MENU:

Strona główna
Aktualności
Działalność
Statut
Władze
Członkowie
Zmarli 
Archiwum
Pobierz
Forum
Książki 
Gratulujemy 
Linki

 

Władysław Pawłowicz (1919–1977)
Sekret załatwiania spraw niemożliwych

     O Władysławie Pawłowiczu mówiono, że ma rzadko spotykany talent załatwiania spraw niemożliwych. Była to opinia prawdziwa, ale powierzchowna. W istocie bowiem nie chodziło tylko o talent i wrodzoną inteligencję, jaką był obdarzony. W zmaganiach o wytyczony i pozornie nieosiągalny cel kierował się po prostu zasadą: nie poddawać się! Walczyć do ostatka! Nie można zawsze zwyciężać, ale nigdy nie wolno kapitulować! I to był cały sekret załatwiania spraw „nie do załatwienia”.

     Te właściwości charakteru wykształciło w nim, być może, twarde życie, od samej kołyski począwszy. Urodził się 3 marca 1919 roku w Moskwie, kiedy Rosją targały obce interwencje i wojna domowa.

     Tułacza rodzina Pawłowiczów wróciła do już niepodległej, lecz pogrążonej w chaosie ojczyzny. Gdy zdawało się, że kraj zbliża się do stabilizacji, okrutna choroba zabrała Władkowi obydwoje rodziców. Jego wychowaniem zajęła się starsza siostra, sama żyjąca w trudnych warunkach... Przecież był kryzys światowy.

     Po ukończeniu szkoły podstawowej Władek został elewem radiotechnikiem w szkole sił powietrznych w Dęblinie. Te siły były za słabe, by we wrześniu 1939 roku obronić polskie niebo przed meserszmitami i stukasami. Hitlerowcy, bezwzględni, za samo uczestnictwo w obronie ojczyzny szukali zemsty. Z tego powodu dwudziestoletni Władek dzielił los wielu Polaków jako więzień obozów koncentracyjnych Auschwitz, Gross-Rosen i Dachau.

     – Nie poddać się, szansa jest prawie żadna, ale jest! – Ze złamanym obojczykiem obkuwa stalowym młotem twardy granit pod Rogoźnicą. Gdyby przestał kuć, musiałby przestać żyć. Wokół siebie widział słabych: nie fizycznie, bo tacy byli w obozie wszyscy.

     Zmaltretowany obozowymi praktykami, które niejednego więźnia wyzuwały z poczucia człowieczeństwa, Pawłowicz nie tracił zdolności wartościowania postaw ludzkich w najbardziej niewyobrażalnych warunkach. Niejednokrotnie przyszło mu spoglądać młodymi oczyma na wywołane udręką i strachem upodlenie istot, które w normalnej sytuacji cieszyłyby się zasłużonym szacunkiem otoczenia. I wtedy w jego sercu działo się to, co mogłoby uchodzić za niemożliwe: bezkompromisowy w ocenie nieprawości i zła starał się zawsze poznać i zrozumieć przyczynę człowieczej słabości. – Mamy wady – mówił. –Ale są to nasze wady i tylko my możemy je przezwyciężyć.

     Bywało – już na wolności – że pyszni albo lekkomyślni trafili na bezdroża, z których, w ich mniemaniu, nie było wyjścia. Władek żadnemu z nich nie odmówił pomocy, nawet gdyby miały go za to spotkać poważne przykrości. Takim znali go przyjaciele, z którymi – po opuszczeniu Dachau – tworzył na Dolnym Śląsku przemysł węgla brunatnego. Tę życzliwość, jaką darzył ludzi, wspominają jego współpracownicy z wrocławskiej rozgłośni radiowej, którym – jako zastępca redaktora naczelnego – przez długie lata był wymagającym szefem, lecz także serdecznym przyjacielem.

     W tym okresie, wspólnie z przyjaciółmi z wrocławskiego Aeroklubu, wystąpił z inicjatywą, uznaną przez liczne zastępy sceptyków za niemożliwą do realizacji. Był nią głośny i popularny w latach sześćdziesiątych Ogólnopolski Rajd Pilotów i Dziennikarzy.

     Może było to echo nieziszczonych, młodzieńczych marzeń o lataniu, wyniesionych ze szkoły w Dęblinie? Marzeń, które – choć w innej formie –spełniły się w wieku dojrzałym.

Józef Wolny
Portrety z pamięci 1945–1985
1987

* * *

     Władysław Pawłowicz urodził się 3 marca 1919 roku w Moskwie. Do Warszawy przybywa wraz z rodzicami w 1921 roku. Swoją edukację podporządkowuje marzeniom o lataniu i w 1937 roku rozpoczyna w szkole lotniczej w Dęblinie naukę, którą przerwała wojna. W 1941 Niemcy aresztują go i osadzają w obozie koncentracyjnym. Po wojnie znalazł zatrudnienie w Zjednoczeniu Kopalń Węgla Brunatnego w Żarach, później w KW PZPR we Wrocławiu. W 1952 roku pracuje już we wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia, od 1961 jako zastępca redaktora naczelnego. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 5 października 1977 roku we Wrocławiu.

     Pochowany na cmentarzu Osobowickim.

______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl