MENU:

Strona główna
Aktualności
Działalność
Statut
Władze
Członkowie
Archiwum
Pobierz
Forum
Linki

Dziennikarskie zawody wędkarskie 2004
Fałszywa... Ruda Sułowska

     Popisem jednego aktora były mistrzostwa dziennikarzy Wrocławia w wędkarstwie spławikowym, rozegrane 19 czerwca w Rudzie Sułowskiej. W roli głównej - bo wszechwładnego sędziego - wystąpił dziennikarz "Ziemianina-Kuriera" Sławomir Grymin. Chłopisko wielkie i bezlitosne dla łamiących przepisy zawodników. Zawziął się też na naszą Zosię Stacherę ze Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, które było organizatorem zawodów. Jak nic zajęłaby drugie miejsce, gdyby Grymin nie odstawił jej na boczny tor, odgwizdując wędkarski faul. Przepisy nakazują bowiem, by łowiący sam podebrał rybę z wody, a Zosi z pomocą pospieszył mąż i wyszło jak w tym porzekadle: Masz babo placek, a nie liczącego się w ogólnej punktacji karpia. 

     Podobny los spotkał też organizatora zawodów Stanisława Łapetę oraz Alicję Giedroyć, ciągnącą okazałe karpie, jak na zamówienie, dosłownie jednego po drugim. Co z tego, skoro asystował jej Romek Skiba, nieświadom tego, iż jest powodem dyskwalifikacji redakcyjnej koleżanki.

     Nie ma co ukrywać, w tych zawodach górą były baby. Może dlatego, że na wylosowanych przez nich stanowiskach ryby chodziły stadami i łakomie też żerowały. Taka fałszywa ta woda w Rudzie Sułowskiej! Najbardziej smętne miny mieli tacy starzy wyjadacze jak Andrzej Górny, Krzysztof Bester, Jan Szczerkowski czy Jurek "Sum" Łętowski. Przez dobrą godzinę ryba wszelakiego rodzaju pogardliwie traktowała atrakcyjną zanętę, szczerze sypaną w zamulone dno przez rozwścieczonych podwodnym marazmem moczykijów. Na szczęście trafiło im się kilka niedobitych "podwodnych świniaków", i to pod koniec zawodów. Bester z "Sumem" mieli na koncie po dwa karpie, Szczerkowski uratował honor zdechlakiem o wadze 1,8 kg. Niepocieszony był tylko Jędrek Górny. Nie miał nawet brania, ale wszystko przez to, że losowanie rzuciło go na koniec łowiska, a najwyraźniej tym zakątkiem pogardziły nawet żaby.

     Zawody wygrał Jan Sowa, współpracujący ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy RP - 8,40 kg. W rywalizacji dziennikarskiej triumfowali: Jerzy Łętowski - 5,50 kg, Krzysztof Bester - 4,30 kg (obydwaj "Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska-Wieczór Wrocławia") i Jan Szczerkowski - 1,8 kg ("Wędkarz Polski"). Moralnymi zwyciężczyniami mogą się jednak czuć nasze panie, będące postrachem dla wymienionego i szowinistycznie nastawionego trio. Jeśli jeszcze wędkujące dziewczyny przełamią się psychicznie i nawleką samodzielnie robaka na haczyk, to... drżyjcie panowie!


Przynęta założona - za chwilę start!


Zofia Stachera ze swoim trofeum - byłaby wśród najlepszych, gdyby nie pech...


Stoją - pierwszy od prawej: Staszek Łapeta - organizator zawodów, trzeci: Jan Sowa, piąta od prawej: Alicja Giedroyć - byłaby pierwsza wśród pań, ale ten pech... w środku stoi Jan Szczerkowski. Siedzą - od prawej: Jerzy Łętowski, Krzysztof Bester i Sławomir Grymin - sędzia główny.

______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław
tel./tel 48-71 341 87 60
sdrp.wroc@interia.pl