RMN NADAL WYDAJE DECYZJE WS. MEDIÓW PUBLICZNYCH

Większość RMN, którą stanowią politycy PiS z przewodniczącym Krzysztofem Czabańskim, nie chce spotykać się z ministrem kultury (screen: YouTube.com/Polskie Radio)

Nie ma umocowania prawnego.

Rada Mediów Narodowych powołała swoje składy rad nadzorczych Polskiego Radia, Polskiego Radia PiK i Radia Olsztyn. Niezwiązani z Prawem i Sprawiedliwością członkowie RMN nie wzięli udziału w głosowaniach, które uznali za bezprzedmiotowe.

– Uchwały Rady Mediów Narodowych jedynie przypominają, że PiS nie pogodził się z przegraną w wyborach i trochę zaklina rzeczywistość. Chce budować alternatywną rzeczywistość do tej, która funkcjonuje w porządku prawnym – komentuje „Presserwisowi” Marek Rutka, członek RMN. – To niczemu nie służy. Jest skierowane do ich elektoratu. Nie ma umocowania prawnego i jest bezprzedmiotowe, dlatego z Robertem Kwiatkowskim nie wzięliśmy nawet udziału w tych głosowaniach – dodaje.

Wyborem tych rad nadzorczych RMN zajęła się, bo – jak argumentowano członkom – upłynęły ich kadencje. Do rady nadzorczej Polskiego Radia, którą minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz wymienił już pod koniec grudnia 2023 roku, Rada powołała Janusza Niedzielę (były przewodniczący), Andrzeja Lwa-Mirskiego i Tobiasza Szychowskiego.

Czytaj też: TVP przeprosiła Nizinkiewicza za umieszczenie go w spocie z politykami. Ale nie chce tłumaczyć

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Jarosław Kaczyński odleciał. Odleciał na dobre. W miniony czwartek odpowiadając na pytania dziennikarzy ws. zapowiadanych kar dla parlamentarzystów, którzy przepychali się ze strażą marszałkowską przed Sejmem (nie chciała wpuścić do gmachu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika), prezes PiS-u stwierdził, że ze strony tej władzy „można się wszystkiego spodziewać, nawet zabójstw politycznych”.

Oskarżenie polityków obecnej koalicji rządowej o planowanie zabójstw kwalifikuje się do najbardziej podłych i skandalicznych wypowiedzi prezesa, a ma ich w dorobku sporo. Na jego słowa z oburzeniem zareagowali ci, którzy rozumieją ich sens. Oburzyło się wielu, ale nie jego partyjni żołnierze, wpatrzeni w prezesa jak w obraz. PiS w sondażach leci na łeb na szyję, a po takich wypowiedziach rozbije się o bruk.

Lista spiskowych pseudoteorii Kaczyńskiego jest długa. Dotyczy LGBT i seksualizacji dzieci w przedszkolach, chorób roznoszonych przez imigrantów, kobiet dających w szyję, wskutek czego nie rodzą dzieci, „prorosyjskiej” polityki Tuska i jego „niemieckiej agentury”, „torturowania więźniów politycznych” itp., itd. A wszystko zaczęło się od rzekomego zamachu smoleńskiego. Jeśli nie ma dowodów rzekomych zbrodni już dokonanych czy planowanych, to dlatego, że zostały ukryte lub zniszczone. Jeśli nie ma sprawców, to dlatego, że ich nie postawiono przed sądem. Jeśli nie wierzymy w owe teorie, to dlatego, że nie chcemy się do tych zbrodni lub ich planów przyznać. Osobowość paranoiczna zawsze znajdzie wytłumaczenie potwierdzające zmyślone „fakty”, choćby ich nigdy nie było. Racjonalna argumentacja zostaje zastąpiona irracjonalnymi fobiami i agresywnymi emocjami.

Czytaj dalej

84 ROCZNICA PIERWSZEJ MASOWEJ WYWÓZKI POLAKÓW NA SYBIR

9 lutego 2024 roku we Wrocławiu odbyła się oficjalna uroczystość upamiętniająca 84. rocznicę pierwszej masowej wywózki Polaków na Sybir. Wydarzenie miało miejsce w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Bonifacego znajdującym się przy placu ks. Stanisława Staszica na osiedlu Nadodrze i rozpoczęło się Mszą św. w intencji Sybiraków. Po mszy, przed pomnikiem Zesłańcom Sybiru oddano hołd wszystkim zesłańcom i ofiarom wywózki na Sybir podczas II wojny światowej.

Uroczystość patriotyczno-religijną uświetnili żołnierze Akademii Wojsk Lądowych z Wrocławia, którzy stanowili wojskową asystę honorową. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W uroczystości oprócz wojskowego pocztu sztandarowego uczestniczyło osiem pocztów sztandarowych m.in.: Związku Sybiraków z asystą harcerzy z Dolnośląskiej Chorągwi Harcerzy ZHR; Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – Okręg Wrocławski z asystą żołnierzy 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej i inne.

Uroczystość patriotyczno-religijna odbyła się z inicjatywy    Zarządu Oddziału Wrocławskiego Związku Sybiraków przy współpracy z proboszczem parafii pw. św. Bonifacego ks. dr Jerzym Żytowieckim oraz opiekunami duchowymi wrocławskich Sybiraków ks. prof. dr hab. Franciszkiem Głód i ks. Wojciechem Tokarzewskim. Uroczystość zgromadziła nie tylko pokolenia określane dziś mianem Zesłańców Sybiru i wiernych parafii, ale także przedstawicieli władz rządowych i samorządowych księży, żołnierzy WP garnizonu wrocławskiego, nauczycieli, uczniów i harcerzy.

Czytaj dalej

Andrzej Rozenek nadal zaprzecza, że będzie szefem Polska Press

Zarząd Polska Press może być odwołany w ciągu jednego dnia (screen: YouTube/Janusz Jaskółka)

Wciąż nie ma jasnej deklaracji Orlenu co do daty zmian w zarządach Polska Press i Ruchu – firm, które należą do energetycznego koncernu. Po raz kolejny jednak pojawiło się nazwisko Andrzeja Rozenka, jako przyszłego rozgrywającego w Polska Press.

Przypomnijmy, że już dwa tygodnie temu szukaliśmy potwierdzenia przymiarek kadrowych w Polska Press i Ruchu. O to, czy PP kierować ma Andrzej Rozenek – wieloletni lewicowy poseł, dziennikarz, który na czas posłowania zostawił tygodnik „NIE”, gdzie był wicenaczelnym – pytaliśmy zarówno polityków, jak i urzędników. Rozenek właśnie wrócił do dziennikarzenia, bo pokłócony z lewicą przegrał październikowe wybory i musiał pożegnać się z Wiejską. Nic dziwnego, że wielu uznało, że to może być dobry trop, ale nikt tej kandydatury nie potwierdził. Włącznie z ministrem aktywów państwowych Borysem Budką.

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Prezes PiS-u Jarosław Kaczyński zapowiada nową telewizję. Telewizję większą od TV Republika, choć nie tak dużą jak publiczna. Kaczyński chyba nie zdaje sobie sprawy, ile kosztuje choćby jeden 24-godzinny program informacyjny, a co dopiero telewizja o pełnej skali programowej. To są mrzonki i rojenia, ale być może ciemny lud to kupi.

Tu są dwa podstawowe wątki. Pierwszy jest taki, że prezes PiS-u jest całkowicie oderwany od rzeczywistości, skoro nie rozumie, że na założenie i funkcjonowanie telewizji potrzebne są nie miliony, ale miliardy złotych. I nie ma żadnej gwarancji, że taka telewizja będzie miała jakikolwiek sens i przyniesie PiS-owi korzyści polityczne, nie mówiąc już o finansowych. Czy będzie to Telewizja Kaczyńskiego na miarę jego potrzeb, bo – jak to ujął Wojciech Młynarski – „po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy”? Telewizja skierowana do coraz węższego elektoratu i tworząca kolejny (obok TV Trwam, Radia Maryja, TV Republika) „bunkier informacyjny” dla zwolenników PiS-u? Kaczyński, który niszczył pluralizm medialny w Polsce, teraz chce go budować! Wolne żarty!

Drugi wątek, zaskakujący, to niewiara prezesa w siłę oddziaływania TV Republika. Ona – jak stwierdził – „pięknie walczy”, ale jak widać nie dość „pięknie”, by zadowolić ambicje prezesa. Musi to martwić Tomasza Sakiewicza, szefa TV Republika, który liczył zapewne, że po upadku TVPiS Republika zajmie jej miejsce, a tu taki klops, niemiła niespodzianka. Co prawda, ja się nie dziwię, że Kaczyński nie docenia Republiki, bo wystarczy raz obejrzeć jakiś jej program informacyjny, żeby na tym poprzestać. No, ale mimo wszystko to już działa, a budowa nowej telewizji to przedsięwzięcie ani łatwe, ani na naszym ograniczonym i zagospodarowanym rynku medialnym – sensowne. To się udać nie może. Szkoda pieniędzy, ale przecież prezes nie będzie wydawał swoich, a na pewno znajdą się klakierzy biznesmeni, którzy poprą jego projekt. „Teatr mój widzę ogromny” – pisał Stanisław Wyspiański w liście do przyjaciela, a Kaczyński widzi telewizję „dużo, dużo większą”. Pytanie: większą od czego? To są wciąż te same urojenia o potędze, gdy czas pogodzić się z porażką. I znowu przytoczę Wyspiańskiego: „Miałeś, chamie, złoty róg” itd. W sporcie niewykorzystane okazje podobno mszczą się na drużynie, ale czy Jarosław Kaczyński uprawiał kiedykolwiek jakieś dyscypliny (sportowe), by rozumieć sens tego powiedzenia?

Czytaj dalej

CAŁY NARÓD!

Ryszard Sławczyński

Z dyrektorem Klubu Muzyki i Literatury Ryszardem Sławczyńskim rozmawia Izabella Starzec

Izabella Starzec: Kiedy po raz pierwszy trafiłeś do Klubu Muzyki i Literatury?
Ryszard Sławczyński: Prywatnie, czy zawodowo?

Jedno i drugie.
Zawodowo to była połowa 1990 roku. Pojawiłem się tutaj na okres siedmiomiesięczny, natomiast drugie zatrudnienie przyszło w roku 1996 w charakterze instruktora. Od tamtego czasu jestem już na stałe związany z Klubem.

Kiedy objąłeś funkcję dyrektora?
– Stefan Placek odszedł na emeryturę w 2010 roku i wtedy zostałem powołany na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora.

To wróćmy teraz do wspomnień z tego czasu, kiedy przyjście do Klubu nie wiązało się jeszcze z pracą.
– Bardzo dobrze pamiętam datę mojej pierwszej wizyty w Klubie, było to 11 listopada 1981 roku. Byłem jeszcze uczniem Technikum Żeglugi Śródlądowej oraz przewodniczącym szkoły, w której za różne kulturalne sprawy odpowiadała nauczycielka Maria Żmijowska. Zorganizowała ona w auli szkoły program patriotyczny z udziałem muzyków: Antoniego Boguckiego, Cecylii Tokarek oraz aktora Jerzego Raciny. Wówczas też poznałem Stefana Placka, któremu zostałem przedstawiony. Po widowisku w auli szkoły cała „ferajna” artystyczna planowała powrót tramwajem do Klubu i wtedy zadeklarowałem pomoc w przetransportowaniu rekwizytów m.in. kostiumów i orłów wykonanych w miedzi autorstwa Tadeusza Czaplińskiego. I tego dnia po raz pierwszy przekroczyłem próg Klubu.

Czytaj dalej

PO MEDIACH Z ANGORĄ

Hejtem po oczach

Według ostatnich badań przeprowadzonych przez CBOS 53 proc. Polaków popiera politykę rządu w stosunku do mediów publicznych. W większości taką opinię mają bogatsi i lepiej wykształceni, na ogół są to mieszkańcy dużych i średnich miast. Decyzje podejmowane przez ministra Sienkiewicza popiera ponad 90 proc. zwolenników koalicji rządowej, 85 proc. stronników PiS jest im przeciwne.

Ponad połowa badanych uważa, że media publiczne po zmianach będą bardziej rzetelne i bezstronne. Tyle mówi sondaż, a jakie wnioski płyną z oglądania programów informacyjnych TVP? W jakim stopniu można mówić o ich obiektywizmie, jak zmieniły się w stosunku do wydań TVPiS?

Czytaj dalej

Z kroniki pan…i G.

Małgorzata Garbacz

W poprzek

Jeśli jest dominująca rzeczywistość, to każda inna jest właśnie inna. Prostopadła i chce pokrzyżować działania. A punkty przecięcia, czyli wspólne? Zapomnijcie! Eksperci uważają, że nawet obronność i bezpieczeństwo są w Polsce inaczej pojmowane. Kiedy obywatel pyta, czy jest nadzieja na poprawę, drugi odpowiada zgryźliwie: – Nadzieja tak, ale szans nie ma.– Świat galopuje w stronę konfliktów. Na ich tle krajowe bledną. Coraz mniej pudru na politycznej scenie, a właściwie – na jej aktorach. Dowcip pod ręką: W raju, Ewa do Adama: – Czy ty mnie kochasz! – Pewnie, a kogo mam kochać?! No, to dostała od partnera bana. Jak dziś rząd od obecnej opozycji. Od jej przywódcy dostało się także dziennikarzom. Na konferencji prasowej usłyszeli od niego: – Państwo macie płacone za to, żeby bronić tego, co teraz dzieje się w mediach. A kiedy, po 20-ym stycznia, rzekł, że Sejmu nie ma, telewidz napisał do Szkła kontaktowego „Sejm to nie Sejm. To ideologia”. Żadnego dialogu nie będzie. Podczas rozmowy bodaj najważniejsze jest to, co się przemilcza. Sumienie? Ależ, zostawmy. Ono może i boli lecz cała reszta ciała czuje się świetnie.

Posklejana z sukcesem koalicja skleja państwo, choć szwy pękają tu i ówdzie. Mozół ma zaowocować normalnością i praworządnością. Czyli uwolnieniem od skrajnego partyjniactwa. Dobra, już bez dołowania się. Na pewnym wrocławskim osiedlu jedni sąsiedzi mają koty o imionach: Drań, Narzekalski, Maruda. Inni wołają na swoje zwierzaki: Mądrala, Lubek i trochę perwersyjnie – Bzykuś. Bo dokazuje, bryka. W reklamie gościu podjeżdża pod salon z telefonami i chwali się: – To moja nowa bryka. Sprzedawca odpowiada: – Mamy coś, co szybciej bryka.

Czytaj dalej

KATARZYNA DOWBOR WRACA DO TVP

Katarzyna Dowbor do wiosny 2023 włącznie przez 10 lat prowadziła „Nasz nowy dom” w Polsacie (fot. Piotr Molęcki/East News)

Poprowadzi „Pytanie na śniadanie”

Katarzyna Dowbor wraca do Telewizji Polskiej. W najbliższą sobotę w TVP 2 poprowadzi „Pytanie na śniadanie”, co potwierdziła „Presserwisowi” Kinga Dobrzyńska, szefowa tego programu.

Katarzyna Dowbor przez ostatnich 10 lat, do wiosny 2023 roku prowadziła program „Nasz nowy dom” w Polsacie. W maju ze współpracy z dziennikarką zrezygnował Edward Miszczak, dyrektor programowy Telewizji Polsat. Nową prowadzącą program została Elżbieta Romanowska.

Katarzyna Dowbor w grudniu 2023 roku została gospodynią programu „Dowborowa od nowa” w Canal+. Emitując pierwszy odcinek tego programu, stacja miała średnio 0,41 proc. udziału w grupie ogólnej 4+, 0,19 proc. w komercyjnej 16-49 oraz 0,43 proc. w komercyjnej 16-59. To wyraźnie więcej od średnich wyników Canal+.

Czytaj też: Z „Pytania na śniadanie” TVP 2 znikają Kammel, Krzan, Kurzajewski i Cichopek

Czytaj dalej

List otwarty do posła Bogdana Zdrojewskiego, Przewodniczącego Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu

Szanowny Panie Przewodniczący,

Przesyłamy uwagi Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej do propozycji przebudowy mediów publicznych w Polsce, w nadziei, że biedą one wykorzystane w toku prac nad nową ustawą medialną. Deklarujemy pomoc i udział w pracach komisji.

Autorem poniższego tekstu jest redaktor MAREK KULIŃSKI, wieloletni dziennikarz TVP, m.in. sekretarz programowy w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym, od wielu kadencji członek naczelnych władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.

***

MEDIA PUBLICZNE W RP – kilka uwag na marginesie opracowania „Media obywatelskie – kierunki przebudowy mediów publicznych”.

Opracowanie to przygotowane przez sześciu kompetentnych ekspertów (pp. J. Dworak, St. Jędrzejewski, M. Kaczmarek-Śliwińska, K. Kościński, T. Kowalski, J. Weksler) stanowi rzetelną, merytoryczną podstawę do rozpoczęcia budowy nowego ładu medialnego Polsce.

Czytaj dalej