„OSP”: Wybory, wybory…

Jak wszystkie gazety, tak i „Słowo” zostało nacechowane w dużym stopniu wyborami samorządowymi – tekstami i jak najbardziej serio, i żartobliwymi. Ale Czytelnicy mogą też wybrać: prezentacje ciekawych zabytków i jednej z prężniejszych gmin dolnośląskich – Kondratowice, w której odnaleziono ostatnio kilkusetletni skarb, jak wtapia się w życie kraju mniejszość niemiecka, sposoby ochrony przed zdradziecką miażdżycą, relacje naszego reportera z Frankfurtu nad Menem, tysiącletniego już czeskiego Chebu oraz dzisiejszego Opola, zabawne wspomnienie ze „Słowa Polskiego” lat pięćdziesiątych ub. wieku, aktualne refleksje komentatora sportowego oraz kąśliwe fraszki Jana Zacharskiego.

Warto przeczytać!

Zaduszki 2018

W ubiegłym roku ponad 30 osób wzięło udział w zaduszkowym spotkaniu

Fot. Jan Drajczyk

Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, wspólnie z Panem Zbyszkiem Kawalcem, byłym dyrektorem Oddziału Dolnośląskiego RSW, zapraszają członków i przyjaciół naszej organizacji, a także czynnych i byłych pracowników środowiska prasowego, radia i telewizji na ZADUSZKOWE SPOTKANIE.

Podczas spotkania wspominać będziemy koleżanki i kolegów pełniących dziennikarską służbę w niebiańskich redakcjach, w tym między innymi: Zdzisława SMEKTAŁĘ, Zbigniewa DYLIŃSKIEGO, Stanisława PATERA, Henryka JONKA, Zbigniewa ŻYROMSKIEGOJadwigę JAKUBEKKrzysztofa JAWORSKIEGO Zbyszka PUDYSA, którzy w tym roku opuścili ziemski padół. Spotkanie odbędzie się 6 listopada 2018 roku, w godzinach 16.00 – 20.00, w restauracji Kaczka Dziwaczka przy Podwalu 62.

Zgłoszenie przyjmujemy do 5 listopada 2018 roku w biurze SD RP Dolny Śląsk przy Podwalu 62, a także telefonicznie (71 341 87 60, kom. 660 724 754) lub e-mailem (sdrp.wroc@interia.pl).

Koszt udziału w imprezie wynosi 20 zł.

Z poważaniem
Ryszard Mulek,
Przewodniczący Zarządu SDRP Dolny Śląsk


Opuścił nas Zbyszek Pudys

Wiadomość o śmierci Zbyszka Pudysa zawiesiła mnie w takim rodzaju próżni, która towarzyszy wydarzeniom ostatecznie nieodwracalnym. Natychmiast pojawiły się wspomnienia, najpierw te mgliste, przywracające atmosferę naszych spotkań, później docierać zaczęły ślady konkretnych spotkań, rozmów, sytuacji…

Poznaliśmy się w TOWARZYSTWIE SPOŁECZNO-KULTURALNYM DZIENNIKARZY we Wrocławiu. Poświęcił mu kawał zawodowego życia, budując DOM PRACY TWÓRCZEJ DZIENNIKARZY w Kudowie-Jakubowicach, a ja mu w tej budowie przez czas jakiś pomagałem. W obliczu tego, co nieuniknione i zawsze zaskakująco bolesne przywoływanie pracy wydaje się jednak banalne…

Zbyszek był zawodowcem, skupionym na tym, co właśnie przedsiębrał. Miał też rzadki dar postrzegania w ludziach tego, co było w nich najważniejsze, choć często głęboko schowane. Był wrażliwcem, niepokazującym tego światu, jednak za taką postawę twardziela płacił sobą. Czy było warto? On sam wie najlepiej.

Pisanie o Zbyszku w czasie przeszłym, w ogóle pisanie o Nim, to czynność dla mnie nieoswojona, nigdy dotychczas tego nie zrobiłem. Nie musiałem. I nie muszę, tylko bardzo chcę dać to świadectwo znajomości z niezwyczajnym mężczyzną.

Marek Obszarny

Zbigniew Pudys urodził się 5 września 1951 roku we Wrocławiu, zmarł 15 października 2018 roku. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 12.00 we wtorek 23 października na cmentarzu Grabiszyńskim.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Przewodniczący Oddziałów SDRP

Bardzo proszę o zamieszczenie na własnych portalach oraz upowszechnienie wśród Koleżanek i Kolegów Waszego oddziału załączonego apelu.

Z pozdrowieniami
Andrzej Maślankiewicz
sekretarz generalny ZG SDRP


Fot. Facebook

Kolejny z TV paczki pożegnał ten świat
Krzysiu Jaworski przegrał z chorobą

Krzysiu był mi bliski z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze spędziliśmy wiele szczęśliwych lat we wrocławskim Ośrodku Telewizyjnym (zrealizowaliśmy wspólnie – w znakomitej, twórczej atmosferze – niejeden program), po drugie przez blisko dwie dekady współpracowaliśmy w zarządzie Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk, wreszcie byliśmy rówieśnikami. Krzyś 68 lat skończył
1 października, ja nieco wcześniej, bo 6 marca. W TV Wrocław było nas z tego rocznika, lubiących się i szanujących, więcej (choćby red. Tomasz Orlicz, z którym więzi przyjaźni wiążą mnie od blisko 40 lat). Można dodać do tego miłość do zwierząt, szczególnie psów (vide – obrazki z Facebooka). Ale Krzysztof Jaworski już się swoimi ukochanymi czworonogami nie pochwali. Przegrał, jak wielu przed,
i zapewne wielu po nim, walkę z wyniszczającą chorobą – mordercą zwanym rakiem. A jeszcze nie tak dawno Krzyś wydawał się być okazem zdrowia. Przed laty systematycznie stanowił trzon wrocławskiej ekipy medialnej w Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
w koszykówce (uwielbiał te wypady do Zakopanego). Uczestniczył
w meczach piłkarskich: dziennikarze kontra… (księża, policjanci, artyści). Dopiero w ub. roku odezwały się poważne problemy
z kręgosłupem, zakończone operacją. I kiedy wydawało się, że wszystko zmierza ku spokojnej przyszłości, okazało się (gdzieś tak
w okolicach końca lutego 2018, jak się dowiedziałem od jednego
z telewizyjnych przyjaciół, utrzymującego z Krzysztofem regularny kontakt), że czeka „Jaworka” prawdziwa, niestety w przypadku tej choroby często przegrana, walka. Zdiagnozowano u Niego nowotwór płuc w stadium dość zaawansowanym, ale Krzyś i przyjaciele byli głęboko przekonani, iż w tym starciu okażą się zwycięzcami. Jednak rywal okazał się zbyt mocny. Kiedy 1 października wysyłałem Krzysztofowi życzenia urodzinowe, nie przypuszczałem, że czynię to po raz ostatni. W czwartek, 11 października, Krzysztof odszedł na zawsze. Dołączył do dużego grona telewizyjnych przyjaciół, m.in. Marka Tumidajewicza, Piotra Bielawskiego, Krzysia Boberskiego, Miecia Nowaka (wszyscy byli jeszcze młodsi od Krzysztofa), ale
i przedstawicieli innych mediów, których spotkał na swej drodze. Tylko dlaczego się tak pospieszył, wszak miał zaledwie 68 lat? Będziemy Cię, Krzysiu, długo i ciepło wspominali. Bo z pewnością na to zasłużyłeś.

Waldemar Niedźwiecki

* * *

11 października 2018 zmarł Krzysztof Jerzy Jaworski. Z rozmów z nim wiedziałem o jego chorobach; publicznie informował tylko o „operacji kręgów”.

Pozostanie w mojej pamięci nie tylko jako redaktor i producent. Razem graliśmy w mistrzostwach Polski dziennikarzy w koszykówce w Zakopanem i corocznych niegdyś meczach futbolowych z aktorami.
W młodości był bardzo dobrym piłkarzem ręcznym.

Po zwycięstwie nad Szczecinem (2008). Od lewej w czarnych koszulkach: Krzysztof Jaworski, Zbigniew Królicki, Przemek Pozowski – Radio ESKA Wrocław, Daniel Groszewski – „Echo Miasta” Wrocław, Krzysztof Janoś – Radio RAM PRW Wrocław,
u dołu siedzi Dariusz Szarmach – FAKT.

Fot. Kurian

Z ciekawostek: dawno temu wyswatał piosenkarza Andrzeja Dąbrowskiego („Do zakochania jeden krok”, „Zielono mi”) i Agnieszkę Matynię, którzy są małżeństwem do dziś.

Krzysiu, do zobaczenia!

Adam Kłykow

Czesław Cyrul kandydatem do Rady Miejskiej Wrocławia

21 października 2018 roku odbędą się wybory samorządowe. Na liście kandydatów na radnych do Rady Miejskiej Wrocławia jest między innymi CZESŁAW CYRUL, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Nasz kolega wystartuje w wyborach z listy komitetu noszącego nazwę Komitet Wyborczy Rafała Dutkiewicza – Sojusz dla Wrocławia, który skupia kandydatów ze środowiska Rafała Dutkiewicza, SLD i Unii Europejskich Demokratów. 

Wystąpienie Czesława Cyrula na konwencji programowej KKW Rafał Dutkiewicz Sojusz dla Wrocławia, która odbyła się 30 września w Centrum Historii Zajezdnia :  

– Zimą, kiedy wyglądam przez okno z mojego bloku na Kozanowie, widzę bury obłok dymów z malutkiego osiedla obok. Rura ciepłownicza  jest 100 metrów dalej.

Wychowałem się na Pogórzu Izerskim. W latach siedemdziesiątych Góry Izerskie były stale zasnute smogiem z elektrowni w worku turoszowskim. Dzisiaj powietrze tam jest czyste, gołym okiem widzę  drzewa zasadzone po katastrofie ekologicznej. Postęp jest. We Wrocławiu także,  ale ciągle jesteśmy w ariergardzie rankingu jego czystości  w Europie.  

W naszym programie napisano, że mamy we Wrocławiu jeszcze 23 tys. pieców węglowych. W latach dziewięćdziesiątych było ich  90 tys. Jak zejdziemy do 10 tys. pieców węglowych, powietrze w mieście zacznie być przyzwoite. Likwidacja pieców węglowych, a także przyłączanie domów do miejskiej sieci ciepłowniczej to pozornie dość proste cele, ale za każdym piecem stoi jego właściciel, którego trzeba przekonać, zachęcić i wspomóc finansowo w tej operacji. Na tę pomoc miasto  do 2023 roku przeznaczy 16,5 miliona złotych.  Zarazem rząd musi zakazać  sprzedaży i spalania najgorszych paliw, gmina o tym nie decyduje,  a  brudne powietrze napływa także do nas z całej aglomeracji. 

W tak dużym mieście jak Wrocław znaczna część zanieczyszczeń pochodzi ze spalin samochodowych. Na 1000 mieszkańców przypadają 632 samochody.   Jeszcze kilkanaście lat temu do miasta dziennie wjeżdżało 40 tys. samochodów, obecnie 240 tys.  Nasze samochody mają średnio po około 16-17 lat i niestety nie emitują tlenu.     

Czyste powietrze  to także  dobra, tania i ekologiczna komunikacja zbiorowa i ograniczenie  ruchu aut w mieście. Staliśmy się społeczeństwem, gdzie samochód często jest wyznacznikiem statusu materialnego. Nie nacieszyliśmy się jeszcze naszymi autami, a już trzeba z nich rezygnować, bo od nadmiaru spalin zaczynamy się dusić. 

Walka o czyste powietrze to także edukacja ekologiczna. Jest taki  smutny dowcip, że śmieci segreguje się na te, które można spalić w dzień i te palone nocą. To  nie jest tylko dowcip. W lasku pilczyckim, który często odwiedzam, co i rusz widzę świeże kupy śmieci, za duże by  spalić albo wrzucić do kubła.

Czyste powietrze powinno stać się dobrem narodowym. Moi przyjaciele i ja, we Wrocławiu, od 20 lat, sadzimy co roku ponad 1000 drzewek. Drzewka dostarcza Zarząd Zieleni Miejskiej, my sadzimy. Zasadziliśmy już około 20 hektarów lasu na obrzeżach miasta.  W przyszłych latach też będziemy sadzić. Bo drzewa dają nam czyste powietrze. 

Jak wynika z tego krótkiego wywodu czyste powietrze to złożony, ważny i dość kosztowny problem i kosztowny, ale damy radę. Musimy.

MUR

„Szlif”: Ciekawość świata kluczem do sukcesu

Po wakacyjnej przerwie ukazał się październikowy numer miesięcznika „Szlif” wydawanego przez Młodzieżową Wszechnicę Dziennikarską działającą przy XIII LO we Wrocławiu pod patronatem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Nowy zespół redakcyjny, z redaktor naczelną Aleksandrą Stasiak, już od startu daje dowód, że gazeta – ze względu na zakres tematyczny oraz wciągający i bezpośredni styl publikacji – nadal będzie cieszyła się powodzeniem. 

Wielu młodych ludzi uważa, że olimpiady naukowe nie są atrakcyjne, ponieważ chcąc osiągnąć sukces, trzeba podczas przygotowań przeczytać mnóstwo książek i poświęcić dużo czasu. Uczeń trzeciej klasy wrocławskiego Liceum nr XIII Jędrzej Koszyka zaprzecza stereotypom i pokazuje, że często kluczem do sukcesu jest zwykła ciekawość świata – pisze Karol Bugajski w artykule „Od Arktyki do Zamościa”. – Warto być wytrwałym i wykorzystywać każdą chwilę na rozwijanie swojej ciekawości – radzi laureat konkursu. – Wiem, że wiele osób odstrasza pisanie konkursowej pracy, ale to może być bardzo ciekawe. W tym roku na przykład odwiedziłem zamkniętą na co dzień wieżę ciśnień Na Grobli, co było dla mnie ekscytującym przeżyciem.

Czy warto mieszkać nad Odrą? Ależ tak! Znakomita kombinacja lokalizacji, infrastruktury i czynników przyrodniczych dają temu miejscu niezwykły klimat. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tej części Wrocławia. Wspaniale prosperująca i ciągle zmieniająca się okolica obecnie jest jedną z ciekawszych, a już niedługo stanie się jednym z ważniejszych fragmentów miasta – przekonuje Paweł Gołębiowski w tekście „Szum rzeki w wielkim mieście”.

Wiktoria Łabno w swoim felietonie apeluje: „Powróćmy do przeszłości!”. W dobie internetu coraz trudniej przekonać ludzi do wychodzenia z domu. Jeszcze kilka lat temu siedmiolatki spotykały się na podwórku, by jeździć na rolkach, rowerze czy bawić się w syrenki. Dziś bardzo mało dzieci wychodzi na dwór. Doszło nawet do tego, że rodzice zamiast bawić się ze swoimi pociechami, podstawiają im pod nos urządzenia elektroniczne. W szkole na lekcjach można zauważyć, jak wielu uczniów jest uzależnionych od komórek. Na przerwach też można zaobserwować sytuacje, gdy koledzy zamiast rozmawiać, wysyłają sobie SMS-y, a siedzą obok siebie. […] Nie chodzi już o sam fakt, jak ludzie spędzają swój wolny czas. Po prostu nie zauważamy, co się wokół nas dzieje. […] W weekend zamiast siedzieć w smartfonach lub komputerze zabierzmy rodzinę, przyjaciół na spacer po mieście, bo gwarantuję, że są jeszcze nieodkryte piękne miejsca, ciekawsze niż portale społecznościowe. Nawet zwykła rozmowa twarzą w twarz pozwoli ujawnić, jak piękny jest człowiek w środku, a nie przedstawi to internet.

Ponadto: teatr, sztuka, recenzja, zaproszenie na emocje na wrocławskim Torze Wyścigów Konnych, sport.

Warto przeczytać!



50 numer „Słowa”

To już 50 numer „Odrodzonego Słowa Polskiego”, które początkowo docierało jedynie tylko do Czytelników z województwa dolnośląskiego, później objęło zasięgiem także region opolski. 

„Jesteśmy gazetą niezależną od rządzących naszym krajem i bez znieczulenia poddajemy krytyce ich działania łamiące Konstytucję i prawo – pisze redaktor naczelny gazety Lesław Miller. – Tak więc polityce poświęcamy sporo miejsca. […] 

Ale nie tylko polityce, bo chcemy roić ciekawą gazetę dla wszystkich Czytelników. Nasi dziennikarze są ciekawi świata i wędrują po różnych zakątkach globu, co owocuje atrakcyjnymi korespondencjami zagranicznymi. Drukowaliśmy w „Słowie” teksty z  Niemiec, Czech, Węgier, Rumunii, Rosji, Litwy, Norwegii, Szwecji, Tajlandii. […] Nieobca jest nam tematyka historyczna, literacka, samorządowa, sportowa. 

Nasze dalsze plany? Robić coraz ciekawszą gazetę dla Czytelników, a nie taką, aby podobała się władzom. Jako niezależni możemy sobie na to pozwolić”.

W bieżącym numerze – jak zwykle – aktualne, cięte felietony, prezentacje gospodarnych gmin, relacje z ciekawszych imprez, humor, a także rozmowa z… Pierce Brosnanem – odtwórcą roli Jamesa Bonda.

Zachęcamy do lektury.

„Poradnik młodości” – premiera nowego spektaklu Wrocławskiego Teatru Tańca

29 oraz 30 września 2018 roku, o godz. 19.00 na Scenie na Świebodzkim we Wrocławiu odbędzie się premiera trzeciego już spektaklu Wrocławskiego Teatru Tańca pt. „Poradnik młodości”. Tym razem, oprócz tancerzy Teatru na scenie zobaczymy trzy Panie-Seniorki. Dziennikarze chcący otrzymać akredytację proszeni są o kontakt z Michałem Boberem (tel.+48 662 441 001, @: michal.bober@teatr.dance.

A o czym będzie spektakl? Istotą spektaklu jest podróż dojrzałych kobiet w świat przeżytej młodości. To jeden dzień z życia starszych kobiet, które nie uczestniczą już w pędzie dzisiejszego świata. Ich proste, codzienne czynności i rytuały przeplatają się z nostalgicznymi wspomnieniami. 

Punktem wyjścia do dramaturgii jest spojrzenie kobiety na umiłowanie młodości z przymrużeniem oka, która przejawia się w różnych aspektach poszukiwania sposobów na odzyskanie młodości.

„Młodość jest potwornie ciężkim przypadkiem i chyba nie ma nikogo, kto by z tego wyszedł bez powikłań” – Agnieszka Osiecka

Żyjemy w świecie kultu młodości: piękna, zdrowia, sukcesu, witalności. To ciągła moda na młodość i obsesyjne dążenie do jej utrzymania: zdrowego i pięknego ciała. A gdzie jest starość? Gdzie jest jej miejsce? Przecież to ona prawdziwa! Włosy i zmarszczki to kawałek naszej historii, której nie wolno się wstydzić. Dlaczego za wszelką cenę chcemy zatrzymać czas, który jest nieuchronny i dotyczy każdego bezwarunkowo?

W spektaklu „Poradnik młodości” dystansujemy się do tego trendu, próbując połączyć różne formy, i konwencje teatralne, a językiem przekazu jest ruch – język niewerbalny – nieograniczony w swojej sile i znaczeniowości. Będzie to także współpraca reżysera i choreografa przenikająca się wzajemnie, oraz spotkanie dojrzałych realizatorów z młodymi artystami. Spektakl skierowany jest do dojrzałego, jak i młodego odbiorcy.

Poradnik młodości” dystansujemy się do tego trendu, próbując połączyć różne formy, i konwencje teatralne, a językiem przekazu jest ruch – język niewerbalny – nieograniczony w swojej sile i znaczeniowości. Będzie to także współpraca reżysera i choreografa przenikająca się wzajemnie, oraz spotkanie dojrzałych realizatorów z młodymi artystami. Spektakl skierowany jest do dojrzałego, jak i młodego odbiorcy.

„Nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite”. – Witold Gombrowicz

REALIZATORZY

Reżyseria i dramaturgia – Tomasz Man
Choreografia – Bożena Klimczak
Scenografia i kostiumy – Anetta Piekarska-Man
Muzyka – W. A. Mozart
Koordynacja, produkcja i promocja – Michał Bober

ARTYŚCI WROCŁAWSKIEGO TEATRU TAŃCA

Paulina Woś
Karolina Szymańska-Rogalska
Jasiek Grządziela
Adrian Koszewski

SENIORKI

Kazimiera Bochyńska
Barbara Alicja Stankiewicz
Alina Puchalska

PATRONAT

Radio RAM
Radio Wrocław Kultura
Radio LUZ
Wrocławskie Centrum Seniora

PARTNERZY

Akademia Sztuk Teatralnych im. St. Wyspiańskiego we Wrocławiu
Akademia Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu

Wałbrzyski Magazyn Kulturalny

Jubileusz 40-lecia Filharmonii Sudeckiej

Elżbieta M. Kokowska, członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk oraz redaktor naczelna „Wałbrzyskiego Magazynu Kulturalnego” zachęca do lektury najnowszego wydania swojego miesięcznika.
W numerze jest wiele interesujących publikacji, w tym rozmowa
z Elżbietą Łaganowską, dyrektorką Filharmonii Sudeckiej, która mówi
o 40-leciu Filharmonii, trudnym remoncie sali koncertowej i nowym miejscu przechowywania „wrażliwej harfy”.

Zapraszamy do lektury.

Wałbrzyski Magazyn Kulturalny 3/2018