Tag: Wojciech W. Zaborowski

By powstało coś nowego, stare musi zniknąć

Interwencje
Nie należę ani do architektów, ani budowniczych europejskiego domu zwanego Unią Europejską. Jako lokator i użytkownik jednego z unijnych apartamentów poprzestaję, na równi z innymi lokatorami (czytaj obywatelami państw Unię tworzących), na byciu raczej biernym obserwatorem poczynań gremium sprawującego w Unii władzę ustawodawczą i wykonawczą. Od kilku miesięcy blok, w którym mieszkam, poddawany jest wraz z pozostałymi budynkami tworzącymi zwarte osiedle, czynnościom modernizacyjnym. Dziewięciopiętrowe gmaszysko noszące już na sobie wyraźne ślady kilkudziesięcioletniej egzystencji, postanowieniem władz spółdzielni mieszkaniowej GWH (jako że rzecz dzieje się we Frankfurcie nad Menem) ma stać się nowoczesnym obiektem mieszkalnym z udogodnieniami na miarę XXI wieku. Co oczywiście z jednej str
„Kardynał Henryk Gulbinowicz. Starałem się zrozumieć człowieka”

„Kardynał Henryk Gulbinowicz. Starałem się zrozumieć człowieka”

Książki, Spotkania
Główną postacią, której obecność ściągnęła na wyspę prominentnych gości, był oczywiście arcybiskup metropolita wrocławski-senior, ks. kardynał Henryk Gulbinowicz, który mimo iż parę dni później rozpoczynał już 95 rok życia, swą kondycją fizyczną mógł budzić zazdrość co poniektórych o wiele młodszych uczestników spotkania. Ale to nie urodziny lubianego i popularnego Hierarchy były naczelnym powodem zgromadzenia. Fot. Wojciech W. Zaborowski Główną przyczyną spotkania była promocja książki red. Waldemara Niedźwieckiego o byłym metropolicie wrocławskim. Bogato ilustrowana historycznymi już zdjęciami i uzupełniona kopiami dokumentów z życia Jego Eminencji praca zatytułowana „Kardynał Henryk Gulbinowicz. Starałem się zrozumieć człowieka” wzbudziła uznanie już samą szatą graficzną, starannośc
Zaduszki 2017

Zaduszki 2017

Spotkania
Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, wspólnie z Panem Zbyszkiem Kawalcem, byłym dyrektorem Oddziału Dolnośląskiego RSW, zapraszają członków i przyjaciół naszej organizacji, a także czynnych i byłych pracowników środowiska prasowego, radia i telewizji na ZADUSZKOWE SPOTKANIE, podczas którego wspominać będziemy koleżanki i kolegów pełniących dziennikarską służbę w niebiańskich redakcjach. Spotkanie odbędzie się 6 listopada 2017 roku, w godzinach 16.30 – 20.00, w restauracji Kaczka Dziwaczka przy Podwalu 62. Zgłoszenie oraz wpisowe (20 zł) przyjmujemy do 3 listopada 2017 roku (piątek) w biurze SD RP Dolny Śląsk przy Podwalu 62. Swój udział w spotkaniu można zgłosić także telefonicznie (71 341 87 60, kom. 660 724 754) lub e-mailem (sdrp.wroc@interia.pl), ale wówczas wpisowe (d
Odezwa do Koleżanek i Kolegów!

Odezwa do Koleżanek i Kolegów!

Imprezy
Znowu poczłapię ja po tym trapie. W tym wieku! Po co? W głowę się drapię. Odpowiedź prosta i wszystkim znana, Bo czeka nimfa z Odry – GOPLANA! Ma jasne włosy, uśmiech gwiazdy z kina, Nie Słowackiego to Balladyna. Przyjdźcie Koledzy! Najwyższy czas, Za rok niektórych nie będzie już z nas! Zjemy kiełbaski, zatańczymy walca, By w przytomności Zbigniewa Kawalca* Stwierdzić: szczęśliwa to jednak godzina, że może się znów spotkać medialna rodzina! Koleżanko! Kolego! Weź męża, kobitę I przybądź na statek. Venite! Venite! W podzięce już teraz ślę Wam uśmiech boski Wielbiciel GOPLANY W. W. Zaborowski * i  Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk (dopisek B.S)
Jak Zbigniew Kawalec czas cofnął

Jak Zbigniew Kawalec czas cofnął

Spotkania
Właściwie miałem nic nie napisać o naszym tegorocznym spotkaniu. Rok w rok to samo... Stop. Jednak nie, bo każde nasze spotkanie pobudza do refleksji, wywołuje wspomnienia. I proszę bardzo, mimo iż mija już prawie miesiąc od czasu, gdy na zaproszenie dyr. Zbigniewa Kawalca zeszliśmy się w przyjaznej tego typu zebraniom „Galicji”, trudno wyzwolić się od powracających reminiscencji. Dyrektor Kawalec... Tym razem będzie osobiście! Znów spotkaliśmy się „sieroty po RSW”, jak nazywa zgromadzonych na tym swoistym wieczorze wspomnień dziennikarzy, towarzyszy sztuki drukarskiej i pracowników administracji dawnego giganta prasowego były dyrektor medialnego koncernu kol. Zbigniew Kawalec. Majowe spotkanie było podobne do wielu poprzednich, nawet miejsce, w którym się odbywało - restauracja
OSP: Mijają lata, mijają piosenki…

OSP: Mijają lata, mijają piosenki…

Prasa
Dla wielu Opole – to w pierwszym rzędzie stolica polskiej piosenki. Nie bez racji - przypomina Wojciech W. Zaborowski w najnowszym wydaniu „Odrodzonego Słowa Polskiego”. Turysta, który wysiądzie na odrestaurowanym Dworcu Głównym PKP (niestety, bez dawnej, czynnej całą noc restauracji!)  i  uda się główną ulicą Krakowską, w latach pięćdziesiątych ub. wieku – ul. J. Stalina, do Miejskiej Informacji Turystycznej na Rynku, otrzyma oprócz planu centrum miasta również prospekt „Odkryj Opole – Trasa Festiwalowa”. Znajdzie w nim opis siedmiu miejsc szczególnie związanych z  Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki, najstarszym tego typu w  Europie po San Remo (festiwalowy hejnał zabrzmiał w Opolu po raz pierwszy 19 czerwca 1963 roku). (...) Jak wiadomo, „mijają lata, mijają piosenki”, przeto i
Mach, ciach komuna wróciła, że aż strach

Mach, ciach komuna wróciła, że aż strach

Spotkania
„Niezłomny jest Związek...” oraz „Wyklęty powstań ludu ziemi...” - zabrzmiały 1 maja ku zdumieniu przechodniów na wrocławskim Rynku dawno nie słyszne teksty i melodie. Młodym mówiły one niewiele, starszych przechodniów cofnęły myślami w dawno minione lata, gdy to, co narodowe, mieszało się z tym, co internacjonalistyczne, tyle że w wtedy mało kto pozwalał sobie na drwiące uśmiechy lub ironiczne uwagi. Wszechwładny czas zweryfikował zasadność śpiewanych tekstów. Dziś nikt nie ma już złudzeń, że wspomniany Związek jest niezłomny. Jak pokazała historia - „złomny”. Niezłomne za to okazało się Stowarzyszenie (Dziennikarzy Polskich Dolny Śląsk), którego członkowie – organizatorzy walnie przybyli na tę wspomnieniowo – sentymentalno – happeningowo – parapolityczną imprezę. Nie była t
Obywatelu, strzel i traf – pif, paf!

Obywatelu, strzel i traf – pif, paf!

Imprezy
Otrzymałem miłe zaproszenie do udziału w XXXVI Mistrzostwach Strzeleckich Dziennikarzy (VIII Memoriale red. Stanisława Łapety), które odbędą się 26 maja. Ponieważ w poprzednich trzydziestu pięciu nie brałem udziału, uczestnictwo czynne w tegorocznychnie wróżyłoby miraczej olśniewających sukcesów. A i strzelbę ostatni raz trzymałem w ręku w czasie szkolenia na uczelnianym Studium Wojskowym w Warszawie - dobre pół wieku temu. (więcej…)

„OSP”: I wespół w zespół!

Prasa
„(...) bez porozumienia opozycji z  mającym mandat wyborców i  większość w Sejmie obozem rządowym, nie ma szans na rozładowanie politycznych napięć i konfliktów. Ale również, w prawie zgodnej opinii obserwatorów naszej politycznej sceny, nie ma prawie szans na wspomniane wyżej porozumienie. Co pozostaje? - zastanawia się Wojciech W. Zaborowski na łamach kwietniowego wydania Odrodzonego Słowa Polskiego. (...) Proponuję przeto (...) ożywić funkcję „interrexa” – niech rządzi Prymas! Tym, którzy się żachną, przypominam, że i  za komuny rządził „Pierwszy”, tyle że uzależniony od Moskwy Pierwszy Sekretarz PZPR. To wolę już Prymasa. Też „Pierwszy” i do tego Polak – również z nazwiska!&