
| MENU:
|
Żegnaj, Ryszardzie Redaktor Ryszard Skała nie żyje. Ta okrutna, trudna do zaakceptowania wiadomość przyszła do nas nieoczekiwanie. Nie chcieliśmy w nią uwierzyć, bo trudno pogodzić się z myślą o nagłym odejściu kogoś tak bliskiego, prawdziwego przyjaciela, człowieka wielkiego serca. Odszedł z naszego grona jeden z nestorów dolnośląskiego dziennikarstwa. Świadek i uczestnik odradzającego się niczym feniks z popiołów umiłowanego przez Niego Wrocławia. Temu miastu poświęcił znaczną część swego jakże godnego i znaczonego ofiarną pracą życia. Od pierwszych lat powojennych, gdy jeszcze odzywały się rany odniesione w krwawych walkach pod Budziszynem, związał się z redakcją „Słowa Polskiego”. Z wszędobylskiego reportera wyrósł wkrótce na cenionego publicystę, dla którego nie było trudnych tematów. Każdy Jego artykuł, każdy felieton spotykał się z żywym odzewem, był niedoścignionym wzorem dla adeptów dziennikarstwa. Młodym właśnie poświęcał najwięcej czasu, nie tylko wtedy, gdy został już sekretarzem redakcji „Słowa Polskiego". W nawale obowiązków zawodowych i społecznych znajdował zawsze dla nich wolną chwilę, służył radą jak ustrzec się raf, którymi najeżone jest dziennikarstwo, jak unikać sztampy, jak trafiać do umysłów i serc czytelników, wobec których spełniamy służebną rolę. A nade wszystko uczył sumiennej i rzetelnej pracy. Takim utrwalił się w naszej pamięci z czasów „Słowa Polskiego”, takim Go pamiętamy od pierwszego numeru „Wieczoru Wrocławia”. O wydawaniu we Wrocławiu popołudniówki myślał od wielu lat. Zabiegał o to usilnie. Jakże się cieszył, gdy 3 kwietnia 1967 roku z maszyny rotacyjnej prasowej drukarni zszedł pierwszy numer „Wieczoru Wrocławia”. To On wymyślił tytuł popołudniówki, nadał jej kształt i zawsze gorąco pragnął, by gazeta żyła życiem mieszkańców naszego miasta, by była jego niezakłamanym zwierciadłem. To było Jego credo dla całego zespołu. Pamiętaliśmy o tym codziennie i będziemy pamiętać. Dziennikarstwo pochłaniało red. Ryszarda Skałę bez reszty. Było Jego pasją. Oddał mu najlepsze lata swego życia. Nie oszczędzał się. Był bardziej pobłażliwy i wyrozumiały dla innych, niż dla siebie. Przez 14 lat kierował „Wieczorem Wrocławia”, którego był założycielem. Aż do czasu przejścia na emeryturę. Ale nawet wtedy żywo interesował się pracą redakcji, nakładem gazety, jej popularnością. Cieszył się z każdego sukcesu swojej popołudniówki, smucił każdym niepowodzeniem. Drugą pasją Ryszarda była praca społeczna. Tylko On przy swoim godnym naśladowania zdyscyplinowaniu potrafił godzić obowiązki wieloletniego przewodniczącego wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, radnego RN m. Wrocławia, a następnie Rady Narodowej Województwa Wrocławskiego i Miasta Wrocławia, jednocześnie przewodniczącego Komisji Kultury, Oświaty i Wychowania tejże rady, z trudnymi obowiązkami redaktora naczelnego „Wieczoru Wrocławia”. I choć wiedzieliśmy, że ten ogromny wysiłek nie pozostaje bez wpływu na Jego zdrowie, nasze uwagi kwitował krótko: „Tak wiele jest jeszcze do zrobienia”. Nie potrafił żyć miałko. Zahartowany w bojach drugiej wojny światowej, działał jak żołnierz – szybko i zdecydowanie. Kapitan rezerwy Ryszard Skała. Śmierć zaglądała Mu w oczy nie raz. Otarł się o nią pod Budziszynem, kiedy to w ciężkiej bitwie pancernej, jako dowódca czołgu, został ciężko ranny. Uznano Go za poległego, o bohaterskiej śmierci ppor. Ryszarda Skały dowództwo zawiadomiło Jego rodzinę. Cudem przeżył. Był wspaniałym kolegą, serdecznym przyjacielem dla tych, którzy zasługiwali na Jego przyjaźń, troskliwym i wyrozumiałym, ale wymagającym zwierzchnikiem. Odszedł z grona żyjących przedwcześnie, w 61 roku życia. Boleśnie odczuwamy Jego śmierć i nie możemy się z nią pogodzić. Będzie nam bardzo brakowało naszego Ryszarda, „szefa” jak Go najczęściej tytułowaliśmy, redaktora Ryszarda Skały. Non omnis moriar. Nie wszystek umarłeś, drogi Ryszardzie. Pozostaniesz w naszych sercach i w naszej pamięci na zawsze. Choć tak trudno pogodzić się z Twoim odejściem na wieczną wartę... ZESPÓŁ
„WIECZORU WROCŁAWIA” |
______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl