
| MENU:
|
Opłatek wrocławskich dziennikarzy seniorów 2007Seniorzy są nie do zdarcia, seniorzy się nie łamią, no, chyba że opłatkiem, jak na tradycyjnym przedwigilijnym spotkaniu, które 13 grudnia 2007 r. zorganizowało dla weteranów pióra, mikrofonu i ekranu TV Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk wraz z Zespołem Starszych Dziennikarzy. W nowo-dawnej (bo obecnie z francuska brzmiącej) wrocławskiej „Panoramie” około 100 przedstawicieli mass mediów, 1/3 dolnośląskiego SDRP, przez kilka godzin ze wzruszeniem przypominało sobie nie tylko wydarzenia mijającego roku, ale też i barwne epizody naszej etatowej, dziennikarskiej posługi, którą dla dobra czytelników, słuchaczy i widzów, ale również rozwoju miasta i regionu, pełnili wytrwale przez wiele dziesięcioleci. Jak co roku... Serdecznie, choć z nutką nostalgii i łezką w oku, powitał wszystkich prezes SDRP Dolny Śląsk Waldemar Niedźwiecki. Miał powody. Lista Koleżanek i Kolegów, którzy wbrew ubiegłorocznym zapowiedziom nie przybyli już na naszą wigilię, bo zmienili niepewny byt rencisty ziemskiego na wiekuistą emeryturę, wydłużyła się o kolejne dziewięć nazwisk. I chociaż minuta ciszy i obecność zaproszonych wdów przywróciła nam pamięć o Nich, nic nie zastąpiło Ich fizycznego braku przy łamaniu się opłatkiem. Były i inne powody do refleksji. Spotkanie odbywało się w dniu rocznicy stanu wojennego, który wielu kolegom zmienił życiowe losy. Dla prezesa osobiście było to też jego ostatnie opłatkowe spotkanie w kończącej się kadencji władz stowarzyszenia. Przy okazji dziękujemy za organizację wszystkich minionych. Obok prezesa, jak zawsze, kierowniczka naszego sekretariatu. Wyrazy uznania dla „pierwszej sekretarki” Zofii Stachery. Nie za to, że z szefem tyle lat wytrzymuje, ale za to, że tak umiejętnie omija rafy pojawiające się co pewien czas na szlaku naszej dziennikarskiej łodzi i wie, jak zbierać pieniądze na jej naprawę. Prezes poinformował także, że odnowiliśmy współpracę z wyremontowanym Ośrodkiem Wczasowym Dziennikarzy w Kudowie, w którym jego nowi właściciele – panowie Ryszard Majda i Bogusław Włodarczyk – oprócz zniżek dla dziennikarzy zaoferowali także bezpłatny pobyt dwóch par podczas świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Jako pierwsi gościć będą w tym roku w ośrodku Gizela i Zbigniew Umańscy oraz Barbara i Mścisław Machniccy. Mijają lata... Stanowczo za szybko! Kto by przypuszczał, że to już dziesiąty raz dostojny gość, tak życzliwy zawsze ludziom pióra, ks. Henryk Kardynał Gulbinowicz, były Metropolita Wrocławski, zasiada z nami przy opłatkowym spotkaniu. Mówiąc żartobliwie, prawie jak równy z równymi – bo przecież też senior! „Starym emerytem” (choć tak o sobie żartobliwie mówi) – widząc przy dzieleniu się opłatkiem poruszającą się z młodzieńczą energią wyprostowaną sylwetkę – nie można Jego Eminencji nazwać nawet w żartach! Wśród przybyłych serdecznie witano marszałka Pawła Wróblewskiego, znanego z otwartego dla ludzi pióra serca (i portfela również). Senator Stanisław Jurcewicz, prezesi: Radosław Rozpędowski i Władysław Piszczałka, to kolejne nazwiska gości, którzy przyjęli nasze zaproszenie. Do zorganizowania opłatka w wielogwiazdkowym hotelu nie wystarczą tylko dobre chęci. Dlatego za wsparcie finansowe serdecznie podziękowano sponsorom. Wśród nich byli: Andrzej Szumski (Agolma), Janusz Cymanek (Huber Polska), Apolonia Świokło (Polskapresse), Krystyna Koelner (Grupa Koelner S.A. Wrocław), Wiesław Dębicki (Wędkarz Polski), Jerzy Ratajczyk (Auto Fart Media), Jadwiga Świtalska (Spółdzielnia Słowo Polskie), Marek Baryłko (Dolnośląski Związek Dzierżawców i Właścicieli Nieruchomości Rolnych). Rozmowom i wspomnieniom nie było końca. A ja, jak zawsze, słowo daję, że znów utonąłem w Słowie. Dawnym, dobrym Słowie Polskim! Nie mogło być inaczej, jeśli koło mnie siedziała zawsze pełna kultury moja była szefowa Zofia Frąckiewicz, gdy z dala dobiegał głos byłego naczelnego Romka Gomerskiego, udzielającego wywiadu, obok szalejący obecnie po gminach reporter (tym razem foto-) Lesław Miller uwieczniał swą kamerą przemijające chwile, robiąc konkurencję Ryszardowi Godlewskiemu, który dokumentuje wszystkie nasze dziennikarskie imprezy, a z dala przepełniony jeszcze Wiadomościami kiwał życzliwie ręką Czesław Kryczek. Obserwował to powściągliwy w okazywaniu emocji Marek Sznajder, a konkurencyjny dawniej z Gazety Robotniczej Krzysio Kucharski wziął mnie w swój niedźwiedzi uścisk, jako że przytyło mu się nieco przez te lata! Na początku było Słowo. A na początku Słowa był Michał Żywień. Był, jest i pewnie pozostanie dłużej niż Słowo! Promieniował bowiem na naszym opłatku wspaniałą kondycją, czego – jak stugębna wieść niesie – nie da się już powiedzieć o słowiańskiej gazecie. Sto lat, drogi Michale, i daj nam słowo, że pozostaniesz z nami nawet bez słowa! Ufff! Pora odejść! Satysfakcja ze spotkania pełna, żołądki też. Towarzyszą nam słowa kardynała Henryka Gulbinowicza. Opuszczając nasze grono, opowiedział zasłyszaną od architektów historię. Po upadku Festung Breslau architekci dyskutowali, czy całkowicie zburzyć miasto i postawić nowe, czy też zachowując jego historyczność, dawną architekturę, rozbudować je i uczynić piękniejszym, niż było. „Chcę wam podziękować, że do tej pięknej przyszłości miasta przyczyniliście się swoimi tekstami wy, dziennikarze”. Różnie bywało w trakcie naszej dziennikarskiej orki. Dziś, słysząc podobne słowa, wspomina się tylko te dobre chwile. Obyśmy wszyscy mogli za rok znowu spotkać się w zdrowiu na naszym tradycyjnym opłatku. Chciałoby się jeszcze w życiu usłyszeć ponownie coś miłego! Wojciech
W. Zaborowski
|
______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl