MENU:

Strona główna
Aktualności
Działalność
Statut
Władze
Członkowie
Zmarli 
Archiwum
Pobierz
Forum
Książki 
Gratulujemy 
Linki

 

Zmarł Józek Bester (1923–2001)

    W 1945 roku pracował już jako korektor w Lublinie. Później trafił do Wrocławia. Studiował tu weterynarię, ale w 1948 r. wrócił do zawodu korektora. Wkrótce ukazał się pierwszy numer „Gazety Robotniczej”, z którą Józek związał się na całe życie. Od redaktora technicznego, depeszowca, aż do zastępcy sekretarza redakcji. Na początku lat 90. odszedł na emeryturę. Żegnaliśmy Go bankietem i pamiątkowym złotym zegarkiem, ale na nic się to zdało – wkrótce redakcja znów zaprosiła Go do współpracy i spędził w niej jakiś czas na połówce etatu.

   Był fachowcem z gatunku tych, którym firma daje pracować, dokąd chcą sami, i to nie z powodów charytatywnych – po prostu są zawsze przydatni.

     W redakcyjnych sprawach był wyrocznią. Do dziś krążą opowieści o tym, jak to na oko, niczego nie licząc, sporządzał makietę wielkości znaczka pocztowego, a zecerzy nie mieli z nią żadnych kłopotów, wszystko pasowało co do ołowianego wiersza. Albo brał kilkanaście kartek maszynopisu, przeznaczonych na którąś kolumnę, ważył je w dłoni i orzekał: zabraknie pół strony. I tak było.

     Wiedza nie uczyniła z niego surowego nadzorcy. Józeczek był dla młodych dziennikarzy ojcem. Rugał, chwalił, pomagał, radził. W czasach, kiedy żyło się z wierszówki, dawał zarobić, zlecając szybkie tematy.

     – Idź do Wielkiego Kasjera – to znaczyło, że trzeba iść do Józeczka po pożyczkę krótkoterminową. Często te terminy się wydłużały, bo wobec dłużników był bardzo wyrozumiały.

     Cieszył się jak dziecko, gdy mówiliśmy o nim „Besterseller”, doceniając w ten sposób Jego mistrzostwo i dobroduszny charakter.

     Był szalenie towarzyski, znał też mnóstwo anegdot dotyczących wrocławskiego światka dziennikarskiego, garnęli się więc do Niego wszyscy.

     Kochał swoją działkę, gdzie niektórzy znajomi dostępowali zaszczytu degustacji słynnej nalewki na żonkilach pod marynowane prawdziwki i inne smakowite przetwory. Przepadał za grzybobraniem i jeszcze przed niewielu laty biegał po lesie niczym młodzieniec.

     Zdradliwa choroba powaliła Go w kilka tygodni. Zmarł wczoraj [27 XII 2001], w wieku 78 lat.

     Józeczku, dlaczego nam to zrobiłeś?

Andrzej Górny
Krzysztof Kucharski
Gazeta Wrocławska
28 XII 2001

* * *

     Pożegnaliśmy red. Józefa Bestera 29 grudnia 2001 r. na cmentarzu przy ul. Bujwida.

______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl