
| MENU:
|
Nikt nie spodziewał się w Jakubowicach śnieżnej zadymki Grudniowa majówka To miała być ciepła, słoneczna majówka. Z taką pogodową nadzieją Zespół Starszych Dziennikarzy SDRP, jak co roku, postanowił urządzić wycieczkę do Jakubowic, gdzie stoi na wysokim wzniesieniu wypoczynkowy dom tego stowarzyszenia. Chętnych oczywiście nie brakowało. Wybrały się na tę eskapadę zarówno małżeństwa, jak i samotni dziennikarze - nie tylko seniorzy, ale i młodzi, którym jeszcze daleko do emerytury. O oznaczonej godzinie, w sobotni ranek 22 maja, wypełniony autokar z wycieczkowiczami wyruszył z Wrocławia w kierunku Kudowy Zdroju. Po drodze zatrzymaliśmy się w Wojsławicach, by podziwiać cuda natury, czyli przepięknie kwitnące krzewy rododendronów, azalii i innych oszałamiających urodą oraz zapachem roślin. Nie był to upalny dzień, ale słońce przebijało się przez chmury, więc wszyscy liczyli na to, że pogoda nam dopisze... Nim dotarliśmy do celu, pojechaliśmy na przejście graniczne, by chętni na zakupy w Czechach mogli ten zamiar zrealizować. Tradycyjnie już zarówno starsi, jak i młodzi żurnaliści zaopatrzyli się w wyskokowe trunki u naszego południowego sąsiada, ale kupowano też słodycze i orzeszki pistacjowe, bo są tam tańsze niż w Polsce. Do tych klientów należałam i ja - obiecałam mojej wnuczce Julii, że na imieniny dostanie kilogram tych przysmaków. W Jakubowicach po zakwaterowaniu się, smacznym obiedzie i relaksie w pokojach lub kawiarence na parterze głównego budynku, zebraliśmy się na pobliskiej polanie, bo tam właśnie przygotowano ognisko. Ku naszej radości przybyli na nie również zawsze nam życzliwa prezes Polskapresse Oddział Prasa Wrocławska pani Apolonia Świokło i dyrektor d.s. wydawniczych pan Wojciech Romanowski. Choć wieczór był nieco chłodny, atmosfera raczej się ociepliła. Sprzyjało temu nie tylko pieczenie przy ogniu kiełbasek, ale i zespołowe śpiewy, konkurs fraszek oraz zainstalowana przez Zosię Stacherę i Staszka Łapetę tarcza, do której amatorzy sportowych emocji rzucali lotkami. Najlepszy w tej konkurencji okazał się senior naszego zespołu Edmund Słodziński. On też zdobył główną nagrodę, czyli butelkę koniaku, ufundowaną przez dzierżawcę ośrodka pana Zdzisława Tomczaka. Tak oto w dobrych nastrojach, po towarzyskich pogawędkach, poszliśmy do swoich pokoi, by oddać się w objęcia Morfeusza. Liczyliśmy, że w niedzielę będzie słonecznie i cieplej. Wszak minęła już "zimna Zośka". Okazało się jednak, że Iwona z 23 maja jest jeszcze gorsza niż Helena z 22. Nazajutrz bowiem wczesnym rankiem zastukał nam do okien grad, a potem zaczął sypać obficie śnieg. Białe płatki pokryły grubą warstwą nie tylko szczyty gór, ale i dotąd zielone polanki. Zrobiło się jak w Boże Narodzenie. Część osób postanowiła więc odpoczywać w pokojach, ale inni nie zrezygnowali z zaplanowanej wcześniej eskapady do otwartego niedawno w Kudowie Zdroju Aqua Parku. Również ja znalazłam się w tym gronie i uważam, że ten wypad do krainy wód był najlepszym punktem programu wycieczki. Wspaniały basen, w którym można było popływać do woli, ciepłe bicze wodne, znakomicie masujące kręgosłup, i małe baseniki z cieplutką wodą oraz masażem stóp, a do tego sauna, w której - za przykładem Wandy Ziembickiej - rozebrałyśmy się z Gizą Umańską do stroju Ewy. To wszystko było cudowne, zwłaszcza dla mnie spod znaku Ryby. Za ufundowanie pobytu naszych dziennikarzy w Aqua Parku bardzo dziękujemy panu dyrektorowi Jackowi Królowi. A potem w tej iście zimowej aurze powróciliśmy do Jakubowic na obiad i... niestety, ze względu na pogodę, musieliśmy zrezygnować z łowienia i konsumpcji pstrąga. Może w przyszłym roku nie będzie grudniowej majówki?... Zofia Frąckiewicz-Kukla Zdjęcia: Kazimierz Łuczak |
______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław
tel./tel 48-71 341 87 60
sdrp.wroc@interia.pl