Tag: Jacek Antczak

Jacek Antczak Dziennikarzem Roku 2009

Dziennikarz Roku
19 maja 2010 r. Kapituła NAGRODY DZIENNIKARSKIEJ imienia red. TADEUSZA SZWEDA przyznała po raz dziesiąty NAGRODĘ Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Stowarzyszenia Dziennikarzy  Polskich i Międzyregionalnego Syndykatu Dziennikarzy Polskich JACKOWI ANTCZAKOWI. Nominowanymi do tegorocznej NAGRODY DZIENNIKARSKIEJ byli również: MARIUSZ MARKS, MARCIN BRADKE i TOMASZ SWĘDROWSKI. Uroczyste wręczenie NAGRODY nastąpi w piątek 11 czerwca 2010 r. o godz.15,00 na wrocławskim Rynku podczas WIELKIEGO  KONCERTU CHARYTATYWNEGO. SEKRETARZ  KAPITUŁY Wiesław Geras Wrocław 26.05.2010 r. NAGRODĘ w 2001 r. - otrzymał red. MARIUSZ URBANEK – Odra, Polityka NAGRODĘ w 2002 r. - otrzymał red. WIESŁAW WODECKI – Gazeta Wrocławska NAGRODĘ w 2003 r. – otrzymała red.

„W Radwanicach najlepiej idą romanse”

Książki
Debiutancka książka Jacka Antczaka to opowieść o Dolnym Śląsku i Dolnoślązakach rozpisana na 33 reportaże. Wrocławski dziennikarz posługując się dynamicznym, reporterskim zapisem opowiada o niecodziennych zdarzeniach, albo z pozoru zwyczajnych miejscach przez pryzmat ludzi - ich losów, pasji, miłości. Kreśląc sylwetki swoich bohaterów, autor obserwuje znaczące szczegóły, przytacza nieznane fakty, jednocześnie pisząc jasnym, czasem pełnym humoru, czasem dramatyzmu, stylem. Ze swadą - z dialogów i sytuacji - maluje portrety ludzi i miejsc.   Reporter zaczyna swoją opowieść przedstawiając chrząszcza z Namibii, który wpłynął na życie dwóch wrocławian: mało znanego naukowca i słynnego koszykarza. Pisze też m.in.: - o mordercach, których

Bohema studenckiej enklawy

Wspomnienia
We wrocławskim Klubie Pałacyk bywali aktorzy, artyści, politycy, literaci i dziennikarze, odbywały się przedstawienia teatru Jerzego Grotowskiego i próba bicia rekordu świata w piciu wina marki „Wino”. Grający jazz amerykańscy muzycy z New York Jazz Quartet i estradowy blackout „Hitler” Leszka Niedzielskiego dla wizytacji z Komitetu Centralnego PZPR. Koncert Edwarda Stachury i bijatyka wrocławskich gangów. Dancingi bohemy przy szafie grającej i Jesienin w piwnicy. O to, by takiej rangi wydarzenia tworzące nie tak przecież tajną historię powojennego Wrocławia nie zostały zapomniane, walczą bywalcy wrocławskiego Pałacyku.Ponieważ istniała poważna groźba zatarcia się faktów o miejscu, które sprawiło, że Wrocław zyskał miano miasta otwartego, młodego, kulturalnego, inteligentnego i wreszcie „o