Tag: Odrodzone Słowo Polskie

Święto E. Wedla d. 22 Lipca

Wspomnienia
Staraniem zespołu „Odrodzonego Słowa Polskiego” kolejna impreza towarzysko-wspomnieniową miała miejsce w wigilię dawnego święta „22 Lipca”, nazywanego przez władze PRL „Świętem Odrodzenia”, przez opozycję zaś „świętem zniewolenia”, jako że czczono de facto oddanie Polski w ramiona importowanego i narzuconego przez ZSRR komunistycznego rządu. (więcej…)
„OSP”: Refleksje rozpłodowe

„OSP”: Refleksje rozpłodowe

Prasa
„ (...) trzeba zacząć budować nowy system ekonomiczno-społeczny, który umożliwi odbudowę demograficzną Europy” - radzi zatroskany kryzysem migracyjnym w Europie Grzegorz Wojciechowski w najnowszym numerze „Odrodzonego Słowa Polskiego”. (więcej…)
OSP: Mijają lata, mijają piosenki…

OSP: Mijają lata, mijają piosenki…

Prasa
Dla wielu Opole – to w pierwszym rzędzie stolica polskiej piosenki. Nie bez racji - przypomina Wojciech W. Zaborowski w najnowszym wydaniu „Odrodzonego Słowa Polskiego”. Turysta, który wysiądzie na odrestaurowanym Dworcu Głównym PKP (niestety, bez dawnej, czynnej całą noc restauracji!)  i  uda się główną ulicą Krakowską, w latach pięćdziesiątych ub. wieku – ul. J. Stalina, do Miejskiej Informacji Turystycznej na Rynku, otrzyma oprócz planu centrum miasta również prospekt „Odkryj Opole – Trasa Festiwalowa”. Znajdzie w nim opis siedmiu miejsc szczególnie związanych z  Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki, najstarszym tego typu w  Europie po San Remo (festiwalowy hejnał zabrzmiał w Opolu po raz pierwszy 19 czerwca 1963 roku). (...) Jak wiadomo, „mijają lata, mijają piosenki”, przeto i

„OSP”: I wespół w zespół!

Prasa
„(...) bez porozumienia opozycji z  mającym mandat wyborców i  większość w Sejmie obozem rządowym, nie ma szans na rozładowanie politycznych napięć i konfliktów. Ale również, w prawie zgodnej opinii obserwatorów naszej politycznej sceny, nie ma prawie szans na wspomniane wyżej porozumienie. Co pozostaje? - zastanawia się Wojciech W. Zaborowski na łamach kwietniowego wydania Odrodzonego Słowa Polskiego. (...) Proponuję przeto (...) ożywić funkcję „interrexa” – niech rządzi Prymas! Tym, którzy się żachną, przypominam, że i  za komuny rządził „Pierwszy”, tyle że uzależniony od Moskwy Pierwszy Sekretarz PZPR. To wolę już Prymasa. Też „Pierwszy” i do tego Polak – również z nazwiska!&

Kultura na Wyścigu Niepokoju, czyli Wesołych Świąt!

Prasa
Od czasów Adama Mickiewicza, który pisał o „potępieńczych swarach”, wielokrotnie zmieniała się u nas sytuacja społeczno-polityczna, ale niestety, nie mentalność dużej części mieszkańców kraju Piastów i Jagiellonów – czytamy w najnowszym wydaniu "Odrodzonego Słowa Polskiego". Wystarczy otworzyć pierwszy z brzegu profil społecznościowy w internecie i poczytać umieszczane tam komentarze, by nie tylko mieć wątpliwości co do stanu psychicznego części osób komentarze zamieszczających, ale również sensu udostępniania podobnych umysłowych wypocin. Nagminne potępianie wulgarnymi słowami wszystkiego, o czym donoszą publikatory – i to przez analfabetów nieznających zasad polskiej ortografii – co jes

Pustka nie dla gamoni!

Prasa
„Rozmaite gamonie i popaprańcy, którym nie udało się dotąd dokonać czegokolwiek ważnego, budują swoją wielkość, odsądzając od czci i  przyzwoitości tych, którzy ich przerastają" - przekonuje Jan Kowalski w najnowszym wydaniu „Odrodzonego Słowa Polskiego”. „Ze szczególną lubością rozprawiają się z tymi, którzy ośmielili się kiedyś ujawnić ich osobistą czy też grupową małość. A już z prawdziwie heroiczną odwagą i bogoojczyźnianym zacięciem opluwają ludzi, którzy bronić się już nie mogą. (...) Kiedy odchodzi ktoś naprawdę wielki, zabiera ze sobą fragment duszy każdego z nas. Człowiek wybitny pozostawia po sobie pustkę tym boleśniejszą, im większy wpływ miał na życie tych, od których odszedł. Człowiek wielki nie zost

Jest tak samo inaczej

Prasa
Właściwie można by tak bez końca pisać o zawiedzionych nadziejach, o straconych złudzeniach — podsumowuje rocznicę sierpnia 1980 roku Grzegorz Wojciechowski w najnowszym numerze „Odrodzonego Słowa Polskiego”. Nawet nie ma sensu pisać o ucieczce z kraju dużej części młodego pokolenia, o degradacji demograficznej i innych tragediach współczesnej Polski. Kiedyś zadałem pytanie jednemu ze swoich znajomych, mocno zaangażowanych w latach osiemdziesiątych w „Solidarność”, aby porównał tamte i obecne czasy, jak było i jak jest. Odpowiedział mi w ten sposób: Jest tak samo inaczej. Tylko postsolidarnościowi politycy, celebryci i w większości biznesmeni są szczęśliwi i dumni z siebie. Niedługo, jak co roku, powiedzą nam, że tak jest, ponieważ to my

O jeźdźcach bez głowy

Prasa
Demokracja to nie jest system, jak twierdzą ideolodzy i  politycy PiS, w  którym rządzi parlamentarna większość zgodnie z własnym uznaniem - przypomina Grzegorz Wojciechowski w najnowszym wydaniu "Odrodzonego Słowa Polskiego". "Demokracja to system polityczny, w którym rządzi parlamentarna większość, ale z  poszanowaniem praw i  interesów mniejszości, tego upojona zwycięstwem nowa władza kompletnie nie rozumie; ona tworzy i buduje państwo, które w sferze politycznej będzie ofertą tylko dla wyznawców swojej partii i  jej Prezesa, nie będzie tam miejsca dla ludzi myślących inaczej. (...) Widać, że partia, której szefem jest Grzegorz Schetyna, odchodzi w kierunku politycznej nicości. Jej szef, specjalista od p

Kordian, cham i „nierządnicy”

Prasa
„Nierządne” – to nie od słowa „nierządnice”. Podobnie jak stwierdzenie „Polska nierządem stoi”, nie oznacza, że krajem rządziły panienki o obyczajach niespecjalnie surowych. Ów „nierząd” to poczucie wadliwego zarządzania krajem. Mieszkający między Bugiem i Odrą skołowany obywatel dowiaduje się dziś od kolejnych formacji politycznych, że każda ekipa jest zła i prowadzi kraj do katastrofy. Czyżby rządzili Polską i rządzą „nierządnicy”? Około czterech milionów młodych ludzi zgłosiło gotowość do opuszczenia kraju. Jeśli nawet nie świadczy to o złym zarządzaniu państwem, to na pewno o złym sposobie uprawiania polityki społecznej - zauważa Wojciech W. Zaborowski na łamach najnowszego (32/2016) wydania „Odrodzon

Dobre, bo polskie, czyli golonka walichnowska

Prasa
O Wrocławiu mówi się poza granicami Polski bardzo często - twierdzi Wojciech M. Zaborowski w najnowszym wydaniu Odrodzonego Słowa Polskiego. Europejska Stolica Kultury budzi zainteresowanie w Niemczech, a to zarówno ze względu na historię miasta, bliskie sąsiedztwo, jak i atrakcyjne pod wieloma względami miejsce turystycznych wypraw. Do jednej z wielu atrakcji zalicza się też polska kuchnia, a to, co ma do zaoferowania pod tym względem Wrocław – zarówno, gdy mowa o ilości gastronomicznych obiektów, jak i o jakości potraw – świadczy dobrze o europejsko-gastronomicznej stołeczności miasta. Przekonałem się o tym i we Wrocławiu, i we Frankfurcie, w których to miastach miałem okazję rozmawiać nie tylko z rodakami, ale i z niemieckimi gośćmi, k