. „Kaktus jej wyrósł trzykrotnie, bo mamy troje dzieci: dwie córki i syna” – dodaje z uśmiechem Jerzy Kulka. Oboje pasjonują się fotografią, lubią rozmowy, śpiewanie i tańce, jeździli do Jeżowa Sudeckiego do swoich Przyjaciół od dzieciństwa na imprezy z graniem i śpiewaniem. „Ona mnie zawsze rozśmiesza … to powinno być dozwolone tylko od lat osiemnastu, – komentuje w ten sposób swój związek małżeński z kochaną Krystyną.
Od lat Jerzy Kulka bierze udział w spotkaniach zespołów folklorystycznych naszego regionu i nie tylko. Nie ma zespołu, który nie byłby zaprezentowany i udokumentowany wzdłuż i w szerz na jego stronie internetowej Dolnośląskie Folkowo i Ludowo – dolfil.pl. oraz na YouTubie gdzie ma ponad 2200 swoich relacji filmowych
Kalendarz imprez umieszczony na dolfil.pl to komunikat dla wielbicieli polskiego folkloru.
Liczne dyplomy i podziękowania skrzętnie spoczywają w zacnym miejscu jego mieszkania, także honorowa, srebrna odznaka „Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego „.. , bo filmowanie jest i pozostanie dla Jerzego Kulki prawdą sama w sobie.
Aleksandra Dankowiakowska – Korman
październik 2026 r.









