
| MENU:
|
Jerzy Jankowski (1937 - 2002) Requiem "i żyć warto i umrzeć warto" nie uczono nas żyć ni umierać czasem śmierć się zdaje jak nenufar na błotach otwiera i zostaje myśl – maska pierrota Jerzy Jankowski urodził się w 1937 roku w Wilnie. Opuściwszy ukochane Kresy trafił na Ziemie Odzyskane. Szkołę średnią ukończył w Krośnie Odrzańskim. W 1954 roku podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim, wydziale dziennikarskim, lecz znudzony nadmiarem zajęć z marksizmu przeniósł się na filologię polską do Wrocławia. Obdarzony nieprzeciętnym talentem stał się jednym z filarów poetyckiej grupy "Dlaczego nie". Zadebiutował literacko w 1956 roku, kiedy to na łamach Życia Uniwersytetu ukazały się jego dwa wczesne wiersze – "Papierowe kwiaty" i "Motyl". Już wtedy należał do Koła Młodych Pisarzy. Swoją pracę magisterską poświęcił twórczości Stanisława Różewicza. Pod wpływem mistrza pozostawała też czas jakiś twórczość Jerzego Jankowskiego, oczywiście aż do momentu, w którym wyrobił sobie własny, niepowtarzalny styl. Kiedy nadeszły wydarzenia węgierskie, zaangażował się w konkretne działania i był inicjatorem zbiórki lekarstw i krwi dla Budapesztu. Jego wiersza pt. "26 października 1956" nie dopuściła na łamy prasy cenzura, lecz w maju 1957 roku inny wiersz – "Ludzi XX wieku" – wydrukowała paryska Kultura. Efektem kontaktów z pismem Giedroycia był przymusowy wyjazd z Wrocławia, spowodowany interwencją sekretarza propagandy KW PZPR. Tak zaczęła się Jerzego Jankowskiego przygoda z Zieloną Górą, w której zdążył założyć Klub Literacki. Jednocześnie jednak powoli odchodził od poezji i kierował swe zainteresowania ku historii i archeologii. Po ośmiu latach "wygnania" wrócił do Wrocławia i podjął pracę w Ośrodku Szkoleniowym Elwro. Rok 1981 skończył się dla niego internowaniem. Jak sam potem wspominał, nie bez dumy, jego numer internowania – 125 – był niższy od numeru Lecha Wałęsy. Zaczął następnie pracować w Dolmedzie, gdzie wydawał dwumiesięcznik naukowy Człowiek - populacja - środowisko. W latach 80. obronił też doktorat na wydziale historii, jego praca nosiła tytuł "Polskie terytoria plemienne w świetle toponimów obronnych" i ukazała się w formie książkowej. Niedługo potem Jerzy Jankowski opublikował Historię medycyny średniowiecznej w Polsce oraz Epidemiologię historyczną polskiego średniowiecza. Pisał scenariusze widowisk i scenariusze filmowe. Przeniesienia na ekran jego utworu pt. Drzewa podjął się Grzegorz Królikiewicz. Z miłości do historii zrodziły się intymne biografie sławnych ludzi jego autorstwa: Kronika seksualnych namiętności, Kronika podwójnej moralności, Przeżyć wszystko, Monarsze sekrety. Z miłości do dziennikarstwa powstało Życie Akademickie. Oddany mu całym sercem stworzył pismo akademickie na najwyższym poziomie, jedno z najlepszych w Polsce. Pracujący niesamowicie intensywnie, nieprzekupny, wierny zasadom i ideałom płacił zdrowiem za swoje nieprzeciętne życie. W nasyconym zapachem fajki gabinecie pisał niezliczone teksty, bez których po prostu nie byłoby Życia Akademickiego. W ostatnich latach poświęcał wiele czasu i uwagi funkcjonowaniu Studium Dziennikarstwa Sportowego, oddawał się z pasją kształceniu młodych dziennikarzy. Zamieszczał ich teksty w miesięczniku, radził, popierał, motywował. Jego praca przynosiła zaś wymierne efekty. Bez Redaktora Naczelnego ani pismo, ani wydawnictwo nie będą już nigdy takie same. www.gazety.agh.edu.pl * * * Jurek Jankowski spoczął na cmentarzu przy ul. Bujwida we Wrocławiu. |
______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław
tel./tel 48-71 341 87 60
sdrp.wroc@interia.pl