Wrocławski Atut

Polecamy lekturę tekstu Wojciecha W. Zaborowskiego „Atut” Wrocławia, który ukazał się w wydawanym w Dortmundzie „Samym życiu (nr. 9 [326] 8-21 maja 2010).

Dziennikarze u arcybiskupa

Od przeszło dziesięciu lat, z inicjatywy wrocławskiej redakcji „Gościa Niedzielnego”, metropolita wrocławski spotyka się corocznie ze środowiskiem dziennikarskim prasy, radia i telewizji. Tak było i w roku bieżącym – 3 stycznia 2010, w kaplicy Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego, JE biskup Edward Janiak wspólnie z innymi księżmi celebrowali mszę świętą.

Potem w refektarzu odbyło się spotkanie opłatkowe z Metropolitą Wrocławskim arcybiskupem JE Marianem Gołębiewskim, który wygłosił słowo do dziennikarzy. Mieliśmy okazję połamać się opłatkiem z arcybiskupem i innymi dostojnikami Kurii oraz wzajemnie złożyć sobie życzenia noworoczne.

Lesław Miller

Wigilia seniorów 2009

Doroczne spotkanie wigilijne dziennikarskich seniorów odbyło się 17 grudnia 2009 roku w kawiarni hotelu im. Jana Pawła II. Żurnaliści łamali się opłatkiem i mieli okazję do wspomnień. W wigilii uczestniczyli znamienici goście.

Przewodniczący Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, red. Jan Cezary Kędzierski, powitał naszego wielkiego przyjaciela – Jego Eminencję Henryka kardynała Gulbinowicza, marszałka Województwa Dolnośląskiego – Marka Łapińskiego, przedstawicielkę Syndykatu Dziennikarzy Polskich – red. Lenę Kaletową i przewodniczącego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – red. Tomasza Orlicza. W spotkaniu uczestniczył m.in. red. Waldemar Niedźwiecki, który przez trzy poprzednie kadencje pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Oddziału Dolnośląskiego SD RP.
 


Kardynał pobłogosławił dziennikarzy i życzył, abyśmy za rok spotkali się w tym samym składzie.

Zdjęcia: Ryszard Godlewski

****

16 grudnia 2009 r. na zaproszenie Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich gościliśmy na spotkaniu opłatkowym zorganizowanym w Klubie Muzyki i Literatury. Naszym Koleżankom i Kolegom w imieniu SD RP Dolny Śląsk złożyliśmy życzenia świąteczne. (bs)

 

– Ach, jak przyjemnie… szumi Odra!

Doroczne spotkanie byłych pracowników środowiska prasowego i członków Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk odbędzie się 5 czerwca br. Tym razem spotkamy się „na wodzie" – zaprasza Zbyszek Kawalec. Popłyniemy statkiem „Rusałka" podziwiając nasze miasto z Odry.

Statek rusza z przystani Zwierzynieckiej (przy ZOO) punktualnie o godz. 18.30 (prosimy o przyjście na przystań o godz. 18.00). Rejs kończy się o 21.30. Na statku będą serwowane dania z grilla z napojami, również piwo. Składka wynosi 20 zł od osoby.

Zgłoszenie w biurze Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, Wrocław, Podwale 62, tel. 071 341 87 60; e-mail: sdrp.wroc.@interia.pl

Zaproszenia można też odebrać na portierni przy Podwalu 62 (w oficynie).

W imieniu organizatorów: Zbigniew Kawalec
Wrocław, 11 maja 2009 r.

 

Doroczne spotkanie w Galicji

Dyrektor Zbigniew Kawalec zaprasza na doroczne, tradycyjne spotkanie, które odbędzie się 16 stycznia (piatek) 2009 r. o godzinie 16.00 w restauracji Galicja w Hotelu Polonia przy ul. J. Piłsudskiego 60, I p. Jak zawsze w organizacji spotkania pomaga Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Dolny Śląsk; po raz drugi udziela pomocy finansowej Huber Polska. Jak nam powiedział Dyrektor Zbigniew Kawalec: „Oczekujemy tradycyjnie pogody ducha i dobrego nastroju”.

Organizatorzy proszą o przygotowanie banknotu o nominale 20 zł (wyższe nominały będą bardzo pożądane, bo pozwolą przygotować spotkanie w 2010 roku) oraz powiadomienie o tym spotkaniu koleżanki i kolegów: „Staraliśmy się dotrzeć z informacją o naszym spotkaniu do wszystkich zainteresowanych, ale nie mamy pewności, czy nam się udało”.

Refleksje seniora przy wigilijnym stole Anno Domini 2008

Te drogę znamy na pamięć, jak każdy chyba wrocławianin. Idąc od Hali Targowej wystarczy ostry skręt w prawo w stronę Odry, przejście przez mostek i już znajdujemy się w innym świecie. Ostrów Tumski. Jest środa, dziesiąty dzień grudnia. Za nami został hałas i gwar wrocławskich ulic, przed nami majaczą na tle ciemniejącego nieba strzeliste wieże wrocławskiej katedry. To w jej cieniu w „Domu Pielgrzyma” kolejny już raz spotyka się towarzystwo spod jasnej – bo wigilijno-betlejemskiej – gwiazdy. Idę z mym byłym redakcyjnym szefem, dawnym naczelnym „Słowa Polskiego”, Romkiem Gomerskim, z którym od lat łączą mnie więzy przyjaźni, również w okresie, gdy dzieliły nas setki kilometrów w niezapomnianym ósmym dziesięcioleciu ubiegłego wieku.

Jesteśmy na emeryturze, nasze pióra, jak i innych seniorów dziennikarstwa, nie są już orężem, nie atakują w obronie innych, ale też i nie chronią nas przed niegodziwościami tego świata. We wspomnieniach jednak ciągle odwołujemy się do czasów, gdy były aktywne. To, co napisaliśmy, jest przecież cząstką nas, choć decyzja o tym, czy i co pisać, nie zawsze do nas należała. Wigilia, czas refleksji i przedświątecznego pojednania, w sposób szczególny sprzyja powrotom do czasów zawodowej młodości i wieku dojrzałego. Zastanawiamy się: czy można było pisać i działać inaczej, lepiej…? Jaki był i jest sens pisania zaangażowanego? Co się stało z etosem dziennikarskiego zawodu? I  – obserwując dzisiejszy rynek prasowy – trochę żartobliwa uwaga praktyczna- czy nie byłoby z większą korzyścią dla wszystkich, gdybyśmy mieli mniej prasy bulwarowej, za to więcej bulwarów?

Spotykamy po drodze Barbarę i Mścisława Machnickich. Wspólnie pokonujemy ostatnie dzielące nas od Domu metry. Jeszcze parę ostrożnych kroków, by broń Boże ani noga, ani wspierająca ją laska nie poślizgnęły się na niezbyt równej nawierzchni i już wita nas nasza dziennikarska rodzina. Niestety, nie w komplecie. Niektórzy nie przyszli, może z powodów zdrowotnych? Niektórzy odeszli na zawsze i nie przyjdą już nigdy, choć pewni jesteśmy, że tego wieczoru niewidzialni towarzyszą nam duchowo. Bo jak np. mogłoby nie być Michała Żywienia, czy Stasia Łapety, stałych bywalców wigilijnych spotkań? To im oraz pozostałym zmarłym w b. r.: Ewie Kotarskiej – Cieciorko, Romanowi Pawlakowi, Kazimierzowi Tokarzowi, Edmundowi Słodzińskiemu poświęcamy przed wieczerzą chwilę milczącej zadumy.

Nowy prezes SDRP Dolny Śląsk, Jan Cezary Kędzierski tradycyjnie powitał gości, ze szczególnym uwzględnieniem ks. biskupa Edwarda Janiaka – delegata ks. kardynała Henryka Gulbinowicza, oraz sponsorów. Gdyby nie ci ostatni – i oczywiście nie wszechmocna i wszechobecna Zosia Stachera – bylibyśmy skazani prawdopodobnie jedynie na strawę duchową. A tak… języki same się rozwiązały, nawet wyjątkowo tego roku małomównemu byłemu prezesowi SDRP Waldkowi Niedźwieckiemu i wprost nie sposób skatalogować wszystkich tematów, które poruszano w trakcie tradycyjnego składania sobie życzeń przy dzieleniu się opłatkiem. Z kolegą Stanisławem Spyrą wspominaliśmy boje toczone w prasie związkowej, ze Zdzichem Swędziołem – raczej chwile relaksu nad brzegami „Bałtyku”, z Czesiem Kryczkiem wymienialiśmy śląskie „Wiadomości” , z niezapomnianą zaś szefową Zofią Frąckiewicz, władczynią działu kultury „Słowa Polskiego” – oczywiście o kulturze: tej wysokiej, tej gminnej, i tej… której wcale nie widać, co odczuwa się na każdym kroku. Z zainteresowaniem wysłuchałem Juliana Bartosza, który wyjaśniał mi, jak to dzięki niemu powstają nowe Niemcy ( „Neues Deutschland”), zaś Lesław Miller pokazał mi przy pomocy pani Kasi przy bufecie, jak wygląda najczystsza forma płynnej energii.

Wspomnienia, wspomnienia. Było, minęło. Teraz siedząc nad Menem, a myślami wracając nad Odrę przypominam sobie opowieść ks. biskupa Edwarda Janiaka o świętym ojcu Pio, który potrafił jednocześnie przebywać w paru odległych od siebie miejscach. Warto być świętym! Niestety, mnie pozostaje jedynie czekać, aż za rok „wrocławskie gwiazdy znad Ratusza” znów zaproszą dziennikarską brać na tradycyjne wigilijne spotkanie. A na razie Koleżnki i Koledzy– raz jeszcze – Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Wojciech W. Zaborowski

Serdeczne podziękowania dla sponsorów i darczyńców, dzięki którym możliwe było zorganizowanie tradycyjnego spotkania bożonarodzeniowego dziennikarzy w 2008 roku:

  • Markowi Łapińskiemu, marszałkowi województwa dolnośląskiego
  • Apolonii Świokło, PolskaPresse
  • Jerzemu Kuchciakowi, Młyny Dolnośląskie
  • Januszowi Cymankowi, Michael Huber Polska
  • Andrzejowi Szumskiemu, "Słowo Sportowe"
  • Związkowi Dzierżawców i Właścicieli Rolnych
  • Janowi Żukowskiemu, Wójtowi Gminy Żórawina
  • Bogusławowi Klikowi, Amrest
  • Janowi Akielaszkowi, Oficyna w Kolorach Tęczy
  • Zakładowi Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego, Ścinawa
  • Jadwidze Świtalskiej, Spółdzielnia Słowo Polskie
  • Jerzemu Ratajczakowi, Auto Fart Media

Poniższy tekst ukazał się w 51/2008 numerze „Gościa Niedzielnego”:

Dom Jana Pawła II. O pielgrzymce do klasztoru w San Giovanni Rotondo w południowych Włoszech, gdzie do końca swoich dni przebywał Ojciec Pio, mówił bp Edward Janiak dziennikarzom podczas spotkania opłatkowego w Domu Jana Pawła II we Wrocławiu. Biskup wspomniał o szczególnym dotknięciu wiary, jakiego doznaje się w klasztornych murach, na wzgórzu Monte Gargano i o tym jak Jan Paweł II kanonizując o. Pio, wysławiał go za modlitwę i miłosierdzie.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej na Dolnym Śląsku od wielu lat organizuje wigilijne spotkania starszych dziennikarzy, pozostających na emeryturze, często schorowanych i samotnych. Jako organizacja społeczna zawsze korzysta z życzliwej pomocy sponsorów. W tym roku bardzo pomógł między innymi Dolnośląski Urząd Marszałkowski, a marszałek Marek Łapiński, który również uczestniczył w dziennikarskiej wigilii, podkreślił wielką rolę i zaangażowanie dziennikarzy w opisywaniu najważniejszych wydarzeń społecznych i gospodarczych w regionie. Jan Cezary Kędzierski”

Kudowa Jakubowice – powrót do tradycji

Starsi dziennikarze wiedzą, ale młodszym warto przypomnieć, że z inicjatywy dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP oraz Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Dziennikarzy we Wrocławiu – wspartej finansowo przez Zarząd Główny SDRP – w latach osiemdziesiątych powstał w Jakubowicach obok Kudowy-Zdroju Ośrodek Pracy Twórczej Dziennikarzy składający się z trzech obiektów.

Dziennikarze pomagali przy budowie ośrodka w tzw. czynie społecznym – porządkowali teren, sadzili drzewka i krzewy, starali się o przydziały reglamentowanych wówczas materiałów budowlanych, instalacyjnych i in. To piękna karta w historii inicjatyw wrocławskiego środowiska.

Jakubowicki ośrodek, malowniczo położony w górskiej scenerii, na szlakach turystycznych do Błędnych Skał, Szczelińca, Kaplicy Czaszek w Czermnej i uzdrowisk: Kudowy, Dusznik i Polanicy, stał się od razu niezwykle popularny wśród ludzi prasy, radia i TV – w kraju, a także wśród zagranicznych dziennikarzy. W ośrodku nie tylko wypoczywaliśmy latem i zimą, szkoliliśmy się, świętowaliśmy rocznice swoich urodzin oraz imienin, tu urządzano wesela, żegnaliśmy stary i witaliśmy nowy rok (po obniżonych cenach). Dwa razy w roku – na początku i końcu lata – do Jakubowic przyjeżdżali autokarem na trzydniowe weekendy (organizowane przez Zarząd Oddziału SDRP – za bardzo niską odpłatnością) członkowie Zespołu Starszych Dziennikarzy. Zwiedzali okoliczne atrakcje turystyczne i krajobrazowe, także w sąsiednich Czechach, urządzali zawody strzeleckie, łowili pstrągi, a wieczorem przy ognisku organizowali konkursy dziennikarskich wspomnień, zabawnych opowieści, dowcipów. Do późnej nocy wśród jakubowickich sosen rozbrzmiewały śpiewy…

Przez czternaście lat ośrodkiem zarządzali Boguś i Ziuta Włodarczykowie. Przyjaźni dziennikarskiej braci, serdeczni, uczynni. To m.in. dzięki ich trosce o nas (i o nasze żołądki!) czuliśmy się tu jak u siebie w domu. Potem Zarząd Główny SDRP, z niezrozumiałych dotąd dla nas powodów, zmienił kierownictwo ośrodka. Wraz z odejściem małżeństwa Włodarczyków zmieniła się tu także atmosfera. Czuliśmy, że milej są widziani obcy, pełnopłatni goście i wycieczki. Często brakowało dla nas miejsc. W nieremontowanych obiektach obniżał się standard wypoczynku, obiekt zaczął popadać w długi. W końcu zdewastowany i zadłużony został wystawiony na sprzedaż.
 
Chęć nabycia go, za cenę… długów (skąd my to znamy?!), zgłosili dotychczasowi zarządzający ośrodkiem i dokładali wszelkich starań, aby to osiągnąć. Na szczęście dla naszego środowiska, po staraniach wrocławskiego SDRP, zgłosił się ktoś, kto zadeklarował, że Jakubowice pozostaną nadal ośrodkiem wypoczynkowym dziennikarzy, o europejskim standardzie, a korzystający z niego zachowają swoje przywileje. To zobowiązanie zyskało mocne poparcie SDRP Dolny Śląsk. Oferent wygrał przetarg i zapłacił godziwą cenę.

Nowy właściciel, p. Ryszard Majda, dotrzymał słowa. Gdy w ubiegłym roku, po obstrukcjach byłego kierownika, przejął wreszcie ośrodek, niezwłocznie rozpoczął gruntowny remont: skanalizowano sieć wodną, zagrażającą podmyciem głównego budynku, wymieniono zniszczone piece c.o. i kilkadziesiąt grzejników, wymieniono stare okna, zmodernizowano zaplecze kuchenne, usprawniono dojazd do ośrodka i parkowanie pojazdów gości, odnowiono wszystkie pomieszczenia, boazerie, trwa zabezpieczanie tarasu wypoczynkowego.

W końcu 2007 roku Ośrodek Wczasowy Dziennikarzy NEST-LUBICZ, odnowiony i przystrojony, czekał na gości świątecznych, sylwestrowych i noworocznych. Wśród nich znaleźli się – zaproszeni na bezpłatny pobyt, zgodnie z dawną tradycją – dwaj starsi dziennikarze z małżonkami. Zarząd SDRP delegował 80-letniego red. Mścisława Machnickiego i prezesa Zespołu Starszych Dziennikarzy red. Zbigniewa Umańskiego (rekonwalescenta po chemioterapii). Uczestniczyli oni w uroczystej wigilii, która była zarazem oficjalnym otwarciem nowego ośrodka. Przygotował ją wyśmienicie (kilkanaście tradycyjnych potraw i wigilijnych słodkości) Boguś Włodarczyk (z p. Danusią Ostrowską), który zawitał do Jakubowic po ośmioletnim wygnaniu i został tutaj gospodarzem. Jego powrót dziennikarze przyjęli z wielką radością, bo wraz z nim wróciła świetna kuchnia i atmosfera tamtych lat. W zimowej scenerii stary rok żegnało a nowy witało w Jakubowicach ponad 30 gości, w tym dziennikarze.

Łamiąc się z nami opłatkiem, nowy włodarz w Jakubowicach, p. Ryszard Majda (znak rodowy – Lubicz, stąd obecna nazwa), jeszcze raz zapewnił, że co roku, jak to było kiedyś, będzie zapraszał na okres świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy kilkoro starszych dziennikarzy, a odwiedzającym ośrodek członkom SDRP i SDP udzieli 30% zniżki przez cały rok (pozostali dziennikarze i zagraniczni – 10%), zaś grupowym przyjazdom na weekend, starszym dziennikarzom i towarzyszącym im osobom – 50%. W imieniu członków Stowarzyszenia Dziennikarzy RP wyraziliśmy p. Majdzie uznanie za kontynuowanie tradycji oraz życzyliśmy dalszej pomyślnej modernizacji i rozbudowy ośrodka.
 


Stół wigilijny. W jego „prezydium” – Ryszard Majda, obok – Boguś Włodarczyk
i Danusia Ostrowska, szeroko uśmiechnięci, bo goście chwalą wyśmienitą kolację.
 

Zbyszek Umański składa życzenia, by święta upłynęły w serdecznej atmosferze i rodzinnym nastroju, a Nowy Rok przyniósł przede wszystkim zdrowie,
życzliwość bliźnich i powodzenie w każdej dziedzinie życia. Zdjęcia: Lila Makos

KRONIKARZ Zbigniew Umański

 

Ośrodek Wypoczynkowy NEST-LUBICZ dostępny jest nie tylko dla dziennikarzy. W trzech obiektach czeka na gości 40 miejsc noclegowych w pokojach 2–3-osobowych (w każdym łazienka, telewizor z odtwarzaczem) oraz kilkanaście miejsc w apartamentach. W sali konferencyjnej (która może też być balową) mieści się 70 osób. Na parterze ośrodka znajduje się drink-bar. Aktualna opłata za jednodniowy pobyt – do 90 zł (w tym: 15 zł śniadanie, 20 zł obiad, 15 zł kolacja). Wycieczki i młodzież szkolna – ze zniżką. Informacje i rezerwacja miejsc: 57-350 Kudowa-Zdrój, ul. Jakubowice 16, tel./fax: (0-74) 866-17-05 lub 0-661-887-840; Niezmotoryzowani mogą dojechać pociągiem lub autobusem do Kudowy-Zdroju, skąd zabierze ich do Jakubowic mikrobus z ośrodka (na telefon). Na narciarzy czeka pobliski Zieleniec (22 wyciągi), na dorosłych i dzieci – Aquapark w Kudowie-Zdroju i atrakcje turystyczne w Czechach. Ośrodek Wczasowy Dziennikarzy NEST-LUBICZ zaprasza! Można przyjechać z psem!