MENU:

Strona główna
Aktualności
Działalność
Statut
Władze
Członkowie
Zmarli 
Archiwum
Pobierz
Forum
Książki 
Gratulujemy 
Linki

 

Świat bez tajemnic

     Rozmowa z red. MICHAŁEM ŻYWIENIEM, uznanym przez Dolnośląską Izbę Turystyki za najlepszego pilota wycieczek zagranicznych roku 1994

   – Jak zostaje się najlepszym pilotem?

   – Konkurencja jest duża. Mamy na Dolnym Śląsku bardzo wielu pilotów wycieczek zagranicznych, sprawnych i kompetentnych, dzięki którym wycieczka staje się wydarzeniem, niezapomnianym przeżyciem. Jeśli ktoś o tym pamięta, ma szanse być dobrym.

   – Jest to dość specyficzny zawód. Jakie należy mieć predyspozycje do jego wykonywania?

   – Trzeba samemu być ciekawym świata, inaczej nie przekaże się o nim wiedzy innym. Jeśli na przykład jedziemy do Hiszpanii, nie wystarczy wiedzieć, gdzie leży Barcelona, Madryt czy Alhambra. Turystom trzeba przybliżyć ten kraj, opowiedzieć o jego historii i dniu dzisiejszym. Barcelona to na przykład Gaudi, arabska przeszłość, Kolumb, Picasso, Miró, Olimpiada i także pobliski zespół klasztorny Montserratu. Grupę trzeba poza tym integrować, bo nikt nie może czuć się samotny. Ważne jest stworzenie atmosfery wzajemnej życzliwości. Nie muszę dodawać, że od pilota wymaga się znajomości języków obcych.

   – Dokąd taki obieżyświat, jak Pan, chciałby pojechać?

   – Myślę, że jeszcze raz do Singapuru, który oznacza dla mnie egzotykę, tropik i… dwudziesty pierwszy wiek.

   – Gdzie wyjeżdża Pan najczęściej?

   – Trudno powiedzieć. Prowadziłem grupy już ponad sto razy. A ponieważ znam parę języków, właściwie wszystkie kraje są dla mnie dostępne. W Europie nie dane mi było trafić jedynie do Albanii, Irlandii i Islandii.

   – A poza Europą?

   – Kiedyś modne były Tajlandia, Wietnam, Egipt, Maroko, Indie, Chiny… Bywałem więc i tam.

   – Czy zechce Pan opowiedzieć o najzabawniejszym i najbardziej irytującym zdarzeniu z podróży?

   – Na opowieści zabrakłoby miejsca w „WW”. Może innym razem.

   – Kiedy więc następny wyjazd?

   – Tak naprawdę to chciałbym pojechać do Sulistrowiczek, ale dzisiaj (w piątek) jadę do Amsterdamu, Brukseli, Londynu i Paryża.

   – A potem?

   – Do Francji i Luksemburga, później do Hiszpanii i Portugalii.

   – I pytanie przewrotne! Co by Pan zrobił, wygrywając wycieczkę zagraniczną?

   – Pojechałbym, aby zobaczyć, jak się męczy inny pilot.

   – A więc bon voyage!

Rozmawiała
BOŻENA KOŃCZAL
Wieczór Wrocławia
19–21 V 1995

______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl