
| MENU:
|
Zygmunt
Paprotny (1931–1984)
Zaczął być dziennikarzem mając niespełna 20 lat. Uczył się tego zawodu, bo dziennikarstwa trzeba się uczyć przez całe życie, w redakcji „Gazety Robotniczej”. Po 17 latach stażu, w roku 1968, został redaktorem naczelnym „Przeglądu Gospodarczego”, którego był współtwórcą i organizatorem. 1 listopada 1972 roku wszedł w skład naszego zespołu. Redakcją „Słowa Polskiego” kierował kilka lat. I dał się poznać nie tylko jako świetny organizator, ale przede wszystkim jako pryncypialny zwolennik dobrej roboty. Wymagający i krytyczny wobec siebie, żądał takiego samego podejścia do każdej sprawy, do każdego zadania, również od innych. Jeśli dodamy, że Zyzio był przede wszystkim nietuzinkowym publicystą i felietonistą, otrzymamy pełny obraz Jego umiejętności zawodowych. Ale to jeszcze nie wszystko. Nawet obecna szata graficzna naszego dziennika powstała z inspiracji redaktora Paprotnego. Na przekór przewlekłej chorobie był czynny zawodowo do ostatnich dni. W latach 1975–1980 pracował jako zastępca redaktora naczelnego w „Wieczorze Wrocławia”. Taką samą funkcję sprawował przez dłuższy czas w byłym tygodniku „Wiadomości”, a ostatnio w „Sprawach i Ludziach”. Nieubłagana śmierć przerwała Jego 34-letnią działalność w służbie Czytelnikom. Cześć Jego Pamięci! ZESPÓŁ
„SŁOWA POLSKIEGO” Żegnamy Zygmunta Paprotnego Wcześnie, zbyt wcześnie wykruszają się wrocławscy dziennikarze średniego pokolenia. Dziś po południu żegnamy na cmentarzu Grabiszyńskim red. Zygmunta Paprotnego, dla przyjaciół i kolegów po prostu – Zyzia. Człowieka dużej wiedzy, roztropności i dobroci. Przez całe życie dziennikarską pracą związanego z Dolnym Śląskiem. Zygmunt pochodził z dawnego, przedwojennego pogranicza polsko-niemieckiego, ze wsi Krzepice koło Częstochowy. W 1945 r. przyjechał na Ziemie Odzyskane. Był wychowankiem liceum w Jeleniej Górze – podkreślał to zawsze z dumą. Wyższe studia prawnicze ukończył na Uniwersytecie Wrocławskim. Od wczesnej młodości był aktywny społecznie i politycznie. Cechował Go głęboki patriotyzm – nie na pokaz, nie od święta. Żył i przejmował się sprawami kraju i narodu. Czuł się też zawsze odpowiedzialny za wszystko, co robił. Za Nim długa, dziennikarska droga – pełna trudu, osiągnięć i wybojów, którą trzeba było umieć przemierzyć. Zaczynał ją u nas, w „Gazecie Robotniczej”. Był świetnym publicystą, dowcipnym felietonistą, redaktorem pełnym inicjatyw i pomysłów. Warto więc może przypomnieć, że następnie został redaktorem naczelnym „Dolnośląskiego Przeglądu Gospodarczego”, którego był organizatorem i współtwórcą. Przez kilka lat kierował redakcją „Słowa Polskiego”, a w ostatnich latach pracował jako zastępca redaktora naczelnego we wrocławskich redakcjach. Zmarł nagle, 5 października br., mając zaledwie 53 lata. Ale – jeśli głębiej się zastanowić – śmierć Zygmunta nie powinna być dla Jego najbliższych przyjaciół zaskoczeniem. Widzieliśmy bowiem, jak samotnie zmagał się z trapiącą Go od dawna chorobą. Jednak sądziliśmy, że Jego jubileusz 35-lecia pracy w zawodzie dziennikarskim będziemy mogli obchodzić w pogodnym, koleżeńskim nastroju. Miał konkretne plany już na najbliższą przyszłość. Za parę dni, 15 października, miał ponownie podjąć pracę w „Gazecie” na stanowisku publicysty komentatora. Niestety, do swojej starej redakcji już nie wrócił. Opuścił nas na zawsze. Ale nigdy nie opuści Zygmunta cześć, a także dobra i serdeczna ludzka pamięć. PRZYJACIELE * Red. Zygmunt Paprotny pochowany został 10 października 1984 roku na cmentarzu Grabiszyńskim. |
______________________________
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - Dolny Śląsk
Podwale 62, 50-010 Wrocław, tel./tel 48-71 341 87 60
Konto: nieaktualne o/Wrocław nieaktualne
sdrp.wroc@interia.pl