Tag: Pałacyk

„Pałacyk pełen kultury”

Książki
Pałacykowe dzieje wspominają i opisują naukowcy, absolwenci uczelni, wybitni speleolodzy, działacze gospodarczy, plastycy, muzycy, aktorzy, piosenkarze, reżyserzy, literaci, były prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich... dziennikarze. W rozmowach słyszy się, że byli, widzieli albo wyrażają żal, że nie mieli okazji doświadczyć atmosfery panującej w Pałacyku. Książka jest o faktach, nie mitach, o funkcjonującej do dziś legendzie. Ma uzmysłowić to wszystko także tym, którzy nie znają jego dziejów. Przypomnieć zarówno historię wrocławskiego Pałacu, byłą własność rodu rycerskiego wywodzącego się z XIII wieku – fundatorów zamków, hrabiów Schaffgotschów, jak i przedstawić działalność kulturotwórczą Pałacyku – największego w kraju klubu środowiska akademickiego. Książka daje szansę na uzmysłowien

„Czy warto było…”

Książki
"Czy warto było..." 13 stycznia 2012 r. o godzinie 18.00 w sali Lustrzanej restauracji "Pałacyk" (Pałac Schaffgotschów we Wroclawiu, ul. T. Kościuszki 34) odbędzie się promocja poszerzonego wydania książki Janusza Michalewicza "Czy warto było... O dawnych teatrach i kulturze studenckiej" wydanej przez Oficynę Wydawniczą ATUT.

Bohema studenckiej enklawy

Wspomnienia
We wrocławskim Klubie Pałacyk bywali aktorzy, artyści, politycy, literaci i dziennikarze, odbywały się przedstawienia teatru Jerzego Grotowskiego i próba bicia rekordu świata w piciu wina marki „Wino”. Grający jazz amerykańscy muzycy z New York Jazz Quartet i estradowy blackout „Hitler” Leszka Niedzielskiego dla wizytacji z Komitetu Centralnego PZPR. Koncert Edwarda Stachury i bijatyka wrocławskich gangów. Dancingi bohemy przy szafie grającej i Jesienin w piwnicy. O to, by takiej rangi wydarzenia tworzące nie tak przecież tajną historię powojennego Wrocławia nie zostały zapomniane, walczą bywalcy wrocławskiego Pałacyku.Ponieważ istniała poważna groźba zatarcia się faktów o miejscu, które sprawiło, że Wrocław zyskał miano miasta otwartego, młodego, kulturalnego, inteligentnego i wreszcie „o

Wspomnienia pałacykowiczów (2)

Wspomnienia
List z antypodów - Grzegorz „Adelajda” Koterski Bardzo żałuję, że nie mogę uczestniczyć osobiście w kolejnym spotkaniu byłych pałacykowiczów. Jestem z Wami całym sercem, ale dzieli mnie od Was ponad dwadzieścia tysięcy kilometrów i prawie dwadzieścia pięć godzin lotu z dalekiej Australii, gdzie od paru lat mieszkam. Ale o Australii za chwilę. Byłem, jak wiesz, w Polsce w lipcu/sierpniu 2003 roku i następnym razem wybiorę się chyba dopiero za dwa, trzy lata. Zamiast podróży przeglądam więc po raz „enty” specjalne wydanie KONFRONTACJI z maja 2003 roku. Hej, łza się w oku kręci! Odżywają wspomnienia, wyłaniają się z mroków zawodnej już czasem pamięci współtwórcy i uczestnicy tego niepowtarzalnego fenomenu kulturowego,

Wspomnienia pałacykowiczów (1)

Wspomnienia
Podwójne drzwi - Henryk Gała Zadałem się z nim na samym początku, jego początku, ale jak to było, już nie wiem. Pewne, że musiał w tym maczać palce Jurek Jankowski, który szefował (a na pewno działał) wtedy w kulturze (tak się mówiło) w jednej z organizacji studenckich z ulicy Wita Stwosza, dokąd nas, żądnych sławy poetów z grupy artystycznej „Dlaczego Nie”, przyciągała redakcja „Poglądów” (w końcu 59. już zarżniętych) i, co pewien czas, redagowanie kolejnej jednodniówki literackiej. Zadałem się z nim na samym początku, jego początku, ale jak to było, już nie wiem. Pewne, że musiał w tym maczać palce Jurek Jankowski, który szefował (a na pewno działał) wtedy w kulturze (tak się mówiło) w jednej z organizacji studenckich z ulicy Wita Stwosza, dokąd nas, żądnych sławy poetów z grupy ar