Tupet, arogancja, zadufanie i niebywała wręcz indolencja nie opuszczają tych polityków! Owej zakochanej w sobie z wzajemnością partyjnej miernocie grasującej na szczycie władzy wydaje się, że można zalać potokiem propagandowych farmazonów trzeźwo myślących ludzi. Tak im zabełtać w głowach, że stracą orientację, zdolność do samodzielnego, rozumnego myślenia! Na szczęście Polacy to nie żadna jedna rodzina, której partyjna tłuszcza może wcisnąć każde łgarstwo, nawinąć każdemu makaron na uszy, tylko zróżnicowane społeczeństwo! Ba, zróżnicowane do tego stopnia, że Kaczyński – ojciec i matka narodu – postanowił wyodrębnić z niego pierwszy i drugi sort Polaków! W strefie politycznego blamażu, obciachu czują się dobrze i poruszają swobodnie nie tylko dworzanie prezydenta Nawrockiego i premiera Tuska, lecz także oni sami!
Ten z DUŻEGO PAŁACU uznał za sensowne i właściwe mówić o sobie w trzeciej osobie, zaś ten z małego pałacu wskazywać arbitralnie, który z rodaków jest prawdziwym Polakiem, a który ruską onucą i zdrajcą! Oczywiście ani prezydent, ani premier nie mają sobie niczego do zarzucenia. Oni tylko dla naszego dobra kłamią w żywe oczy i ukrywają przed nami prawdę!
Antoni Szpak
Źródło: Portal Zarządu Głównego SDRP