MENU:

Strona główna
Aktualności
Działalność
Statut
Władze
Członkowie
Zmarli 
Archiwum
Pobierz
Forum
Książki 
Gratulujemy 
Linki

 

Pożegnanie Janusza

     Odszedł na zawsze Janusz Czekaj. Zmarł 4 maja 2005 roku. Miał 80 lat. Blisko 20 lat temu przeszedł na emeryturę po ponad 35 latach pracy - poczatkowo w redakcji "Gazety Robotniczej", a potem "Słowa Polskiego". Miał zawsze w swoim otoczeniu wielu przyjaciół. W sobotę 7 maja na cmentarzu przy ul. Bardzkiej we Wrocławiu zebrało się blisko 100 osób, aby odprowadzić Go w ostatnią drogę. Wśród składających kwiaty na grobie Janusza byli też ci, którzy przez kilkadziesiąt lat razem z Nim pracowali w redakcji "Słowa': Bruno Brożyniak, Czarek Żyromski, Basia Templin, Leszek Miller, Basia i Mścisław Machniccy. Był też niżej podpisany – Michał Żywień.

     Powspominaliśmy Janusza, przypomnieliśmy sobie stare dzieje, czasy, w których przyszło nam działać.

     Janusz pojawił się we Wrocławiu we wczesnych latach pięćdziesiątych. Przyjechał z Krakowa, gdzie kończył studia. W "Słowie Polskim" przeszedł przez wiele działów. Był reporterem, a później kierownikiem działu miejskiego, pracował w dziale terenowym, przez długie lata razem ze Zbyszkiem Tempskim i Józefem Łukaszewiczem (Oni też już odeszli) pisał o sprawach ekonomicznych. A pisał sprawnie, kompetentnie, dogłębnie znał problemy, które poruszał w swoich publikacjach. Był dobrym dziennikarzem.

     Był też dobrym człowiekiem. Pewnie wszyscy w redakcji zaliczali się do Jego przyjaciół, dla wszystkich miał uśmiech, dobre słowo.

     Jaki był Janusz? Przed 35 laty napisałem o redakcji książkę pt. Ze "Słowem Polskim" przez ćwierćwiecze Dolnego Śląska. Zacytuję fragment charakteryzujący Janusza:

     "...Pukanie do drzwi sekretarza redakcji.

     – Proszę!

     Wchodzi pani z pieskiem.

     – Czaruś, służyć!

     Pies staje na dwóch łapach.

     A pani tymczasem podsuwa sekretarzowi gazetę z podkreśloną notatką o tym, że sąsiedzi narzekają na lokatorkę, której pies nie daje im nocami spać. Szczeka. Autor nawet złośliwie zauważa, że jeśli ktoś chce mieć brytana, to niech zamieszka w leśniczówce.

     – Przeczytał pan?

     – Przeczytałem.

     – No i co?

     – Jak to co?

     – Czy Czaruś to brytan?

     – Ależ ja nie twierdzę, że Czaruś to brytan.

     – A kto to pisał?

     Litera "c" pod notatką wskazuje niezbicie, że autorem jest redaktor działu miejskiego Janusz Czekaj, człowiek, który dokarmia łabędzie w fosie latem, a kaczki na Odrze zimą, a jak raz zobaczył śliczną dziewczynę z psem, zawołał: O, jaki piękny pies!"

     Odszedł Janusz Czekaj. W setkach publikacji w "Słowie" zostawił trwały wkład w rozwój Wrocławia i regionu. Zostanie w naszej pamięci, a jak mówił ksiądz w czasie żałobnej mszy, nie umarł ktoś, kto żyje w pamięci bliskich.

     Janusz był nam bliski.

Michał Żywień

______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław
tel./tel 48-71 341 87 60
sdrp.wroc@interia.pl