Tag: Julian Bartosz

Julian Bartosz o dziennikarzach czasów „komuny”

Książki
Demon zapomnienia, kolejna książka Juliana Bartosza, znanego wrocławskiego dziennikarza, laureata rozlicznych konkursów i nagród dziennikarskich, wśród nich im. Juliana Bruna, Bolesława Prusa i dwukrotnie Polskiego Klubu Publicystów Międzynarodowych, byłego redaktora naczelnego „Gazety Robotniczej” oraz tygodnika„Sprawy i Ludzie”, ukaże się z początkiem czerwca br. staraniem warszawskiej Agencji Wydawniczej CB. Poniżej cytujemy jej dwa fragmenty. Jestem jednym z „ostatnich Mohikanów” wrocławskiego i dolnośląskiego dziennikarstwa czasów tzw. komuny. Demokraci oskarżają nas o to, żeśmy kłamali. Odrzucam to pomówienie i dodam słowa patriotycznej pieśni: „Nie chcemy już od was uznania”. Akurat oni

Zagłosuj na najlepszą książkę historyczną

Książki
Wśród wybranych przez internautów tytułów w konkursie na najlepszą książkę historyczną „Historia zebrana” znalazły się m.in. „Watykańskie wersety” wrocławskiego dziennikarza Juliana Bartosza.„Watykańskie wersety” relacjonują, jak włoscy, amerykańscy, niemieccy oraz polscy watykaniści oraz duchowni i świeccy historycy Kościoła oceniają politykę Stolicy Świętej. W książce stawiane jest pytanie: czy słuszne jest, by uznać motywy milczenia Piusa XII wobec Holocaustu? I jak odnieść się do zamysłu Franciszka, by Piusa XII ogłosić świętym?Dla polskich Czytelników równie ważne jest pytanie o stanowisko Watykanu wobec spraw polskich przed wybuchem II wojny światowej i po napaści III Rzeszy 1 września 1939 roku. Wreszcie jest pytanie o niejednakowy stosunek Watykanu do dwóch różnych z

Ostatnie zapiski zgryźliwego dogmatyka

Książki
Ukazała się książka Juliana Bartosza - „Ostatnie zapiski zgryźliwego dogmatyka”. Znany dziennikarz wrocławski próbuje w nich krytycznie spojrzeć na swą 40-letnią karierę. Na wstępie odrzuca tezę głoszoną przez demokratów, że niby teraz  takim jak on mniej wolno. Szczegółowo opisuje swe nieustające przewagi z paskudną instytucją, jaka była cenzura. Osobny rozdział poświęca swemu udziałowi w kontredansie z panną „S”. Opisuje, jak redagował od jesieni 1980 do 13 grudnia 1981 „Gazetę Robotniczą". Przedstawia kulisy powstania „Monitora Dolnośląskiego” - pisma okresu stanu wojennego, z którego odszedł po zbrodni na kopalni „Wujek”. Ukazuje następnie czym były „Sprawy i Ludzie", tygodnik, kt&