Strona główna / Publicystyka / Kultura / NAJSTARSZY KOLEGA ŻURNALISTA Andrzej Hamada

NAJSTARSZY KOLEGA ŻURNALISTA Andrzej Hamada

Andrzej Hamada ze swoim szkicownikiem
na rynku w Opolu

Architekt, zarazem znakomity gawędziarz, najstarszy żurnalista, jakiego znam. Ukończył 12 maja 2026 roku 101 lat. Codziennie coś pisze, coś szkicuje lub pędzi do radia na pogawędkę. We Wrocławiu zaprojektował Visa Stelle Nr 2 w okresie masowych wyjazdów ludzi do Niemiec po zniesieniu stanu wojennego. Raz w tygodniu funduje sobie kufel beczkowego piwa. Andrzej Hamada: architekt, rysownik, kolekcjoner, publicysta o niezwykłym trzeźwym umyśle, operujący znakomitą polszczyzną.

Sztandarowym dziełem Andrzeja Hamady jest artystycznie skomponowana książka zatytułowana „Architektura Opola wpisana w dzieje miasta”. Stulatek w barwnych gawędach oprowadza nas po przeszło tysiącletnim mieście, historycznej – pamiętamy – stolicy Górnego Śląska, a później stolicy rejencji. Andrzej precyzyjnie szkicuje kreską w 100-stronicowym albumie śląski gotyk, habsburski barok, pruski rundbogenstil, niemiecki modernizm i wreszcie współczesną architekturę – czasem lepszą, niekiedy byle jaką.

Wieża Piastowska
w Opolu

Zamek Górny
w Opolu

Nowa Synagoga
w Opolu

Fontanna
na placu Sądowym

Z festiwali Polskiej Piosenki znamy wzniesioną w XIII wieku Wieżę Piastowską. Andrzej naszkicował ją tak, jak nikt nigdy dotąd. Przy wieży był zamek. Kilkanaście lat później zbudowano drugi zamek zwany górnym. Jego sylwetę architekt naszkicował tak, jakbyśmy byli w środku bryły. W Opolu były mury obronne z wieżami strzelniczymi. I była synagoga, a nawet dwie (dziś w części tej drugiej niespalonej mieści się telewizja).

Z tysiąca obiektów wartych pokazania w albumie Hamada wrzucił na swe kolumny 80 budowli. Nie chciał więcej, bo, jak twierdzi, zamazałoby to obraz pięknego, przytulnego miasta, w którym osiadł na stałe w 1952 roku.

Wcześniej dłużej był we Wrocławiu po wędrówkach od Gdańska, gdzie się urodził, i Gdyni, gdzie jego ojciec budował kolej po uzyskaniu korytarza do morza przez odrodzoną Polskę. „Wrocław jest brzydki, bardzo zniszczony. Opole piękne. Przyjedź, Hanusiu, natychmiast” – telegramował do żony.

Zresztą architekt miejski Andrzej Hamada urządził sobie na strychu starej kamienicy piękne mieszkanie z widokiem na kościół oo. franciszkanów, w murach którego pochowano księcia Władysława Opolczyka.

Ciekawostka: gdy jego ojciec stawiał infrastrukturę kolejową, droga Andrzeja do polskiej szkoły w Gdańsku krzyżowała się z traktem do szkoły niemieckiej Günthera Grassa. Pomnika Grassa nie ma w Opolu, za to jest kilkanaście innych artystycznych uwiecznień z tamtych dobrych czasów.

Engelbert Miś

Tagi: